Dodaj do ulubionych

ZABITO 17-LATKA NA DOBREGO PASTERZA.

IP: *.modlnica.sdi.tpnet.pl 19.06.04, 13:33
Jedno jest pewne - jakbym spotkal tych gosci to sam bym ich wyzabijal pretem.
5 na 2 - super, widac ze cwaniaki jakies pier... POWINI wprowadzic kare
smierci! ewidentnie! wcale bym cie nie zdziwil jak to byli jacys kibole-
polamac kregoslup i do pierdla! Dla takich bezlitosci!


www.onet.pl/b6b
www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=70110
Obserwuj wątek
    • stalynick Re: ZABITO 17-LATKA NA DOBREGO PASTERZA. 19.06.04, 15:45
      Qrde gdybym był przez chwilę stalinem to wykorzystałbym swoją władzę na walkę z
      takimi sqr....ami. Zapier...aliby po 16 godzin na syberii i nigdy nie wracali.
      • longwehicle Re: ZABITO 17-LATKA NA DOBREGO PASTERZA. 19.06.04, 18:27
        Tylko przywrócenie kary śmierci !!!.Więzienie to dla bandyty z krwi i kości
        pobyt na wczasach ,nie kara!!!
        • Gość: Guciek Re: ZABITO 17-LATKA NA DOBREGO PASTERZA. IP: *.autocom.pl 19.06.04, 18:45
          Kara smierci a nie dozywocie jak teraz. Uwazam, ze powybijanie przestepcow
          takich jak ci zwyrodniali bandyci pozwoliloby zaoszczedzic panstwu
          niepotrzbnych kosztow. Dopdatkow obnizyc wiek odpowiedzialnosci za zbrodnie
          zabojstwa. 15-16 latek doskonale wie co robi i zdaje sobie sprawe ze zabija -
          jego tez powinna dosiegnac kara smierci.
          Resocjalizacja jest dobrodziejstwem dla drobnych przestepcow - złodziji czy
          gwalcicieli - ale dla zwyrodnialych zabojcow tylko jedna kara jest sprawiedliwa
          SMIERCI... i niech nikt nie mowi ze to niechrzescijanskie i niekatolickie...
          Jakos za Stalina i pozniej w czasie PRL-u nie bylo tego patalajstwa tyle ile
          treaz. Nie pierniczyli sie z ludzmi tylko taka szumowine jedna z druga zanim
          skazali doskonale przecwiczyli w komisariatach przez ZOMO lub ORMO. Nie
          popieram tamtych czasow ale jedno wam powiem, wtedy zylo sie bezpieczniej o
          wiele bezpieczniej bo kazdy wiedzial ze za swoj postepek beknie.
          Po za tym w USA takiego drania powiesiliby za jaja juz dawno.
          Dzis widzialem w Kronice kolesia ktory zasztyletowal goscia w sklepie na NH. I
          co prowadzili błazna glowa w dol i co z tego??? pojdzie siedziec do ciupy na
          moj koszt. Dadza mu zarcie dach na tym zakutym łbem i pozwola zyc. A komus to
          on zycie odebral - ten ktos juz tyle czasu gnije w ziemi... To nie jest
          sprawiedliwe - tacy ludzie - moze inaczej takie bestie powinny byc eliminowane
          ze spoleczenstwa na zawsze !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wtedy moze cos sie zmieni i
          co wiecej kara powinna byc nieuchronna.
        • Gość: Guciek Re: ZABITO 17-LATKA NA DOBREGO PASTERZA. IP: *.autocom.pl 19.06.04, 18:47
          I popieram wszystkich ktorzy optuja za kara smierci za zbrodnie zabojstwa gdzie
          nie ma zadnego motywu procz tego, ze ktos jest czarny, ze ktos jest kibicem
          innego zespolu czy w podobnie głupawych przypadkach. Dobre bylo prawo
          starozytne i sredniowieczne. A my niestety wraz z wyjsciem z ciemnogrodu nie
          stalismy ani krzty mniejszymi zwierzetami niz bylismy wtedy... tylko wtedy
          ludzi surowiej karano...
          • Gość: Gagula Re: ZABITO 17-LATKA NA DOBREGO PASTERZA. IP: *.autocom.pl 20.06.04, 11:50
            Smierć za śmierć..........
    • peteen te, krakowianin, to tez huta ??? 19.06.04, 20:48
      muczaczo keczome luz...
      wszędzie się mordują, huta nie jest ani o krztynę gorsza...
      • pokraczny_kotek Re: te, krakowianin, to tez huta ??? 19.06.04, 20:59
        peteen napisał:

        > muczaczo keczome luz...
        > wszędzie się mordują, huta nie jest ani o krztynę gorsza...

        heh :)
        starowiślna robi się już moim anegdotycznym zagłębiem, do atakowania tych
        którzy twierdzą że w hucie jest niebezpiecznie. w ciągu ostatnich miesięcy
        byłam świadkiem:
        odwracania samochodu na dach + sikanie na środku torów tramwajowych - minut
        parę po północy, starowiślna
        wybijania szyby w sklepie + radosne pobekiwanie: craa coooo viaaa! - noc,
        starowiślna
        wrzasków z serii: ratunku, policja, złodziej - wieczór/noc, różnie bywa,
        starowiślna.
        wybijania szyby w aucie... itd.

        między innymi dlatego uszy więdną jak słucham że w hucie to najgorzej...
        wszędzie można spodziewać się "atrakcji", a jest grupa ludzi która zupełnie nie
        chce przyjąć tego do wiadomości.
        • Gość: Krakowianin. [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 22:12
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • pokraczny_kotek Re: te, krakowianin, to tez huta ??? 19.06.04, 22:22
            Gość portalu: Krakowianin. napisał(a):

            > To dlaczego głupia krowo nie zadzwoniłaś na policję tylko teraz uprzejmie
            > streszczasz wspomnienia ze Starowiślnej?.

            a kto ci powiedział że nie zadzwoniłam?
            i dlaczego mówisz do mnie obelżywie, co? gdyby wydarzenia miały miejsce w nowej
            hucie trąbiłbyś pewnie w kolejnym wątku że to stracona dzielnica degeneratów.
            przyjmij do wiadomości że w przyrodzie wszystko rozkłada się po równo, także
            natężenie przestępców.
            im szybciej zrozumiesz że w uliczce w obrębie plant, na kazimierzu, kurdwanowie
            czy w hucie możesz obserwować podobne wydarzenia i wszędzie przy odrobinie
            pecha ktoś może cię trzepnąć w głowę, tym lepiej dla ciebie.
            niektórych nie zadowolisz. powiesz im że wszędzie niebezpiecznie to na ciebie
            naskoczą że grzebiesz ich złudzenia
            wypraszam sobie wyzwiska wynikające z przetarcia oczu.
            :D
            • hm_tak Kotku, on pisze do Ciebie obelżywie... 20.06.04, 00:58
              ...bo inaczej nie potrafi. Mamy okazję testować to od kilku dobrych tygodni.
              HT
            • Gość: Krakowianin. Re: kotku (niewiem czy pokraczny). IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.04, 12:19
              Gdybyś dzwoniła to opisywałabyś efekty interwencji jako ważniejsze i bardziej
              interesujące, niż fakty dziejące się wszędzie i o każdej godzinie zarówno w
              centrum miasta jak i na peryferiach. Nie znaczy to wcale, że nie byli to
              degeneraci z Huty co jest bardziej prawdopodobne, bo spotkać ich można
              wszędzie. Kraków, jako kolebkę kultury polubili szczególnie, bo nie ma tu ludzi
              gromadzących się w bandy, mogące być dla nich rownowagą, więc pobić i obrabować
              łatwiej niż zaprawionego w "bojach" Nowohucianina.
              • pokraczny_kotek Re: kotku (niewiem czy pokraczny). 20.06.04, 12:39
                Gość portalu: Krakowianin. napisał(a):

                > Gdybyś dzwoniła to opisywałabyś efekty interwencji jako ważniejsze i bardziej
                > interesujące, niż fakty dziejące się wszędzie i o każdej godzinie zarówno w

                raczej niekoniecznie.

                > centrum miasta jak i na peryferiach. Nie znaczy to wcale, że nie byli to
                > degeneraci z Huty co jest bardziej prawdopodobne, bo spotkać ich można
                > wszędzie. Kraków, jako kolebkę kultury polubili szczególnie, bo nie ma tu
                ludzi
                >
                > gromadzących się w bandy, mogące być dla nich rownowagą, więc pobić i
                obrabować

                to są daleko posunięte teorie spiskowe o sporej dawce fantazji. nie mów głupot
                że w inych częściach krakowa nie ma ludzi gromadzących się w bandy, bo świadczy
                to jedynie o znikomej twojej wiedzy na temat miasta.
                pospaceruj po zaułkach kazimierza, przejdź się po błoniach w momencie jakiegoś
                meczu na stadionie wisły, wstąp na planty od strony dworca w okolicy pierwszej
                w nocy, zapuść się w podgórze po tym jak przejedzie ostatni tramwaj - i
                porozmawiajmy wtedy o bezpieczeństwie w różnych dzielnicach.


                >
                > łatwiej niż zaprawionego w "bojach" Nowohucianina.


                myślmy logicznie: czy nowohucianin będzie po wybiciu szyby oddalłby się
                porykując craaaa-cooo-wiaaaaa? moim zdaniem krzyczałby coś o ukochanym
                hutniczku, ale mogę się mylić rzecz jasna.
                • Gość: Krakowianin. Re: kotku (niewiem czy pokraczny). IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.04, 13:00
                  Ta dyskusja do niczego nie prowadzi. Popatrz na statystyki, które nie kłamią
                  (przeważnie) o ilości osób zamordowanych przez zdziczałe bandy i gdzie to ma
                  miejsce. Natomiast głupków i chuliganerii to faktycznie nigdzie nie brakuje co
                  jest efektem polityki Państwa i tolerancji społecznej (tchórzostwa,głupoty?).
              • myst Re: kotku (niewiem czy pokraczny). 23.06.04, 00:35
                Krakowianin - plujesz jadem jak wściekła kobra. W Tobie jest więcej złości niż
                we wszystkich bandach wałęsających się po terenie Krakowa.
                Nowa Huta Ci nie pasuje?? - to nie patrz w tamtą stronę i nie pisz bzdur - bo
                komenty które piszesz świadczą tylko o Twojej "ślepej furii".
                Mimo Twojego nicka zachowujesz się jak z zaścianka.
      • Gość: Krzych Re: te, krakowianin, to tez huta ??? IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.06.04, 22:04
        A gdyby to był Twój syn.........?????????!!!!!!!!!!
        • Gość: kasia09 Re: te, krakowianin, to tez huta ??? IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.06.04, 22:24
          A tak na marginesie to od kiedy ul.Dobrego Pasterza należy do Nowej Huty????
          • Gość: Krakowianin. Re: te, krakowianin, to tez huta ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.04, 22:32
            Kasiuuuuu!!!!- nudna już jesteś, poczytaj, popytaj, pożyj trochę i poucz się
            historii Krakowa.
            • Gość: kasia09 Re: te, krakowianin, to tez huta ??? IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.06.04, 22:55
              To ty jesteś nudny,w tej swojej nienawiści do Nowej Huty,jakoś w postach o
              innej tematyce nie bierzesz udziału w dyskusjach,czatujesz tylko co by tu złego
              o Hucie napisać.A to że Czerwony Prądnik przynależy do urzędu skarbowego w
              Nowej Hucie ,wcale nie znaczy że jest częścią Huty i nie jest.
              • pokraczny_kotek Re: te, krakowianin, to tez huta ??? 19.06.04, 23:00
                Gość portalu: kasia09 napisał(a):

                > A to że Czerwony Prądnik przynależy do urzędu skarbowego w
                > Nowej Hucie ,wcale nie znaczy że jest częścią Huty i nie jest.

                zależy jak na to patrzeć. urzędowo hm_tak ma rację.
                ale oficjalna nazwa krawata brzmi 'zwis męski', tylko kto tej nazwy używa?...
                ;)
                • krzychut Re: te, krakowianin, to tez huta ??? 19.06.04, 23:12
                  Czerwony Prądnik przynależy do US Kraków-Prądnik przy ul. Krowoderskich Zuchów.
                  • hm_tak Otóż właśnie,pisałem, że mamy kłopot geogr.-skarb. 20.06.04, 01:06
                    Skarbówka swoje, a plany swoje.

                    krzychut napisał:

                    > Czerwony Prądnik przynależy do US Kraków-Prądnik przy ul. Krowoderskich
                    Zuchów.
                • hm_tak Elo Kotku... 20.06.04, 01:04
                  pokraczny_kotek napisała:

                  > Gość portalu: kasia09 napisał(a):
                  >
                  > > A to że Czerwony Prądnik przynależy do urzędu skarbowego w
                  > > Nowej Hucie ,wcale nie znaczy że jest częścią Huty i nie jest.
                  >
                  > zależy jak na to patrzeć. urzędowo hm_tak ma rację.
                  > ale oficjalna nazwa krawata brzmi 'zwis męski', tylko kto tej nazwy używa?...
                  > ;)
                  NA SZCZĘŚCIE NIKT (c:
              • hm_tak Kasiu09 - szepnąłem - o US Kr-Nowa Huta... 20.06.04, 01:02
                to pisałem ja, a nie Krakowianin, Bardzi proszę, byś mnie z nim nie myliła.
                BARDZO proszę. Bardzo.
                • Gość: kasia09 Re: Kasiu09 - szepnąłem - o US Kr-Nowa Huta... IP: 5.2.* / *.chello.pl 20.06.04, 14:51
                  Ależ nigdy bym nie śmiała nikogo tak obrazić przyrównując lub myląc z kimś
                  takim co szumnie nazywa siebie Krakowianinem,przepraszam że tak to
                  zrozumialeś.Ja to zdanie przytoczyłam tak po prostu dla informacji,wiedząc że
                  to jest twoja wypowiedż,sorry jeżeli uraziłam.
              • Gość: smk od kiedy??? IP: 81.21.202.* 22.06.04, 10:45
                to że Czerwony Prądnik przynależy do urzędu skarbowego w
                > Nowej Hucie ,
      • Gość: Krakowianin. Re: te, peteen, też. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.04, 15:54
        W/g statystyk w Hucie najbardziej. Dlatego też Huta jest najbardziej
        niebezpieczna.
        • peteen buhaha, peteen pęka ze śmiechu... 21.06.04, 08:56
          po pierwsze pan nie znasz swego miasta
          po drugie pan nie znasz statystyk policyjnych
        • Gość: ella Re: te, peteen, też. IP: 213.199.218.* 24.06.04, 11:51
          Proszę uprzejmie o wskazanie tych statystyk.
          Czy wskaźnikiem jest ilość przestępstw na 1000 mieszkańców,czy liczba
          bezwzględna, czy te statystyki rozróżniają przestępców wg miejsca zamieszkania,
          czy wg. "zasiedzenia" w Krakowie (od ilu pokoleń)
          Co do statystyki - to ja i mój kot, średnio statystycznie mamy po trzy nogi.
          Aby być Krakusem nie wystarczy mieszkać w Krakowie. (na bycie krakowianinem to
          wystarczy, tak jak warszawski adres wystarcza na bycie warszawianinem)
          • peteen aleś to ładnie ujęła... 24.06.04, 11:53
            samo sedno !

            ps. a statystyka to stara ..., o czym niektórzy nie chcą pamiętać

            pozdrówko
    • Gość: ds Re: Do kolesia o niku KRAKOWIANIN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.04, 00:28
      Siedź sobie w tej swoje zasranej gołębimi gównami rozwalającej się kamienicy z odrapaną klatką schodową i tysiącem jeden szczurów, oraz bandą żulów i niedomytych przy wejsciu do niej I NAZYWAJ SIE DALEJ KRAKOWIANIN. Tylko od czasu do czasu weź sobie jakąś książke poczwicz swoje szare komórki bo zanikły zupełnie może niektóre da sie jeszcze ocalić, I NIE ZAPOMNIJ o mapie KRAKOWA też ci sie przyda.:)
    • wojciech.domagala Kara śmierci; zaostrzenie prawa; do ciężkich robót 20.06.04, 12:15
      Rano usłyszałem w RMF FM, że (pseudo)kibice chcieli się bodajże rozrwać i
      zabili siedemnastolatka. A teraz w Gazecie przeczytałem:
      "...17-letni mieszkaniec Nowej Huty zginął rano w Krakowie pobity przez grupę
      chuliganów. ..."

      Mam radę jak temu zapobiec:

      (1) Strzelać z broni ostrej do (pseudo)kibiców
      (2) Wprowadzić natychmiast karę śmierci

      Powinniśmy tego personalnie żądać od posłów którym zapewniliśmy wspaniałe
      miejsca pracy w parlamencie polskim.

      A jak się komuś nie podoba to wypieprzać na "Madagaskar"
      • matti.x Re: Kara śmierci; zaostrzenie prawa; do ciężkich 20.06.04, 13:59
        wojciech.domagala napisał:

        > Mam radę jak temu zapobiec:
        >
        > (1) Strzelać z broni ostrej do (pseudo)kibiców
        > (2) Wprowadzić natychmiast karę śmierci

        Natychmiast? Może najlepiej w trybie doraźnym, czyli na miejscu zajścia.
        A jeszcze lepiej, może sami strzelajmy?

        Wybacz stary, ale tocotu wypisujesz, samo w sobie jest "kibolstwem", tyle,
        że na wyżsszym poziomie.

        Ad (1). A masz koncepcję jak odróżniać kibiców od pseudo-kibiców? Czy też
        uważasz, że trudno, trzeba strzelać do wszystkich, a ewentualne dodatkowe
        trupy, to będzie po prostu taki ot ... 'collateral damage'?
        Póki co, nasze siły prawa i porządku wykazały się tym, iż jeśli do kogoś
        strzelają (z broni ostrej, czy też niby nieostrej), to giną właśnie przy tym
        głównie osoby postronne.

        Ad (2). A co ma jakoby zmienić wprowadzenie kary śmierci? Po pierwsze i tak
        wiadomo, że czynnikiem odstraszającym jest nieuchronność kary, a nie jej
        wysokość. Poza tym, taka kara jest w stanie dosięgnąć jedynie wierzchołka góry
        lodowej, a i to raczej późno - czyli po fakcie. Nie zapobiegnie rozróbom, nie
        będzie jej można orzec w wypadku ciężkiego uszkodzenia ciała prowadzącego do
        kalectwa, itd.

        Aby sobie poradzić z bandytyzmem, nie wystarczy go karać za czyjąś śmierć.
        Trzeba zapobiegać jego powstawaniu, m.in. karając już na znacznie niższych
        jego "szczeblach rozwoju" (i rozboju). Jak też stosować prewencję. A do tego,
        z kolei, trzebaby się zastanowić nad tym, skąd się takie zjawisko, w aż takim
        nasileniu bierze.

        > Powinniśmy tego personalnie żądać od posłów którym zapewniliśmy wspaniałe
        > miejsca pracy w parlamencie polskim.

        Tia. Przed wyborami możesz "personalnie żądać" czego dusza zapragnie. I zapewne
        każdy przyszły poseł z dowolnego ugrupowania będzie Ci to skłonny - równie
        persoanlnie - zapewnić. A masz może koncepcję tego, jak z takich zapewnień potem
        posłów rozliczać (jakąś inną koncepcję czekanie przez 4 latka na kolejne
        wybory, w których się wybierze LPR zmieszane z Lepperem)?


        Wybacz, nie chcę Cię urazić. Ale jeśli zamiast krzyczeć nie zaczniemy myśleć,
        to za jakiś czas być może, trzeba będzie natychmiast wprowadzić karę śmierci
        dla siebie samych poprzez rozstrzelanie się na miejscu.

        • wojciech.domagala Cieszy mnie ta inteligentna wyczerpująca wypowiedź 20.06.04, 14:09
          • Gość: katarzyna Re: Cieszy mnie ta inteligentna wyczerpująca wypo IP: 5.2.* / *.chello.pl 20.06.04, 21:21
            normalny chyba nie jestes!! to tak jakby ktos do ciebie chiał szczelac z broni
            ostrej bo chodzisz w dresie czy mieszkasz przykladowo oczywiscie na biezanowie.
            najpierw zastanów sie co chcesz napisac a potem sie udzielaj pozdrawiam
            • Gość: Guciek Re: Cieszy mnie ta inteligentna wyczerpująca wypo IP: *.autocom.pl 21.06.04, 18:04
              Tu nikt nie mowi ze nalezy strzelac do niewinnych ludzi. Chodzi o to aby
              strzelac do bandytow. W USA nie wolno ci nawet wkroczyc na czyjas posesje bo
              wlasciciel ma prawo do ciebie strzelac - a w Polsce moga cie pookladac kijami
              od basebolla i wszyscy staja w obronie zboja.
              Tu tez nie chodzi o ludzi w dresie czy kibicow. Dres nie ma tu nic do rzeczy -
              chodzi o czlowieka ktory go nosi, tak jak i kibica a moze raczej pseudokibica
              ktory przeciez kibicem nie jest...
        • Gość: Guciek Re: Kara śmierci; zaostrzenie prawa; do ciężkich IP: *.autocom.pl 21.06.04, 17:58
          Moze i matix masz racje ale niekoniecznie ejst ona całkowita. twoje porownania -
          collateral damage sa poprostu smieszne. Uwazasz ze kara smierci nic nie
          zmieni, uwazasz ze nieuchronnosc kary cos zmieni. Z tym drugim sie z Toba
          zgodze owszem nieuchronnosc owszem ale o ile podniosloby sie morale gdyby to
          wlasnie kara smierci byla nieuchronna. A to ze po fakcie wykonuje sie kare no
          coz takie sa cechy wlasciew kary - trudno kogos karac awansem za cos czego nie
          popełnil.
          Tak oczywiscie znow sie z Toba musze zgodzic w ogolnej materii jesli chodzi o
          prewencje. Nie wierze aby teraz nie byla ona podejmowana - no coz jakie sa tego
          skutki kazdy widzi na kazdym kroku. Wystarczy sie rozejrzec i poczytac troche
          gazet. Wydaje mi sie ze w takim staduim w jakim znalezlismy sie jedynie
          radyklane posuniecia sa w stanie cokolwiek zmienic. Ja proponowalbym obok
          przywrocenia kary smierci takze godzine policyjna dla malolatow oraz powszechne
          legitymowanie ludzi podejrzanych ze moga sie dopuscic popelnienia przestepstwa -
          tych ktorzy sa juz pelnoletni. Dodatkowo za obecnosc nieletniego po okreslonej
          godzinie bez opieki osoby uupowaznionej do tego opiekunowi grozilaby wysoka
          kara finansowa - lub praca na cele spoleczne. Piszesz ze sprawa wymaga
          cgruntownej analizy... hmmm tylko co tutaj analizowac fakty mowia same za
          siebie.
          A co do posłow jest na to sposob ale spoleczenstow musialoby bardziej dojrzec
          politycznie - a jesli u nas kazdemu politykowi wszystko uchodzi na sucho - no
          prawie wszystko - to sie nie ma co dziwic ze moze obiecywac co chce nachapac
          sie kasy i potem zyc sobie spokojnie do emeryturki.. a tak nie powinno byc.
        • Gość: Guciek Re: Kara śmierci; zaostrzenie prawa; do ciężkich IP: *.autocom.pl 21.06.04, 18:01
          A co do trybu doraznego - wiesz pomimo ze jestem przeciwny takiemu rozwiazaniu
          sprawy zastanawiam sie czy czasem nie ejst on lepszy niz pseudodemokratyczne
          procesy ciagnace sie letani pozerajace koszty spoleczne - gdzie spoleczenstwo
          nie ma elementarnego poczucia bezpieczenstwa ze wzgledu na opieszalosc organow
          scigania i wymiaru sprawiedliwosci. takie "udupienie" kilku zabojcow w trybie
          24 godzin skutecznie by ostudziolo zapedy innych nieprawdaz????
          • matti.x Re: Kara śmierci; zaostrzenie prawa; do ciężkich 21.06.04, 18:50
            Gość portalu: Guciek napisał(a):

            > Moze i matix masz racje ale niekoniecznie ejst ona całkowita.

            Nie twierdziłem nigdzie, że posiadam jakieś całkowite racje:) Tym bardziej, że
            mój tekst w większości relacjonował wątpliwości odnośnie twojego stanowiska
            (czyli poniekąd był krytyką), a konstruktywnych propozycji własnych raczej w
            nim było niewiele.

            > twoje porownania collateral damage sa poprostu smieszne.

            No sorry. Jeśli to jest dla Ciebie śmieszne ...
            A jak inaczej nazwać to co się stało w Łodzi w wyniku nieostrego przecież
            strzelania? Że już o Poznaniu nie wspomnę? I przecież to wszystko miało
            miejsce w wykonaniu służb powołanych do tego, aby umieć się odpowiedzialnie
            posługiwać bronią, oraz szkolonych ku temu, aby w warunkach stresu radzić
            sobie z rozróżnieniami w rodzaju "friend or foe".

            > A co do posłow jest na to sposob ale spoleczenstow musialoby bardziej dojrzec
            > politycznie

            Szkoda, że nie napisałeś jaki to sposób (wg. mnie - okręgi jednomandatowe z
            opcją odwoływania przedstawicieli obieralnych). Niemniej, wybacz, ale jeśli
            uważasz, że DO TEGO społeczeństwo nie dojrzało, a mój przykład był "po prostu
            śmieszny", to nie wiem, jak ja mam określić twoje porównania do sytuacji w
            Stanach Zjednoczonych, gdzie prawo dopuszcza możliwość użycia broni na terenie
            własnej posesji. W Szwajcarii ludzie przechowują w domach broń o charakterze
            wojskowym (a więc bardziej groźną nawet niż ta w posiadaniu Amerykanów). Tyle,
            że nikt jej nie używa np. do "rozstrzygania sąsiedzkich sporów"
            albo "utrzymywania porządku publicznego". A można sobie łatwo wyobrazić, co by
            to działo się u nas.


            Ogólnie masz jakąś rację co do tego, że w wypadku wzrostu zagrożenia
            bandytyzmem potrzebne są jakieś środki bardziej być może radykalne w
            stosunku do dostępnych dotąd. Problem jest tylko taki, że nawet dostępne
            aktualnie środki NIE SĄ WŁAŚCIWIE stosowane. I ciężko się naprawdę
            spodziewać, że te - sugerowane - bardziej radykalne, akurat nagle zaczną
            być stosowane prawidłowo.

            COŚ trzeba zrobić. Ale to nie oznacza, że należy reagując gorączkowymi
            emocjami imać się zinstytucjonalizowanej zemsty i uważać, że to rozwiąże
            sprawę.

            > A to ze po fakcie wykonuje sie kare no coz takie sa cechy wlasciew kary -
            > trudno kogos karac awansem za cos czego nie popełnil.

            Tak, pięknie. Tyle, że mówimy o karze za pozbawienie kogoś życia. I ta kara,
            tego odebranego życia już nie przywróci. Ja nie mam wyrobionego zdania na temat
            kary śmierci. Obawiam się zaś jedynie, że ona niewiele tu zmieni. Dlaczego?
            Już tłumaczę:

            Jeśli człowiek dojrzał do takiego stanu ducha, że jest gotów zabić lub ciężko
            pobić innego człowieka tylko za to, że tamten kibicuje innemu klubowi, to
            potencjalna wizja kary śmierci może tu nie wystarczyć. Takie bójki mają miejsce
            w wyniku wzbudzenia w sobie (i kumplach z bandy) ostrych emocji, w wyniku
            których mają puścić hamulce. I puszczają. Wszelkie lęki i obawy puszczają.

            Dlatego twierdzę, że odstraszanie i prewencja muszą się też odbywać na niższym
            i szerszym poziomie. Należy zapobiegać (jakoś, tylko pytanie - jak) powstawaniu
            takich kibolskich band, a jeśli już powstają - infiltrować je, rozbijać, itd.

            Twierdzisz, że społeczeństwo do czegoś nie dojrzało. Albo, że trzeba żądać
            czegoś od polityków. No to ... masz swoje społeczne żądania w postaci wyniku
            wyborczego LPR. Tej samej partii, przy aplauzie oraz współudziale której
            banda kiboli została w Krakowie użyta do rozpędzenia gejowskiej manify. Ta sama
            banda zdemolowała później fragment Runku, za co jeszcze otrzymała solenne
            podziękowania na stronie Młodzieży Wszechpolskiej. Jeśli w ten sposób będziemy
            jeszcze politycznie promować awanturnictwo i kibolstwo, to możemy sobie potem
            wprowadzać nawet karę śmierci wielokrotnej. I zapewne jeszcze będą ją wprowadzać
            panowie Papierz, Stachura oraz Twaróg.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka