Dodaj do ulubionych

Biegiem po Krakowie!

22.05.04, 20:09
Co jakiś czas biegam po błoniach i widzę mnóstwo ludzi, którzy tak jak ja
biegają sami. Może rodzinka albo współlokator wolą podziwiać pudło zwane
telewizorem,a znajomi bardzo chętnie wybiorą się, ale do knajpy, żeby czasem
nie nadwyrężyć pupy skazanej i tak na siedzenie na uczelni albo w pracy?
Jeśli macie jakieś ciekawe pomysły i lubicie biegać piszcie. Zachód słońca na
błoniach jest fantastyczny, chyba, że akurat jest taka pogoda jak dzisiaj..

Obserwuj wątek
    • to.ya Re: Biegiem po Krakowie! 22.05.04, 20:10
      Ja chętnie, ale ... astma :(((((((((((((
    • Gość: kobita1 Re: Biegiem po Krakowie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 20:21
      W kazda niedziele, o 9.30, na koncu Blon - 'Biegane Pogaduchy'
      Zbieraja sie osoby lubiace biegac, gadac,biegac,nie gadac, biegac:) W porywach
      do 30 osob!
      • to.ya Re: Biegiem po Krakowie! 22.05.04, 20:24
        Gość portalu: kobita1 napisał(a):

        > W kazda niedziele, o 9.30, na koncu Blon - 'Biegane Pogaduchy'
        Koniec, który? ;)))

        > Zbieraja sie osoby lubiace biegac, gadac,biegac,nie gadac, biegac:) W
        porywach
        > do 30 osob!
        Można zabrać psa? :)))) i astmę... ? :(
    • tenere Re: Biegiem po Krakowie! 22.05.04, 20:50
      oj blonia to moj ulubiony teren do biegania - z reguly biegam po polozeniu
      dziecka spac czyli ok 22.30 i zaczynam na wysokosci rotumdy i tam tez koncze
      jedno okrazenie zajmuje mi z reguly 18 minut, ale kiedys podlaczylem sie do
      goscia ktory chyba .. robil 3 okrazenie i wycisnalem z siebie rowne 16 minut...
      Trzeba o tej porze tylko uwazac na ten fragment trasy rownolegly do rudawy - w
      kompletnej ciemnosci, ale jak do tej pory nie spotkalo mnie nic zlego a biegam
      tak juz od 5 lat... oczywiscie z systematycznoscia o roznym natezeniu
      • sabbina Re: Biegiem po Krakowie! 22.05.04, 21:15
        tenere napisał:


        > Trzeba o tej porze tylko uwazac na ten fragment trasy rownolegly do rudawy -
        w
        > kompletnej ciemnosci,

        ooo !! oootóż to !
        ja kilka lat temu jako kilkunastoletnie dziewcze, ucząc się jazdy na wrotkach,
        tak patrzyłam po d nogi, że nie zauważyłam tych palików, co kiedyś wystawały na
        alejkach !
        jadąc od Focha, po prawej stronie klub sportowy, potem koniec, zaczyna się
        wąska alejka, i tam - chyba, żeby auta nie wjeżdżały - były takie trzy
        paliki !!!
        trochę się potukłam na jednym !
      • gonzesse Re: Biegiem po Krakowie! 22.05.04, 21:32
        Masz rację, ja kiedyś zapędziłam się wieczorem nad Rudawę, nie jest tam za
        ciekawie szczególnie w pojedynkę, dziewczynom polecam duży kaptur i dres ze
        starszego brata jeśli chcą biegać w takich miejscach. Masz szczęście, że
        mieszkasz blisko, albo masz środek transportu(auto), ja muszę spory kawałek
        dobiec, dlatego starcza mi sił tylko na jedno okrążenie. Miłego biegania!
    • krzychut Re: Biegiem po Krakowie! 23.05.04, 10:58
      Ja mam bliżej do parku AWF i tam biegam, też z różnym natężeniem. Biegających
      widać niezbyt wielu ale są wrotkarze, rowerzyści i spacerowicze z psami.
      Widuję też od czasu do czasu chodziaża-profesjonalistę, który chodzi dwa razy
      szybciej niż ja biegam, ale nie jest to Korzeniowski.
      • klymenystra apel do biegaczy :) 23.05.04, 11:06
        biegacze kochane, ja Was podziwiam za wytwalosc, sama biegac nie moge, bo
        wrzody, ale mam prrrrrosbe- jesli biegacie, to BLAGAM nie po alejkach
        rowerowych (czy to na bloniach czy nad wisla)... to jest bardzo stresujace jak
        trzeba uwazac zeby takiego biegacza nie potracic, no a w ogole siezka to jak
        ulica, a kto slyszal, zeby po ulicy biegac :)
        to by bylo tyle
        pozdrawiam
        • krzychut Re: apel do biegaczy :) 23.05.04, 13:45
          No cóż, u nas ludziska jeszcze się nie przyzwyczaili do ścieżek rowerowych i
          wtranżalają się na nie przez czystą nieuwagę. Ale to minie, przyzwyczają się
          jak scieżek będzie więcej.
          Pozdrówka dla rowerzystki
          ;)
    • Gość: MICHAL ja wole p e d a l o w a c z ARTUREM niz biegac IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 23.05.04, 12:02
      • gonzesse Re: ja wole p e d a l o w a c z ARTUREM niz biega 23.05.04, 12:52
        W przypadku ARTURA środek transportu chyba nie jest taki ważny (::) Też lubię
        jazdę na rowerze, ostatnio odkurzyłam mój stary wehikuł (MAKRO 200 zł), ale
        bidok ma wszystko do wymiany na czele z hamulcami, które piszczą tak
        (iiiiiiiii), że słychać mnie na pół Krakowa.
        • to.ya Pohopsałam z psem po łąkach 23.05.04, 13:48
          - cudnie, chociaż mokro!
          :)))
          Pozdrówka słoneczne dla wszystkich :)
          • gonzesse Re: Pohopsałam z psem po łąkach 23.05.04, 15:09
            Mój psiak śpi sobie spokojnie, zmęczony po wczorajszych podbojach miłosnych
            Wiosna, a on zakochuje się z częstotliwością ok 4 psianienki na spacer, i
            wszystkie 4 czysto platonicznie. Taki już los psa-mieszczucha.
            • to.ya Re: Pohopsałam z psem po łąkach 23.05.04, 15:12
              gonzesse napisała:

              > Mój psiak śpi sobie spokojnie, zmęczony po wczorajszych podbojach miłosnych
              > Wiosna, a on zakochuje się z częstotliwością ok 4 psianienki na spacer, i
              > wszystkie 4 czysto platonicznie. Taki już los psa-mieszczucha.

              Mój ma "osobistą" platoniczną "psią-narzeczoną-przyjaciółkę", do której właśnie
              zaraz jedziemy, by wybrać się na kolejne łąkowe hopsanie :)))
              A za nim oglądają się wszystkie "niskopienne" z uwzględnieniem i przewagą
              "parówek" :))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka