Dodaj do ulubionych

Listy. Zróbmy w Krakowie coś na kształt Prateru

IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.11, 16:57
Mogli takie coś zrobić na działkach wokół Muzeum Lotnictwa ale lepiej zabudować wszystko blokami i biurowcami w SSE Czyżyny.
Obserwuj wątek
    • Gość: Z Kto za to zapłaci? IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.11, 17:09
      Idee są piękne, ale zejdźmy na ziemię: kto za to zapłaci? Kto to utrzyma? Porównania do Austrii, Niemiec czy Skandynawii są chybione. Porównujmy się do Włoch, Hiszpanii, Grecji, Bałkanów czy Ameryki Środkowej: krajów bałaganu, brudu, maczoegoizmu i niezgody.
      • Gość: ela Re: Kto za to zapłaci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 20:07
        zejdźmy na ziemię: kto za to zapłaci? Tereny zielone kosztują dużo mniej niż kolejne stadiony budowane w Krakowie, na które nas podobno stać. Wjeżdża się kosiarką raz na miesiąc, ewentualnie zbiera śmieci.

        Zgadzam się z autorem listu: terenów zielonych w Krakowie jest po prostu za mało. Widać to zwłaszcza na południe od Wisły. Zakrzówek to bardzo dobry kandytat na obszar wypoczynkowy. Można by też wykorzystać tereny koło autostrady pomiędzy zakopianką a drogą na Skawinę. Tanie jak na Kraków grunty i dobry dojazd (autem lub autobusem) dają duże możliwości zagospodarowania.
        • lucusia3 Re: Kto za to zapłaci? 27.05.11, 23:31
          Myślę, ze za milion złotych, który kosztuje fontanna na Rynku taki ogródek czy plac zabaw dałoby się utrzymać. Tyle, że honorarium dla "artysty" byłoby za plac mniejsze, więc do podziału będzie mniej = pomysł nie aż tak atrakcyjny.
          W centrum nie ma ani jednego placu zabaw. Nie mówię, ze na Rynku, ale na Plantach by się jakis kącik pewnie znalazł, żeby takie cudo, powszechne w cywilizowanych metropoliach, urządzić. Tyle, ze miasta nie interesuje grupa rodziców z dziećmi. Pewnie w krótkim dystansie nie są opłacalną grupą do inwestowania, a o dłuższym dystansie raczej u nas nikt nie myśli.
          Jak już niejednokrotnie zauważamy miasto nie ma na celu komfortu mieszkańców, a jedynie przychody. Co niestety komfort wyklucza z jakichkolwiek rozważań.
          • Gość: watchman Re: Kto za to zapłaci? IP: *.compower.pl 28.05.11, 00:28
            Wymieniona fontanna jest dobrym przykładem bezmyślności, więc nie oczekujmy od urzędasa konstruktywnego działania. List autora jest raczej marzeniem przelanym na klawiaturę. Miasto woli inwestować w "getto" na Ruczaju (mam na myśli ekrany przy przebudowie drogi) niż w parki których miasto potrzebuje kilku dobrze zagospodarowanych i nie mam na myśli samochodzików za 1pln tylko ścieżki i roślinność. Zdaje się jednak, że to za trudne jest do zrobienia no chyba że chodzi o fontanny tu zwracam honor urzędasy są mistrzami w urządzaniu kąpielisk dla bezdomnych i psiarni miejskiej.
        • Gość: marl57 Re: Kto za to zapłaci? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.11, 02:04
          Zakrzówek akurat będzie chyba na bieżąco zabudowany mieszkankmi przez Portugalczyków,
          a wystarczyło tylko uchwalić wcześniej plan zabudowy przestrzennej i wyłączyć określone tereny spod zabudowy. Ale jak widać, większy potencjał finansowy /ew.boki/ miało niezrobienie tego.
          • Gość: behemot Re: Kto za to zapłaci? IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.11, 13:29
            Zakrzówek jest akurat doskonałą ilustracją problemu - po jednej stronie deweloper, który część terenu chce zabudować, po drugiej - organizacje tzw. ekologiczne, które teren chcą zachować w stanie obecnym - czyli bynajmniej nie parku, ale w dużej części niedostępnych "chaszczy" - broń boże nie dopuszczając żadnej zabudowy. Jedno i drugie większego sensu nie ma, ale jedni mają argument finansowy, drudzy mają nośne i modne hasła.
            • Gość: imd oj behemot IP: 77.236.24.* 28.05.11, 16:25
              aśś wyskoczył z tymi "chaszczami", ufff znienawidzone są one, te chaszcze w królewskim mieście. "Chaszcze" były na sztandarach dzielnych budowniczych Galerii Krakowskiej, teraz "porządkowanie" chaszczy będzie argumentam za zabudową Zakrzówka, przypomnijmy jeszcze o chaszczach na Sikorniku!. A jak ktoś chce chaszczy, to co? Lepszy beton?
              • Gość: behemot Re: oj imd IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.11, 20:21
                Nie ma to jak w dyskusji pominąć meritum i skupić się na jednym słowie. Jakie to...krakowskie. Przy okazji dziękuję, że potwierdziłeś to, co napisałem.

                Taki Jordan czy inny Bednarski w Krakowie nie mieli by dziś szans na zrobienie tego, co zrobili. Bo zaraz przyrównanoby ich do "budowniczych galerii krakowskiej".
                • Gość: imd oj behemot jednak IP: 77.236.24.* 30.05.11, 06:51
                  wobec tego nie należało slowa "chaszcze" do dyskusji wprowadzać. Wywołuje ono podobny efekt jak "skansen" czy "ekolodzy". Jest metką pod którą niewiele się kryje, za to skutecznie zamyka dyskusję. To weź następnym razem napisz, że na Zakrzówku jest "dziki teren zielony i w związku z tym należy go uprządkować" albo, że "nie należy utrzymywać w Krakowie obszarów miasta historycznego" - gorzej brzmi, no nie? Nie przypominam sobie też, by przy okazji budowy Galerii powstał choćby skrawek zieleni - przeciwnie, wybetonowano wszystko na równo.
                  • kosm.aty Re: oj behemot jednak 30.05.11, 21:51
                    > wobec tego nie należało slowa "chaszcze" do dyskusji wprowadzać.

                    Na Zakrzówku są zasyfione chaszcze, ja nie wiem jak można to inaczej nazwać. Pytanie co z nimi zrobić jest na miejscu. Ale pytanie czym są, już nie: są chaszczami pełnymi petów, zużytych gumek i opakowań po chipsach przegrodzonymi gdzieniegdzie zdezelowanym drutem. Też nie wierzyłem puki nie zobaczyłem.
            • Gość: M Re: Kto za to zapłaci? IP: *.dynamic.chello.pl 29.05.11, 08:00
              a to juz ta druga strona nie jest wspierana przez Rosję, Mosad i inne nieprzyprzyjazne Polsce siły, które każdemu broniącemu Zakrzówka wypłacają wysokie wynagrodzenie liczone od powierzchni tekturowych skrzydeł?
              • Gość: imd pięć milionów IP: 77.236.24.* 29.05.11, 09:27
                dobre "M"!
                jeszcze uwaga do innych wypowiedzi. Może warto przypomnieć, że tzw. Park Skałki Twardowskiego istnieje od dawna - ale "miasto" nie jest łaskawe o niego zadbać. A na fontannę w Rynku wedle informacji prasowych wydano nie milion - jeden, ale pięć (5!) milionów i jak widać i to było mało.
    • Gość: sorki, ale teren Zakrzówka jest juz zajęty IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.11, 17:12
      powstanie tam kompleks budynków mieszkalnych o wysokim standardzie
    • Gość: krakauer Listy. Zróbmy w Krakowie coś na kształt Prateru IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.11, 17:22
      Legiony krakauerów proponują ciekawsze rozwiązanie:
      1. dzielnice czerwonych latarni
      2. żeby w tej dzielnicy latarnie miały poziome belki - czyli takie żeby się udało przez nie przewiesić sznur !
    • Gość: zizi Listy. Zróbmy w Krakowie coś na kształt Prateru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 17:38
      Mądrze facet prawi. Wymienić Majchrowskiego na niego. Majchrowski na emeryturę.
    • Gość: Witek L Zróbmy w Krakowie coś na kształt Prateru IP: *.bj.uj.edu.pl 27.05.11, 18:12
      Po co zaraz nasladowac Wieden? Mamy Blonia-dbajmy o nie. Park Jordana-zaniedbany-za duzo betony,z zielenia...no....nie pilnowany,psom wolno-a nie powinno-bo to park dla dzieci-glownie i mateczek...
      nie malpujmy...wykorzystujmy swoje
      • Gość: makuś Re: L Zróbmy w Krakowie coś na kształt Prateru IP: *.116.222.42.wireless.dyn.drei.com 27.05.11, 18:42
        Mieszkam w Wiedniu i faktycznie widzę że jest tu sporo parków i miejsc spacerowych. Kraków ma wspaniały potencjał w wielu dziedzinach, ale w tej kwestii są braki ogromne. Przupuszczam że ilość metrów kw parku na głowę Wiedeńczyka jest ośmiokrotnie większa.
        Za projektowanie parków i miejsc spacerowych powinni koniecznie zabrać się profesjonaliści, ZOO w Wiedniu jest właśnie przez architektów dobrze pomyślane, niewielkie, ale przyjemne do zwiedzania. W wekendy też jest tu tłok, ale parkingi są lepiej rozwiązane i korki znacznie mniejsze, autobusy jadą często co 6 min.
      • Gość: ela Re: L Zróbmy w Krakowie coś na kształt Prateru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.11, 20:14
        Owszem, o Błonia i Park Jordanowski trzeba dbać. Problem polega na tym, że obydwa te miejsca są w jednym miejscu i ma do nich dostęp pieszo może 20% mieszkańców Krakowa. Nowa Huta ma jeszcze Park Lotników, ale na południe od Wisły nie ma właściwie żadnych porównywalnych parków. Dobry park leży w promieniu maksymalnie kilometra spaceru - jazda autem na drugi koniec miasta na nawet godzinny spacer z "mężczyzną życia" czy rodziną wypacza sens istnienia parku (o stresie w korkach nie wspomniawszy).
      • htoft Re: L Zróbmy w Krakowie coś na kształt Prateru 28.05.11, 09:51
        Gość portalu: Witek napisał(a):

        > Po co zaraz nasladowac Wieden? Mamy Blonia-dbajmy o nie. Park Jordana-zaniedban
        > y-za duzo betony,z zielenia...no....nie pilnowany,psom wolno-a nie powinno-bo t
        > o park dla dzieci-glownie i mateczek...
        > nie malpujmy...wykorzystujmy swoje

        Nie trzeba od razu patrzeć na Wiedeń, wystarczy spojrzeć np. na Warszawę.
    • Gość: Tomek Listy. Zróbmy w Krakowie coś na kształt Prateru IP: *.dynamic.chello.pl 27.05.11, 18:42
      W tym mieście robi się na odwrót. Już wkrótce w Parku Lotników rozpocznie się budowa hali widowiskowej. Hala zajmie ok. 1/4 powierzchni parku.
    • Gość: papierróżnokolorow Listy. Zróbmy w Krakowie coś na kształt Prateru IP: *.nsystem.pl 27.05.11, 19:00
      "Było jak w Wiedniu w szczycie sezonu turystycznego w wakacje - ludzi mnóstwo, przy karmieniu fok miałem miejsce w 3 rzędzie i niewiele widzialem"

      no i chyba spadło panu coś na głowę przy okazji
    • aarvedui ktoś z innej planety 27.05.11, 19:23
      "zróbmy" to można krzyczeć w jakimś państwie socjalistycznym - tak socjalistycznym, czyli z żywym poczuciem jedności społecznej i odpowiedzialności za tzw "dobra wspólne".
      w jakiejś Skandynawii, w Holandii, etc.

      u nas zrobiliśmy krok we wspaniały XIX wieczny dorobkowy kapitalizm - jak będziesz mieć szczęście, to może jakiś miliarder na łożu śmierci pomyśli że może coś oddać ze wspólnych zasobów które kradł przez całe życie.
      ale równie dobrze może oddać wszystko spasionym klechom.
      • Gość: imd bzdura, IP: 77.236.24.* 27.05.11, 22:17
        akurat w wieku XIX-ym daleko bardziej myślano o wygodzie mieszkańców Krakowa niż obecnie - tak, że pradziadowie: szacun! nie mileibyśmy ani Parku Jordana, ani Błoń, ani Sikornika i wielu innych wspaniałych miejsc - teraz juz zniszczonych w imię 'rozwoju".
        • lucusia3 Re: bzdura, 27.05.11, 23:35
          Nie sądzę, żeby ci co niszczą musieli wycierać sobie gęby "rozwojem". Oni są bardzo, bardzo prostolinijni, żeby nie powiedzieć prości. Tu chodzi o maksymalizacje zysku, a skoro jelenie kupują mieszkania bez parkingów, dróg, już o szkołach czy parkach nie mówiąc, byle tylko był płot i ochroniarz, to po co sobie zawracać głowę.
      • Gość: gilarski Zakrzówek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.11, 08:20
        www.krakowrazem.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=338:jaki-moe-by-udzia-zakrzowka-w-dochodach-miasta&catid=27:zakrzowek&Itemid=140
    • Gość: wojciech Listy. Zróbmy w Krakowie coś na kształt Prateru IP: 84.115.181.* 28.05.11, 01:03
      Wystarczy sie popatrzeć w plany zagospodarowania przestrzennego naszego miasta. Wygląda to mniej wiecej jak getto mieszkaniowe, w którym dominujacym elementem miastotwórczym są okolice rynku i placu centralnego (NH) oraz kilka centrów handlowych. To wszystko poprzedzielane jest parkami rzecznymi bez ładu i składu, oraz bez bez pomysłu na zagospodarowanie (oprocz dbania o zieleń). W krajach zachodnich planiści są świadomi tego że park powinien spełniac różnorodne funkcje, a co za tym idzie, nalezy zaplanowac odpowiednia infrastrukturę. Dlatego buduje sie różne pawilony wkomponowane w zieleń, aleje które tworza spójna całosc kompozycyjną z zielenią, niczym elewacja ulicy i dominanata na jej zakonczeniu. U nas dalej wyglada to tak, że maluje sie zielona plame na mapie i jest po robocie. A wprowadzenie każdej funkcji trzeba przemyślec juz na etapie planowania przestrzenego, żeby potem biuro, które wygra przetarg czy konkurs na opracowanie koncpecji projektowej wiedziało co sie od nich wymaga. A że jest wolna amerykanka i wszyscy to olewaja, to biuro porywa sie na radosna twórczosć i tworzy takie wspaniałosci jak fontanna na rynku, w oderwaniu od potrzeb mieszkańców i kontekstu otoczenia, byle tylko sie pochwalic swoimi możliwościami i przepychem.
    • Gość: wrocek Listy. Zróbmy w Krakowie coś na kształt Prateru IP: *.181.25.188.nat.umts.dynamic.eranet.pl 28.05.11, 23:26
      Parki, przestrzeń dla rodzin !!! Dość hipermarketów i bloków. Ma gość rację. A Prater wart odwiedzenia.
    • Gość: balusz Listy. Zróbmy w Krakowie coś na kształt Prateru IP: *.multi-play.net.pl 30.05.11, 09:29
      Takich platerów w krakowie jest kilka. W każdym centrum handlowym w słoneczny weekend są tłumy rodziców z dziećmi, po co kolejne. A tak na poważnie, musimy poczekać na prezydenta z śmiałą wizją rozwoju miasto, lub choc przynajmniej nie leniwego.
    • Gość: Krakus Listy. Zróbmy w Krakowie coś na kształt Prateru IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 17:17
      Wokoł CH Bonarka jest na to dużo miejsca! Idealna lokalizacja!
    • Gość: angrusz1 Listy. Zróbmy w Krakowie coś na kształt Prateru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.11, 17:29
      Szkoda, że pomysły wyborców krążą tylko wokół tematu rozrywki : wesołe miasteczko jak Prater , stadion piłkarski .

      A miejsca pracy - produkcyjne - będą uciekać do Chin i Indii .

      Jak długo bogatym krajom wystarczy kasy na rozrywkę ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka