wolfgang87 24.06.04, 18:10 Znowu park ??? Żenada !!!!!!! To jest najpiękniejszy dowód tego, że w Krakowie tworzy się sam architektoniczny chłam... Parki to też architektura ale jakoś tak nie przekonuje mnie to. Zupłnie nie przekonuje... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: nev Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona IP: *.net.autocom.pl 24.06.04, 18:45 Oj Wolfgang... Przestałem się juz dziwić, że twoje pełne protestów i niezgody na istniejący stan rzeczy posty pojawiają się wszędzie, gdzie źle się mówi o wytworach Pana Konserwatora prof. K. A co do parków - nie wiem, co cię żenuje. Kraków rozwija się ostatnio b. intensywnie, ale tylko tam, gdzie można zarobić, vide wszystkie multipleksy i kulturalno - oświatowe centra handlowe oraz osiedle Ruczaj. Nie powstaje natomiast nic, co służyłoby normalnemu, kulturalnemu życiu mieszkańców - bo to się nie opłaca. Naprzeciwko Filharmonii zamiast placu - miejsca spotkań powstał (niezły, prawda) hotel. Pomysł przerobienia Małego Rynku na coś innego niż parking ucichł i zniknął. Zycie w tym mieście przenosi się do Kraków Plaży i Tesko, bo w centrum po prostu nie ma gdzie usiąść - a w tym kontekście kolejny żenujący park to moim skromnym zdaniem świetny pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona 24.06.04, 20:07 Nie mam nic do pana K. Bo nie zwróciłem uwagi, kto projektował ogród. Mnie to jest obojętne. Ogólnie to, co piszesz, jest OK. Bo faktycznie w centrum brakuje zagospodarowanych dla ludzi placów. A place jak nie od dziś wiadomo - są centrum zycia miejskiego. To one tworzą klimat każdego miasta. Tu się zgadzamy. Zgadzam się też, że w/w ogród to świetny pomysł. Byłem tam i jestem zauroczony. Ale u licha ! To miał być konkurs architektonczny ! I chociaż ten ogród bardzo, bardzo ściśle podpada pod architekturę, to jednak czuję niesmak... Tak po prostu subiektywnie czuję niesmak i wolałbym jednak, żeby to jakis budynek albo kompleks przestrzenny dostał tę nagrodę. A tak ogród...eeeeee....:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 24.06.04, 21:13 To co piszesz to tylko polowa prawdy. Nalezy doceniac wszelkie proby tworzenia nowych lub rewitalizowania starych parkow, zielencow, placow. Ale smutne jest ze w Krakowie prawie NIC ciekawego nie powstaje. Nic co warte byloby zauwazenia i nagrodzenia. Juz same nominacje do nagrody to pokazuja-2 parki, kilka mieszkalnych kamienic, jeden raczej podmiejski biurowiec, a w zasadzie raczej "fabryka" oprogramowania . To nieprawda, ze Krakow sie intensywnie rozwija - gdyby tak bylo to inwestorzy chcieliby zarabiac nie tylko w pudlach handlowo-uslugowych (ktore nie swiadcza o rozwoju tylko o wypelnianiu nisz rynkowych), ale takze budujac obiekty o interesujacej architekturze - po prostu reprezentacyjne (vide warszawski metropolitan, ktory ma darmowa reklame w postaci miedzynarodowych nagrod i wyroznien). W Krakowie budowac DOBRZE sie po prostu nie oplaca, dobrze =drogo (a w kazdym razie drozej niz gdyby budowalo sie byle jak). Zostaja parki - zreszta tez w wersji mini. Oczywiscie mozna sie z tego cieszyc ale to raczej pociecha na miare kilkudziesieciotysiecznego miasteczka a nie miasta z metropolitalnymi aspiracjami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nev Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona IP: *.net.autocom.pl 25.06.04, 13:18 Tu zgoda. Tylko, że w ściśle zapchanym centrum Krakowa nie da się budować z dwóch powodów - prawie nie ma miejsca, a jeśli jakies się znajdzie, to kosztuje tyle, że nikomu sie nie chce marnować forsy na filantropię. Sytuacja wymusza tu pragmatyzm, tak zresztą jest na całym świecie - ścisłe centra organizują i ulepszają nie prywatni inwestorzy, tylko samorząd. A u nas... my mamy radnego Twaroga i bezbarwnego, nieskłonnego do żadnych decyzji prezydenta. nie zgodzę się, że w Krakowie nie powstaje nic ciekawego - powstaje, z tym, że są to realizacje na tańszych (= podmiejskich) gruntach, i są to budynki odpowiadające aktualnym potrzebom - czyli biurowce i mieszkaniówka. Żeby powstało coś fajnego w centrum potrzeba pomysłu ze strony władz, niestety. I wybranie ogrodu jako najlepszego budynku jest tu bardzo wymowne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pe Przestrze publiczna w centrum IP: *.ceti.pl / *.ceti.pl 25.06.04, 15:02 W Krakowie istnieje problem braku pomysłu na kształtowanie przestrzeni i obiektów użyteczności publicznej. Nie tylko nie powstają nowe parki czy place, ale dewastuje się także instniejącą już tkankę - od lat jedyny sposób wykorzystania placów Starego Miasta sprowadza się do organizacji płatnych parkingów. Wbrew pozorom istnieje zapotrzebowanie na budynki użyteczności publicznej zlokalizowane w centrum. Wymienić dla przykładu można gmach Opery, Filharmonii, dworca autobusowego etc. Niestety, realizowane i planowane inwestycje natrafiają na fatalną Radę Miasta i pozbawionego charakteru prezydenta. Wyobraźni, polotu i odwagi, niezbędnych do realizacji śmiałych projektów, brakuje również środowisku architektonicznemu. Odpadają w ten sposób pomysły ciekawe, przewijające się przecież w ostatnich latach przez konkursy czy różnorakie opracowania, a powstają jedynie małomiasteczkowe i pozbawione polotu gnioty na miarę ograniczonej wyobraźni rajców i urzędników zatęchłej prowincjonalnej dziury. Odpowiedz Link Zgłoś
m_q Socialismus or muerte? 25.06.04, 15:05 Gość portalu: nev napisał(a): > Tu zgoda. Tylko, że w ściśle zapchanym centrum Krakowa nie da się budować z > dwóch powodów - prawie nie ma miejsca, a jeśli jakies się znajdzie, to > kosztuje > tyle, że nikomu sie nie chce marnować forsy na filantropię. Sytuacja wymusza > tu > pragmatyzm, tak zresztą jest na całym świecie - ścisłe centra organizują i > ulepszają nie prywatni inwestorzy, tylko samorząd. Taaak??? To proponuję wycieczkę na Kanoniczą - obiekt nazywa się Copernicus i jest inwestycją prywatną. Tak samo jest z "Zaułkiem Św. Tomasza" należącym w całości do p. Łodzińskiego, a ziemia tam, zapewniam Cię droższa niż na bulwarach wiślanych. Pragmatyzm to niekoniecznie tytanowa słoma wyłażąca z butów jak w dziełach prof. Kadłuczki. Potrzeba tylko smaku i wyczucia. A prywatne jest TAŃSZE. Prywatny lot w kosmos kosztował tylko 20 mln dolarów, a programy "rewitalizacji" prowadzone przez samorządy to pic na wodę i okazja do złodziejstwa. Kazimierz "zrewitalizowała" prywatna inicjatywa restauratorów a nie prezydent miasta. Paniał tawariszcz? MQ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nev Socialismo o muerte ;-) IP: *.net.autocom.pl 25.06.04, 23:19 A po co tyle agresji? dyskutujemy sobie.... W kwestii Copernicusa, zresztą realizacji b. udanej - nie mówiłem o tym, że w centrum nie ma dobrych realizacji, ale że centrum NIE JEST DOBRZE ORGANIZOWANE. To pewna różnica. Aby centrum miasta stało się żywe i łączyło mieszkańców, musi mieć przestrzeń wspólną, w której ci mieszkańcy mogą sobie posiedzieć, pogadać, posłuchać - spędzać czas wolny. Copernicus jest hotelem, więc służy przyjezdnym. Jest w nim też restauracja - gratuluję sukcesu jeśli siedzisz w niej ze znajomymi (średnia cena obisdu 60 zł). Państwo Likusowie (właściciele) nie uprawiają filantropii. Ponadto - cóż takiego robi p. Łodziński, nie będący zresztą właścicielem Zaułku, tylko dwóch z trzech tamtejszych knajpek? Wystawia parasole? Ma w menu kawę za siedem zeta? To samo robią właściciele ogródków na rynku. Klimat miejsca był wcześniej, niestety. Ja wiem, że jesteś liberał i wolny rynek ci się podoba. Mi też. Ale, wybacz, żadna z wymienionych przez ciebie realizacji architektonicznych (o ile można tak nazwać kawiarnię) nie jest przestrzenią miejską. Mogła nią być Galeria Kazimierz (ale będzie supermarketem), mogło Nowe Miasto (ale będzie supermatketem i multikinem). Prywatne jest tańsze, ale kiedy nikt nie rządzi (i nie ma planu miejscowego) to jest takie tanie, że hej. Na marginesie "Socialismus or muerte" - uśmiałem się. Trzy języki w jednym zdaniu (pierwsze słowo po niemiecku, drugie po angielsku, trzecie po hiszpańsku) - nieźle. Odpowiedz Link Zgłoś
m_q Si :-) 26.06.04, 12:09 Gość portalu: nev napisał(a): > A po co tyle agresji? dyskutujemy sobie.... A bo mię wkurza, jak czytam takie androny :-( > > W kwestii Copernicusa, zresztą realizacji b. udanej - nie mówiłem o tym, że w > centrum nie ma dobrych realizacji, ale że centrum NIE JEST DOBRZE ORGANIZOWANE. Wybacz, centrum JEST dobrze zorganizowane. Zrobił to Bolesław Wstydliwy w XIII wieku i Józef Dietl araz Juliusz Leo w XIX. Wystarczy nie zepsuć. > Copernicus jest hotelem, więc służy > przyjezdnym. Jest w nim też restauracja - gratuluję sukcesu jeśli siedzisz w > niej ze znajomymi (średnia cena obisdu 60 zł). Państwo Likusowie (właściciele) > nie uprawiają filantropii. Sheraton tez nie uprawia - tylko styl jest różny. Nawet jeśli nie jadam w Copernicusie to jest to miły dla oka akcent przestrzenie miejskiej zanim nadzieję się za rogiem na następnego "gaczoła" czyli Skargę na słupie. > Ponadto - cóż takiego robi p. Łodziński, nie będący zresztą właścicielem > Zaułku, tylko dwóch z trzech tamtejszych knajpek? Jest właścicielem kamienic, w którym te knajpki się mieszczą i nie dewastuje buldożerem wszystkiego wokół. Nawet w sklepie sportowym "Olimp" (obecnie restauracja) pozostawił oryginalną kostkę brukową z dębu. Stworzył ciekawy element przestrzeni PUBLICZNEJ i zarabia na tym. Za to uwielbiani przez Ciebie urzędnicy prze...li taką kasę w ramach "Krakowa 2000" bez ŻADNEGO efektu, chciałbym mieć choć 1% zmarnowanych przez nich pieniędzy. > Ja wiem, że jesteś liberał i wolny rynek ci się podoba. Mi też. Ale, wybacz, > żadna z wymienionych przez ciebie realizacji architektonicznych (o ile można > tak nazwać kawiarnię) nie jest przestrzenią miejską. Jest bo istieje w tej przestrzeni - podobnie jak ogródek na dachu "Roostera" zanim urzędasy postawią tam wieżowiec - muzeum Kantora :-( > Na marginesie "Socialismus or muerte" - uśmiałem się. Trzy języki w jednym > zdaniu (pierwsze słowo po niemiecku, drugie po angielsku, trzecie po > hiszpańsku) - nieźle. Cóż, nigdy dokładnie nie wczytywałem się w Fidela - zawsze wolałem Kisiela :-) Ale masz rację co do lingwistyki... MQ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nev Re: Si :-) IP: *.net.autocom.pl 28.06.04, 15:10 Dobre! Nie dość że liberał, to jeszcze poważny konserwatysta z ciebie! Bolesław Wstydliwy żył siedemset lat temu, kiedy nie było Zakopanego, Katowic ani Tarnowa, a dookoła ryczały niedźwiedzie. Kraków kończył się kawałek za rynkiem. Newet kleparza nie było. Jeśli myślisz, że centrum miasta, które wymyślił to wszystko, co potrzeba do szczęścia ośmiuset tysiącom ludzi, to chyba nie mamy o czym gadać. A za czasów Dietla na Kurdwanowie była wieś na 200 mieszkańców, a nie wielotysięczne osiedle bloków i wszyscy dobrze wiedzieli od nazwy jakiego zwierzęcia nazywa się Krowodrza. Zresztą, co ten Dietl zrobił? Planty Dietlowskie? Tramwaj puścił? Karków przenosi się do Carefura, bo tam bliżej i ciekawiej. Dla przeciętnego mieszkańca Plaza jest o wiele ciekawsza od elewacji hotelu copernicus i dębowej kostki u Łodzińskiego. Chociaż może dla niektórych w istocie interesujące są kelnerki w samych majtkach występujące w Rósterze, i przez to idea Bolesława przetrwa? Wówczas budowa muzeum Kantora będzie dla Krakowa gwoździem do trumny. Odpowiedz Link Zgłoś
m_q Głównie offtopicowo, ale trudno... ;-) 28.06.04, 16:03 Gość portalu: nev napisał(a): > Nie dość że liberał, to jeszcze poważny konserwatysta z ciebie! :-) Konserwatywny liberał po prostu :-) > Bolesław > Wstydliwy żył siedemset lat temu, (...) Jeśli myślisz, że centrum miasta, które wymyślił to > wszystko, co potrzeba do szczęścia ośmiuset tysiącom ludzi, to chyba nie mamy > o > czym gadać. Z tych 800 000 ludzi 70% bywa w obrębie Krakowa "wewnątrzplantowego" raz na rok - jak musi pójść do urzędu lub oprowadzić rodzinę po Rynku czy Wawelu. Zwykle żyją sobie w swoim blokowisku jak mieszkańcy każdego blokowiska w Polsce. I dobrze, bo w obrębie Plant się nie pomieszczą. Tam potrzebne są działania lokalne. Ja widzę Kraków jako "little big city" podobne do Zuerichu z masa lokalnych "ryneczków" a nie potwora w typie Moskwy czy Paryża. W tym wątku (patrz Sheraton) dyskutujemy o Krakowie w granicach z czasów prezydenta Juliusza Leo a nie rozwiązujemy problemów blokowisk. > A za czasów Dietla na Kurdwanowie była wieś na 200 mieszkańców, a > nie wielotysięczne osiedle bloków i wszyscy dobrze wiedzieli od nazwy jakiego > zwierzęcia nazywa się Krowodrza. I dalej jest wieś, tylko blokowa ze wszystkimi zachowaniami wiejskimi i zamiast młodocianych "swojaków" piorących się z sąsiednimi wioskami są "ziomale". Jedynym sposobem na wielką płytę jest dynamit i zbudowanie na tym miejscu normalnego miasteczka - takiego jak na całym świecie na przedmieściach aglomeracji, ale to zupełnie inny temat. Problemem jest za to nowe budownictwo mieszkaniowe - jest gorzej niż za komuny. Zamiast osiedli bloków z przestrzenia dla ZOMO i czołgów stawia się kołchozy-twierdze i to niezależnie od ceny metra kwadratowego. > Dla przeciętnego mieszkańca Plaza jest o wiele ciekawsza od elewacji > hotelu copernicus i dębowej kostki u Łodzińskiego. I bardzo dobrze, bo to jest inna grupa docelowa klientów. Jedni docenią promocję "DVD - wydeo za 222 zł" a inni dębową kosytkę i dobrą architekturę. "Ukultarnianie" na siłę to czysta komuna. Zresztą supermarkety też się różnią. Porównaj sobie choćby klientów "M1" i "Plazy". > Chociaż może dla niektórych w istocie interesujące są kelnerki w samych > majtkach występujące w Rósterze, i przez to idea Bolesława przetrwa? Wówczas > budowa muzeum Kantora będzie dla Krakowa gwoździem do trumny. I tu się różnimy, bo kawiarnia na dachu Roostera to fajne miejsce nieingerujace w otoczenie i pozwalające podziwiać Kraków przy jedzeniu i piciu piwa czy wina. Jest ono atrakcyjną przestrzenią publiczną (niezależnie od stopnia roznegliżowania kelnerek). Wieżowiec z muzeum Kantora to droga urzędnicza fanaberia za pieniądze podatnika. Podobnie można porównać PRYWATNY z pietyzmem odrestaurowany budynek Ericpolu na Dębnikach i chory pomysł "adaptacji buldożerem" fortu św. Benedykta na Krzemionkach w ramach "Instytutu Sztuki" a w rzeczywistości pseudobiznesiku paru kolesi z Akademii Ekonomicznej przyklejonego do majątku gminy Kraków. Podejrzewam, że zgadzamy się co do pryncypiów, tylko ja wierze w inicjatywę prywatną i egzekwowanie prawa a Tobie śnią się "programy rewitalizacji". Pozdrawiam, MQ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nev Re: Głównie offtopicowo, ale trudno... ;-) IP: *.net.autocom.pl 28.06.04, 20:07 > Podejrzewam, że zgadzamy się co do pryncypiów, tylko ja wierze w inicjatywę > prywatną i egzekwowanie prawa a Tobie śnią się "programy rewitalizacji". Masz rację, z drobną korektą - nie jestem aż takim utopistą, aby wierzyć, że "programem" coś sie rozwiąże. Jestem tylko przekonany, że program jest konieczny, żeby "zdrowe siły rynkowe" nie kupowały tanich projektów z katalogu Pana Konserwatora Profesora K. i nie stawiały Szeratonów, tudzież nie rozbierały fortów na cegły. Czym jest pomysł na rozpierniczenie fortu Benedykta jeśli nie czystą oddolną inicjatywą? To TRZEBA kontrolować planem, inaczej rozbiorą Forum i na jego miejscu zbudują Hotel Wilga 2. Ja widzę Kraków jako "little big city" podobne do Zuerichu z > masa lokalnych "ryneczków" Tak! Zgadzam się całkowicie! Tylko gdzie te ryneczki? W miejsce zburzonych bloków? A kto je zburzy? Prywatna inicjatywa? Prywatna inicjatywa będzie bloki okładać styropianem, żeby się nie rozsypały i czekać, aż mieszkańcy uciekną. To się opłaca. A co do mieszkańców - nie rozróżniam niestety bywalców Plaży i Karefura, ale to oni, a nie kadra uniwerystecka stanowią dziewięćdziesiąt procent mieszkańców tego miasta. I jeśli struktury miejskie przeniosą się pod sklepy, na Rźąkę i do Giebułtowa, małe ryneczki nic nie pomogą, a stare miasto stanie się skansenem dla turystów. Nowe piękne osiedla typu Ruczaj - budowany na zapleczu Tesko - tylko to pogłębiają. Masz rację, w podstawach się zgadzamy, tylko kiedy widzę, co robi w tym mieście prywatna inicjatywa, ubieram się na zielono i zapuszczam brodę. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
m_q Pryncypia i podstawy :-) Szczegóły :-/ 29.06.04, 16:05 No to się zgodziliśmy i fajnie :-) ale.... Gość portalu: nev napisał(a): > Masz rację, z drobną korektą - nie jestem aż takim utopistą, aby wierzyć, > że "programem" coś sie rozwiąże. Jestem tylko przekonany, że program jest > konieczny, żeby "zdrowe siły rynkowe" nie kupowały tanich projektów z katalogu > Pana Konserwatora Profesora K. Myślę, niestety, że to p. prof. K będzie wraz z mgr inż. G realizatorem PROGRAMU (o ile taki powstanie). > Czym jest pomysł na rozpierniczenie fortu Benedykta > jeśli nie czystą oddolną inicjatywą? To nie tak do końca. Gdyby Benedykt został wydzierżawiony po cenie rynkowej i chroniony obostrzonymi przepisami konserwatorskimi (które będą egzekwowane) to, po pierwsze, o dzierżawę wystąpiłby biznesmen z pomysłem na biznes w zabytku takim, jaki on jest a do tego miasto (jako właściciel) by zarobiło. Problemem jest przekazanie fortu w ręce "fundacji", która ma "plecy" i nie liczy się z nikim i z niczym. Benedykta i łąkę wokół "IS" dostał na 25 lat za darmo, przez 5 lat WOGÓLE nie wywiązał się z warunków, pod jakimi dostał fort poczym bezczelnie ogłosił plany SPRZECZNE z tymi warunkami i co? I nic :-/ Gdyby nie determinacja nowego konserwatora p. Janczykowskiego, już by było pozamiatane. > To TRZEBA kontrolować planem, inaczej > rozbiorą Forum i na jego miejscu zbudują Hotel Wilga 2. I EGZEKWOWAĆ jego przestrzeganie stosując drakońskie kary. Karą za bezprawne zburzenie browaru powinno być wstrzymanie pozwolenia budowy na działce na co najmniej następne 10 lat. Trudno, przez 10 lat by straszyło ale za to każdy następny inwestor-burzymurek by się zastanowił. Karą za 5 lat niszczenia Benedykta powinno być cofnięcie dzierżawy. Działka przy Miodowej przekazana Fundacji Nissenbaumów straszy już 15 lat i nikt nic nie zrobił. > Tak! Zgadzam się całkowicie! Tylko gdzie te ryneczki? W miejsce zburzonych > bloków? A kto je zburzy? Prywatna inicjatywa? > Prywatna inicjatywa będzie bloki okładać styropianem, żeby się nie rozsypały i > czekać, aż mieszkańcy uciekną. To się opłaca. Młyny boże mielą powoli... > Masz rację, w podstawach się zgadzamy, tylko kiedy widzę, co robi w tym > mieście > prywatna inicjatywa, ubieram się na zielono i zapuszczam brodę. ;-) Tylko większość tej "prywatnej inicjatywy" żeruje na publiczym (jak p. Wilczyński). A ja widząc to zakładam muchę, zapuszczam wąsy i zaczynam łysieć. Jeśli JEDYNĄ regulacją będą spójne, jasne i EGZEKWOWANE przepisy (bez uznaniowości urzędnika) to nie trzeba PROGRAMU. Wystarczy, że będzie paru "prywaciarzy" wyznaczających standardy (p. Łodziński, pp. Likusowie, p. Ziyad Raoof) a reszta niech "równa w górę". W przeciwnym razie nic się nie zmieni, tylko koszt łapówek pójdzie w górę... MQ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Pryncypia i podstawy :-) Szczegóły :-/ IP: 213.76.244.* 29.06.04, 18:36 Podstawa jest przyciagniecie tej prywatnej inicjatywy. I to nie tylko takiej, ktora chce budowac kolejne hiperki, knajpy i hotele, bo tej jest w Krakowie pod dostatkiem. Co to "lokalnych ryneczkow" -najpierw wypadaloby stworzyc srodmiescie - bo takiego wbrew pozorom Krakow nie posiada, to co przywyklismy nazywac srodmiesciem jest sklejona dosc chaotycznie skladanke staromiejskich dzielnic, borykajacych sie z klopotami komunikacyjnymi, parkingowymi, z sypiacymi sie kamienicami itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 25.06.04, 15:13 Znow pol prawdy. Drugie pol- Krakow nadal rozwija sie jakby blokowal go twierdza. Przeciez Zablocie, Grzegorzki, tereny wzdluz ul. Konopnickiej i wzdluz Wisly to niemal scisle centrum - a przynajmniej takim by bylo gdyby miasto rozwijala sie NORMALNIE - tak jak wszystkie europejskie miasta polozone nad duzymi rzekami. Realizacje podmiejskie to czesto solidna architektura - ale caly czas tylko rzemioslo a nie sztuka, bo taka architektura moze powstac tylko w srodmiesciu. Jezeli chodzi o wladze miasta to jeszcze wymowniejza jest oferta jaka zaprezentowaly na targach w Cannes - podczas gdy Warszawa pojechala z projektem zabudowy placu Defilad, Krakow proponowal jakies tereny sportowe i rekreacyjne. Od lat krazy koncepcja zabudowy i uporzadkowania bulwarow, jak dotad poza kilkoma artykulami nic z niej nie wyszlo- a skutki braku ogolnej koncepcji juz widac- w postaci Sheratona, Novotelu, Galerii Kazimierz. Niedlugo sie moze okazac ze na dzialce po Forum powstanie cos jeszcze gorszego, podobnie jak na tej kolo mostu Debnickiego czy kolo Mangghi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sand Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona IP: 195.124.18.* 25.06.04, 15:49 > Realizacje podmiejskie to czesto solidna architektura - ale caly czas tylko rze > mioslo a nie sztuka, bo taka architektura moze powstac tylko w srodmiesciu Polozenie nie ma tu nic do rzeczy. Bzdury wasc gadasz. - w postaci Sheratona, Novotelu, Galerii Kazimierz. Niedlugo sie moze okazac ze > na dzialce po Forum powstanie cos jeszcze gorszego, podobnie jak na tej kolo m > ostu Debnickiego czy kolo Mangghi. A co konkretnie kolo Mangghi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 25.06.04, 16:19 Na dzialce po przystani ma byc budowany jakis obiekt, hotel bodajze. Kilka tygodni temu pisaly o tym gazety. ale generalnie chodzi bardziej o puste dzialki nad Wisla (a takze Wilga) - na 4 edycje archiszopy dwoch "lauratow" stoi wlasnie na nich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pe Brak wyobraźni i rozmachu IP: *.ceti.pl / *.ceti.pl 25.06.04, 15:58 Bardzo słuszna uwaga dot. terenów przyległych do Starego Miasta. Tak na prawdę, to jest centrum, a raczej - przedmieścia zaczynające się już w centrum. Do wymienionych terenów można by dodać jeszcze okolice Dworca PKP - rozległy teren na wschód od torów, zajmowany, nie wiedzieć czemu i po co przez żołnierzyków, tereny na pomiędzy 29. Listopada i toramia a dr. Twardego - wszystko to zapuszczone i bez koncepcji na sensowne zagospodarowanie. Gorzej: przy realizowanej inwestycji Nowego Miasta (a raczej tego, co po NM zostało) widać brak myślenia perspektywicznego. Ot. choćby brak przedłużenia estakady Wita Stwosza poza skrzyżowanie z ul. Rakowicką. A pozostawienie smętnych baraków przy ul. Kurniki i Zacisze? "Ruski bazar" w sercu Starego Miasta! W dodatku brak jakiejkolwiek dyskusji, sugerującej, że ktokolwiek ma pomysł i chęć na inwestycję w tym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nev Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona IP: *.net.autocom.pl 25.06.04, 23:33 Pół i pół - no to mamy całą prawdę. Z ta twierdzą to sporo racji. Za Franza Josefa były pieniądze i pomysły, a potem pomysły się skończyły - mamy rynek i planty, ale poza tym zabudowe nie ma wokół czego rosnąć, same ulice szybkiego ruchu. Pewną nadzieją na ożywienie smętnego ronda mogilskiego jest Opera (mojem zdaniem niezła), ale poza tym? Zabłocie i grzegórzki na szcęście stoją "puste", ale strach mysleć co dalej będzie bez planów miejscowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 28.06.04, 14:46 A moim zdaniem opera na Lubicz to kolejna (i jedna z najwiekszych) stracona szansa na cos naprawde efektownego. Ani miejsce odpowiednie ani projekt porywajacy -powtorka z Solidexu, nic wiecej-dobre na biurowiec ale nie na opere. Jesli juz opera miala stanac przy rondzie to raczej na miejscu Ibisa a nie wcisnieta miedzy soc-biurowiec i przecietnej urody kamienice. Poza tym histora taka sama jak z Sheratonem-jest oryginalny zabytek (tatarsal), bedzie szklano -betonowa atrapa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Houk Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona IP: *.um.krakow.pl 25.06.04, 08:14 to, że nagrodę dostał park - a nie budynek lub plac świadczy tylko i wyłącznie o tym, że nie powstają w Krakowie obiekty godne tej nagrody! to smutne, ale jeżeli galeria kazimierz jest projektowana przez to samo biuro, które skompromitowało się już plazą to jak mają powstawać ładne miejsca w naszym mieście? żal mi tylko po japońskim projekcie z bienlae na plac wszystkich świętych... Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona 25.06.04, 12:41 :)) A co ci sie nie podoba w Plazy ? Jeden z najbardziej udanych projektow z którego Kraków mógłby być dumny gdyby nie to , że jest to galeria handlowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nev Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona IP: *.net.autocom.pl 25.06.04, 13:08 Hłe, hłe!!! Ale ci się udało! No jasne, że Plaża jest pienkna! Jadem tam kiedy tylko mogiem! Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona 25.06.04, 14:39 hehehe ano ano,mogliby zrobic bilety wstępu za zwiedzanie :) ale ogólnie to nie ma co narzekać. fajna jest plaza. na pewno lepsza niz karefury,teska i inne takie kauflady Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pe To LUBIEM :)) IP: *.ceti.pl / *.ceti.pl 25.06.04, 14:40 Nie zapomnieli nawet potłuczonych lusterek wkleić w tynk fasady... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magda Re: Sheraton - straszak IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.06.04, 01:03 Nie jestem znawca architektury, o nie. Niemniej jednak, od pewnego czasu, gdy przejezdzam mostem Debnickim glowe odwracam zawsze w przeciwnym kiernuku, to znaczy, zeby nie widziec Sheratona. Albo po prostu jade inna trasa, chocbym miala nadrobic kilka kilometrow..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona IP: *.salwator.net 24.06.04, 21:42 Jaki historyczny charakter Krakowa, może chodzi o ten sypiący się stary browar. Sheraton jest na prawdę w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anty-ja Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona IP: *.fema.pl / *.cyf-kr.edu.pl 24.06.04, 22:23 Sheraton jest w porządku, tylko ten hotel nad Wisłą jest do niczego. Matole pod tytułem "ja" nic nie rozumiesz. Spadaj i nie zamulaj. Nie pij za duzo browaru, bo ci sie w głowie kręci i mózg sypie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 24.06.04, 23:42 "Archi szopa"?????.To chyba nie widzieliście "mauzoleum" przy Olsztyńskim ratuszu....Tam jest MEGA KICZ !!! Odpowiedz Link Zgłoś
zielonki Re: Bardzo twórczy nick anty-ja 25.06.04, 00:20 Szkoda, że te ruiny browaru zburzyli można było się zawsze wylać po piwie. A szczury to mi latają. Acha, a części do pojazdów m. ŁADA tam jeszcze sprzedają? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 24.06.04, 23:49 Na szczęście Archiszopa ocenia budynki po a nie przed ich wybudowaniem. Inaczej nie zbudowano by niczego. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona 25.06.04, 00:12 A szkoda... kij z Sheratonem. Paskudny ale da sie przezyc ale Kauflanda to ja bym i dzisiaj wyburzył !!! Bez skrupułow ! To jest obrzydliwe.... Odpowiedz Link Zgłoś
zielonki Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla KAULANDA 25.06.04, 00:22 I tu podzielam w całej rozciągłości zdanie kolegi o niemiecku brzmiącym nicku. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla KAULANDA 25.06.04, 00:50 Hehe, w zasadzie po co się rozdrabniac. Wszystkie Kauflandy wyglądają tak samo paskudnie. Powinno się zakazać ich budowac. Ale zbudować takie parterowy cud koło 15pietrowego budynku to hm... Czyjaś głowa powinna za to polecieć... Totalne zaburzenie harmonii otoczenia. Na miejscu Kauflanda powinien stać 8-12 piętrowy blok...Dalej 6-9 piętrowy i już byłoby ok... A tak, cóz...Szkoda nerwów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Houk Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla KAUFLANDA!!! IP: *.um.krakow.pl 25.06.04, 08:19 najgorsze jest to, że takich paskudnych kauflandów ma stanąć więcej. :-( tragedia... a apropo ten 15kondygnacyjny blok pani Chmury jest naprawdę fajny - tworzy fajne wielkomiejskie wnętrze. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla KAUFLANDA!!! 25.06.04, 14:55 zapomnij o wielkomiejskosci w tamtej okolicy. kaufladzior to bardzo skutecznie zaburzyl. juz nikt nie postawi na jego miejscu 10pietrowego bloku. koniec kropka.zepsuto i jzu tak zostanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bud a moze ogrod-zielen pod gmachem na alejach IP: 195.150.133.* 25.06.04, 09:13 to fajnie ze takie ladne miejsce jakim jest ogrod u Mehoffera zostalo docenione. Nie rozumiem tylko pomyslu o ktorym piszecie zeby zrobic ogrod u szolayskich. Jestem czesym gosciem w muzeum na alejach i przeraza mnie sposob dojcsia do niego. Trzeba [rzepychac sie miedzy brudnymi autami, lancuchami!! To jest kompromitacja dla kultury i bardziej tam widzi mi sie kolejny park, a nie gdzies na dziedzincu!!! Co Wy na to!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: punk prufesor IP: *.proxyplus.cz / *.raster.krakow.pl 25.06.04, 10:08 a może cała "Kanonicza" - no może z wyjątkami - powinna już podziękować i odejść w zapomnienie ... to skandal, że człowiek, który naucza na uczelni swoim działaniem zaprzecza swoim slowom ... a kiedy wybuchnie skandal z remontem płyty rynku ? Odpowiedz Link Zgłoś
mzbik No tak... BRAWO DLA JURY!!! 25.06.04, 10:54 Hotel dostał po uszach za nieliczenie się z dziedzictwem kulturowym miasta Krakowa...no cóż Kaufland to przynajmniej pasuje do istniejącej zabudowy.... jak pięść do nosa! Ludzie opamiętajcie się!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wito5 Sheraton nie taki zły IP: *.wat.edu.pl / *.wat.edu.pl 25.06.04, 11:05 Sama bryła hotelu Sheraton jest w porządku, powiem nawet, że podoba mi się. Problem tkwi w miejscu, na którym stoi. Przyznam, że połączenie Sheratona i Wawelu jest nie do przyjęcia. Należałoby hotel wybudować w innym miejcu albo przenieść Wawel :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: post_lajkonik A co jest nie tak z Sheratonem? Czy Państwo mądrzy IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 25.06.04, 13:04 i wrażliwi estetycznie potrafią sklecić trzy zdania krytyki, czy tylko nic nie znaczące "nieliczenie się z historycznym dziedzistwem Krakowa". Projekt jest średni, ale wbrew nonsensownemy wyrokowi jury, tworcy starali sie wpasowac, go w otoczenie historyczne. Kolor elewacji jest neutralny w stosunku do Walelu. Duża "lustrzana" przestrzeń, to częste rozwiązanie w zabudowie historycznej, a tu odbijając w słoneczny dzień niebo, zmniejsza ogrom hotelu. Bryła jest ustawiana ukosem do linii rzeki, co stanowi próbe wpasowania się w zakole Wisły. Obskurny browar zamienił się w czoło hotelu i całkiem urokliwy ogródek na rogu Placu na Groblach. Zadne to cuda, ale proponuję, aby na studiach architektonicznych wprowadzić zajęcia z estetyki i ćwiczenia ze słowjej prezentacji i analizy walorów architektonicznych budynków. Może wtedu ktoś zrozumie o co chodzi architektom. Acha i dziennikarzom też. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nev Re: A co jest nie tak z Sheratonem? Czy Państwo m IP: *.net.autocom.pl 25.06.04, 13:37 Chcesz merytoryki? No to masz: - hotel dominuje otoczenie, na bulwarach nie ma budynku choćby w połowie tak szerokiego jak Sheraton. - irytuje szkolna maniera podziałów elewacji. Okna nie odpowiadają żadnym modułom, płyty pokrycia elewacji wyglądają, jakby ktoś użył resztek z innej budowy. - Tympanonik z kółkiem ma się do reszty jak kwiatek do kożucha - Kolor nawiązuje do wawelu, ale z racji ciężaru hotelu również z nim konkuruje i mamy dwa wawele. - lustrzane odbicia są sprawdzonym trikiem proferora K. (patrz rozbudowa kamienicy koło kina Wanda), a bzdurą jest, że szkła nie widać. Zaraz obok, na zwierzynieckiej koło Jubilata stoi piekny biurowiec cały ze szkła refleksyjnego. jeśli przechodząc tamtędy również niczego niw widzisz, proponuję zniżkę MPK 100% dla niewidomych. - bryła jest ustawiona skosem do linii rzeki, dzięki temu dobrze ją widać z mostu, a teraz wszystkie pocztówki z Krakowa trzeba drukować od nowa, bo panotama zakola wisły składa się z hotelu, rzeki, i jakichś głupich wieżyczek z boku. A teraz pytania: - dlaczego postawienie budynku ukosem do linii rzeki jest wpasowaniem się w zakole? (porównaj z Centrum Kultury japońskiej) - W jaki sposób obskurny browar zamienił się w czoło hotelu, skoro browar wyburzono? - Do jakiego otoczenia historycznego Sheraton się odnosi, poza kolorem Wawelu i formą Jubilata? pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: A co jest nie tak z Sheratonem? Czy Państwo m 25.06.04, 14:45 Od siebie dodam: - bryła hotelu jest za dłuuuuga. i aby wapsować się w otoczenie powinna być przełamana jak hotel forum na przykład. razi własnie to, że hotel jest okropnie długi i prosty podczas gdy zakole wisły ostro w tamtym miejscu skręca. to niewspółgra ze sobą. i to sprawia, że hotel dominuje - dominuje poprzez swą nienatrualnośc i niedopasowanie do otoczenia. - jest po prostu nienaturalny. tylu kątów prostych, takich idealnych kątów prostych to nie zobaczy się prawie nigdzie. byc może gdzie indziej by to nie raziło, ale tutaj - aż boli. komunistyczne bloki wydają się zgrabniejsze co do kamienicy koło kina wanda to jest to ten sam architekt ? bo jesli tak, to wszystko wyjasnia te kąty proste. akurat to jest coś co razi w obydwu realizacjach. koleś chyba krzywika na oczy nie widział... Odpowiedz Link Zgłoś
m_q Re: A co jest nie tak z Sheratonem? Czy Państwo m 25.06.04, 14:57 wolfgang87 napisał: > Od siebie dodam: > - bryła hotelu jest za dłuuuuga. i aby wapsować się w otoczenie powinna być > przełamana jak hotel forum na przykład. razi własnie to, że hotel jest okropnie > długi i prosty podczas gdy zakole wisły ostro w tamtym miejscu skręca. to > niewspółgra ze sobą. i to sprawia, że hotel dominuje - dominuje poprzez swą > nienatrualnośc i niedopasowanie do otoczenia. Dodam jeszcze "zaplecze" czyli ogromny klockobunkier schodkowy a'la wczesny Gierek i do tego WYŻSZY od elewacji frontowej. Takie kuriozum. O zasłonięciu widoku z mostu na Stare Miasto nawet nie warto wspominać - przecież dzieło prof. Kadłuczki pięknięjsze jest od jakichś tam wież kościelnych czy ratuszowych albo innych zabytkowych śmieci... MQ Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: A co jest nie tak z Sheratonem? Czy Państwo m 25.06.04, 17:29 Akurat to byłaby mała strata, gdyż widać tylko było jakies zruinowane ściany... A teraz widać...hm...nei wiem co gorsze :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: A co jest nie tak z Sheratonem? Czy Państwo m IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 25.06.04, 17:33 > Akurat to byłaby mała strata, gdyż widać tylko było jakies zruinowane ściany... > A teraz widać...hm...nei wiem co gorsze :) > Juz pisalem nizej ale powtorze. Paskudna, slepa sciane nadal widac, hotel jej nie zaslonil. W dodatku wstawiono go tak ze juz NIC jej nie zasloni bo niczego rozsadnego ie da sie do niej dokleic. Mozna udawac ze sie czegos nie widzi. Tylko po co? Odpowiedz Link Zgłoś
m_q Re: A co jest nie tak z Sheratonem? Czy Państwo m 26.06.04, 12:11 Gość portalu: behemot napisał(a): > Juz pisalem nizej ale powtorze. > Paskudna, slepa sciane nadal widac, hotel jej nie zaslonil. Za to wieży mariackiej, ratuszowej i kopuły śś. Piotra i Pawła w jednej panoramie wraz z Wawelem na pewno już nie zobaczysz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: A co jest nie tak z Sheratonem? Czy Państwo m IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 25.06.04, 15:00 Dolozyc jeszcze nalezy ogolnie niechlujne wykonczenie -z kazdej strony cos wystaje, jakies instalacje stercza z dachu, blaszane kominy i najgorsze -boczna sciana skrzydla od zwierzynieckiej wykonczona tak jakby jej nie bylo widac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chris Re: A co jest nie tak z Sheratonem? Czy Państwo m IP: *.if.uj.edu.pl 25.06.04, 17:14 Krotko mowiac, post-lajkonik powinien zlozyc architektowi prywatne kondolencje i wyrazy poparcia, a nie zawracac glowe krakowianom, z ktorych "kon, jaki jest, kazdy widzi". chris Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: post-lajkonik Re: A co jest nie tak z Sheratonem? Czy Państwo m IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 25.06.04, 17:07 Nie twierdzę, że to arcydzieło, ale że z archiszopą to kpina. - szczegóły faktycznie niedopracowane - Szkolne to jeszcze nie na archiszopę. I może nieźle skoro ma nie konkurować z Wawelem. Kolor i tak lepiej dobrany niż dachówka Wawelu od tej strony zamku. Nie jestem też malarzem i kolory widzę słabo, ale różnica mięszy Wawelem i hotelem, aż nazbyt wielka, by mówić o konkurencji. - Lustrzany jest choćby budynek na przeciwko Stefan Dom w Wiedniu. - Długość jest dobrym kontrastem do cieńkich kamieniczek. Taki sam był browar! - Co z tego że zrekonstruowano. Ogródek wygląda nocę bardzo interesująco. - I jeszcze osobie poniżej, która pisała o zasłonięciu widoku na stare miasto. Widok to zasłaniała obskurna kamienica z tyło. Obrzydliwy nieotynkowany klocek. A teraz przynajmniej jej nie widać. Hotel powinien był być wysoki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: A co jest nie tak z Sheratonem? Czy Państwo m IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 25.06.04, 17:19 - I jeszcze osobie poniżej, która pisała o zasłonięciu widoku na stare miasto. > Widok to zasłaniała obskurna kamienica z tyło. Obrzydliwy nieotynkowany klocek. > > A teraz przynajmniej jej nie widać. Hotel powinien był być wysoki. > ALEZ WIDAC!! Sheraton zaslonil wszystko tylko nie ta paskudna sciane, ktora doskonalew widac z mostu debnickiego zaraz na lewo od S. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Post-lajkonik Re: A co jest nie tak z Sheratonem? Czy Państwo m IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 25.06.04, 17:28 Proponuję starą pocztówkę, z tym "widokiem". Głównie tyły kamienic i papą kryte dachy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: A co jest nie tak z Sheratonem? Czy Państwo m IP: *.nowy-sacz.sdi.tpnet.pl 25.06.04, 17:31 no to ja proponuje pojsc i zobaczyc czy hotel zaslonil to co powinien. Zreszta zrozum, nikt nie kwestionuje potrzeby zabudowy dzialki z tylu browaru tylko SPOSOB w jaki to przeprowadzono. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: post-lajkonik Re: A co jest nie tak z Sheratonem? Czy Państwo m IP: *.ghnet.pl / *.ghnet.pl 25.06.04, 17:20 Parę kwestii mi umknęło: - Proszę nie porównywać biurowca ze Zwierzynieckiej do hotelu. Tam faktycznie nic się ni odbija. - Manga nie jest krzywa, ale "pofalowana", Forum wklęsły, postawienie na ramieniu zakola rzeki budynku, który byłby do niej równoległy, sprawia (może sprawiać) wrażenie budowli "urwanej". - Skoro Sheraton odnosi się do Wawelu i Jubilata, to w całkiem dużym stopniu koresponduje z otoczeniem. Ja ciagle widzę Wawel a nie hotel. Życzę Więcej wiary w nasze pomniki. architektury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Broton Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 20:12 ... a'prpos parków ... czy ktoś pamięta, jak wyglądał plac w Centrum NHuty przed postawieniem pomnika Lenina - czy możnaby przywrócić tamten stan ... Tego mi brakuje ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nev Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona IP: *.net.autocom.pl 25.06.04, 22:55 Eeee... A czy przed postawieniem Lenina nie było tak, że fruwały bażanty i przepiórki, a pan Wiesław orał pole? No, ten stan moznaby przywrócić, ale potrzeba DUUUŻO dynamitu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chudziawszy Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona IP: *.star.ceti.pl / 62.121.129.* 25.06.04, 23:54 No cóż. Wygląda, jestem jedynym, lub jednym z nielicznych któremu budynek Sheratona szalenie się podoba. Patrząc na zakole Wisły z brzegu Podgórza mam przed oczami widoki Wawelu z obrazów Leona Dembowskiego, Jana Nepomucena Głowackiego, czy Bogumiła Gąsiorowskiego. Przy odpowiednim oświetleniu gdy w lustrzanej ścianie odbija się niebo, gubi się wielka bryła budynku, a hotel przypomina XVIII i XIX wieczne zajazdy rozłożone u stóp Wawelu(skąd więc zarzut o nieliczeniu się z historycznym dziedzictwem?- chyba, że dla jury historycznym dziedzictwem Krakowa są pozostałości austriackiego garnizonu na Zamku Królewskim na Wzgórzu Wawelskim.) Oczywiście koszmarne zdjęcie zamieszczone w portalu nie może być ilustracją tego opisu. A porównanie budynku Sheratona do ohydnej budowli za szkła na ulicy Zwierzynieckiej jest obrażliwe dla autorów budynku Sheratona. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zenon Sheraton jak ta tęcza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.04, 00:53 A może podoba ci sie jeszcze sposób podświetlenia? Jechałem dzis wieczorem i nie moglem uwierzyc wlasnym oczom. Jest podświetlony mieniącymi się kolorami: raz niebiesko, raz różowo, raz żółto... Najpierw myślałem, że to cyrk jaki rozbił się tam zamiast na Grunwaldzkim, ale przetarłem oczy i nadal ten pięknie wpisany w stylistykę Jubilata budynek stoi i się mieni. Błagam, powiedzcie, że to tylko tak chwilowo, że te kolory znikną, a ten świetny projek dla dwugwiazdkowego hotelu przy autostradzie znajdzie się na swoim miejscu przy A4 do Katowic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pe Jak to odbija, skoro nie odbija? IP: *.crowley.pl 26.06.04, 06:44 Póki co, chmurek w szkle nie odbija, szkło widać, beton także, piękne schodki jak od fryzjera (nie mylić z malarstwem fryzyjskim) - też. Najbardziej odbija zaś mieszkańcom - czkawka. Ze sztuką nie ma to nic wspólnego. Rodziny inwestorów i nieudaczników z branży architektonicznej uprasza się o nie zamieszczanie naiwnych i tendencyjnych postów. Szkoda słów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona IP: *.nowa-wies.sdi.tpnet.pl 26.06.04, 15:13 Proponuję uprościć procedurę. Jestem przekonany, że archiszopka 2005 - to Galeria Kazimierz. A 2006 - Nowe Miasto. Uzasadnienie: Nowe, za duże, nie pasuje do Krakowa i zasłania Wawel. Nagroda Bogdanowicza: Łąka i pastwisko. Uzasadnienie: nie zasłania Wawelu, płaskie i generalnie pasuje do Krakowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mada SZopa IP: *.zax.pl 01.07.04, 13:45 Nawet ktoś kto nie ma nic wspólnego z projektami architektonicznymi sam potrafiłby docenic szpetote tego hotelu!Jego architektura az kole w oczy!! TO KOLEJNY DOWÓD ŻE PIENIĄDZE MOGĄ WSZYSTKO!!nASUWA SIE PYTANIE:GDZIE BYLI KONSERWATORZY MIASTA,KTO WYDAŁ ZGODE NA REALIZACJE TEGO PROJEKTU!!GDY SIĘ PATRZY NA COŚ TAKIEGO TO AŻ STRACH POMYŚLEĆ!!zA NIEDŁUGO W SUKIENNICACH BEDZIE MC.DONALD A NA WAWELU ZROBIA STADION.TRAGEDIA........... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zosia Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.04, 13:23 Archiszopę przyznałabym najpierw naszeu głównemu architektowi miasta Krakowa, za wydanie pozwoleń na budowy, które potem nazywa sie archiszopą. Przykła ul. Dobrego Pasterza , która to była dzielnica domów jednorodzinnych o niskiej zabudowie, a teraz wygląda to makabrycznie, mięfdzy domkami stawia się blokui 'PASKUNDE" - i nikt na to nie reaguje. Widać, że żądzi pieniądz, łąpókarstwo itde. Gratuję władzom miasta Krakowa - wydziałowi Architektury i zabudowy miasta Krakowa. WSTYD, WSTYD,WDSTYD. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: praktyk Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona IP: *.spine.pl 12.07.04, 19:17 Pani Zosiu niech Pani pogratuluje posłom których może Pani wybrała za takie super ustawy które pozwalają na taką sytuację.Przypuszczam bowiem że nie ma przepisów na których ten Pan architekt m.Krakowa muiałby wydać odmowę pozwolenia na budowę. To nie może być "widzi misię". A tak wogóle to zdaje się durektorem wydziału architektury m . Krakowa jest prawnik a nie architekt ha ha, ha Odpowiedz Link Zgłoś
zielonki Re: chyba to akurat jest OK 13.07.04, 19:46 Co w tym śmiesznego, że szefem wydziału UM jest prawnik. A kto ma być. To jest zwykłe postępowanie administracyjne i ma być zgodne z prawem, a nie gustem. Szef - spoza branży zawsze będzie mniej uwikłany i o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
hm_tak Re: chyba to akurat jest OK 14.07.04, 11:47 zielonki napisał: > Co w tym śmiesznego, że szefem wydziału UM jest prawnik. A kto ma być. To jest > zwykłe postępowanie administracyjne i ma być zgodne z prawem, a nie gustem. > Szef - spoza branży zawsze będzie mniej uwikłany i o to chodzi. Ale szef - prawnik - nie jest spoza branży. I dlatego jest uwikłany, czego sam dowodzisz w pierwszym wersie. To już drugi z kolei prawnik na tym stanowisku. A Jasiński, który był architektem, i skutecznie utrudnił łapownictwo, został natychmiast wywalony przez Pana Profesora, by zrobić miejsce następcy. Wywalony za to, że to za jego kadencji TVN nakręcił panią, która siedzi do dziś w kryminale, a tymczasem proceder kwitnie aż miło. Przybiera rozmaite formy, np formę skutecznego lobbingu na MKUA. Jeden z byłych dyrektorów załozył sobie firmę skutecznego załatwiania . A że doskonale zna się z obecnym-kimś-tam (nazwisko, a nawet oba nazwiska- znane redakcji), więc interes kwitnie.Były dyrektor widywany jest w Wydziale CODZIENNIE. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: józio Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 12:30 ciekawe czemu Monika Bogdanowska nie brała udziału w głosowaniu przeciwko hotelowi Sheraton!!! Może dla tego że pracuje w tej samej "firmie" co jeden z projektantów ???? ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
hm_tak Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona 25.02.05, 14:36 Ciekawe dlaczego zainteresowało Cię to trzy kwartały po fakcie. Zamówienie publiczne? Czy może prywatne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Łysy Re: Ogród na medal, Archi-Szopa dla Sheratona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 17:11 w tej firmie pracuje 2000 innych osob. i co z tego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marceli Szpak Archi-Szmata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.05, 10:22 A może by tak plebiscyt na wyłonienie projektanta, który w najbardziej jaskrawy sposób sprzedał się za kilka groszy, czego efektem są twory godne miana Archi- Szopy Pozdrawiam wszystkie Archi-Szmaty Odpowiedz Link Zgłoś
konrad_myslik Re: Archi-Szopa 24.03.05, 13:47 Elo Marcel, dzięki za dobre słowo. Jednakowoż nie zalezy nam na uprawianiu wojen personalnych, ale na dobrym interesie miasta. Ten sam projektant zdolny jest umoczyć jak nalezy - a w innym przypadku stworzyć rzecz dobrą, ponadczasową godną zastanowienia. Presja inwestorów na rynak pracy architekta jest tak znaczna, ze mógłbym ją porównać tylko do presji wywieranej przez przemytników na celników. Zastanowienia wymaga także system kształcenia architektów, który skonstruowany jest raczej dla kształcenia gwiazd talentu, nie liczących się np z kontekstem otoczenia. Spójrz na popularność architektury krajobrazu lub urbanistyki w systemie kształcenia architektów. Tzw większość uważa obie dziedziny za zło konieczne, hamujące jedynie erupcje niezrównanego talentu. A to, jaki jest procent niezrównanego talentu w zbiorowości, wyjasnia krzywa Gaussa. Zasady zrównowazonego rozwoju, albo też respektowania terenu? Dialog z lokalną społecznością? Zjawisko na granicy błędu. Przecież pod słupami oświetleniowymi na Cracovii także ktoś się podpisał. Odpowiedz Link Zgłoś
lmalczewski Re: Archi-Szopa 29.03.05, 17:24 Wczoraj widziałem Hotel Sheraton i do tej pory jestem zdziwiony, że ktokolwiek pozwolił w tym miejscu wybudować coś tak paskudnego. Odpowiedz Link Zgłoś
hm_tak Re: Archi-Szopa 29.03.05, 18:19 To przygotuj się proszę na długie zdziwienie. Ja widziałem go dużo-duzo wcześniej. I także jestem zdziwiony etc, etc. Nikt nie pojmuje jak to było mozliwe.To obrazuje, że prawo w Polsce pod władzą adwokatów może spokojnie dozwolić na wszystko. A jeśli zabraknie adwokatów, to wystarczy "...lub czasopisma...". To tylko kwestia ceny. Skoro można było próbować korzystnej zmiany ustawy o Radiofonii i Telewizji za cenę 17,5 mln $ - [przy założeniu, że do wygrania jest ileś-tam, to zastanów się, jakie - nieujawnione - łapówki wchodząw grę przy nieprecyzyjnym, lub nieskutecznym w działaniu, formułowaniu ustawy Prawo Budowlane, lub ustawy o planowaniu przestrzennym. (świeżutki protest wszystkich możliwych SARP-ów, IA-ów, i TUP- ów. I co ? I nic). Marszałek Cimoszewicz odpisał, że będąpoprawki. ALE TO BĘDĄ POPRAWKI W ZŁEJ MATERII, czyli poprawki w garniturze uszytym z papieru pakunkowego, żeby ograniczyc się do porównań krawieckich, w miejsce np gastrycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Asia Re: Archi-Szopa IP: *.pxs.pl / *.pxs.pl 29.03.05, 22:56 A jak spojrzysz jeszcze dalej, w stronę Wawelu, to się znowu zadziwisz, ujrzawszy świeżutko wybudowany hotel z uroczym kioskiem na dachu. Sąsiedztwo godne sheratona! Odpowiedz Link Zgłoś