Dodaj do ulubionych

Biletowa rewolucja w komunikacji - niepewna

IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.11, 08:27
Samochodem na LPG jest już niewiele drożej niż mpk
trasa Prokocim - Rondo Barei

tramwaj 9 + przesiadka na rodzie Grzegórzeckim na jakiś autobus co tam jedzie

trasa - 12km (dane z gps)

mpk - 3,10 zł + dojscie na przystanek 9 + czekanie na rondzie Grzegórzeckim + dojście z przystanku do celu podróży + tłum w autobusie (w tramwaju nie)
Nie jeżdżę codziennie więc nie opłaca mi się kkm.

auto:

Fiat, 1,4 z LPG, zużycie 11,5 l/100 (srednia z 2 miesiacy)

12 km "kosztuje" 1,38 l LPG - czyli 3,59 zł (licząc lpg za 2,60/l)

Za jazdę własnymi 4 kółkami płacę 49 groszy więcej niż mpk - bez czekania, tłoczenia się w autobusach

dodatkowo - jest bezpośredni autobus przyspieszony czyli 522, ale z przyczyn nieznanych nie zatrzymuje się na przystankach Rondu Młyńskie i Olsza II. Paranoja!

Jakby się tam zatrzymywał to bym nim jeździł - 2,50 to już znacznie taniej niż autem.

Mamy podobno najlepszą komunikację.


pozdrawiam,

noone



Obserwuj wątek
    • Gość: Bogumił Re: Biletowa rewolucja w komunikacji - niepewna IP: *.futuroexito.pl 28.03.11, 08:44
      "12 km "kosztuje" 1,38 l LPG - czyli 3,59 zł (licząc lpg za 2,60/l)"

      licząc tylko zużycie paliwa, może i tak to wyglądać, teraz dolicz: amortyzację, ubezpieczenie, serwis, że kosztach zewnętrznych typu: hałas, wypadki, drgania, zanieczyszczenie środowiska nie wspomnę ;)

      "> dodatkowo - jest bezpośredni autobus przyspieszony czyli 522, ale z przyczyn ni
      > eznanych nie zatrzymuje się na przystankach Rondu Młyńskie i Olsza II. Paranoja"

      taka jego istota - po to jest przyspieszony żeby wszędzie nie stawać, proste?

      co do artykułu:
      radnym już dziękujemy za manipulacje przy taryfach... pokazali, co potrafią jesienią ubiegłego roku...
      • Gość: noone Re: Biletowa rewolucja w komunikacji - niepewna IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.11, 18:31
        @Bogumił -

        Koszty amortyzacji są i będą - pokazałem różnice w cenie mpk a auta na lpg.
        Jak zostawię auto pod blokiem i pojadę tramwajem + autobusem, to koszty amortyzacji niewiele się zmniejszą! A ja nie tracę czasu na dojście do przystanku, czekanie, tłoczenie się (w autobusie - w tramwaju nie).

        I masz rację - też dziękuję radnym za mieszanie.

        noone


    • Gość: Cynik Biletowa rewolucja w komunikacji - niepewna IP: 78.133.245.* 28.03.11, 09:04
      Czy tego Jaśkowca już totalnie popieprzyło? Kolejne bilety zniżkowe ważne tylko w określonym przedziale czasowym? Ja pier...lę. To może jeszcze bilet z 60% dopłatą miasta dla młodych matek w wieku 17-21 lat o nazwiskach zaczynających się na spółgłoskę, ważny każdego dnia od 9 do 13 i od 17 do 17:15, poza przerwą od 10 do 12 we wtorki i od 11 do 13 w każdą trzecią środę miesiąca?

      RADNI, WEŹCIE SIĘ DO NORMALNEJ ROBOTY! RÓBCIE TO, NA CZYM SIĘ ZNACIE! Wciskajcie guziki od głosowania, a myślenie o taryfach przewozu zbiorowego zostawcie ZIKITowi. Od tego jest.
    • Gość: gość Re: Biletowa rewolucja w komunikacji - niepewna IP: *.tl.krakow.pl 28.03.11, 09:17
      Ale o policzeniu ile kosztuje cię eksploatacja, olej, opony i naprawy to już zapominasz.
      Komunikacja Miejska zawsze będzie tańsza od skarbonki zwanej autem.

      TAK DLA ZMIAN TARYFY, TAK DLA PODWYŻKI!
      • gieekaa Re: Biletowa rewolucja w komunikacji - niepewna 28.03.11, 10:18
        Tyle że samochodu nie kupuje się tylko do jazdy po mieście. Często dojeżdża się nim do pracy pod miastem, na wypady weekendowe, na grubsze zakupy, do rodziny. Więc tak czy siak ponosi się stałe koszty. Ale jeśli bilet miejski będzie drogi to kierowca który ma samochód, nawet przy drogim paliwie, będzie wolał wsiąść w samochód zamiast podjechać tramwajem kilka przystanków.
    • gieekaa Bukmacherzy 28.03.11, 10:09
      Czy można gdzieś obstawić jak będą wyglądały przychody po podwyżce? Bo ja w ciemno postawię 100 zł że spadną.
      Ciekawe czy ktoś robił porównanie cen komunikacji miejskiej do innych miast ale nie polskich tylko zagranicznych? Bo u nas dominuje ten sam typ myślenia. Jak to jest w krajach cywilizowanych? Np. ile kosztuje bilet w miastach o porównywalnej wielkości w Niemczech, Francji czy Wlk. Brytanii? Ale sama cen nic nie powie więc przeliczyć ile litrów benzyny można kupić za taki bilet. Ile % płacy stanowi taki bilet.
      Kilka lat temu pojawił się pomysł by busy dojeżdżały tylko do granic miasta i ludzie stamtąd mieli przesiadać się do komunikacji miejskiej. Pomysł upadł? W przypadku busów połowa ceny biletu to najczęściej jazda po mieście. Więc pasażer nie odczułby tej zmiany (poza koniecznością przesiadki) a miasto uwolniłoby się od busików.
      • dixtar74 Re: Bukmacherzy 28.03.11, 10:50
        To wskaż jeszcze, proszę, miejsca na granicach miasta dysponujące infrastrukturą umożliwiającą zatrzymywanie się tych busików, żeby pasażerowie mogli się przesiąść do MPK. Na początek polecam Al. 29 Listopada...
        • gieekaa Re: Bukmacherzy 28.03.11, 11:03
          Jak wspomniałem ten pomysł ma kilka lat i jeśli się nie mylę w miastach na "zachodzie" się sprawdził. Dlaczego nie ma takich miejsc należy zapytać rządzących, może coś wymyślili?. Zresztą "obrzeże miasta" to pojęcie dosyć szerokie. Może to być nawet w polu byle by był łatwy dojazd samochodem i dobre połączenia komunikacji miejskiej.
      • dixtar74 Re: Bukmacherzy 28.03.11, 10:57
        A, i gwoli konsekwencji, również jakieś miejsca parkingowe dla tych, który busikiem mieszczącym od 20 do 50 osób nie dojeżdżają z poza Krakowa, tylko wybierają swój prywatny transport (i jadą nim najczęściej w pojedynkę), bo to oni przede wszystkim tworzą mega korki.
      • Gość: Bartosz Klimek Re: Bukmacherzy IP: *.deltavista.pl 28.03.11, 13:31
        Z doświadczenia mogę powiedzieć, że w wartościach bezwzględnych cena jednorazowego biletu w dużych miastach zachodniej Europy jest ok. 2-4 razy wyższa niż w Krakowie (waha się w okolicach 1-2 EUR) . Ceny paliw są porównywalne, płaca średnia - przypuszczam - oscyluje w przedziale 2000-4000 EUR, czyli znów mamy czynnik ok. 2-4. Generalnie chyba nie można powiedzieć, że w stosunku do zarobków jakoś drastycznie odbiegamy od Zachodu, a trzeba wziąć pod uwagę, że wiele kosztów związanych z komunikacją (paliwo, części zamienne, prąd, budowa infrastruktury) jest zbliżonych w wartościach bezwzględnych do tych zachodnioeuropejskich.

        Stanowczo nie zgadzam się, że pasażer busa nie odczuje przesiadki na komunikację miejską! Po pierwsze, busy są zwyczajnie szybsze niż autobusy i tramwaje, co mogą potwierdzić również krakowianie, którzy nierzadko z nich korzystają. Wyjątkiem są trasy, gdzie są korki i linia tramwajowa, ale tylko wtedy, gdy korek jest duży. Po drugie, busy musiałyby być dobrze zsynchronizowane z komunikacją miejską, żeby przesiadka była szybka. Ewentualnie musi odbywać się w miejscu dobrze skomunikowanym, gdzie jest spora częstotliwość kursów komunikacji miejskiej. Po trzecie, byłoby to rozwiązanie cenowo niekonkurencyjne. Po czwarte, nikt nie lubi przesiadek, również krakowanie, którzy ostro protestują przy niekorzystnej reorganizacji siatki połączeń.

        W miastach zachodniej Europy problemu busów nie ma, bo ludzie z przedmieść są na tyle zasobni, że nie wiedliby do czegoś takiego - zawsze wybiorą swoje auto. Żeby powstrzymać ich przed wjazdem do miasta, na obrzeżach robi się P&R z przesiadką na metro lub kolej miejską. Nie zawsze to działa, o czym wie każdy, który był w Rzymie w godzinach szczytu...
      • Gość: zas Re: Bukmacherzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.11, 22:46
        Pasażer zawsze będzie toczył bój o tani bilet, takie jego prawo, ale że radni rżną głupa, niby że nie znają kalkulacji kosztów i wpływów, bo oczywiście o wspomaganiu budżetowym komunikacji nie będą debatować - to już jest groźne. Nawet bardzo. Kalkulacje są robione na poważnie, z odniesieniem także i do doświadczeń innych miast. Opór radnych nie może mieć dobrych skutków dla mieszkańców, bo do przeszłości odejdzie stosunkowo dobra pozycja komunikacji Krakowa na tle innych miast. Wcześniej czy później będą musiały pójść cięcia kursów czy linii, co może rozpocząć proces głębszej destabilizacji komunikacji, bo obecna równowaga jest nader krucha. A upadek komunikacji publicznej może oznaczać tylko spotęgowanie korków samochodowych. I potem bardzo kosztowne naprawianie sytuacji, oczywiście kosztem innych obowiązków miasta. Czy rada miasta, z przebiegłym Stawowym i nadambitnym Jaśkowcem, została wybrana do pogrążania tego grodu?
    • Gość: FA Kraków A gdyby transport był bezpatny? IP: *.pomorska.net.mcg.pl 28.03.11, 10:11
      fakrakow.wordpress.com/2010/09/16/a-gdyby-transport-byl-bezplatny/
    • peter.hound Biletowa rewolucja w komunikacji - niepewna 28.03.11, 10:27
      Uważam, że taki bilet powinien przysługiwać wyłącznie najuboższym emerytom i rencistom - twierdzi radny Jaśkowiec.
      Emeryci i renciści są dużo biedniejsi od rzeszy studentów, którym przysługują zniżki. Więc czy to na pewno dobry pomysł?
      • Gość: ki peter.hound napisał: IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.11, 12:12
        > Uważam, że taki bilet powinien przysługiwać wyłącznie najuboższym emeryto
        > m i rencistom - twierdzi radny Jaśkowiec.

        > Emeryci i renciści są dużo biedniejsi od rzeszy studentów, którym przysługują z
        > niżki. Więc czy to na pewno dobry pomysł?

        Znów snujesz swoje teorie i domysly... dalbys sobie juz spokoj, bo sie tego nie da czytac.
        Na kazdym kroku student zły, uczen zly, emeryt OK, emeryt zły... zdecydowal bys sie wreszcie, a najlepiej przestal pisac farmazony na forum GW.
    • Gość: Piotr Biletowa rewolucja w komunikacji - niepewna IP: *.187.246.94.ip4.artcom.pl 29.03.11, 10:53
      Wszystko fajnie, ale skąd nagle Jaworzno stało się śląskim miastem?
    • dokto System śląsko-zachodnioeropejski? 29.03.11, 11:47
      Tylko nie to!
      Na pewno bedzie naliczał zawyżone koszty przejazdu taką dajmy na to 501 w godzinach porannych, w której jedziesz dociśniety drzwiami i na przystankach musisz wsiadać i wysiadać coby przepuścić tych z głębi :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka