Gość: q4
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.06.04, 10:23
trybuna.com.pl 22.V.2004
Oskarżony o dokonanie oszustwa na kwotę 165 tysięcy złotych Marek Karp jest
ekspertem Platformy Obywatelskiej w sprawach dotyczących polityki wschodniej.
Elity polityczne doskonale znają obecnego doradcę PO. Znają go również w
środowisku biznesu i polityki na Podlasiu. Nazwisko nie jest obce prokuraturze
i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Prokuratura Okręgowa w Białymstoku
oskarżyła Karpa, że na podstawie fikcyjnej umowy z dyrektorem jednej z
rolniczych firm z Podlasia pomógł w wyprowadzeniu pieniędzy z tej spółki. Od
półtora roku - od skierowania aktu oskarżenia przez prokuraturę do Sądu
Rejonowego w Bielsku Podl. - proces Karpa i 14 innych osób oskarżonych o
wielomilionowe (w sumie) oszustwa nie może się rozpocząć. Jednak Karp poniósł
inne konsekwencje - stracił posadę dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich,
którego był założycielem.
W 2001 r. po informacjach Urzędu Kontroli Skarbowej w Białymstoku ABW
rozpoczęła śledztwo w sprawie nieprawidłowości w spółce Farm Agro Planta z
Bielska Podlaskiego. W grudniu 2002 r. prokuratura skierowała do sądu akt
oskarżenia przeciwko Karpowi, Mirosławowi C. i 13 innym osobom. Pierwsza
rozprawa miała się odbyć rok temu.
- Następny termin wyznaczono na 27 maja tego roku. Poprzednia rozprawa nie
odbyła się, ponieważ jeden z oskarżonych był chory - usłyszeliśmy w wydziale
karnym bielskiego sądu. W sekretariacie nie udzielono nam informacji, która z
oskarżonych osób niedomaga. Sąd nie jest przekonany, czy w najbliższy czwartek
uda się odczytać akt oskarżenia. - Ta osoba może być dalej chora - powiedziała
pracownica sekretariatu wydziału karnego sądu.
POMYSŁ ZA 150 TYSIĘCY
Kłopoty obecnego eksperta PO zaczęły się w 2000 r., kiedy ówczesny dyrektor
Ośrodka Studiów Wschodnich kupił 200-hektarowe gospodarstwo w Ludwinowie pod
Białą Podl. Wyposażył je w nowoczesny sprzęt, zajął się hodowlą krów. Jego
stado skład
ało się z 220 zwierząt. Do utrzymania hodowli i luksusowego - budzącego podziw
odwiedzających go gości, wśród których było wieku polityków różnych opcji -
domu potrzebne były pieniądze. Wtedy przyjaciel Karpa, właściciel klubu Omega
w warszawskim Grand Hotelu, poznał go ze swoim wspólnikiem Mirosławem C.,
który kierował Farm Agro Plantą.
Karp kupował od firmy Mirosława C. nawozy. Transporty przychodziły, a dyrektor
nie płacił. Dług urósł do 200 tys. zł i dostawy wstrzymano. Karp zaczął
pożyczać pieniądze. Od przyjaciela, który poznał go z prezesem FAP, pożyczył -
jak stwierdził przed prokuratorem - 70 tys. zł. Za nie kupił nawozy, zapłacił
część zobowiązań.
Dług w FAP nie zmniejszał się, a na kolejne dostawy nie było środków. Wtedy
obecny doradca partii Jana Rokity postanowił nakłonić byłego prezesa FAP do
podpisania umowy w zamian za umorzenie części długu. Podczas przesłuchania w
prokuraturze Karp twierdził, że za 150 tys. zł sprzedał Mirosławowi C. pomysł
budowy terminalu towarowego w miejscowości Planta, gdzie dużym placem
dysponowała bielska spółka. Obiecał, że bonusem do umowy będą jego znajomości
w kręgach rządowych, gdzie będzie lobbował na rzecz zrealizowania tego pomysłu.
Były prezes FAP w wyjaśnieniach mówił zupełnie co innego. 110 tys. zł i nawozy
za 56 tys. były zapłatą za szkolenia i ekspertyzy wykonane przez Karpa na
rzecz FAP. Prokuratura twierdzi, że Karp nie wywiązał się z warunków umowy.
Zarzuciła mu działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej poprzez
wprowadzenie w błąd pracowników Farm Agro Planty, co doprowadziło do
niekorzystnego rozporządzenia mieniem firmy.
ZAPYTAJCIE OLECHOWSKIEGO
Poseł Bogdan Klich potwierdził, że Karp jest członkiem Rady Programowej PO i
członkiem zespołu ds. międzynarodowych. - Odpowiada za część dotyczącą
polityki wschodniej - powiedział "TRYBUNIE". Nie wiedział, czy były dyrektor
OSW był współautorem jedynego opracowania stworzonego przez radę programu
europejskiego. - O to trzeba by było zapytać Andrzeja Olechowskiego, który
kierował pracami nad tym dokumentem - powiedział poseł Klich.
Znajomości tematyki wschodniej nie można Karpowi odmówić. Założył i kierował
Ośrodkiem Studiów Wschodnich. Z jego usług korzystają ministerstwa Spraw
Zagranicznych, Obrony, Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz kancelarie
prezydenta i premiera. Od samego początku w ośrodku znajdowali schronienie
ludzie związani wcześniej ze służbami specjalnymi. Jednym z nich był m.in.
zastępca Karpa w OSW Bartłomiej Sienkiewicz, oficer UOP za czasów, kiedy
wysokim funkcjonariuszem urzędu był obecny poseł Platformy Konstanty
Miodowicz. Sienkiewicz zasłynął m.in. z poszukiwania w Moskwie kwitów na
Leszka Millera, dotyczących pożyczki KPZR dla PZPR. Dawni przełożeni nie
zapomnieli o Sienkiewiczu. Były wicedyrektor OSW obok Karpa zasiada w Radzie
Programowej Platformy Obywatelskiej.
PIOTR OŻADOWICZ trybuna.com.pl