Dodaj do ulubionych

Kati.ia, uśmiechnij się, PROSZĘ!!!!!!!!!!!!!!

02.06.04, 19:25
Dostatek, Sukces i Miłość
Pewna kobieta podlewała rośliny w swoim ogrodzie, kiedy zobaczyła trzech
staruszków, z wypisanymi na twarzy latami doświadczeń, którzy stali naprzeciw
jej ogrodu.

Ona nie znała ich, więc powiedziała:
- Nie wydaje mi się, abym was znała, ale musicie być głodni. Wejdźcie, proszę,
do domu i zjedzcie coś.
Oni odpowiedzieli:
- Nie ma w domu męża?
- Nie, odpoczywa, nie ma go w domu.
- W takim razie nie możemy wejść - odpowiedzieli.

Przed zmierzchem, kiedy mąż wrócił do domu, kobieta opowiedziała mu to, co się
zdarzyło.
- A więc, skoro wróciłem, zatem poproś ich teraz, aby weszli.
Kobieta wyszła, aby zaprosić trzech mężczyzn do domu.
- Nie możemy wejść wszyscy do domu - wyjaśnili staruszkowie.
- Dlaczego? - chciała się dowiedzieć kobieta.

Jeden z mężczyzn wskazał na pierwszego ze swoich przyjaciół i wyjaśnił:
- On ma na imię "Dostatek".
Następnie wskazał drugiego:
- On ma na imię "Sukces", a ja mam na imię "Miłość". Teraz wróć i zdecyduj
razem z Twoim mężem, którego z nas zaprosicie do waszego domu.

Kobieta weszła do domu i opowiedziała swojemu mężowi wszystko, co powiedzieli
jej trzej mężczyźni. Ten się ucieszył:
- Jak pięknie!! Zaprosimy Dostatek, aby wszedł i wypełnił nasz dom!!!
Jego żona nie zgadzała się i spytała:
- Mój drogi, dlaczego nie mielibyśmy zaprosić Sukcesu?
Ich córka słuchała tej rozmowy i weszła im w słowo:
- Nie byłoby lepiej, gdybyśmy pozwolili wejść Miłości? W ten sposób nasza
rodzina byłaby pełna miłości.
- Posłuchajmy rady naszej córki, powiedział mąż do żony. Pójdź i zaproś
Miłość, niech będzie naszym gościem.
Żona wyszła i spytała:
- Który z Was to Miłość? Niech wejdzie, proszę i będzie naszym gościem.
Miłość usiadła na wózku i ruszyła w kierunku domu. Także dwaj pozostali
podnieśli się i ruszyli za nią. Trochę zdziwiona kobieta pyta Dostatek i Sukces:
- Zaprosiłam tylko Miłość, dlaczego idziecie także wy?
Oni odpowiedzieli razem:
- Jeżeli zaprosiłabyś Dostatek lub Sukces, pozostali dwaj zostaliby na
zewnątrz, ale zaprosiłaś Miłość, a tam gdzie idzie ona, idziemy i my.

Tam, gdzie jest Miłość, jest też Dostatek i Sukces.
Obserwuj wątek
    • to.ya Re: Kati.ia, uśmiechnij się, PROSZĘ!!!!!!!!!!!!!! 02.06.04, 19:26
      Bajka o Miłości i Szaleństwie

      Powiadają, ze pewnego razu spotkały się na Ziemi wszystkie uczucia i cechy
      ludzkich istot. Gdy Znudzenie ostentacyjnie ziewnęło po raz trzeci, Szaleństwo,
      jak zwykle obłędnie dzikie, zaproponowało:
      - Pobawmy się w chowanego!
      Intryga, niezmiernie zaintrygowana, uniosła tylko lekko brwi, a Ciekawość, nie
      mogąc się powstrzymać, spytała z typowym dla siebie zainteresowaniem:
      - W chowanego? A co to takiego?
      - To zabawa - wyjaśniło żywo Szaleństwo - polegająca na tym, iż ja zakryje sobie
      oczy i powolutku zacznę liczyć do miliona. W międzyczasie wy wszyscy dobrze się
      schowacie, a gdy skończę liczyć, moim zadaniem będzie was odnaleźć. Pierwsze z
      was, na którego kryjówkę trafie, zajmie moje miejsce w następnej kolejce.
      Podekscytowany Entuzjazm zaczął tańczyć w towarzystwie Euforii, Radość
      podskakiwała tak wesolutko, iż udało się jej przekonać do gry Wątpliwość, a
      nawet Apatie, której nigdy niczym nie dało się zainteresować. Jednakże nie
      wszyscy chcieli się przyłączyć. Prawda wołała się nie chować, w końcu i tak
      zawsze ja odkrywano. Duma stwierdziła, ze zabawa jest głupia, ale tak naprawdę w
      głębi duszy gryzło ja, iż pomysł wyszedł od kogo innego. Tchórzostwo z kolei nie
      chciało ryzykować.
      - Raz, dwa, trzy - zaczęło liczyć Szaleństwo.
      Najszybciej schowało się Lenistwo, osuwając się za pierwszy lepszy napotkany
      kamień. Wiara pofrunęła do nieba, a Zazdrość ukryła się w cieniu Triumfu, który
      z kolei wspiął się o własnych siłach hen! Na sam szczyt najwyższego drzewa.
      Wspaniałomyślność długo nie mogła znaleźć dla siebie odpowiedniego miejsca, gdyż
      wszystkie kryjówki wydawały się jej idealne dla przyjaciół: krystalicznie czyste
      jezioro było wymarzonym miejscem dla Piękności, dziupla w sam raz dla
      Nieśmiałości, motyle skrzydła stworzono dla Zmysłowości, powiew wiatru okazał
      się natomiast najlepszy dla Wolności. W końcu Wspaniałomyślność schowała się za
      promyczkiem słońca. Z kolei Egoizm znalazł sobie, jak sądził, wspaniale miejsce:
      wygodne i przewiewne, a co najważniejsze - przeznaczone tylko, tylko dla niego.
      Kłamstwo schowało się na dnie oceanów, a może skłamało i tak naprawdę ukryło się
      za tęczą? Pasja i Pożądanie w porywie gorących uczuć wskoczyli w sam środek
      wulkanu. Niestety wyleciało mi z pamięci, gdzie skryło się Zapomnienie, lecz to
      przecież mało ważne.

      Gdy Szaleństwo liczyło dziewięćset dziewięćdziesiąt dziewięć tysięcy dziewięćset
      dziewięćdziesiąt dziewięć Miłość jeszcze nie zdołała znaleźć sobie odpowiedniego
      miejsca. W ostatniej chwili odkryła jednak zagajnik dzikich róż i schowała się
      wśród ich krzaczków.
      - Milion - krzyknęło na końcu Szaleństwo i dziarsko zabrało się do szukania.

      Od razu, rzecz jasna, odnalazło schowane parę kroków dalej Lenistwo. Chwile
      potem usłyszało Wiarę rozmawiającą w niebie z Panem Bogiem. W ryku wulkanów
      wyczuło natomiast obecność Pasji i pożądania. Następnie, przez przypadek,
      odnalazło Zazdrość, co szybko doprowadziło je do kryjówki Triumfu. Egoizmu nie
      trzeba było wcale szukać, gdyż jak z procy wyleciał ze swej kryjówki, kiedy
      okazało się, iż wpakował się w sam środek gniazda dzikich os. Trochę zmęczone
      szukaniem Szaleństwo przysiadło na chwile nad stawkiem i w ten sposób znalazło
      Piękność. Jeszcze łatwiejsze okazało się odnalezienie Wątpliwości, która,
      niestety, nie potrafiła się zdecydować, z której strony płotu najlepiej się
      ukryć. W ten sposób wszyscy zostali znalezieni: talent wśród świeżych ziół,
      Smutek w przepastnej jaskini, a Zapomnienie... cóż, już dawno zapomniało, iż
      bawi się w chowanego.

      Do znalezienia pozostała tylko Miłość. Szaleństwo zaglądało za każde drzewko,
      sprawdzało w każdym strumyczku, a nawet na szczytach gór i już, już miało się
      poddać, gdy odkryło niewielki różany zagajnik. Patykiem zaczęło odgarniać
      gałązki... Wtem wszyscy usłyszeli przeraźliwy okrzyk bólu. Stało się prawdziwe
      nieszczęście! Różane kolce zraniły Miłość w oczy. Szaleństwu zrobiło się
      niezmiernie przykro, zaczęło prosić, błagać o przebaczenie, aż w końcu
      poprzysięgło zostać przewodnikiem ślepej z jego winy przyjaciółki.

      I to właśnie od tamtej pory, od czasu, gdy po raz pierwszy bawiono się na Ziemi
      w chowanego, Milość jest ślepa i zawsze towarzyszy jej Szaleństwo.
      • Gość: Anna Re: Kati.ia, uśmiechnij się, PROSZĘ!!!!!!!!!!!!!! IP: *.markom.krakow.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.04, 23:42
        To.ya, jakie to ładne! :-)

        Pozdrawiam!
        Ania - ta, która była kiedyś u Ciebie z worami. ;-))
        Wory były do wywiezienia, a mnie towarzyszyła rodzinka. ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka