Dodaj do ulubionych

Stuhr przeprowadza sie do Warszawy ;(

11.06.04, 00:50
Wlasnie ogladalem sobie program w TVN24 (Inny punkt widzenia). Bardzo interesujace. Miecugow rozmawial sobie z Mackiem Stuhrem.
Niestety, na koniec Stuhr podsumowal, ze nie widzi dla siebie przyszlosci w Krakowie, nic sie tutaj nie dzieje, MIASTO ZYJE PRZESZLOSCIA, a przeszlosc powinna byc dla turystow... i niedlugo przeprowadza sie do Warszawy.

Prawdziwe i bolesne slowa, no i smutek. Stuhrowi braku lokalnego patriotyzmu na pewno zarzucic nie mozna. Obawiam sie, ze niedlugo jedyna funkcja Krakowa pozostanie obsluga turystow i studentow. Ciekawe jak wtedy brzmiec beda zacni piewcy wymarzonej krakowiskiej prowincjonalnosci, na wszelkie proby reform niezmiennie oferujacy niedoszlym reformatorom wyjazd z Krakowa.. (no bo jesli chcesz cos zmieniac, cos ci sie nie podoba, to sie wynos!).

ave!
Obserwuj wątek
    • longwehicle Re: Stuhr przeprowadza sie do Warszawy ;( 11.06.04, 03:32
      Gdzieś obiło mi się o uszy określenie takiego "turystycznego Makłowicza"-chyba
      na planete-Kraków to ;.."królewska nekropolia"... .To co każdy z nas czuje w
      głębi serca to jedno,a to co widzą inni to drugie...mają 100% racji.To miasto
      umiera,tu dla nauki,kultury i prywatnego buissnesu ustanowiono same progi
      i bariery.
      Death City
      • wolfgang87 Re: Stuhr przeprowadza sie do Warszawy ;( 11.06.04, 03:59
        Ale napisac ze Krakusy to konserwy to od razu bluzgi sie posypią :)
        Ale jak napisać że tor saneczkowy ma byc, to posypią się bluzgi
        O Nowy Miescie - to samo...
        O barkach na Wisle...
        O Radissonie - przeslania szarą i brudną firlharmonię
        O forcie Benedykta...NIE WOLNO RUSZAĆ !!!
        Pomysły radnych: (świeżynka) zamykanie pubów o północy
        bilety miesięczne droższe dla nie-krakusów...
        itd itd
        i teraz posypią się bluzgi,albo komentarze, że jak sie nie podoba, to zmień
        miasto, albo coś takiego...prawda ? zazwyczaj się sypią...
        I to jest własnie to. To miasto tworzą ludzie. I ono jest nieco przytęchłe przez
        tych ludzi...
        • peteen jak nie wiadomo o co chodzi... 11.06.04, 09:10
          to chodzi o kase...
          stary stuhr nie mial i nie ma tych dylematow, mlody chce blyszczec w stolycy
          (czyt. chapac wiecej kasy)...
          z bogiem, synku, z bogiem

          zatechly peteen
          • antolek68 Re: jak nie wiadomo o co chodzi... 11.06.04, 13:06
            ja tam bym wolal, zeby zostal i chapal kase w Krakowie..
            bo nie ma co sie oszukiwac to kasa decyduje o standardzie zycia i mozliwosciach

            a Stary Stuhr zyl w innym Krakowie, Krakowie wymarzonym blyszczacym kultura - Krakowie niezaleznym

            jak dla mnie kiedys wyprowadzka z Krakowa byla nie do pomyslenia.. ostatnio coraz bardziej miekne.. bo coz mozna sobie pomyslec, jesli koladzy na takim samym stanowisku potrafia zarobic 4000 na reke, a w Krakowie nadza panie

            smutek
            • sabbina Re: jak nie wiadomo o co chodzi... 11.06.04, 19:38
              z drugiej strony mase katorzyków z Warszawy wyprowadza się na wieś, albo jadą
              jak agata Buzek dać dupy do Paryża, ale nikt nie chce i powrotka do Warszawy,
              niech się wyprowadza, coż to...,
              • Gość: H56 a cóż to takiego ten Kraków ! IP: *.comnet.krakow.pl 11.06.04, 21:16
                Wawel i Rynek można obejrzeć na wycieczce. Za plantami zaczyna się normalne
                życie bez lukru. Stuhr to młody facet żądny życia, w Krakowie może iść najwyżej
                na procesję. Panie Maćku, masz rację że spadasz z tego zadupia.
                • sabbina jeszcze jakby inni wyjechali byłoby SUPER 11.06.04, 21:27
                  ale to marzenia, marzenia...,
    • Gość: Net Re: Stuhr przeprowadza sie do Warszawy ;( IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.06.04, 21:36
      ... no wlasnie ja tez to wczoraj ogladalam i chodz jestem z Wawy to nie cieszy
      mnie jego decyzja bo JA TAM WOLE KRAKOW :)) no coz ale jak nie ma dla chlopaka
      perspektyw w Krakowie to co on bidny ma zrobic a tak na marginiesie mowiac to
      fajny z niego mezczyzna:PPPP
    • Gość: dan i ma rację IP: *.interq.pl / *.fwin-one.interq.pl 12.06.04, 11:30
      Jak ma trochę więcej ambicji to musi wyjechać do stolicy, w Krakowie zostają
      głównie nieudacznicy a ci ambitniejsi i pragnący się wreszcie ustatkować
      mieszkają w Warszawie.
      • Gość: Net ee tam przesadzasz ... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 12.06.04, 13:16
    • Gość: inspira Stuhr, kto to taki? IP: *.rzeszow-pilsudskiego.sdi.tpnet.pl 14.06.04, 17:23
      czym się tu podniecać? Swobodna migracja trwa. Jedni jadą do Londynu, drudzy do
      Warszawy.
      Życzę wszystkim (sobie także) zdrowej równowagi formy i treści. I nie mówcie
      mi, że ginie duch Krakowa a rodzi się Warszawy... Jeszcze dłuuugo nie...
      • Gość: bill Miasto duchowe? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.04, 07:51
        A bo to pierwszy raz w swojej historii Kraków się kurczy? W XVIII wyludnił się
        jak po bombie atomowej, zagraniczni podróznicy pisali "miasto grobowe". Więcej
        było księży niż mieszczan. Potem w drugiej połowie XIX wieku trochę się odbił
        gospodarczo. Problem tkwi w postrzeganiu go głównie jako "mieście pamięci
        narodowej" - wyniesione jeszcze z zaborów. To z tego głównie bierze się niechęć
        niektórych do tzw. "obcych naleciałości" zwłaszcza w dziedzinie architektury.
        Bo to tak jakby w Mekce postawić kosciół chrześćjański - obraza tradycji. Tylko
        że czasy "miast duchowych" już minęły. Nawet Jerozolima dzieli się na starą i
        na nową. Weszliśmy w epokę komercji, co szczególnie dotyka młodych aktorów. Nie
        Stuhr pierwszy i podejrzewam, że nie ostatni. W kapitaliźmie prowincjonalizm
        nie sprzyja kulturze. Niestety. A swoją drogą mam pytanie do prowincjonalistów
        krakowskich - pokażcie mi w Europie miasto liczące 750 tys. mieszkańców, żyjące
        głównie z turystyki i kultury....
        • antolek68 Kraków zyje z kultury?? 15.06.04, 09:08
          bardzo interesujace..

          to juz moze bardziej z rozrywki!
          chociaz w sumie rozrywka to juz by bylo cos!

          postawmy kilka "miasteczek rozrywki" na obrzezach.. moze jakies wieksze kasyno, w dzien zwiedzanie zabytkow, wieczorkiem szalona zabawa - w polaczeniu z bardziej dostepnymi uslugami tanich linii lotniczych to moglby byc patent na jakies godziwe dochody z turystyki.
          Do tego powazniejsze srodki na promocje, budowa centrum kongresowego przy Grunwaldzkim i juz mozemy liczyc na sukces. (i gdyby tylko wczesniej nie zamordowano Nowego Miasta)

          ale, ale... co to za ruch..
          juz slysze te glosy oburzenia.. duchy sie budza...

          spijcie, spijcie kochane Kazimierzowskie Bronowice, i wy Justowskie Krowodrza - wszystko bedzie po staremu..
          • Gość: bill Re: Kraków zyje z kultury?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.04, 10:27
            Tak właśnie niektórzy twierdzą. Nie dopuszczają myśli że Kraków nie kończy się
            na plantach. Że geometryczny środek miasta leży nie na Rynku lecz na terenie
            dawnej podkrakowskiej wsi - Łęgu. I tu dochodzimy do sedna sprawy - na
            pierwszym miejscu turystuka i kultura oraz niesmiertelna ochrona dziedzictwa, a
            jednocześnie marzenia o metropolitalności (no bo miasto niby duże). Totalna
            schizofrenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka