Gość: Anna
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
08.05.04, 14:11
Po tym jak wczoraj zobaczyłam jak "tolerancyjne" jest moje rodzinne miasto -
przeraziłam się. Zachowania takie kojarzą mi się z zabitą dechami wsią gdzie
jedynie co słuszne wygłaszane jest w niedzielę z ambony. Daleko Krakowowi do
Europy oj daaallleeeko!!! Patrzę na to z dystansu - obecnie mieszkam poza
Krakowem i na pytanie o miejsce urodzenia coraz bardziej jest mi wstyd
powiedzieć prawdę.
Anna