Dodaj do ulubionych

Mocny start Festiwalu Sacrum Profanum

12.09.11, 10:03
Istotnie - wczorajszy koncert był wielkim wydarzeniem na skalę międzynarodową.
Niemniej jednak przypisywanie głównej w nim roli Greenwoodowi uważam za bardzo mocne nadużycie. Bohaterem wczorajszego koncertu był bowiem nie kto inny, jak legendarny Steve Reich - jeden z wielkiej czwórki amerykańskich awangardystów. Kompozytor, którego trzy utwory wczoraj wieczorem wykonano.
Nota bene - romans tego środowiska kompozytorów z muzyką o korzeniach rokendrolowych nie jest niczym nowym. Już latach 60' z grupą Velvet Underground (a szczególnie z Johnem Cale'm) współpracowali wszak La Monte Young i John Cage ...


Pozdrawiam
Keep Rockin'
Obserwuj wątek
    • Gość: B. Re: Mocny start Festiwalu Sacrum Profanum IP: *.ksi-system.net 12.09.11, 10:55
      Jonny Greewood też raczej nie byłby zachwycony z robienia z niego gwiazdy wieczoru.
    • bnch Re: Mocny start Festiwalu Sacrum Profanum 12.09.11, 11:11
      @johnny, masz oczywiście rację, że przy całym szacunku dla klasy Radiohead, Reich to jednak postać wyższego sortu. Cieszyć się trzeba, że takie wydarzenia mamy w PL i że się o nich mówi w mediach.
      • Gość: B. Re: Mocny start Festiwalu Sacrum Profanum IP: *.ksi-system.net 12.09.11, 18:17
        Jonny :)
    • Gość: michał Mocny start Festiwalu Sacrum Profanum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 13:22
      Mocny start Festiwalu Sacrum Profanum - TAK! Ale nie za sprawą Greenwooda...
      Greenwood pokazał... ale niebieskiego paznokcia i jak się telepać z gitarą na scenie.
      Skończmy się zachwycać nazwiskami i sloganami...
      Ale w artykule ani razu nawet nie pada nazwa kompozycji którą wykonał (Electric Counterpoint), więc odrazu widać, że dla autora/ki ważne było to że radiohead...
      A patrząc z perspektywy dzieła, którego nawet nie było nam dane wysłuchać do końca, bo Greenwood gdzieś zjadł trzecią część, wykonanie nie powalało (odsyłam do innych wykonań).
      A poza tym w recenzji nie ma nic o MUSIC FOR 18 MUSICIANS... (?!)
      Ale nie będę rozpisywał się ani o znaczeniu tego dzieła ani o wspaniałości wczorajszego wykonania w którym udział brał sam kompozytor.
      Rozumiem, że autor/ka artykułu odurzony/a geniuszem wirtuozerii Greenwooda na miękkich nogach niezwłocznie po zakończeniu jego popisu opuścił/a salę...
      Jak zresztą wielu wybitnych znawców...
    • Gość: Thou&me Mocny start Festiwalu Sacrum Profanum IP: *.static-net.stream.pl 12.09.11, 21:28
      sluchalem transmisji radiowej;
      nie wiem czym tu sie zachwycac!!!
      minimalizm nudny,gitarowe pitu pitu mogloby sie moze 'spodobac' po 4 ech mocnych.
      TYLKO POLSKI KOMPOZYTOR/1 UTWOR/ BYL NA POZIOMIE I WART POSLUCHANIA.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka