Dodaj do ulubionych

Wielkie żarcie Nowickiego. Buda przy drodze

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.11, 15:47
z tymi humorzastymi kelnerami to święta prawda!
Obserwuj wątek
    • Gość: pan Paździoch Myślałem, że pan grafoman umarł z przejedzenia IP: *.aster.pl 20.03.11, 19:36
      lub zabili go wkurzeni restauratorzy, a tymczasem - jakaż niespodzianka! - płodzi nadal swoje teksty, "szaszłyki-majstersztyki", równie ciężkostrawne jak potrawy, które z takim bólem serca i wątroby zjada tu czy tam.

      Ale dziś zasłużony plus dla pana grafomana: oto oprócz kelnerów, kucharzy, toalet i samego menu - doczepił się krzyża w knajpie. Czy to jakaś nowość, historyczny przełom w twórczości pana N., czy też zwyczajny koniunkturalizm, ogólna tendencja antyklerykalna?

      Ciekawe, ciekawe. Smacznego. Amen.
      • olaboga1111 Re: Myślałem, że pan grafoman umarł z przejedzeni 20.03.11, 22:09
        To już nudne że trzeba wieśnianina skomentować...


        Wojtuś, chłopie, ledwoś spod pługa oderwany a opisujesz wyjazd do Przegorzał jakbyś rednecków w Alabamie odwiedzał. Weź sobie daj z miesiąc wstrzymania z pisaniem i poczytaj może jakąś dobrą książkę a może zobaczysz że twoja pisanina nadaje się tylko do onetowych komentarzy.


        Komentuje bo chciałbym czasem poczytać ciekawe recenzje....kogoś z klasą a nie tego literackiego nowobogackiego.
    • Gość: orom kim jest ten nowicki ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.11, 22:48
      to jest naprawde zalosne ze raczy sie nas nedzna lektura jakiegos sfrustrowanego grafomana ktory swoje fobie wyladowywuje piszac takie artykuly probujac dopiec kazdemu jak tylko sie da.
    • Gość: mariusz Wielkie żarcie Nowickiego. Buda przy drodze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.11, 23:07
      Zgadzam się w całej rozciągłości, jedzenie stołówkowe a obsługa jak w barze kolejowym. Ani sam się nie wybieram ani nikomu nie polecam.
    • Gość: art mylisz gosciu czasy!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.11, 06:28
      tamta srebrną góre prowadził bodajże Pan Skibinski-dziś są inni własciciele, jak chcesz gosciu popróbować żarcia u tego samego własciciela-idż do Sosnowskich [gdzie też stało sie w kolejce po wolne miejsca[ do Orbitu na róg wrocławskiej, albo do Banasia na Wawel, co do matjasów na Krupniczej dostawy są bodajże w czwartki [ale cholera zapomniałem, własciciel Piotr ma przy rybkach napisane kiedy świeże przyjeżdżają], a co do reszty-zgadza sie!!
      • Gość: kosmonauta Orbit? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.11, 11:45
        Orbit to już nieboszczyk, zawsze pusto, nikt już chyba nie chodzi do tego skansenu...
    • Gość: wściekłymieszczuch Wielkie żarcie Nowickiego. Buda przy drodze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.11, 09:28
      "Przed knajpą stoją samochody, bo inaczej niż samochodem nie da się tu dostać."

      To miała być ironia? A może p. Nowicki brzydzi się autobusami? 5 linii tam jeździ z Salwatora.

      A może po prostu p. Nowicki nie wie, że po mieście swoje szacowne 4 litery można komunikacją miejską przewieźć? To może być wyjaśnienie problemu nadmiernego ruchu samochodowego w mieście - część mieszkańców nie zdaje sobie sprawy z istnienia komunikacji publicznej!
      • jop Re: Wielkie żarcie Nowickiego. Buda przy drodze 21.03.11, 16:16
        Mnie by się nie chciało tłuc podmiejskim autobusem do knajpy na przedmieściach.
        • Gość: Mieszczanin kRK a stateczek spod Wawelu lub z Tyńca, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.11, 13:39
          i to już 150 lat temu! a kolejka z Salwatora, nie pamiętacie? tak właśnie się jeździło a nie "samochód, bo tylko bogaci mieli"... A dorożkami z Rynku na majówki...
    • Gość: Raf Wielkie żarcie Nowickiego. Buda przy drodze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.11, 13:15
      No fakt, że pare lat temu wstąpiłem i potwierdzam ogólny niski poziom. Można na głodnego zjeśc i jechać dalej. Skoro Pan Wojtek pisze o kuchni to zapewne w wydaniu pójść ze znajomymi czy rodziną i dobrze zjeść niedzielny obiadek czy zaprosić gości. Do tego sie nie nadaje ta knajpa to nawet widać od razu. A frytki i placki to można zjeść wszędzie, także tam. Tylko po co pisać artykuł o knajpce która nie aspiruje do miana przywoitej? Prosze obnażać pozerów.
    • Gość: szymek Wielkie żarcie Nowickiego. Buda przy drodze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.11, 15:12
      Nie jestem tylko przekonany - czy to tam jeździli nowobogaccy krakowianie w latach rozkwitu kapitalizmu. Co do reszty - wrażenia miałem nawet gorsze niż autor. W szczególności kolorowane kolumny w środku - coś w stylu pomieszania Akropolu z Krupówkami. Estetyczny koszmarek.
      A jak jedzenie w zamku ?
      • jop Re: Wielkie żarcie Nowickiego. Buda przy drodze 21.03.11, 16:14
        >Nie jestem tylko przekonany - czy to tam jeździli nowobogaccy krakowianie w latach rozkwitu >kapitalizmu.

        Tak, tam też. Poza tym jeszcze był Orbit, pseudochińska knajpa na Kurdwanowie, trochę później Almayer w Rynku. A jak ktoś chciał naprawdę zaszpanować, to jeździł do Nowiny w Głogoczowie.
        • Gość: bielany Re: Wielkie żarcie Nowickiego. Buda przy drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.11, 22:17
          no tak, Cicerone Pana Wojciecha pomyliła się tutaj o jakieś 15 lat, złoty wiek SG to koniec lat 70-tych, wtedy Skibińscy prowadzili też Spatif (taka knajpa - jak nazwa wskazuje dla badylarzy i taksówkarzy Panie Wojtku;-) na pl. Szczepańskim)...ale co tam ... i tak nie wie o czym piszę
      • Gość: nocnymarek Re: Wielkie żarcie Nowickiego. Buda przy drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 06:32
        Tutaj chyba sie pomyliłes z zamkem na gorze, w SG nie ma kolumn...
      • Gość: wężykiem Jasiu Re: Wielkie żarcie Nowickiego. Buda przy drodze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.11, 17:36
        w jakim zamku... ????
    • Gość: Nigdy więcej Wielkie żarcie Nowickiego. Buda przy drodze IP: *.filg.uj.edu.pl 25.03.11, 14:58
      Prawda, knajpa beznadziejna; jedzenie nieświeże, przesolone, smażone na starych tłuszczach. Obsługa gburowata; ogólnie niezbyt czysto. Byłem raz - pierwszy i ostatni. Być może kucharzem jest mechanik ze wspomnianego warsztatu samochodowego, to tłumaczyłoby te dziwne tłuszcze....
      Warto wspomnieć, że podają tam łososia w panierce jak do schabowego...zgroza.
      • Gość: Kucharz Do Pana Nigdywięcej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.11, 11:26
        Pracowałem lata całe temu w Srebrnej Górze i jestem pewien że mija się Pan z prawdą. Żaden mechanik, szewc ani nawet literat nic by tam nie pomógł, bo niejeden kucharz nie dawał rady.... Jeśli wie Pan o czym mówię to w niedzielę wydawało się tam po 500 obiadów a la carte - nie licząc imprez - (teraz chyba jeszcze więcej), a jeszcze statkiem potrafiło przypłynąć kilkadziesiąt naraz. Bywało nas 4-5 na zmianie (i zapewniam Pana że całkiem nieźle znających ten fach) a była tabaka... Z tego co Pan napisał to prawdziwe może być jedynie "przesolone", bo wszysko inne to bajeczka... A łosoś w panierce od schabowego to wytwór Pańskiej bujnej fantazji. Kłaniam się nisko.
    • Gość: mikusia Re: Wielkie żarcie Nowickiego. Buda przy drodze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 14:43
      bardzo niesprawiedliwa i ziejąca brakeim dystansu i kultury recenzja, oobek wracaj!!!
    • Gość: Mieszczanin KRK A ja lubię Srebrną Górę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.11, 13:26
      i chyba jestem tym krakowskim mieszczaninem, który tam czasem przesiaduje. Nie pochylam się najczęściej nad plackami z gulaszem i warkoczami wieprzowymi (przyznam ze wstydem że dopusciłem się świętokradztwa i też kiedyś spałaszowałem;-). Jadam pstrąga pospolicie usmażonego o smaku ryby słodkowodnej, czasem sandacza (poważnie już pisząc zacnego). Mieszczka krakowska Moja Małżonka pochłania sałatki albo polędwice z grilla i się nie uskarża. A najbardziej już lubimy usiąść w sympatycznym ogródku nad Wisłą i gapić się na wzgórze Srebrnej Góry i zapomnieć o pilnowaniu dzieciaków, które demolują huśtawki lub plac zabaw. Takie tam małe pospolite przyjemności i więcej nie oczekujemy...


      Co do historii miejsca dzielnicy, majówek bielańskich i rozważań socjologicznych n/t dawnych gości tego miejsca i okolicy - proponowałbym poczytać pogooglować albo zapytać bardziej zorientowanych...
    • Gość: gość Restauracja Srebrna Góra. Buda przy drodze IP: *.devs.futuro.pl 15.10.12, 13:06
      Byłem tam wczoraj na chrzcinach.Bród smród i ubóstwo.Tragedia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka