Dodaj do ulubionych

Paranoya: Restauracja dance floor

IP: *.rmf.pl 08.07.11, 14:15
Eee, pan redaktór pominął co najmniej z połowę hinduskich knajp w Krakowie: a przybytek na Pijarskiej, a Buddha na Grodzkiej? Tym bardziej, że oba całkiem zjadliwie serwują, przynajmniej te parę razy, gdy w nich byłem.

Dużo gorzej się np. tajszczyzna miewa, bo odkąd się zamknął Shanti na Dekerta, nie ma gdzie zjeść sensownego curry; o barze Thai Sty czy o knajpie na Wiślnej (dawniej na Filipa) lepiej zapomnieć.
Obserwuj wątek
    • Gość: inn Paranoya: Restauracja dance floor IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.11, 02:53
      innym słowem kicha w indyjskim wydaniu...grodzka górą!
      • Gość: tmk Re: Paranoya: Restauracja dance floor IP: *.play-internet.pl 10.07.11, 08:20
        A od kiedy kraków ma ponad 800 tys mieszkancow?? Wedle danych z GUS jest ich 756 tys
        • misself Re: Paranoya: Restauracja dance floor 11.07.11, 10:18
          Gość portalu: tmk napisał(a):

          > A od kiedy kraków ma ponad 800 tys mieszkancow?? Wedle danych z GUS jest ich 75
          > 6 tys

          A ilu znasz niezameldowanych w Krakowie studentów?
          W Krakowie mieszka ponad milion osób, poza wakacjami.
    • Gość: Redaktor prawdziwy Paranoiczny ale redaktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.11, 08:57
      chodzi po knajpach obzera sie za friko i wypisuje dyrdymały.
    • Gość: a Grafomania czystej wody IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.11, 09:16
      Czy ktoś kiedyś powiedział temu Panu że styl ma okropny i absolutnie niestrawny?
      Nawet jeśli chciałbym coś się dowiedzieć o knajpie to nie sposób przebrnąć przez te spiętrzone dygresje i pseudoozdobniki.
      • Gość: b. Re: Grafomania czystej wody IP: *.ghnet.pl 10.07.11, 09:40
        Fakt, nie da się tego czytać! Nie dość, że grafomania, to jeszcze w nadętym wydaniu, nieznośne ozdobniki, szyk przestawny, pewność siebie pana redaktorzyny wyzierające z każdego zdania.

        No, chyba że on stara się tym stylem podkreślić niestrawność kuchni - jeśli tak, to gratuluję, mistrzostwo świata...
      • Gość: kfikacz Do tego zerowa wiarygodnosc. ZEROWA IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.11, 09:41
        "palilismy sobie papieroski"

        jak ktos pali to nie czuje smakow, ci co rzucili wiedza o co chodzi
        może conajwyżej rozróżniać dania ku...ko ostre od łagodnych

        i ten gosc o kuchniach pisze, smieszne
        to jakby ślepy recenzje z wystawy malarstwa podyktował

        nic dziwnego ze mu smakuja dania z mikrofalowki


        żenada
        ale czego sie spodziewac po gazecie dla lemingow
        • Gość: agent Re: Do tego zerowa wiarygodnosc. ZEROWA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.11, 11:12
          Z tym paleniem, to b.trafna uwaga. Doświadczyłem tego. Po odstawieniu palenia chleb czy masło odzyskały zapach, ten z lat młodzieńczych, kiedy jeszcze nie paliłem. Przyjemne doznanie.Powrót do przeszłości.
        • aarvedui Re: Do tego zerowa wiarygodnosc. ZEROWA 10.07.11, 11:44
          Gość portalu: kfikacz napisał(a):


          > jak ktos pali to nie czuje smakow, ci co rzucili wiedza o co chodzi
          > może conajwyżej rozróżniać dania ku...ko ostre od łagodnych

          regularni palacze jak najbardziej, ale jak ktoś sobie raz na tydzień fajkę nabije to aż tak nie szkodzi
    • Gość: MP "Padre" pod cerkwią na Wiślnej IP: *.pools.arcor-ip.net 10.07.11, 09:32
      Redaktor pominął jeszcze "Padre" pod cerkwią na Wiślnej - kuchnia indyjska i włoska, indyjska całkiem znośna (parę razy testowałem), kucharz bodajże z Pendżabu.
      • babcia.stefa Re: "Padre" pod cerkwią na Wiślnej 10.07.11, 22:58
        W Padre byliśmy raz i było słabo. A było to jeszcze w czasach, jak serwowali tylko kuchnię włoską. Rozszerzenie o indyjską, delikatnie mówiąc, nie zachęca - jak mawia Tessa Capponi-Borawska, jak gdzieś serwują bouillabaisse, curry i tiramisu, uciekaj byle dalej.
    • aarvedui Re: Paranoya: Restauracja dance floor 10.07.11, 11:47
      Gość portalu: xoxo napisał(a):

      > Eee, pan redaktór pominął co najmniej z połowę hinduskich knajp w Krakowie: a p
      > rzybytek na Pijarskiej, a Buddha na Grodzkiej? Tym bardziej, że oba całkiem zja
      > dliwie serwują, przynajmniej te parę razy, gdy w nich byłem.

      w Padre też bywa niezłe jedzenie

      > Dużo gorzej się np. tajszczyzna miewa, bo odkąd się zamknął Shanti na Dekerta,
      > nie ma gdzie zjeść sensownego curry; o barze Thai Sty czy o knajpie na Wiślnej
      > (dawniej na Filipa) lepiej zapomnieć.

      Sahnti zamkneli ? ehhh....widać niezłe miejsca mają u nas ciężko (chociażby los ColorSpot)

      całkiem ok są tajskie potrawy z pl Wolnica, sushi tam średnie ale inne potrawy raczej udane.
      • Gość: punjab sorry.. IP: *.home.aster.pl 10.07.11, 12:16
        jadłem w Padre - tragedia!!! zarówno hinduska jak i włoska kuchnia im kompletnie nie wychodzi, nawet pizze są straszne.

        lubiałem kiedyś Bombaj Tandoori na Szerokiej, ale jak ostatnio jadłem tam Chicken Tikka Masala, i niestety kucharz chyba nie wie co to za danie bo dostałem co innego..

        muszę przetestować Sławkowską i Grodzką.
    • Gość: kokakola Paranoya: Restauracja dance floor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.11, 12:41
      Po przeczytaniu piątkowej recenzji udałam się do Paranoyi - ucieszył mnie fakt, że wreszcie po długim czasie na Kazimierzu ponownie otwarto indyjską restaurację.
      Na początek klasyk czyli samosy - jeżeli ktoś je jadł w innych, prawdziwych jadłodajniach indyjskich w Londynie lub w Indiach, stwierdzi, że są takie jak trzeba i wie, czego się po nich spodziewać.
      [Nie należy pisać o nich, że są "bez zadęcia". To nie foie gras z truflami i koniakiem.]
      Potem, jak mawiają na Wyspach "brytyjski" klasyk - kurczak Tikka Masala i ryż. Idealny kremowy sos, lekko pomidorowy plus BARDZO WYCZUWALNE kolendra i kumin.
      [palę od 20 lat i wyczułem przyprawy panie Nowicki].
      Stwierdziłam, że jeszcze nie czas na pochwały - przyjdę tu jeszcze i wtedy się wypowiem.
      Słoneczna sobota zachęciła mnie do kolejnej próby w Paranoyi - tym razem zjadłam kurczaka Madras a mój towarzysz podróży kurczaka w szpinaku. Po chwili kelnerka podeszła do stolika z pytaniem od kucharza "czy życzę sobie klasyczny indyjski Madras czy łagodniejszy "europejski" - uparcie obstawałam przy klasycznym czyli ostrym.
      Kurczak ze szpinakiem łagodny, ale znowu świetnie (korzennie doprawiony) w lekkim sosie a Madras - genialny, ostry, konkretny i kremowy. Do tego chlebek nan i ryż. :)
      STWIERDZAM WIĘC JEDNOZNACZNIE - TO MIEJSCE JEST NAJLEPSZĄ INDYJSKĄ RESTAURACJĄ JAKA KIEDYKOLWIEK W KRAKOWIE ISTNIAŁA.
      Kiedyś był Bombaj na Mikołajskiej - zepsuł się po dwóch latach, a po przeniesieniu na Szeroką jest indyjski tylko z nazwy. Była też restauracja na Krakowskiej - dobra, domowa ale niestety mało popularna i szybko skończyła swój żywot a jeden z kucharzy, prowadzi Indyjską na Sławkowskiej. Chwilowo pojawiła się restauracja na Starowiślnej , w piwnicy - też w porządku ale piwnica była wilgotna...
      Jedzenie w Paranoyi jest świetne, jest idealnie indyjskie, jest takie jak trzeba.
      Niech pan Nowicki dalej pisze, bo dzięki temu dowiaduję się o nowych miejscach - za to dziękuję, natomiast nie ma racji o przyprawach i smaku, widocznie nie w jego gustach indyjskie potrawy - lepiej mu wychodzą recenzje, gdzie za obiad płaci 200 złotych bez wina.

      P.S. Nie jestem kelnerką, kelnerem, kucharzem i nie pracuję "na zmywaku" w Paranoyi.
      • Gość: punjab Re: Paranoya: Restauracja dance floor IP: *.home.aster.pl 10.07.11, 12:58
        dzięki za info, napewno przetestuję Chicken Tikka Masala, klasyczne danie które zawsze testuję i które dużo powie mi o jakości ;)
      • Gość: WUKU Re: Paranoya: Restauracja dance floor IP: *.dynamic.chello.pl 11.07.11, 23:52
        w takim razie wybierz sie na Pijarska i Grodzka - to sa najlepsze indyjskie restauracje w tym momencie w Krakowie
    • dzaga41 Paranoya: Restauracja dance floor 10.07.11, 12:46
      Pisze pan o jedzonku ,a sam jest pan niestrawny.
      • Gość: hel Re: Paranoya: Restauracja dance floor IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.11, 13:21
        slowo "jedzonko" dopiero jest niestrawne
    • Gość: vertuś Paranoya: Restauracja dance floor IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.11, 14:18
      nie polecam, na początku po otwarciu piwo po 6, 5 zł ze względu na pustki, zapraszanie własnej rodziny i znajomych dla pokazania, że ktokolwiek tam chodzi (żenada?) dostałem ulotkę na ulicy i tylko z tego względu odwiedziłem to miejsce, chłopak (od ulotek) był całkiem przekonywujący, że warto ale w środku okazało się, że oprócz tego piwa i kilku drinków nie ma nic innego. mała cena - mało jedzenia tak na prawdę, dla bardziej zamożnych, którzy już tam trafią to może i być, ale jest wiele innych miejsc na kazimierzu, które warto odwiedzić! i jakoś mam wrażenie, że ta kuchnia indyjska to właśnie z tego względu, że jest tego mało i trzeba jakoś zarobić na życie... może trochę pasji, zaangażowania?

      imo, wolne myśli
    • Gość: seagal [...] IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.11, 15:16
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: minotaur Paranoya: Restauracja dance floor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.11, 18:31
      dawno nie czytalem takich grafomanskich bredni. ten koles jest tak dretwy, ze az mi go zal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka