Dodaj do ulubionych

Kantory, banki i sieciowe sklepy niszczą charak...

IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.05.12, 21:39
Jak pan Polewka i inni miłośnicy będzie kupować te "lokalne rarytasy", to na pewno się te punkty utrzymają. A jak nie, to zostaną zastąpione przez inne usługi, zgodne z preferencjami nabywców. Osobiście wolę mieć bank w centrum, a sklepik na osiedlu. O gustach się nie dyskutuje. Na szczęście właściciele mają jeszcze co nieco do gadania mino postępującej komuny i gigantycznej biurokracji w tym zakresie.
Obserwuj wątek
    • Gość: do Chl Re: Kantory, banki i sieciowe sklepy niszczą char IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.12, 21:51
      głupi jesteś i tyle.
      • Gość: komisarz Konieczna kolejna Komisja urzędnicza !!! IP: *.fiberway.pl 13.05.12, 22:34
        przenieś się na Białoruś a nie obrażaj innych
    • Gość: apt73 Stuprocentowa racja autora IP: *.77.classcom.pl 13.05.12, 22:19
      ...choć nie mogę się oprzeć wrażeniu, że jest to głos wołającego na pustyni, także tej, która pojawia się w miejscach, gdzie zaczynają dominować siedziby banków. Trudno odmówić właścicielom lokali prawa do ustalania ich własnych cen za wynajem, trudno też jednak doszukiwać się w ich działaniach rozsądku, kiedy po kilku doświadczeniach castingu na najemcę nie dociera do nich, że lepszy klient płacący mniej, ale regularnie, niż taki, który po krótkim czasie zarżnie się kosztem wynajmu. Swoją drogą dziwi mnie pazerność banków na lokale skoro i tak gros operacji finansowych przeprowadza się w internecie, ale pewnie trzeba wygenerować koszty...
    • Gość: r_xxx Re: Kantory, banki i sieciowe sklepy niszczą char IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.12, 22:25
      A ja wolę bank w necie. Konieczna wizyta - jakoś raz na dwa lata.
      W centrum już prawie nie bywam, nie ma po co.
    • Gość: tylko muzeum wyrzucić banki, kantory, jubilerów - tylko muzeum! IP: *.fiberway.pl 13.05.12, 22:31
      co tam rynek, nabywcy. wyrzucić wszystkie rynkowe firmy, postawić zakaz handlu a najlepiej niech komisja oceni kto ma wynająć lokal ! Pan Polewka będzie przewodniczącym KOmisji
      Tak jak z artystami. i Park Kulturowy w całym Krakowie.
      • Gość: mi_ma Re: wyrzucić banki, kantory, jubilerów - tylko mu IP: *.xdsl.centertel.pl 13.05.12, 23:06
        To sa dyrdymały. Prosze zobaczyc na centra miast Włoskich, Rzym, Florencja - co kawałek niewielki warsztat, a to szewc, a to stolarz a to kuśnierz. Przy każdym lokalu tabliczka informująca o tym że lokal ma wsparcie władz miasta. Nalezy ubolewac ze ordynarny i niezwykle prymitywny liberalizm rzadzi umyslami rodakow. Nie slyszalem zeby tlumy jezdzily zwiedzac mekke neoconow - Chicago, a taka tam piekna liberalna architektura.
        • Gość: liberał Re: wyrzucić banki, kantory, jubilerów - tylko mu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.12, 23:51
          kuśnierz we włoszech, ciekawe ...
          • pendrek_wyrzutek Włoszki futer nie kupują? 14.05.12, 06:44
            Gość portalu: liberał napisał(a):
            > kuśnierz we włoszech, ciekawe ...

            www.limcollege.edu/gallery-images/Italy67_rdax_196x146.jpg
            • Gość: liberał Re: Włoszki futer nie kupują? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.12, 19:05
              od kiedy kuśnierz zajmuje sztucznymi futrami?
    • Gość: balusz Kantory, banki i sieciowe sklepy niszczą charak... IP: *.ists.pl 13.05.12, 22:45
      Klientów ubywa między innymi z powodu ciągłego utrudniana mieszkańcom Krakowa dojazdu do centrum własnym samochodem. Ciągłe powiększanie strefy, wydłużanie godzin płatnego parkowania i podnoszenie stawek. Przy tym brak parkingów podziemnych i metra.
      Centrum się wyludnia i będzie się wyludniało bo tam coraz ciężej żyć.
      • Gość: fornal Re: Kantory, banki i sieciowe sklepy niszczą char IP: *.play-internet.pl 13.05.12, 23:07
        Dokładnie się zgadzam z przedmówcą. Do centrum wybieram się tylko ze znajomymi, przez kłopoty z dojazdem i parkowaniem właśnie - może nie tyle kłopoty, co ceny powyższego. W każdej sprawie jaką mam do załatwienia wybieram się jedynie do miejsc, gdzie bez problemu można dojechać i zaparkować. A tramwaje mnie chce mi się tłuc pół godziny, bo drogo, rzadko, a teraz także niemiłosiernie gorąco.
      • Gość: kolozcentrum Re: Kantory, banki i sieciowe sklepy niszczą char IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.12, 23:25
        Zaraz, zaraz. Jedyny powód dla którego żyje mi się ciężej w centrum niż np. na Krowodrzy jest to, że po moim domem ok. 80 proc. samochodów nie należy do stałych mieszkańców i notorycznie nie mogę zaparkować w okolicach domu (jako okolice rozumiem miejsce oddalone o ok. 1 km)
        • Gość: liberał jak ci nie pasuje ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.12, 23:52
          ...to się przeprowadź i kup sobie mieszkanie z garażem, a nie płacz jak dziecko.
        • Gość: fornal Re: Kantory, banki i sieciowe sklepy niszczą char IP: *.play-internet.pl 14.05.12, 08:33
          Tia... 80%. Jasne. Na nowych osiedlach, gdzie pies z kulawą nogą nie zajrzy, chyba że ma tam budę, ludzie kupują miejsca parkingowe i garaże bo też 80% samochodów to przyjezdni, którzy zajmują im miejsca?
          • Gość: x Re: Kantory, banki i sieciowe sklepy niszczą char IP: *.home.aster.pl 14.05.12, 09:50
            Jakie ich miejsca? Porównujesz publiczną ulicę z parkingiem na osiedlu? Ta różnica, że do tego drugiego ma się jakieś prawa.
    • kurzyrozumek Do Rynku turysta idzie raz 13.05.12, 23:10
      Rynek Główny już dawno temu zmienił się w jarmark - tandeta na straganach zaklinacze węży i plujący ogniem na płycie, stada meneli starające sie wyciągnąć kasę od turystów na kwacha czy piwo. Wszystko jedno kto wynajmuje te lokale , tandeta sprzedawana dzieciakom z wycieczek szkolnych jest wzdłuż całej Drogi Królewskiej. Nikt przy zdrowych zmysłach nie wybierze sie na zakupy do Rynku dlatego rację bytu mają tam tylko kantory, banki i lokale z fastfoodami i resztki Cepelii w Sukiennicach. Redaktor może sobie pisać co chce, radni mogą sobie rwać włosy z głów, a Rynek będzie nadal żył jarmarcznym życiem.
      • Gość: Kamel Re: Do Rynku turysta idzie raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.12, 23:34
        po okropnej,dziurawej nawierzchni i widzi obskurne budy zasłaniące zabytki , a w nos wali mu koński smród!
      • Gość: Rafał Re: Do Rynku turysta idzie raz IP: *.dynamic.chello.pl 14.05.12, 08:17
        > Rynek Główny już dawno temu zmienił się w jarmark
        Tak, jakieś 700 lat temu. Sama nazwa "rynek" wskazuje jakie jest przeznaczenie tego miejsca.
    • Gość: Paskudny Stary Ron Kantory, banki i sieciowe sklepy niszczą charak... IP: *.ip.netia.com.pl 13.05.12, 23:28
      No pewnie, że fajnie by było utrzymać ten stary klimat krakowskiego centrum, żeby masaż sprzedawał wędliny pod drewnianym szyldem ze świnką, a szewc pracował na Floriańskiej w pięknym lokalu ozdobionym szyldem z butem, ale...
      To nie te czasy. Dziś już prawie nikt nie chodzi do szewca, a jedzenie kupuje się w sieciówkach bo jest taniej i szybciej. Do wizji autora listu trzeba by niestety dopłacać bo za cholerę nie da się utrzymać lokalu w centrum z łatania butów, lokalnego rzemiosła ani pracy artystycznej w takiej formie jak się to niektórym marzy. Autor listu widzi tych ludzi i ich pracę jako element lokalnego folkloru i chyba do głowy mu nie przychodzi, że oni też próbują jakoś związać koniec z końcem. Turysta podejdzie, pomyśli: "Och , jakie to lokalne i ładne" i pójdzie dalej, a rzemieślnik-gołodupiec niech się wyżywi radością z promowania tutejszej kultury.
      • Gość: czytelnik Re: Kantory, banki i sieciowe sklepy niszczą char IP: *.dynamic.chello.pl 14.05.12, 05:53
        Masaż to jest zabieg rehabilitacyjny a nie sprzedawca wędlin.
        • Gość: ... ...czyli w masarni IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 14.05.12, 15:21
          sprzedają rehabilitację
    • Gość: takitam Sieciowe sklepy mi nie przeszkadzają IP: *.adsl.inetia.pl 13.05.12, 23:37
      brzydzą mnie przede wszystkim budy z kebabami, monopolowe 24h i dziesiątki naganiaczy usiłująych wcisnąć mnie do jednego z tysiąca meleksów dobitnie przypominające mi, że to nie jest miejsce do życia - tu się doi turstów i imprezowiczów w sposób turecko-tunezyjsko-egipski.
      Z biegiem czasu trochę się na to obojętnieje, ale wystarczy wyjechać do jakiegokolwiek cywilizowanego miasta, by boleśnie przypomnieć sobie, jak przaśno-prostacka estetyka wciska się u nas na każdym rogu.
    • Gość: savage Kantory, banki i sieciowe sklepy niszczą charak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.12, 23:45
      A ja myslalam głupia, ze w stolicy jest inaczej...Tu jest dopiero wolnoamerykanka. Masz lokal uzytkowy tos jest PAN! Banki, banki , kebaby, albo ohydne ciucholandy...
    • Gość: Bronio Kantory, banki i sieciowe sklepy niszczą charak... IP: *.cable.net-inotel.pl 13.05.12, 23:58
      >Czynsze są tak wysokie, że już nawet najwięksi się zamykają.
      >Typowy jest przykład lokalu handlowego należącego do UJ przy Floriańskiej 49. Lokal wystawiony do przetargu otrzymuje handlowiec oferujący najwyższy czynsz.
      W 2008 r. była to sieć z odzieżą damską Click.
      Po paru miesiącach strat najemca wycofuje się, lokal jest pusty przez jakiś czas, po czym przejmuje go kolejny oferent z najwyższą stawką.
      Parę miesięcy handluje walutą i biżuterią, w końcu i on po dokładaniu do interesu zamyka go kilka miesięcy temu. <

      Przede wszystkim wydaje mi się, że ci handlowcy nie bardzo są przewidujący czy może nawet słabo znają się na robieniu interesów, choć to trudno sobie wyobrazić. Ale czym tłumaczyć, że nie potrafili przewidzieć, że przyszłe dochody nie pokryją wydatków. Może jest tak, jak sugerował pewien artykuł sprzed kilku lat, a tyczący właśnie horendalnych czynszów, że są one przykrywką do prania brudnych pieniędzy. Jak bowiem sklep w podwórku, oferujący krawaty za 300 zł, w którym ile razy będziesz to prawie zawsze będziesz jedyny i niekoniecznie coś kupisz, może się utrzymać przez kilka lat ? A był taki w Krakowie w obrębie plant.
      To przynajmniej autor tamtego artykułu sugerował. Nie wiem czy miał rację. Może.
      Natomiast postawie właścicieli nieruchomości trudno się dziwić. W miarę możliwości każdy chce zarobić najwięcej. To prawa wolnego, dzikiego rynku. I nie widzę żeby sie to zmieniło w najbliższym czasie. Jeśliby np. wrócić do sztywnych stawek to natychmiast pojawiłaby się korupcja wynajmowanie po znajomości itp.
      Inne miasta też borykają się z tym problemem, nawet w większym stopniu, bowiem mało gdzie jest tylu turystów jak w Krakowie i właściwie w żadnym innym mieście w Polsce centrum starego miasta tak nie przyciąga ludzi jak właśnie tutaj u nas.
    • Gość: Niemiec Kantory, banki = efekt galerii handlowych IP: *.dip.t-dialin.net 14.05.12, 00:32
      Gdyby sklepy nie mogły prowadzić biznesu w galeriach handlowych to by wynajmowały lokale w budynkach. Sprawa prosta jak cep.

      A skoro durne skorumpowane polskie władze miast budują gdzie popadnie wielkie galerie handlowe, to się nie dziwcie ze macie wymarłe miasta i tylko kantor, lombard, apteka, alkohole24, bank, ksero itd.......


    • Gość: kretu23 Krakowiacy IP: *.upc-j.chello.nl 14.05.12, 06:47
      Śpieszcie się. Warszawa. Ul. Grojecka pomiędzy Teatrem Ochoty a Wawelską 5 lat temu były kiosk, 3 knajpy i 2 sklepy. teraz jest 8 banków. tylko po jednej stronie ulicy.
      • Gość: x Re: Krakowiacy IP: *.home.aster.pl 14.05.12, 08:15
        Zawsze zastanawiam się, po co tyle tych banków. I oczywiście wszystkie w centrum, często ciężko znaleźć gdzie indziej. Po co ludzie tam chodzą? Biorą kredyt co tydzień?
        • czesiekkk Re: Krakowiacy 17.05.12, 19:33
          Dla reklamy, tak dla reklamy, a banki stać na taką reklamę.
          Śmierć ulic handlowych w Polsce spowodowały nie tylko wysokie czynsze, bo to rzecz normalna na świecie, ale często polityka miast - stref parkowania i przebudowy ulic.
          Strefy płatnego parkowania przy braku miejskich parkingów powodują, że nikt nie będzie handlował np. flizami albo sprzętem AGD w strefie, bo kupujący i tak wybiorą market budowlany albo elektroniczny ewentualnie zamówią towar przez internet z dostawą do domu. Sklep trzeba będzie przenieść gdzieś dalej na obrzeża miasta. W zasadzie każda uchwała rady miasta o poszerzaniu strefy oznacza koniec jakiś biznesów, bo klienci zrezygnują i nie dojadą. Kolejne plany rozszerzenia stref będą nie tylko drastyczne, ale miały podłoże jedynie fiskalne, kierowcy to najlepsi podatnicy w Polsce, bo zawsze zapłacą podatki ukryte w cenie paliwa, mandatach karnych i opłatach za parkowanie. Moim zdaniem miasto powinno być konsekwentne i tak po przebudowie ul. Karmelickiej albo Długiej powinno wprowadzić zakaz ruchu pojazdów. A to że ktoś zlikwiduje swój biznes, kogo to obchodzi.
    • Gość: tak Kantory, banki i sieciowe sklepy niszczą charak... IP: *.fiberway.pl 14.05.12, 08:31
      - nikt nie będzie chodził do centrum na normalne zakupy, przecież tam są same problemy z parkingiem, itp.
      - na początku ogranicza się parking a później próbuje (bez sukcesu) sprzedawać kamienice (Mały Rynek). Przecież każdy specjalista od nieruchomości wie że podstawowowym parametrem jest lokalizacja i dostęp komunikacyjny do niej. To działanie na szkodę miasta, ktoś chce kupić te kamienice taniej...
      - nie wiem w czym czyste, schludne banki, jubilerzy, itp są gorsi od szewców i wędliniarzy ? Po co ta cała dyskusja?
      - zauważcie że wszystko idzie w kierunku UTWORZENIA KOLEJNEJ KOMISJI URZĘDNICZEJ, TYM RAZEM DLA SKLEPÓW. Dla artystów już jest, teraz będzie dla wędliniarzy.
      - z centrum Krakowa zrobili muzeum, nikt tam nie będzie prowadził handlu detalicznego bo to bez sensu.
      • Gość: Aneta Re: Kantory, banki i sieciowe sklepy niszczą char IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.12, 14:33
        polecam Państwa uwadze projekt Sól, jest dokładnie o tym:
        www.sol-krakowska.blogspot.com/
        www.facebook.com/projekt.sol
    • dzaga41 Kantory, banki i sieciowe sklepy niszczą charak... 14.05.12, 16:09
      Zwierzyniecka, samymi bankami i monopolowymi zatkana.Wiślna, ciemna dziura bez jednej latarni,Rynek i cały bajzel na nim to Kraków właśnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka