Dodaj do ulubionych

Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd.

IP: *.blast.pl / *.blast.pl 21.05.04, 21:30
JA ZNAM PACJENTKI KTORE PLACIŁY ŁAPOWKĘ W TYM SZPITALU ALE LEKARZOWI NIE
LEKARCE I TAKA SAMĄ KWOTĘ I IDENTYCZNIE PIERWSZY RAZ PRZYJAL PACJENTKI W
SWOIM PRYWATNYM GABINECIE A POTEM ZAŻADAL ŁAPOWKI PO PRZYJĘCIU DO SZPITALA TO
BYŁO W 2002 ROKU
Obserwuj wątek
    • kduber Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. 21.05.04, 22:18
      moje zdziwienie budzi tylko fakt, ze mowa jest , na poczatek, mam nadzieję,
      tylko o jednej lekarce. Tajemnicą Poliszynela jest , że ginekologia i
      położnictwo CMUJ to najbardziej pekuniarny szpital w Krakowie. Jego sława
      rozciąga się na całą małopolskę. Miałam wątpliwą przyjemność tam rodzić z
      konieczności,wczesniaka, nie było lekarza, który nie zapytałby mnie, czyją
      jestem pacjentką. Odpowiedź, że ja z wypadku, powodowała totalne olewanie.
      To,że moje dziecko urodziło się żywe, zawdzięczam telefonowi komórkowemu i
      lekarce z innego szpitala, która podniosła alarm. Obawiam się, że walka z
      korupcją w tym szpitalu mogłaby się skończyć gremialnym zwolnieniem personelu
      lekarskiego, zatem nikt jej nie podejmie. Szkoda
    • Gość: Krzysztof K. Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 21.05.04, 23:08
      Dlaczego lekarka pozostaje na wolności, podczas gdy pracownice Wydziału
      Architektury Urzędu Miasta Krakowa zostały w identycznym wypadku natychmiast
      aresztowane. W wypadku lekarzy takie przypadki są wyjątkowo ohydne bo żerują
      na ludzkim zdrowiu i życiu. Wciąż są równi i równiejsi wobec prawa. No, ale
      dobrze, że przynajmniej tyle się dzieje.
    • Gość: Bartek Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.crowley.pl 21.05.04, 23:27
      KAZDY lekarz lapówkarz powinien siedzieć!!
    • sepulka Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. 22.05.04, 00:24
      Oczywiscie,ze lekarze biora lapowki (nie wszyscy oczywiscie, ale jest na to
      przyzwolenie w srodowisku lekarskim).I nawet jesli ja nie dawalam lapowki to
      wiedzialam o tym, ze daja je inni.Płacimy przeciez za porody, za operacje, za
      roznego rodzaju zabiegi przeprowadzane w panstwowych szpitalach, etc.

      A swoja droga czy znacie nazwisko Pani doktor? Czy fakt,ze odsunieta ja od
      pelnienia obowiazkow w klinice spowodowal, ze nie przyjmuje pacjentek we
      wspominanym w artykule gabinecie prywatnym? Moze warto jednak poznac nazwisko
      takiej osoby (i jej podobnych) ku przestrodze?

      Jak sadzicie?
      • mouset Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. 22.05.04, 00:57
        Nazwisko w świecie lekarskim jest już znane, ale w prawie nie przwiduje się
        natychmiastowej likwidacji działalności gospodarczej, a taką jest gabinet
      • Gość: monika Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: 5.2.* / *.chello.pl 22.05.04, 09:19
        Przeczytaj inne posty na ten temat jest tam wymienione nazwisko lekarki: Loster
        a w poście zaczynającym sie :zapis rozmowy...są już nazwiska innych lekarzy tej
        kliniki kto i ile wziął/młody Klimek, Bałajewicz/
    • Gość: Henryk Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 07:03
      To kpina!
      Kiedy Radio Kraków i inne media oraz odpowiednie instytucje kilka lat temu
      informowałem o korupcji i branie łapówek przez lekarzy ze Szpitala
      Akademickiego przy ul. Śniadeckich w Krakowie już nie mówiąc o jednej z
      Przychodni przy ul. Na kozłówce 29 w Krakowie( tam sa dwie ) po prostu o lano
      sprawę.
      Natomiast wybitna Podgórska Prokuratura i VI Komisariat Policji tradycyjnie nic
      nie zrobiłi i tylko ukręcili sprawę w majestacie prawa.
      Wszyscy ci lekarze dalej pracują. Ale niestety moja mama zmarła dwa lata temu bo
      leniwa lekarka ( nas nie było w stanie dać łąpówek )nie miała ochoty jej pomóc.
      Natomiast jedna z tej przychodni lekarka była wybielana bo to działaczka
      kościelna, która drugiej działaczce kościelnej załatwiła lewe zaswiadczenie ,
      że jakoby maż ją bił. Zreszta ta świątobliwa pacjentka jest znana z ładowania
      łapówek i jest w imie Boze na piedestale.
      Oczywiscie jest dużo uczciwych lekarzy,którzy sumiennie wypełniają swoje
      obowiązki.
      Ja zmuszony byłem zmienić przychodnie bo w poprzedniej co najmniej dwie lekarki
      to nie tylko łapówczarki ale też oszustki.
      Obecnie w tej drugiej juz jestem drugi rok i traktowany po ludzku.
    • Gość: Dociekliwy Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.zoo.ar.krakow.pl 22.05.04, 08:10
      To ciekawe. Pielęgniarki protestują, pacjenci umierają bo nie mogą się dostać do
      lekarza. A lekarze jakoś nie protestują, a mają bardzo małe pensje. Nic w tym
      nie byłoby nadzwyczajnego, ale mimo tych małych penscji jeżdżą samochodami za 80
      do 100 tys. złotych i budują okazałe domy. Skąd?. Zastanawia mnie dlaczego
      urzędy skarbowe nie interesują się tym zjawiskiem. Bo to bardzo proste wezwać
      konowała i zapytać uprzejmie, zarobił Pan/ Pani legalnie tyle i tyle a wydał
      Pan/ Pani 5 razy więcej. Proszę to udokumentować. Smutna jest bezczynność
      organów skarbowych tolerujących korupcję. Do trego w wielu krajach zachodnich
      jest tak, że jak lekarz jest na etacie publicznej służby zdrowia to nie może
      mieć prywatnej praktyki. Albo, albo A u nas?. Lepiej nie mówić. A, że biorą. Tak
      i to bez żenady. Asystent w jednej z klinik akademickich w Krakowie (dwoje
      dzieci, żona na 1/2 etatu), zarabia oficjalnie 1300 zł., a niedawno kupił auto
      za 80 tys i nikogo to nie dziwi, także jego szefa, znanego profesora.
      • Gość: Gwoli wyjasnienia Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.tnt4.adl1.da.uu.net 24.05.04, 07:50
        Profesora nie dziwi, bo profesor ma 1600 zlotych pensji a jedzi samochodem za
        150 tysiecy zlotych. Cala te ekipe wyrzucic na zbity pysk. Przyjac tych
        mlodych , ktorzy jeszcze nie zdazyli sie zepsuc i chca naprawde ludzi leczyc.
        Inaczej to kolo bedzie zamkniete na wieli wiekow amen.
    • Gość: Gość maciek Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.rydygier.tpnet.pl 22.05.04, 09:40
      Nie macie pojęcia na czym polega praca lekarza! Czym jest odpowiedzialność,
      stres, nieprzespane noce, balansowanie na granicy życia i śmierci człowieka.
      Każdy z lekarzy na odpowiednim etapie lub nadal przeszedł tę najcięższą próbę
      pracy, stresu i dyżurów ponad swoje siły, pozostając poza domem i rodziną
      nocami, świętami, niedzielami itd. Piszecie bzdury!!!! Lekarz powinien za swój
      zwykły etat (bez dyżurów) zarabiać taką kasę, żeby nie myślał o żadnych
      wziątkach! A zwykły etat to obecnie na rękę 1000 PLN!!! Jest to kpina i właśnie
      to jest prawdziwa ludzka krzywda za pracę, naukę, stres i życie poza rodziną.
      Więc kochani dalej piszcie bzdury o lekarzach i rozliczajcie doktora za
      samochód za 80 tys PLN jeśli uważacie że lekarz nie zasługuje z etatu na takie
      auto. A ten który przychodzi do lekarza z dyktafonem w kieszeni to zwykły
      prowokator i mam nadzieję, że sąd odrzuci taki dowód! Media narobiły już
      świństw służbie zdrowia rozdmuchując do potęgi afery jednostek.
      • Gość: jo Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.krakow.pl 22.05.04, 11:23
        podejrzewam że jesteś lekarzem, i oczywiście masz rację że oficjalne zarobki
        zupełnie nie odzwierciedlają wiedzy i wysiłku który lekarz, aby dobrze leczyć
        musi włożyć. Ale to że nie zauważasz demoralizującego wpływu powszechnej
        korupcji w służbie zdrowia, świadczy tylko jak bardzo ten proces jest posunięty.
        Byłoby najlepiej gdyby samo środowisko, izby lekarskie, zadbało o zmianę tej
        sytuacji. Napewno nie jest to w pełni możliwe bez zmiany płac, ale nikt nawet
        nie próbuje robić coś w tej sprawie, a już izby lekarskie w obecnej formie
        stoją raczej na straży ...dalszej degrengolady tego szlachetnego zawodu.
        Więc nie mów że facet z magnetofonem to prowokator.
        A raczej zastanów się nad własną moralnością, chyba że uważasz iż zależy ona od
        poziomu płacy, he,he.
        • Gość: dla "jo" Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.rydygier.tpnet.pl 22.05.04, 12:20
          Moja uwaga dotyczy tych opinii, które w ewidentny sposób krzywdzą środowisko
          lekarskie. Odpowiadam na propozycję śledzenia i inwigilacji zarobków wszystkich
          lekarzy bo to jest prymitywne. Tak jestem lekarzem i nigdy nie wziąłem żadnej
          łapówki, a mam samochód za 60 tys złotych, a wiesz dlaczego? Bo pracuję 450
          godzin w miesiącu, a miesiąc ma 720, jak dobrze liczę. Ty jak podejrzewam
          jesteś dziennikarzem i pracujesz jak przystało na porządnego obywatela 170
          godzin miesięcznie, masz czarnego najnowszego mercedesa klasy C i zawsze
          dyktafon w kieszeni he, he.
      • mn7 Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. 22.05.04, 13:59
        Gość portalu: Gość maciek napisał(a):

        > Nie macie pojęcia na czym polega praca lekarza! Czym jest odpowiedzialność,
        > stres, nieprzespane noce, balansowanie na granicy życia i śmierci człowieka.
        > Każdy z lekarzy na odpowiednim etapie lub nadal przeszedł tę najcięższą próbę
        > pracy, stresu i dyżurów ponad swoje siły, pozostając poza domem i rodziną
        > nocami, świętami, niedzielami itd. Piszecie bzdury!!!! Lekarz powinien za
        swój
        > zwykły etat (bez dyżurów) zarabiać taką kasę, żeby nie myślał o żadnych
        > wziątkach! A zwykły etat to obecnie na rękę 1000 PLN!!! Jest to kpina i
        właśnie
        > to jest prawdziwa ludzka krzywda za pracę, naukę, stres i życie poza rodziną.
        > Więc kochani dalej piszcie bzdury o lekarzach i rozliczajcie doktora za
        > samochód za 80 tys PLN jeśli uważacie że lekarz nie zasługuje z etatu na
        takie
        > auto. A ten który przychodzi do lekarza z dyktafonem w kieszeni to zwykły
        > prowokator i mam nadzieję, że sąd odrzuci taki dowód!

        Na jakiej podsatwie miałby "odrzucić" ten dowód? że lekarze zarabiają
        skandalicznie mało (co jest faktem)? Co ma piernik do wiatraka?

        Media narobiły już
        > świństw służbie zdrowia rozdmuchując do potęgi afery jednostek.

        To akurat prawda, podobnie jak to, co piszesz na początku.
      • Gość: Radio Kraków Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.radio / *.radiokrakow.pl 22.05.04, 15:09
        Przykre jest to co piszesz. Znam dobrze osobę, która poszła z ukrytym
        mikrofonem do lekarki. Sam zainstalowałem to urządzenie. Ten człowiek nie jest
        prowokatorem. Jest jednym z tysięcy pacjentów, którzy zostali zaszantażowani !!!
        przez nieuczciwych lekarzy.
        Piszesz, że lekarze zarabiają mało i pracują cieżko. To prawda. Tylko wybierając
        ten zawód miałeś śwadomość, że tak jest. Więc teraz nie marudź.
        Często słyszę jak ktoś usprawiedliwia łapówkę złym systemem, strukturą itd. itp.
        Bzdura. !!! Winni są ludzie. Winny jest człowiek. Człowiek, który ma imię i
        nazwisko. Człowiek, który jest uczciwy albo nie. Człowiek!
        Każdy z nas decyduje się na to jaki zawód chce wykonywać i czy chce być uczciwym
        czy nie.
        Życzę nam wszyskim, żebyśmy nigdy nie mieli wątpliwości.
        Krzysztof Górlicki, Radio Kraków.
        • Gość: dla Krzysztofa G. Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.rydygier.tpnet.pl 22.05.04, 20:05
          To co Ty piszesz też jest bardzo przykre. Wybierając zawód nie można kierować
          się wyłącznie wysokością zarobków. Myślisz, że młody człowiek który chce się
          uczyć, idzie na studia, które trwają sześć lat i żyje na garnuszku rodziców
          myśli o tym ile kiedyś będzie zarabiał? Myślę, że nie do końca. Poza tym co ma
          wspólnego z uczciwością wnoszenie mikrofonu do gabinetu lekarskiego? Gdzie jest
          uczciwość w Waszym działaniu prowadzącym do oczerniania i szkalowania służby
          zdrowia na każdym kroku? Na przedstawianiu prawdy w takim obliczu, aby służyła
          ferowaniu wyroku na lekarzu? Nie był to żaden szantaż. Myślisz, że dziecko nie
          urodziłoby się bez pieniędzy?!! Po co kobiecie po dwóch porodach siłami natury
          poród przez cięcie cesarskie? Nadal uważam, że to zwykła prowokacja. Uważam, że
          sąd nie powinien uwzględnić tego dowodu.
          • mn7 Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. 22.05.04, 22:04
            Gość portalu: dla Krzysztofa G. napisał(a):

            > Uważam, że
            > sąd nie powinien uwzględnić tego dowodu.

            Na jakiej podstawie?
            • Gość: sprawiedliwy Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.compower.pl 23.05.04, 14:22
              A no na takiej podstawie, że była to czysta prowokacja. Dobry adwokat obali
              taki dowód. Kaseta nie może być jedynym dowodem w sprawie, a świadków nie ma.
              • mn7 Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. 23.05.04, 14:55
                Gość portalu: sprawiedliwy napisał(a):

                > A no na takiej podstawie, że była to czysta prowokacja. Dobry adwokat obali
                > taki dowód.

                Dopuszczalność dowodów zależy od jakości adwokata?

                > Kaseta nie może być jedynym dowodem w sprawie

                Od kiedy? Wskaż jakiś przepis.
        • Gość: dla Krzysztofa G. Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.rydygier.tpnet.pl 22.05.04, 20:09
          Piszesz tak jakby w mediach nie było łapówkarzy!!!! Wiem od licznych znajomych
          z waszego kręgu co dzieje się w radio i telewizji... Sodoma i Gomora!!!! Tylko
          waszych afer nie ma kto wyłapywać i obnosić po całym kraju. I tu jest
          uczciwość!
          • Gość: M. Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.autocom.pl 23.05.04, 22:35
            Taaak, to bardzo dobry argument, coś w stylu "a u was biją Murzynów"...
            M.
        • Gość: Lekarka Do pana Krzysztofa G. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 22:15
          Szanowny Panie, wczoraj odbyła się burzliwa dyskusja w gronie lekarskim gdzie
          ja wyrażałam radość ze zdemaskowania korupcji w tej klinice natomiast
          przeważające były głosy, że nie chodzi tu z pewnością o prawego obywatela,
          który się oburzył ale o jakieś wewnętrzne rozgrywki wewnątrzkliniczne celem
          usunięcia tej konkretnej osoby, być może najmniej w całym towarzystwie winnej.
          Nie wiedzieliśmy jeszcze o kogo chodzi (czy faktycznie o dr Loster? :-)).
          Czy mógłby Pan to skomentować?
        • Gość: marta Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.04, 11:17
          Są dwa rodzaje dziennikarzy:
          jeden jedzie na drugi koniec świata, gdzie ludzie giną, głodują, trwa wojna.
          Ryzykuje życie i ginie. Wszyscy go podziwiamy.
          Drugi dziennikarz - odważnie jedzie kilka przecznic dalej, instaluje
          podstawionemu gościowi dyktafon, uczy jakie pytania ma zadać i wysyła
          prowokatora do starszej, bezbronnej pani będącej lekarką, wręcza jej łapówkę
          za "cięcie na życzenie" i podpisuje się pod akcją swoim nazwiskiem.
          Odważny gość K. Garlicki - nie napisze żle o Milerze, Rywinie, Orlenie,
          skorumpowanych prokuratorach, łapówkach w policji - nie pójdzie z dyktafonem do
          ministra i łapówką za koncesje.
          Dlaczego???
          bo tym można zaryzykować karierę dziennikarską
          Odważny by być popularnym - może jeszcze jeden artykół na zamówienie, a inny
          wycofany za pieniądze...
          Prosimy.
        • irokezik Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. 23.05.04, 22:46
          Gratuluję Hienie Dziennikarskiej.
          Ile kasy zarobiłeś za ten reportaż?
          A ten człowiek to typowy miłosnik "Baru" itp..
          Chciał "cesarki" na żądanie-dlaczego???!!!.
          Za całą usługe zapłacił mało- 400 PLN.
          To mniej niż oficjalne ceny za anestezjologa i poród rodzinny
          przy porodzie naturalnym.
          Coż to za s...n, który zamiast cieszyć się z ojcostwa i zaoszczędzenia kasy
          chodzi po dziennikarzach.
          Oczywiście, uzależnianie operacji od kasy jest naganne, ale to nie była
          operacja ratująca życia, a w Polsce nie istnieje cięcie cesarskie na żądanie.
      • Gość: M. Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.autocom.pl 23.05.04, 22:43
        > Media narobiły już
        > świństw służbie zdrowia rozdmuchując do potęgi afery jednostek
        Gdyby środowisko lekarskie potrafiło samo się oczyścić z takich "jednostek" to
        nie byłoby potrzeby aby media miały tu coś ciekawego do roboty, a reportaże z
        cyklu "zmowa milczenia" (TVN) nie miałyby racji bytu.
        Niestety korporacja uważa inaczej...
        Też uważam, że zarobki lekarzy na państwowych etatach są niskie ale to nie
        usprawiedliwia WYMUSZEŃ, które mają miejce w "Koperniku". To niestety
        powszechny i dobrze zorganizowany system....
        M.
    • Gość: absolwent CMUJ Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 11:48
      To ja wam powiem, jak sie w tamtejszej klinice kase robi. Zatrudnia sie mnostwo
      osob na czesc etatu (ostatnio troche mlodych doktorow zostalo zatrudnionych na
      1/8 etatu); pracuja jak na calym etacie, a kase dostaja za 1/8. Klinika ma duzo
      pracownikow, ale ilosc etatow pozostaje bez zmian. Oczywiscie trzeba miec kase,
      zeby zalatwic sobie tam 1/8 etatu. Wiec co z tego ma taki mlody lekarz? Placi,
      a w zamian moze robic specjalizacje z etatu (bo miejsc rezydenckich nie ma lub
      jest malo). Zatrudniajacy go bierze kase i w ten sposob sporo zarabia, a poza
      tym ma sporo pracownikow - starsi lekarze zajmuja sie tylko powazniejszymi
      sprawami, a rutynowe zabiegi zostawiaja mlodym. I wszyscy sa zadowoleni.
      Mlodzi "inwestuja" w swoja przyszlosc - po latach swoje zarobia. Starzy bez
      wysilku gromadza kase. I tak sie to kreci. To jest najbardziej patologiczna
      klinika w Krakowie. Chociaz na innych tez jest ciekawie, ale to juz inna bajka
      (dla przykladu - w Klinice Psychiatrii, z ktorej wywodzi sie dyrektor Szpitala
      Uniwersyteckiego, przypada ok 1,2-18 lekarza na jednego pacjenta :-) pewnie
      malo gdzie w swiecie jest tak doskonala opieka psychiatryczna).
      Pozdrawiam wszystkich uczciwych chcacych zostac lekarzami w Krakowie -
      POWODZENIA
      • Gość: re absolwent Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.rydygier.tpnet.pl 22.05.04, 12:38
        Oczywiście masz rację. Tylko widzisz gdzie jest popyt tam jest podaż. Skoro to
        tak boli to po co pchać się tam do pracy, a jednak chętnych, jak piszesz jest
        mnóstwo? A skoro całe rzesze młodych doktorów chce pracować na 1/8 etatu to z
        czego jesteś niezadowolony. Może Tobie nie udało się nawet te 1/8 etatu?! A
        Pani doktor z Kliniki na pewno podłożył ktoś świnię. Przecież jeżeli komuś to
        nie odpowiada to może leczyć się lub rodzić, lub pracować w innym szpitalu. Na
        tym polega wolny rynek, który też zaczyna dosięgać służby zdrowia. Po co
        kobiecie przy trzecim porodzie, kiedy dwa poprzednie odbyły się siłami natury,
        cięcie cesarskie?! Skoro życzy sobie rodzić nienaturalnie i angażować tyle
        personelu to niech zapłaci 5000 PLN!
        • Gość: mała Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.devs.futuro.pl 22.05.04, 16:47
          To jest norma w ginekologii!! "Moja" pani doktor również z tej kliniki
          przyjmuje na poród na swój dyżur za kasę oczywiście, usg w klinice w czasie
          pracy pani dr również płatne jak w prywatnym gabinecie, oraz wszystkie
          pozostałe badania. Jeśli pani dr wyjeżdża na wakacje to pacjentkę na poród
          przejmuje kolego wg tej samej stawki.
          Ostatnio jeden młody lekarz-ginekolog powiedział że zeby "żyć" trzeba płacić
          haracz na ordynatora!!!
          A sama góra się swięcie oburzyła!! O hipokryci..
          Na szczęście wobec śmierci będziemy wszyscy równi i wtedy każdy dostanie swoje.
          • Gość: Malina Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.tnt1.wausau.wi.da.uu.net 22.05.04, 17:34
            To nie jest norma tylko w ginekologii!!Tak jest w kazdym szpitalu, na kazdym oddziale w mniejszym
            lub wiekszym stopniu! Lapowkartstwo trwa od lat. Nawet niedawno w TV jeden ze znaczacych
            profesorow Uczelni Slaskiej przyznal publicznie, ze na jego oddziale hematologii leczy sie tylko elita
            polskiego
            spoleczenstwa..., a to ciekawe, ze nie kazdy obywatel moze korzystac z pomocy publicznej placowki
            medycznej, nieprawdaz?
            Oczywiscie nie wszyscy lekarze biora lapowki i od koperty uzalezniaja jakosc opieki lub
            gwarantuja lozko szpitalne. Szkoda tylko, ze jest ich tak malo...
          • Gość: M. Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.autocom.pl 23.05.04, 23:10
            >Jeśli pani dr wyjeżdża na wakacje to pacjentkę na poród
            > przejmuje kolego wg tej samej stawki.
            Nie zawsze tak jest, czasem wywołują poród przed wakacjami - kroplówka z
            oksytocyny i już. To nic, że 2 tygodnie przed terminem.
            M.
        • Gość: lekarka Do lekarza z Rydygiera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 22:06
          Kolego, prawdopodobnie kompletnie nie orientujesz się jeśli chodzi o ten
          konkretny przypadek- kliniki ginekologii. Kobiety chcą tam rodzić ze względu na
          oddział neonatologii- gdyby przypadkiem coś działo się z dzieckiem. Mają
          prawdopodobnie także przekonanie, że jeśli ginekolog jest z KLINIKI to wie
          więcej niż inny (haha). A jeśli już trafią w ręce ginekologa z kliniki- są
          skutecznie zastarszane, że poród w innym szpitalu to pewna śmierć dziecka. Wiem
          bo sama niedawno rodziłam i byłam zastarszana przez "kolegów" po fachu. Nie
          dałam się zastraszyć i rodziłam na Ujastku. Nawiasem mówiąc przyjmował mnie
          lekarz z KLINIKI, który tam też pracuje i... gdyby w porę nie zjawił się
          ordynator- faktycznie mogłoby być źle z dzieckiem.
          Rozumiem, drogi kolego, że wypowiadasz się raczej ogólnie ale jeśli chodzi o tą
          konkretną klinikę- naprawdę, nie broń ich. Naprawdę nie zajmują się
          pacjentkami, które nie mają kasy na łapówki.
    • Gość: w Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.datacomp.com.pl / *.datacomp.com.pl 22.05.04, 16:56
      inic dalej bedzie po staremu lekarzwi koperta
    • Gość: Nowojorczyk Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.proxy.aol.com 22.05.04, 16:59
      Opinia publiczna, w tym dziennikarz Polskiego Radia, uwaza, ze zawod lekarza to
      dobrowolne niewolnictwo " sluzba zdrowia" - a przeciez sluzba "musi"...

      Jest kompletna fikcja placenia przez panstwo za leczenie, gdzie rzeczywiste
      koszty sa pokrywane w 60% procentach, a szpitale nie maja ZADNYCH mozliwosci
      zarabiania przyslowiowych 15%, jak to jest w kazdym byznesie. Wczesniej czy
      pozniej powstana zupelnie prywatne szpitale, ktore sciagna najlepszych
      specjalistow za normalne place, stosownie do ich kwalifikacji.

      Co mnie oburza to tylko fakt, ze o koniecznosci uiszczenia 1600 zlotych Pani
      Doktor nie powiedziala pacjentce wczesniej. Te ciecie cesarskie bylo "z
      wyboru" - na zadanie pacjentki - bez wskazan lekarskich. I za to sie dodatkowo
      placi.

      Szpitale (lekarze) powinny miec prawna mozliwosc przyjmowania prywatnych
      pacjentow. To z miejsca zlikwidowaloby "szara strefe". Dlaczego nikt nie
      protestuje na honoraria adwokackie? W koncu zawod lekarski, podobnie jak
      adwokatura, zawsze byl "wolnym zawodem" - to komunizm z niego zrobil "zawod
      niewolny". Adwokaci sie wyzwolili z ograniczen cennikowych narzucanych odgornie
      przez Ministra Sprawiedliwosci, teraz jest kolej na bunt lekarzy...

      Jakos nikt sie nie buntuje na towarzystwa ubezpieczniowe, ktore wymagaja
      placenia stawek za ubezpieczenie samochodow od wypadkow w zaleznosci od
      realnych kosztow pokrywania tych strat plus ich 15% zarobek. Blacharze i
      lakiernicy pracuja za realne pieniadze - dlaczego za realne pieniadze nie moga
      pracowac lekarze? Czyzby zdrowie bylo tansze od samochodu?
      • Gość: bobo Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.rtk.net.pl 22.05.04, 18:00
        porażająca jest taka logika...
        lekarz tak jak blacharz, biznes is biznes.
        no nie, qurwa mać!
        do blacharza idę, jak mnie stać na auto - do lekarza idę, gdy nie moge
        normalnie żyć, bo ciało niedomaga; lekarz to nie jest rzemieślnik, obsługujący
        zamożnych obywateli.
        są naprawdę granice cynizmu. gdzie to jest napisane, że lekarz ma brać łapówy,
        bo inaczej nie kupi sobie nowego volvo czy innego merca?
        gdzie to pisze, że jakakolwiek grupa zawodowa ma obowiązek żyć w luksusie?
        jeśli lekarz bierze kilkadziesiąt złotych za badanie USG robione na sprzęcie,
        który z podatków kupiono dla szpitala - to to jest ewidentne skurwienie
        zawodowe (sorry, ale inaczej tego nazwać nie można) - a takich lekarzy znam;
        podobnie jak i takich, którzy duże kredyty wzięli, żeby w SWOICH prywatnych
        gabinetach postawić WŁASNE usg - ale tych ostatnich nie stać na volva czy
        mercedesy - bo spłacają sprzęt!

        jeśli lekarz bierze łapówki za zabiegi wykonywane w godzinach etatowej pracy w
        szpitalu, gdzie nawet strzykawki nie są jego własnością - to to jest bydlę, a
        nie lekarz. niech inwestuje w swój gabinet - wtedy zapłacę ile każe, bo
        zrozumiem, że płacę za coś, na co złotówki sam wcześniej nie dałem.

        deprawacja w naszym państwie jest kolosalna. przywołani tu adwokaci, to
        następna dziwkarska grupa zawodowa: nawet dziesięciu procent tego co teraz
        wydzierają od ludzi nie zarobiliby w większości, gdyby SPRAWIEDLIWIE otwarli
        młodym drogę do wykonywania zawodu. ale nie - zedrą z ciebie ostatni grosz,
        przyjdą na co piąta rozprawę - ale wrednie nie pozwolą, żeby ich było więcej.

        przecież my tutaj tkwimy w łapach szaleńców: lekarzy, prawników, polityków. oni
        nas wszystkich mają w dupie, jeśli nie damy im kasy!
        • Gość: baron Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.devs.futuro.pl 22.05.04, 18:07
          Jeśli tak to ja nauczyciel za lekcję w państwowej szkole dodatkowwo od kazej
          glowy dziecięcej wezmę kilka stów bo od państwa dostaję marne 1000 na rękę hłe
          hłe ale macie w głowach
      • Gość: Malina Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.tnt1.wausau.wi.da.uu.net 22.05.04, 18:10
        Mysle, ze ma pan duzo racji jesli chodzi o wynagrodzenie lekarzy. Z tego miedzy innymi powodu moj
        maz wyjechal z kraju i praktykuje ten zawod za granica.
        Jednak niski zarobek nie usprawiedliwia czlowieka- lekarza przed braniem lapowki, ktora ma
        zdecydowac o szybkim przyjeciu do szpitala, lepszej opiece lub przyspieszeniu terminu wykonania
        zabiegu chirurgicznego.
        Na oddzialach nie ma oficjalnego cennika za uslugi do ktorego pacjent ma wglad i wie za co placi.
        Pieniadze trafiaja bezposrednio do fartucha lekarza ktory nie odprowadza z tych dochodow zadnego
        podatku, a dochody te sa niejednokrotnie wieksze od jego wynagrodzenia. Mysle, ze byloby zle
        gdybysmy nie probowali walczyc z ta plaga niemoralnosci....
      • Gość: dla Nowojorczyka Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.rydygier.tpnet.pl 22.05.04, 20:18
        Zgadzam sie w 100%!!!
      • Gość: M. do głąba z NY IP: *.autocom.pl 23.05.04, 23:05
        >Co mnie oburza to tylko fakt, ze o koniecznosci uiszczenia 1600 zlotych Pani
        >Doktor nie powiedziala pacjentce wczesniej.
        A nie oburza cię, że żądała ŁAPÓWKI, co jest NIELEGALNE?

        > Szpitale (lekarze) powinny miec prawna mozliwosc przyjmowania prywatnych
        > pacjentow. To z miejsca zlikwidowaloby "szara strefe".
        Szpitale przyjmują prywatnych pacjentów (często są 2 kolejki np. do rezonansu
        czy tomografu - "prywatna" i "z ubezpieczenia").
        Lekarze mają prawo przyjmowania prywatnych pacjentów. Ale nie w godzinach
        opłacanych przez państwo ani też na sprzęcie, który nie należy do nich i za
        który nie płacą.

        >Dlaczego nikt nie protestuje na honoraria adwokackie? W koncu zawod lekarski,
        >podobnie jak adwokatura, zawsze byl "wolnym zawodem" - to komunizm z niego
        >zrobil "zawod
        Jak to nikt nie protestuje - jesteś słabo zorientowany, poczytaj trochę gazet.
        Problemem jest tu wolny dostęp do zawodu czyli inaczej mówiąc brak konkurencji
        wymuszony, zresztą bezprwawnie przez korporacje adwokackie.
        M.
    • Gość: pacjentka Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.blast.pl / *.blast.pl 22.05.04, 17:55
      Kto sprawdzi ile kobiet z Krakowa rodziło w klinice a ile poza Krakowa i
      dlaczego?
    • Gość: Nie ma prywatnych? Re: No bo po co si pchacie do Szpitala Uniwers.??? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.05.04, 18:59
      Ludzie, po co w ogóle sie pchacie do tego Szpitala Uniwersyteckiego??
      Upadliscie na rozum!?? Nie ma innych szpitali? Myslicie ze profesorkowie
      potrafia wiecej? Spytajcie studentow CM UJ - czasami taka zenada, ze nie maja
      pojecia o nowczesnej ginekologii i poloznictwie! Krajaja pacjentki pionowo jak
      popadnie. Pare miesiecy temu "rodzilismy" przez cesarke w prytanym szpitalu w
      Krakowie (umowa z NFZ - wiec zupelnie bezplatnie). Zadnych lapowek, zadnych
      oplat, zadnych wczesniejszych wizyt. Wszyscy bardzo mili i dyrektor sam
      publicznie glosi ze nie cierpi dawania jego lekarzom lapowek i sam nie chce
      zeby mu pacjenci psuli pracownikow. A wiec w imie czego lazicie gdzies na
      Kopernika, placicie lapowki i jeszcze macie warunki koszmarne??
    • Gość: misiątko Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.lublin.msk.pl 22.05.04, 19:44
      Trudno się dziwić, że sytuacja w polskiej służbie zdrowia jest az tak
      dramatyczna.To lekarze sami do tego doprowadzili, a teraz starjkują i jeszcze
      (bezczelnie)domagają się podwyżek pensji i poprawy warunków pracy. Z drugiej
      jednak strony bardzo sie cieszę, że ta pani doktor wyleciała z roboty na zbity
      ryj!!! Hehe!
      Bardzo dobrze, żę została tak przykładnie ukarana! Oby więcej takich
      przypadków "czystki", a może wreszcie coś choć trochę się poprawi.
      • Gość: Morsu Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 22:54
        Trudno się dziwić, że sytuacja w polskiej służbie zdrowia jest az tak
        > dramatyczna.To lekarze sami do tego doprowadzili, a teraz starjkują i jeszcze
        > (bezczelnie)domagają się podwyżek pensji i poprawy warunków pracy--------> To
        mógł napisać tylko skończony idiota.
        • Gość: do Morsu Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.compower.pl 23.05.04, 14:40
          Przeczytaj te swoje bzdury jeszcze raz i zastanów się co piszesz. na początku
          co innego, a potem co innego. Chłopie idź do psychiatry za 5 tys. PLN.
    • Gość: oracz Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.ruczaj.krakow.pl 23.05.04, 06:09
      O co wam ludziska chodzi ? Przecież działła tu niewdzialna ręka rynku ! Ten
      cudowny mechanizm regulujący ! Chcieliśta kapitalizmu no to go mata ! Precz z
      komuną !!!
    • Gość: wykrzywiony FESTIWAL HIPOKRYZJI IP: *.tele2.pl 23.05.04, 10:02
      CZYŻBY PROFESOR Z. ZAMIERZAŁ W PIERWSZEJ KOLEJNOSCI ZWOLNIĆ SIĘ SAM?
    • Gość: ginekolog Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.05.04, 11:49
      Pracuję w dwóch prywatnych klinikach.
      Tam nie ma łapówek.
      Jeśli nie na kasę chorych to cennik i rachunki:
      cięcie cesarskie - 2500PLN
      usunięcie macicy - 3500PLN
      Jedna z prywatnych klinik ma uwomę z NFZ - pacjent nie musi płacić:
      poród za darmo
      usnięcie macicy za darmo
      cięcie cesarskie za darmo
      ale warunek trzeba być zdrowym i niepowikłanym przypadkiem: nie leczymy ciąż
      zagrożonych, porodów które mogą mieć powikłania czy kobiet z nowotworami - po
      prostu to się nie opłaca,
      To co "pachnie" patologią odsyłamy na Kopernika - oni i tak muszą przyjąć
      trudne przypadki - i "raki", i "wcześniaki".
      Nie ma u nas łapówek - jest cennik.
      Wszystko jest jasne.
      Za 5 lat nigdzie nie będzie łapówek za leczenie - w szpitalach państowych będą
      pracować tylko najsłabsi lekarze i stażyści podobnie jak teraz jest to w
      poradniach K ginekologicznych.
      Ratowanie życia to szczytny cel - nigdy nie odmówię, cesarka na życzenie,
      zabieg u wybranego specjalisty to luksus za który należy zapłacić.
      Nie interesuje mnie czy zapłaci pacjent czy ubezpieczalnia - wszystkim
      wystawiamy rachunki, płacimy podatki.
      Dlatego wszystkim życzę prywatnej służby zdrowia.
      Leczenia bez łapówek ale za pieniądze, a wszystkim lekarzą normalnych zarobków.
      • Gość: marek Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: 5.2.* / *.chello.pl 23.05.04, 11:57
        Wstyd że lekarz pisze w ten sposób ,to jakiś konował , nie zna się i leczy
        tylko zdrowych ,a co chorzy mają umierać bo się nie opłaca. Ijeszcze macie
        umowę z NFZ Wstyd!Cała prawda o lekarzach! Za nasze pieniądze leczycie w ramach
        umowy zdrowych znajomych, Jak pan śmie coś takiego pisać!
        • Gość: do ciumoka Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.compower.pl 23.05.04, 14:31
          A Ty myślisz, że lekarz to cyborg? Myślisz, że nam nie należy się normalne
          życie, normalne zarobki i normalny dom? Dlaczego jest tak, że jak strajkują
          kolejarze, tramwajarze, górnicy, hutnicy to rząd natychmiast wysyła delegacje,
          rozmowy, pertraktacje i od razu są ustępstwa, a na protesty służby zdrowia nikt
          tak naprawdę nie reaguje? Wiesz dlaczego? Bo jak służba zdrowia pada to cierpią
          tylko chorzy ludzie, a przecież oni są nikomu niepotrzebni. Rząd się cieszy, że
          umrą. Będzie mnniej rent, emerytur, zasiłków itd. Taka jest prawda! I jeszcze
          ciąży na nas przysięga Hipokratesa, dlatego Państwo po nas jedzie!
        • Gość: do Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.streamcn.pl 31.05.04, 21:23
      • Gość: M. Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.autocom.pl 23.05.04, 22:53
        > To co "pachnie" patologią odsyłamy na Kopernika - oni i tak muszą przyjąć
        > trudne przypadki - i "raki", i "wcześniaki".
        To jest OK, chociażby dlatego, że do trudnych przypadków potrzeba sprzętu i
        personelu doświadczonego w takich przypadkach. I szkoda tylko, że kobiety bez
        łapówki są tam traktowane gorzej niż psy. A zapłacenie łapówki wcale nie
        gwarantuje profesjonalnej opieki.
        M.
    • Gość: Marek z Krakowa Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.netcontrol.pl / 62.233.163.* 23.05.04, 17:30
      Czy pani, która nagrała lekarkę, jak bierze łapówkę dostała się do szpitala na
      cesarskie cięcie? Bo jak nie to może zdecyduje się jednak dać łapówkę.
      Taka metoda wykrycia przestępstwa (potajemne nagranie) nazywa się teraz "na
      Michnika".
    • Gość: madzia Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.net.autocom.pl 23.05.04, 20:42
      A jaki jest cennik za zabiegi operacyjne u nieciężarnych?
    • Gość: krakus Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.04, 09:37
      Po calym tym haniebnym zdarzeniu nasuwa sie cierpka refleksja.Posada w szpitalu plus
      prywatna praktyka = darmowy dostep do leczniczej infrastruktury.Zero podatkow , zero zyskow
      dla szpitala ."Zwykly" pacjent w niekonczacej sie kolejce , gdyz naturalnie prywatni pacjenci
      maja dostep priorytetowy do wszelakich dobrodziejstw sluzby zdrowia.Odnosze wrazenie , ze w
      najblizszym czasie NIC sie nie zmieni w sluzbie zdrowia bo sami lekarze tymi zmianami nie sa
      specjalnie zainteresowani.Wielu lekarzy zaprotestuje bo z cala pewnoscia nie jest to postawa
      calego srodowiska.Obserwujac z bliska kilka krakowskich szpitali w ktorych badz bylem
      pacjentem , badz moje dziecko , badz najblizsza rodzina doszedlem do absolutnego
      przekonania , ze wszystko zalezy od ordynatorow oddzialow.Jesli sam bierze , biora ochoczo
      jego podwladni.Tam gdzie ordynator jest uczciwy , nie ma mowy o lapowkach.Nie dawalem
      nikomu ale rozmowy ze wspolpacjentami sa pouczajace....A jeszcze bardziej wymownym
      posluchac rozmow nastolatkow w Szpitalu dzieciecym w Prokocimiu.Rodzice najwyrazniej
      informuja dzieci o kwotach wreczanych lekarzom .Zenujace!!
      I jeszcze jedna refleksja .Sposrod calej plejady rozmaitych lekarzy z ktorymi mialem kontakt
      tylko nieliczna garstka dawala do zrozumienia , ze oczekuje gratyfikacji.Nie uleglem naciskom.
      Zyje w blogiej niewiedzy , ze leczono mnie zgodnie ze standardami i ni czego nie zaniedbano.
      Co by bylo gdybym dal????
      • Gość: zyta37 Re: Korupcja w Szpitalu Uniwersyteckim - cd. IP: *.su.krakow.pl 30.05.04, 14:24
        Moja córka była operowana przez szefa Kliniki. Nie była jego pacjentka, nigdy
        wcześniej u niego sie nie leczyła, a jednak gdy była w b. cięzkim stanie
        przyjechał w nocy i ja zoperował. Nie biorac ani grosza.
    • Gość: Ania RYTLEWSKI 1500 - cięcie IP: *.crowley.pl 26.05.04, 15:14
      Miałam tę nieprzyjemność być pacjęntką dr Rytlewskiego zaproponował mi że zrobi
      mi cięcie za 1500 PLN Taki sam łapówkarz jak pami doktor. Przestrzegam przed
      nim wszystkie przyszłe pacjentki Ania
      • Gość: Pacjentka Re: Mamak-Bałaga 1500 - cięcie IP: *.citynet.pl / 149.156.98.* 26.05.04, 17:51
        tez przed nia ostrzegam. pracuje w UJ Kopernika
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka