Dodaj do ulubionych

Małopolska może wygrać z wielką wodą

IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.11, 17:32
O czym ta mowa odkrywcza pana Marszałka Sowy - od lat Urzędy Gmin wydają decyzje o pozwoleniu na budowę domów mieszkalnych na terenach zalewowych , niemal w korytach rzek i potoków górskich , np Gmina Mszana Dolna - potok Kasinka. Na terenach górskich największa wielka woda katastrofalna pojawia się nagle panie Marszałku a decyzje zabudowy pana samorządowców są zaprzeczeniem pana zamiarów i zdrowego rozsądku.
NIE dla debaty - TAK dla natychmiastowego działania .
Obserwuj wątek
    • Gość: krakauer tak - dla małej retencji IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.11, 18:29
      Panie Marszałku !

      proponuje aby przeznaczył pan dodatkowe pieniądze na narodową kryptę lub na kolejny gmach tak potrzebnego Małopolanom muzeum, proszę się nie silić na namawianie ludzi do rezygnowania z prawa do zycia tam gdzie się osiedlili.
      20 lat bezładu planistycznego, totalnej samowoli i złego planowania w gminach, powiatach i w pana województwie daje taki właśnie efekt jaki mamy dzisiaj. Zabudowa w Małopolsce jest jak białe fasolki rzucone na zieloną łąke - wszędzie są domy, domki, domostwa - pomału przypomina to ... strefę gazy ... niestety - jest pan za to jako samorządowiec odpowiedzialny i powinien pan za niedopatrzenia i brak umiejętności planowania strategicznego odpowiedzieć za to politycznie i przed trybunałem stanu - ale spokojnie nic panu tu nie grozi albowiem my Polacy nie jesteśmy jak powiedział pana partyjny kolega Tusk - aniołami ...
      Dlatego zamiast próbować odwrócić wodę kijem proszę poszukać konkretnych rozwiązań - NIE SŁYSZAŁ PAN O PROGRAMIE MAŁEJ RETENCJI WISŁY (POLSKI) Z LAT 70 TYCH ????? proszę wrócić do tej ideii - w skrócie - każde gospodarstwo rolne, każde pole powinno mieć mały zbiornik wodny (wszedzie gdzie to jest dogodne) - tak aby móc magazynować deszczówkę z okresu nadmiaru wody na okres suszy. Do XVII wieku Małopolska stała na małej retencji - nasi wielcy pradziadowie - dzielni i dumni Zachodni Słowianie zwani sami przez siebie Sarmatami potrafili ... no ale pan niestety nie potrafi Pani marszałku, a szkoda bo sprawia pan wrażenie państwowca i człowieka któremu zależy na tym czym się zajmuje.
      Proszę przemyśleć swoje postulaty, ale obawiam się - że niestety nie bezie innego wyjścia - ludzie w małopolsce będą żyli z widmem przymusowego wysiedlenia i porzucenia domu - na wypadek powodzi .... ale co to za życie !!!!!!!
      Powodzenia Panie marszałku - nie ma pan wsparcia legionów krakauerów !
      • Gość: Obywatel Re: tak - dla małej retencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.11, 21:42
        Retencja to dobry pomysł, ale też kosztowny a pieniędzy nie ma a przeznaczonych na "kościół" święty i powszechny naruszyć nie można. Dlatego mam pomysł mniej kosztowny a bardziej skuteczny. Należy pójść drogą posłów, którzy pokazali już wcześniej co należy robić w chwilach trudnych i niebezpiecznych. Modlili się o deszcz, modlili się, jak był nadmiar deszczu a teraz można w Sejmie uchwalić (ustawowo) obowiązkowe modły przez wszystkich Polaków w chwilach trudnych a PamBók napewno nie zostawi tego bez reakcji oczekiwanej przez ten katolicki Naród. Dlatego Pan Marszałek zamiast ryzykować rozwiązania niepewne, powinien zaapelować do posłów z kato-prawicy o przemyślenie mojego pomysłu, którego skuteczność napewno będzie większa od innych i tańsza.
        • Gość: Leccinum Re: tak - dla małej retencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.11, 10:20
          Mała retencje zapewniają bobry, ale chłopi najchętniej by je potraktowali widłami bo spiętrzona woda zalewa im łąki. Te łąki były jednak kiedyś podmokłymi terenami i dla dobra ogółu takimi powinny ponownie zostać.
      • Gość: Maciek Re: tak - dla małej retencji IP: *.motorola-solutions.com 26.03.11, 22:38
        Ale ci ludzie sami sie tam chcieli budować wiec niech ich zalewa do jasne cholery

        powinno byc tak z powinny byc kilka kategorii gruntów -
        A - zalewane srednio i czesciej niz 2 lata.
        B zalewane co 2-5 lat
        C zalewane od 5 - 10 lat
        D zalewane raz na 10 - 50 lat
        klasa 0 - nie ma mozliwosci zalania

        wymagac przy pozwoleniu na budowe papieru jaki to rodziaj ziemi i oswiadczenei ze sie jest swiadomym ze państwo nie pomoze.
        Ubezpieczyciele odrazu przestali by ubezpieczac czesc z tych domów.

        jak ktos chce sobie wybudować na prywatnej działce dom to nie wolno mu bronic ale jasno stawic ze jak bedzei trzeba cos zalac to własnie on bezdzie zalany.


        no i robienie prostopadłych wałów tak jak woda przyjdzie to zalewa sie jakąs czesc obszaru ale nie rozlewa sie to dalej.
    • Gość: piotr k Małopolska może wygrać z wielką wodą IP: *.compower.pl 26.03.11, 19:22
      Wypowiedź Marka Sowy wskazuje, że rozwiązaniem jest więcej regulacji, urządzeń wodnych wałów, itp. Nie tędy droga - w Europie odchodzi się już od tego systemu. Budownictwo (wbrew przepisom i zdrowemu rozsądkowi) wkracza na tereny zalewowe, z rzek robi się kanały, a naturalne poldery (bagna, doliny rzek) osusza się bądź odcina od wałami od dolin rzek. Marek Sowa, popiera właśnie te działania - regulacyjne i przynoszące więcej strat (ludziom i przyrodzie). Kiedy wreszcie nauczymy się działać inaczej?
      • Gość: pokorny Re: Małopolska może wygrać z wielką wodą IP: *.dynamic.chello.pl 26.03.11, 19:32
        jego wypowiedź - ? - przecież jemu to napisano ... on poprawił ewentualnie i podpisał w teczce i z prasowego poszło - nie bądź naiwny.
        ale fakt faktem - marszałek jest już bezsilny i mimowolny jeżeli odwołuje się do ludzi !
        • Gość: Gajowy Trzym sie pżejmować? IP: 77.236.16.* 26.03.11, 19:39
          Pżecierz woda spływa do Bałtykó....
      • Gość: gregor Re: Małopolska może wygrać z wielką wodą IP: *.compower.pl 27.03.11, 12:47
        Pan Marek Sowa jest idiotą. Właśnie takie działania o jakie się doprasza (melioracje terenów podmokłych i regulacje rzek) przyczyniają się do zwiększenia zagrożenia powodziowego, szczególnie w przypadku powodzi wywołanych przez deszcze nawalne. Z prozaicznego powodu - przyspieszają spływ wód opadowych. Co nie jest zaletą. Im więcej wody odprowadzimy z dorzecza w krótszym czasie tym większą falę powodziową będziemy mieli na Wiśle. I nie pomogą wały ani zbiorniki zaporowe. Notabene zbiornik w Świnnej Porębie reklamowany jako najważniejsza inwestycja ppow w dorzeczu Wisły ma marginalne znacznie dla ochrony powodziowej Krakowa - zabezpiecza tylko niewielki procent dorzecza. W czasie tzw wody stuletniej zmniejszy wysokość fali powodziowej o dosłownie parę cm. Niestety w Polsce wciąż jest silny mit skuteczniej ochrony ppow realizowanej środkami hydrotechnicznymi. W zachodniej Europie od tego się odchodzi uważając ją za nieskuteczną i bardzo kosztowną. A my znów daleko za murzynami. I dlatego nic się w tym temacie nie zmieni. Urzędnicy będą dalej pozorować działania a nie realnie działać. Skoro nie potrafiliśmy od dwóch dekad (mimo kilku wielkich powodzi w tym czasie) rozwiązać problemu zabudowy terenów zalewowych to o czym my gadamy? Wykup terenów pod poldery zalewowe czy odtworzenie naturalnych obszarów zalewowych to są działania o wiele trudniejsze...
        PS Mała retencja pomoże w nawodnieniu obszaru ale nie rozwiąże problemu wielkich powodzi, tu trzeba systemowych rozwiązań na znacznie większą skalę. A najpierw niech nasi rodzimi "specjaliści" od gospodarki wodnej zaczną jeździć na szkolenia w zakresie problematyki ochrony ppow na zachód Europy bo pod pod względem koncepcyjnym to myśmy się zatrzymali na etapie Gierka. Za ostatnie powodzie w dużym stopniu odpowiadają właśnie technokraci z regionalnych zarządów gospodarki wodnej. Czy też by ich nazwać po imieniu: hydrotechniczne szkodniki. Kompletnie zdewastowali system rzeczny i są tego efekty.
        • Gość: Leppiej Racja: zabudowa hydrotechnicza=powodzie IP: *.cust.telecolumbus.net 27.03.11, 13:19
          Co do regulacji sprawa jest oczywista. Powinno to byc traktowane jako sabotaz i zamach na mienie. Dobrze zaplanowana retencja teoretycznie moze spelniac role przeciwpowodziowa, ale tylko w wypadku, gdy jest zarzadzana spojnie dla calego dorzecza. W przeciwnym wypadku na dwoje babka wrozyla - moze pomoc, moze zaszkodzic. Z tym drugim przypadkiem mielismy do czynienia w dorzeczu Odry w 97 roku. Zbiorniki na Nysie Klodzkiej przytrzymaly fale na tyle dlugo, ze idealnie spotkala sie ona z fala na Odrze. Gdyby ich nie bylo, fale kulminacyjne rozminelyby sie i skala zniszczen we Wroclawiu bylaby mniejsza.
    • urbanizm Małopolska może wygrać z wielką wodą 26.03.11, 21:29
      Szkoda, że w Polsce planowanie przestrzenne się nie przyjęło...
    • Gość: ciekawy Spalarnia śmieci na terenie zagrożonym powodzią IP: *.ip.netia.com.pl 26.03.11, 21:54
      w Krakowie, to przykład prawidłowej polityki przeciw powodziowej? Śmieci popłyną do Bałtyku?
    • Gość: Maciek Gratuluje Panie Marszałku IP: *.motorola-solutions.com 26.03.11, 22:43
      Ludzie nie narzekajcie tylko może pochwalcie ze koles zaczął cos w tym temacie robic.

      prawda jest taka ze debata publiczna jest konieczna nie mozna z nienacka przyjsc i pwowiedziec tu bedzie polder musimy państwa wysiedlic a tak bedzie w wielu miejscach - nie jestesmy Chinami.

      spokojnie trzeba to zaplanowac kadencja zaczyna sie i takich zmian nie zrobi sie w nawet 4 lata ale mozna zacząć.

      wiec gratuluje tego ze kots zaczyna. ale cytujac klasyka poznamy kto zacz jak zobaczymy jak kończy ;-)

      zreszta uważam ze nie robienie kanału ulgi w krakowie (co ogłosił Majchrowski) to duzy błąd i zobaczymy jak duzy kiedy popłynie most dębnicki a to kwestia czasu tylko.
      • Gość: krakauer Kanał tak! IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.11, 04:09
        Kanał to doskonały pomysł także ze wzgledów turystycznych ! naprawdę dałoby to krakowowi pewien powiew świeżości.
        Niech się stanie kanał.
        • Gość: Łobziak Tia, zrobienie z Dębnik wyspy to rozwiązanie IP: *.noc.fibertech.net.pl 27.03.11, 08:23
          Przypomnę - kanał ulgi miał się kończyć na ujściu Wilgi za hotelem Forum, a zaczynać na wysokości Przegorzał. Nie ma sensu wydawać miliarda złotych by zabezpieczyć jeden most Dębnicki. Za 10% tej kwoty można go przebudować, a za pozostałe pieniądze wykupić tereny zalewowe przed Krakowem.
          • Gość: krakauer Dębniki - 2 ga polska wyspa (po Wolinie) IP: *.dynamic.chello.pl 27.03.11, 10:42
            Każde rozwiązanie na jakie rząd tuska da kasę trzeba zrobić. Trzeba podwyższyć most a dodatkowo wybudować kanał ulgii i wykupić tereny przed krakowem (a od tego jest właśnie Pan marszałek Sowa).
            Niestety naiwność naszej klasy politycznej z PO skłania ją bardziej ku wydatkowaniu kasy na krypty dla kościoła katolickiego i proszenia ludzi żeby się czegoś wyrzekli na rzecz powodzi - niż do rozsądnego planowania.
            PO i Nawara rządzą regionem od początku jego istnienia. niech pan marszałek ROZLICZY personalnie osoby odpowiedzialne za:
            1. planowanie przestrzenne a raczej jego brak
            2. ochronę przeciwpowodziową

            tylko wówczas pan marszałek - będzie wiarygodny
            • Gość: Łobziak Nawet jeśli rozwiazanie jest bezsensowne IP: *.noc.fibertech.net.pl 27.03.11, 20:11
              i zamiast chronić stwarza dodatkowe zagrożenie?!
            • Gość: m Re: Dębniki - 2 ga polska wyspa (po Wolinie) IP: *.dynamic.chello.pl 29.03.11, 10:23
              akurat marszałek nic nie ma do planowania przestrzennego
    • guru133 Wnioski bardzo celne, zwłaszcza te dotyczące 27.03.11, 21:15
      wyznaczania terenów zalewowych i zakazu ich zabudowywania oraz utrzymywania przez ludność w należytym stanie obiektów małej retencji, więc czas kończyć gadanie, tylko brac sie do pracy. Zarówno legislacyjnej, jak i konkretnej w terenie. Dodałbym jescze zakaz bezmyślnej, rabunkowej dewastacji lasów, nawet jeżeli sa to lasy prywatne, bo ich stan w znaczacy sposób wpływa na szybkość i wielkość spływu wody w terenach gorskich.
    • Gość: Piotr Romaniewski Małopolska może wygrać z wielką wodą IP: 149.156.52.* 28.03.11, 08:02
      Ta... Pan Sowa mów: kup se ponton!!! A zaporę dla Krakowa to już 50 lat budowy "jubileusz" obejdziemy?
      • chn506 Re: Małopolska może wygrać z wielką wodą 28.03.11, 08:51
        Pan Sowa nie rzadzi od piedziesieciu lat !
    • Gość: fiwi0 Małopolska może wygrać z wielką wodą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.11, 13:04
      Może zamiast kosmicznych kosztów kanału ulgi ,miedzy łaczanami a tyńcem podczas zamiast remonty wybudować wały nie w odłoegłosci 100m jeden od drugiego ale 300m lub 500m wisła się rozleje popłynie wolnie i nie tak spiętrzona? Czy ktoś z tu obecnych zadał sobie trud przepłynięcia Wisła od Łącan do tyńca .Ja tak i na podstawie obserwacji dzielę sie wnioskiem.Oczywiscie rolny do zalania jak najbardziej ,ale musi być większy obszar niż w tyńcu powyżej 1000ha powierzni aby odczuć to poniżej.
      Co do budowy to moze raczej ,zamiast zakazów - najzwyczajniej budować obiekty i domy odporne na zalanie na SŁUPACH ,PALACH jak to ma miejsce w krajach o dużych opadach i wachaniach sezonowych wód strefy tropikalnej? Politycznie dla radnych jest to łatwiejsze do przyjęcia i Pan wojewoda nie musiałby korzystać ze swojej władzy narażając się na protesty włascicieli gruntów budowlanych.Wielu ludzi utrzymałoby swój majątkowy status . Infrastrukturę też można zaprojekktować i wykonac tak aby nie ulegała destrukcji .Oczywiscie mowa o nowych instalacjach ,stare niestety ptrzeba by stopniowo przebudowywać .Dotyczy to miejsc gdzie woda zalewa ,ale nie przy samym głównym nurcie.
    • Gość: Gość Premier kazał wszystkim POwcom pisać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.11, 20:18
      Zamiast do roboty, to do pisania się wzięli. Zatrudnił parę pijarowców w miejsce zwalnianych urzędników i pisza epistoły. Oczywiście do jedynie słusznej gazety!
    • archimago7 Zalesić z powrotem góry i doliny. 01.04.11, 08:24
      Wielu komentatorów poruszało zagadnienie braku planów miejscowych.
      Możemy za to podziękować rządom debili z SLD, które zrobiły w planowaniu taki bajzel, że do tej pory trwa walka o zabudowę wszystkiego co się da przy pomocy tzw decyzji WZ, a plany miejscowe ma niewielka powierzchnia kraju.
      Jeśli chodzi natomiast o sprawy zabezpieczenia przed powodzią, to niewątpliwie trzeba zrobić cały szereg rozmaitych i wielokierunkowych działań :
      -Na pewno zalesienie wszystkiego co się tylko da. Przy okazji złapie się ten CO2, co to niby przyczynia się do ocieplenia klimatu i nie trzeba będzie płacić UE kretyńskiej kontrybucji.
      -Na pewno poldery, ale z regulowanym dopływem i odpływem wody ( czyli bez wysadzania ,wiszących na wałach koparek i innych pierdół).
      -Na pewno mała retencja i w miarę możliwości przebudowa "rzek rynien" do możliwie największej szerokości.
      -Na pewno przebudowa mostu Dębnickiego i jego podniesienie umożliwiające prawdopodobnie przy okazji zrobienie węzła dwupoziomowego przy "Jubilacie" i być może po drugiej stronie.
      Najważniejsze w tym wszystkim jest, żeby wody w efekcie nie brakowało, ani też okresowo nie robiła nam kuku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka