Dodaj do ulubionych

Smardzowice...

16.05.12, 14:14
Witam, czy ktos mieszka w Smardzowicach? Jak jest z dojazdem do Krk, czy sa duze korki? Ciagle slysze,ze trasa na Wawe jest do kitu i lepiej tam sie nie osiedlac..Szukam domu do kupienia w okolicach Krk z dobrym do niego dojazdem. Z gory dziekuje!
Obserwuj wątek
    • koko.pl Re: Smardzowice... 16.05.12, 16:33
      Jeżeli szukasz domu z dobrym dojazdem to raczej nie polecam północnych okolic, ja mieszkam bliżej niż Smardzowice bo w Zielonkach, rano korek do Opolskiej, popołudniu w przeciwną stronę, zimą droga na Skałę lubi być zawiewana przez śnieg i wtedy istny hororek :( jeżeli musisz jeździć codziennie do Krakowa i to w godzinach największego ruchu to stracisz mnóstwo czasu, pieniędzy i nerwów jadąc tą trasą.
      • papawulon1 Re: Smardzowice... 16.05.12, 22:02
        A nie lepiej zająć się rolnictwem koło swojej chałupy i zostawiać ziemię odłogiem, tylko szukać pracy w mieście?. Bydełko nie napojone ryczy, chwasty zarastają pola a chałupy stoją puste. To grzech tak postępować, każdy musi znać swoje miejsce i robić co do niego należy. Nie wolno zmieniać porządku Bożego.
      • vacare1 koko.pl nie przesadzaj z tym korkiem 17.05.12, 08:23
        ...przyjemność mieszkania w tamtej okolicy, nie mówię o Zielonkach, ale bliżej Ojcowa znosi te wszystkie niedogodności.
        BTW wpadnij do warszafki "żondzonej" przez 'bufetową" przekonasz się co to są korki :(

        Pozdrawiam
        vacare
        • peteen witam kuleżankę ze stolycy... 17.05.12, 08:42
          oczywista oczywistość, że koko przesadza, ale być może w zbożnym celu ograniczenia
          napływu ludności miejskiej na nasze wiejskie tereny

          ps. niestety, macki machlojskiego powoli wyciągają się i w naszą stronę
          • vacare1 Re: witam kuleżankę ze stolycy... 17.05.12, 09:24
            Witam, no widzisz a u nas na odwrót, "słoiki" atakują miejskie tereny :D
            Na szczęście mieszkam, daleko od City.
            p.s
            Ciesz się, że nie macki "bufetowej", miałbyś już dawno współczesne "czworaki" ;)

            Pozdrawiam
            vacare
            • peteen Re: witam kuleżankę ze stolycy... 17.05.12, 15:01
              u nas chopok z sosnowca, ale do wdzięku kiepury tak mu daleko jak radwańskiej do pokonania azarenki, za to w obietnicach przegonił tuska, dogonił gierka i prze ciągle do przodu...

              pozdrav


              ps. miałem już w ręce piękny dom w maszycach (tuż przed smardzowicami), wycofałem się z obawy przed zimą, dziś żałuję - piękne miejsce, infrastruktura się polepszyła, komunikacja też
              • vacare1 Re: witam kuleżankę ze stolycy... 17.05.12, 15:53
                Tej naszej , to bliżej z urodą do Leonida B. :D
                p.s
                Maszyce, to moje ulubione miejsce, kiedyś miałam tam morgę sadu, ino do kościoła daleko było ;)
                A moj Dziadek "chojera panie" do spółki z zacnym fabrykantem z bielskich wełen von Schonnem, co to potem Preizner nabył jego nieruchomość, od wdowy, wybudowali tzw. "dom ludowy", szkołę elementarną i remizę.
                Niestety, pożar strawił w latach 70-tych...
                Zmieniło się, zmieniło...
                Z Maszyc szybciej dojadę do Centrum Krk, niż z niejednej dzielnicy do Centrum Wawy.

                vacare
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka