Dodaj do ulubionych

Edukacja w kryzysie. Uczniowie zastępują zwolni...

    • Gość: Mrozek Czarny humor i horror IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.12, 10:19
      odwocic role..niech uczniowie zastapia nauczycieli i prowadza lekcje..np z wychowania seksualnego ..niech sie bzykaja na oczach nauczycieli..zamiast w toalecie.
    • Gość: krakus zamiast nauki... IP: *.min-pan.krakow.pl 16.10.12, 10:26
      ..przyuczenie do zawodu. POlska szkoła uczy dzieci do pracy na zmywaku w Anglii.
      Brawo.
    • Gość: xmix Sanepid IP: *.multi-play.net.pl 16.10.12, 10:28
      Czy uczniowie mają aktualne badania? Nie? W takim razie placówka powinna być natychmiast zamknięta
      • Gość: ona Re: Sanepid IP: *.play-internet.pl 16.10.12, 11:11
        A na urzędników formalistów na pewno narzekasz, że tacy nieżyciowi i na to czy tamto powinni przymknąć oko, bo miałeś dobre intencje. Te dzieci też mają dobre intencje.
        Zapytaj księdza, jak ci będzie dawał komunię, czy ma aktualną książeczkę sanepidu i czy umył ręce
        • Gość: ret Re: Sanepid IP: *.sta.asta-net.com.pl 16.10.12, 11:35
          szybko zmienisz zdanie jak bedziesz miala stycznosc z salmonella, albo twoje dzieci
    • Gość: kumka znakomity pomysł! IP: *.compower.pl 16.10.12, 10:32
      sami mieliśmy dyżury w szkole. dodatkowo powinni zamiast godziny wychowawczej dawać dzieciakom narzędzia i niech pracują w terenie, koło szkoły....
      • divak2 Re: znakomity pomysł! 16.10.12, 10:46
        A jak któryś sobie plucha odrąbie to sprawa karna dla dyrektora?
        • Gość: kumka Re: znakomity pomysł! IP: *.compower.pl 16.10.12, 11:50
          równie dobrze może zabić się na schodach podczas przerwy....
    • Gość: koko Edukacja w kryzysie. Uczniowie zastępują zwolni... IP: *.ver.abpl.pl 16.10.12, 10:34
      Co się tyczy tej niebieskiej "ramki" cytuje:"Zwolniono też ponad 900 innych pracowników szkół: sekretarki, sprzątaczki,wożne..." Jasne i zrozumiałe.Ale wcześniej o wiersz: "Po wakacjach pod tablicę nie wróciło 250 nauczycieli" Co to za eufemizm?Co znaczy "nie wróciło"?Droge pogubili po niekończącej sie labie,czy może obrażeni krążą gdzieś w pobliżu i czekaja na znak? A moze mało kto z nich naprawdę został zwolniony a większosc siedzi zadekowana na urlopach ratujących im zdrowie a raczej ich pretensjonalne du..pska!Taka krzywda,taka krzywda :)))
    • Gość: ona Lepiej, żeby pluły na woźnego i biły szatniarkę IP: *.play-internet.pl 16.10.12, 10:43
      Może byłabym przeciw, bo w sumie powinni siedzieć na lekacjach, ALE


      1) i tak ciągle chodzą na wagary, a jak są na lekcjach to nie uważają, albo rodzice zabierają je na wakacje w ciągu roku szkolnego, bo po sezonie jest taniej

      2) jak jadą do kościoła na mszę za.............(wpisać co się komu podoba) czy kopać proboszczowi ogródek i wtedy nie ma ich na lekcji, to wszystko jest ok i nikomu to nie przeszkadza.

      Szatniarka, woźny, sprzątaczka są osobami w szkole bardzo źle traktowanymi przez młodzież, są poniżani, a zdarza się, że są atakowani fizycznie.

      W tym wypadku dzieci przejmują ich obowiązki i czują co to praca, której inni nie szanują. Może zastanowią się czy w życiu chcieliby siedzieć na tym krześle po 8 godzin dziennie, czy może robić coś innego? Uważam, że oprócz tego powinni czasem sprzątać i wykonywać inne obowiązki.
      W ramach godzin karcianych nauczyciele pomogą dyżurnym nadrobić zaległości i problem rozwiązany (zresztą jeśli w szkole jest powiedzmy 500 uczniów, to dyżur wypadnie im raz na rok czy dwa lata)

      Co więcej w najdroższych szwajcarskich szkołach nie ma służby, dzieci mają dyżury w kuchni i przy innych obowiązkach, a rodzice płacą za to, że mogą sobie popracować dziesiątki tysięcy euro za każdy semestr nauki!


    • Gość: ona Lepiej, żeby pluły na woźnego i biły szatniarkę IP: *.play-internet.pl 16.10.12, 10:53
      Może byłabym przeciw, bo w sumie powinni siedzieć na lekacjach, ALE


      1) i tak ciągle chodzą na wagary, a jak są na lekcjach to nie uważają, albo rodzice zabierają je na wakacje w ciągu roku szkolnego, bo po sezonie jest taniej

      2) jak jadą do kościoła na mszę za.............(wpisać co się komu podoba) czy kopać proboszczowi ogródek i wtedy nie ma ich na lekcji, to wszystko jest ok i nikomu to nie przeszkadza.

      Szatniarka, woźny, sprzątaczka są osobami w szkole bardzo źle traktowanymi przez młodzież, są poniżani, a zdarza się, że są atakowani fizycznie.

      W tym wypadku dzieci przejmują ich obowiązki i czują co to praca, której inni nie szanują. Może zastanowią się czy w życiu chcieliby siedzieć na tym krześle po 8 godzin dziennie, czy może robić coś innego? Uważam, że oprócz tego powinni czasem sprzątać i wykonywać inne obowiązki.
      W ramach godzin karcianych nauczyciele pomogą dyżurnym nadrobić zaległości i problem rozwiązany (zresztą jeśli w szkole jest powiedzmy 500 uczniów, to dyżur wypadnie im raz na rok czy dwa lata)

      Co więcej w najdroższych szwajcarskich szkołach nie ma służby, dzieci mają dyżury w kuchni i przy innych obowiązkach, a rodzice płacą za to, że mogą sobie popracować dziesiątki tysięcy euro za każdy semestr nauki!
    • Gość: vash Edukacja w kryzysie. Uczniowie zastępują zwolni... IP: *.dynamic.chello.pl 16.10.12, 10:54
      W takiej Japonii szkoły są sprzątane przez uczniów i nikt tam nie protestuje. Oczywiście ten obowiązek nie usprawiedliwia ucznia, gdy czegoś nie będzie umiał. Ale trudno porównywać Polaków do Japończyków. Naszym celem jest mieć zawsze i wszędzie swoje zdanie, a ich- mieć zawsze miejsce we wspólnym celu.
    • Gość: Gość Edukacja w kryzysie. Uczniowie zastępują zwolni... IP: 195.150.8.* 16.10.12, 10:57
      Bardzo dobrze, że to robią - nic im się nie stanie.
      Nie jest to nowy pomysł. W latach 90-tych sam takie dyżury odbywałem. Sprzątało się korytarze po przerwach, chodziło po gazety, miało się kontakt z nauczycielami w ich pokoju. Nikt z tego powodu nie umarł. Szybko w szkole zrobiło się czysto, bo ci którzy śmiecili też kiedyś musieli po sobie i innych posprzątać.
      Obecnie doprowadziliśmy do tego, że nauczyciel nie może dziecku w podstawówce zajrzeć do plecaka i sprawdzić czy ma zeszyt lub coś niebezpiecznego.
    • Gość: Antyurzędas Zwalniać woźnych i kucharki? IP: *.play-internet.pl 16.10.12, 11:20
      A może by tak oszczędności rozpocząć od URZĘDASÓW W ROZRASTAJĄCYCH SIĘ JAK NOWOTWÓR WYDZIAŁACH, KURATORIACH, DEPARTAMENTACH ITP.....

      Pomylenie ról....uczniowie mogą pomagać, uczestniczyć w porządkowaniu terenu szkoły, współodpowiadać, ale na Miłość Boską nie ZASTĘPOWAĆ personelu !!!!

      To jest chore, a oszczędności na oświacie sięgnęły już granicy absurdu...

      Zaczyna być gorzej niż za okupacji hitlerowskiej...

      Wywalić urzędasów, znajdą się środki na naukę!!!
    • ps66ps Re: Edukacja w kryzysie. Uczniowie zastępują zwol 16.10.12, 11:23
      A Wy wszyscy pyskacze zastanówcie się czy szkoła ma tylko uczyć czy też wychowywać. Bo to jest forma wychowywania do odpowiedzialności, do kultury osobistej, do dodatkowych zajęć, ma dać dzieciakom "szersze spojrzenie" na codzienność. Usiłujecie kształcić "specjalistów" którzy poza wąską działką nie umieją nic. Efekt? na pytanie: więcej niż jedno zwierze- pada odpowiedź "owca" "lama". To oczywiście żart ale na miły Bóg jeśli czegoś nie nauczymy Jasia to Jan tego nie będzie umiał.
    • smurrfff Rodzice boją się, że ich "cudowynym dzieciom" 16.10.12, 11:29
      korona z dupy spadnie?
      Za moich czasów uczniowskie dyżury w szkolnym bufecie były czymś normalnym, robiliśmy i wydawaliśmy kanapki, parzyliśmy herbatę i żaden rodzic nie miał pretensji, a większość z nas ma skończone obecnie studia wyższe. Oczywiście też biliśmy się o te dyżury, bo zwolnienie z lekcji i pytania w następny dzień było nie lada gratką :-) Ale każdy wiedział, że i tak trzeba to nadrobić - w sprawdzianach i kartkówkach już ulg nie było.
      Więc to jakaś bzdura i robienie z dzieciaków kalek i nieudaczników, za to w wielkimi pretensjami i megalomanią.
    • fidelxxx Re: Edukacja w kryzysie. Uczniowie zastępują zwol 16.10.12, 11:46
      W rozwiniętej gospodarczo Japonii uczniowie sprzątają korytarze i toalety szkolne w ramach zajęć szkolnych. To, co tam jest normą i kształtowaniem charakteru, u nas jest oznaką kryzysu.
    • Gość: rodzic Edukacja w kryzysie. Uczniowie zastępują zwolni... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.12, 11:51
      Pani dyrektor pewnie w tej sprawie konsultowała sie z Pania Majchrowska , która objeła honorowym patronatem szkołe, wszystko jest więc pod kontrola i nadzorem samego Prezydenta Miasta Krakowa.
    • Gość: Niederschlesier Edukacja w kryzysie. Uczniowie zastępują zwolni... IP: *.dynamic.chello.pl 16.10.12, 12:00
      Szkoła popełnia przestępstwo. W Polsce nie wolno zatrudniać dzieci poniżej 16-go roku życia.
      • Gość: l Re: Edukacja w kryzysie. Uczniowie zastępują zwol IP: *.gemini.net.pl 16.10.12, 18:43
        Naprawdę jesteś tak bezdennie głupi, czy to tylko taka prowokacja?
    • Gość: eva Wspaniale !!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.10.12, 12:10
      wspaniała inicjatywa, nie trzeba kończyć Szkoly Podstawowej , aby wiedziec ,ze ...to też NAUKA !!! tylu dyrektorów, konsultantów, doradców metodycznych szkoli się , jak edukowac i wychowywać dzieci i młodziez , jeżdza po szkołach UE, i teraz ,ze uczeń pełni dyżur, ze robi kanapki i ...afera ?, nie wierzę ,ze to nie podoba się rodzicom, tylko ...
    • Gość: Krzysztof K. Edukacja w kryzysie. Uczniowie zastępują zwolni... IP: *.fema.krakow.pl 16.10.12, 13:44
      Pomysł jest bardzo dobry. Czas tych dodatkowych prac nie może oczywiście kolidować z czasem nauki. Dziwi mnie postawa rodziców. Czasem wygląda na to, że nie dorośli do swoich obowiązków rodzicielskich. Z maniackim uporem bronią dzieci, gdy te coś narozrabiają, natomiast w momencie gdy powstanie jakaś ciekawa inicjatywa wychowawcza - oczywiście ja torpedują.
      • Gość: rodzic Re: Edukacja w kryzysie. Uczniowie zastępują zwol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.12, 13:51
        O to chodzi, że nasze dzieci zamiast uczestniczyć w lekcjach spędzaja czas na zamykaniu i otwieraniu szatni lub robieniu kanapek. Po lekcjach uczniowie już nie będą pełnić dyżurów, szkoda im własnego czasu.
      • Gość: l Re: Edukacja w kryzysie. Uczniowie zastępują zwol IP: *.gemini.net.pl 16.10.12, 18:41
        Skoro dyżur odbywa się w czasie lekcji, to jakim cudem ma "nie kolidować"? Może byś czytał co wysyłasz?
    • alinalen za moich czasów też się dyżurowało...nic nowego 16.10.12, 13:58
      w podstawówce i liceum...nie było przymuszania ale jak ktoś chciał mógł dyżurować, wypadało nie częściej niż 2 razy w roku...też mi tragedia. otworzyć drzwi, zadzwonić dzwonkiem, zaprowadzić kogoś lub poinformować ....za dużo szumu o nic
    • Gość: Aga Edukacja w kryzysie. Uczniowie zastępują zwolni... IP: *.play-internet.pl 16.10.12, 14:47
      Jaki dyrektor takie decyzje !Po co ci rodzice posyłają tam swoje dzieci, jest tyle dobrych gimnazjów w Krakowie. Aga
    • Gość: Margherita Edukacja w kryzysie. Uczniowie zastępują zwolni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.12, 15:36
      Ja też miałam takie dyżyry w liceum. Dyżurowały wyłącznie klasy drugie i obowiązywało to wszystkich uczniów po kolei. Klas było 13, więc na jedną osobę wypadał jeden dyżur w trakcie całej nauki. Bardzo dobrze to sobie wspominam, cenne doświadczenie. Trzeba było wyglądać, spisywać gości, kierować ich do właściwych gabinetów i chodzić z zarządzeniami dyrektora do nauczycieli. Traktowaliśmy to jako zaszczyt, a te umiejętności bardziej mi się przydały w dorosłym życiu niż zgłębianie budowy ameby. W tym gimnazjum przesadzają, bo można za często dyżurować i to jest złe, a nie sama idea. Natomiast młodzież nie powinna sprzątać, bo to im się nie przyda jako umiejętność w pracy (z wyjątkiem nielicznej grupy sprzątaczek) ani przygotowywać posiłków, bo to grozi epidemią.
    • Gość: ina Edukacja w kryzysie. Uczniowie zastępują zwolni... IP: *.play-internet.pl 16.10.12, 17:23
      Rostworowska to żona byłego krakowskiego kuratora oświaty, który nota bene wyleciał za inne podobne do tych pomysły. Zawsze miała plecy w kuratorium i wydawało się jej ,że wszystko jej wolno. Brawo rodzice! Wreszcie ktoś zorientował się jaka z niej manipulantka.
    • Gość: wenge Już nie litość, żałość, a śmiech ogarnia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.12, 17:26
      Tęsknie już za kolejnym, problemem małopolskiej oświaty opisywanym przez panią redaktor.
      W zeszłym tygodniu mieliśmy problem "integracji", we wcześniejszych "dyskalkulii" u maturzystów, itd. itp.. Dodając do tego "ślizganie się" po płytkich niestety tematach, mamy pełen obraz "solidnego dziennikarstwa".
      Co tym razem mamy? Dyżury uczniowskie - wielki skandal, że są i jakim prawem, jak ich absolutnie nie powinno być!
      Mamy oburzonego rodzica, którego dziecko już dwa razy miało taki dyżur. Mamy Panią Dyrektor, która ze strachu przed mediami próbuje obniżyć rangę swojego przewinienia (decyzji o dyżurach uczniowskich). Mamy uczniów, którzy dementują informację o jednym dyżurze w roku, wspominając o dwóch. Mamy oburzone kuratorium, które jasno i wyrażnie deklaruje, że w czasie zajęć lekcyjnych miejsce ucznia jest na lekcji. W końcu obrazu sytuacji dopełnia anonimowy donos (uprzejmie donoszę!) na uczniowską "pomoc w bufecie". W tym miejscu już mamy tragedię, a przynajmniej materiał na niezły kryminał. Kontrola Sanepidu to najmniejsze co może spotkać firmę gastronomiczną- ajenta. Aż dziw bierze, że "akcja" nie toczy się dalej tylko zatrzymuje w kulminacyjnym momencie, ale poczekajmy , ciągu dalszego należy się spodziewać.
      W czym tkwi problem?
      Przecież wywiad był przeprowadzony solidnie, stanowisko wszystkich stron przedstawione!
      W tym- gdzie tkwi prawda (nie sensacja) i sens artykułu?
      Oburzony rodzic? Czy dzisiaj, czy wczoraj, w szkole zawsze funkcjonowała grupa uczniów pragnących "legalnie urwać się" z lekcji. Stąd uczeń, który woli dyżurować niż się uczyć i dlatego już dwa razy pełnił tą funkcję. Widocznie w domu stosunek do nauki nie do końca jest właściwy! Rodzicu przypilnuj dziecka ( zakaz dyżurowania jak nabardziej właściwy) ! - Tyle i aż tyle!
      Przestraszona Pani Dyrektor? Nie więcej niż minutę mi zajęło sprawdzenie jak mogą układać się ustalone "uczniowskie dyżury" ( powinna zrobić to pani redaktor!!) . Mamy 237 uczniów w tej szkole, 191 dni lekcyjnych w roku, dyżur dwuosobowy, z rachunku wynika, że większość uczniów (a wyłączając tych integracyjnych, znakomita większość) powinna pełnić dyżur dwa razy w roku szkolnym. Strach przed mediami, zwierzchnikami usprawiedliwia "wybielenie wypowiedzi", bo teraz (oceniając postawę kuratorium) posypią się gromy.
      Uczniowie? Mamy prawdomówną młodzież (jeszcze się nie nauczyli kłamać?), faktycznie chodzi o dwa dyżury w roku szkolnym. Opinii jednak nie znamy. To jednak nie oni są od oceniania. Lepiej jednak gdy wykonują funkcję społeczną w szkole, niż wpisany w ustawę wolontariat (dający dodatkowe punkty do szkół ponadgimnazjalnych), polegający najczęściej na bieganiu z puszką raz do roku (raz na 3 lata?), nawet gdy odbywa się to kosztem zajęć lekcyjnych. Nadrobienie tak powstałych zaległości to koszt pełnienia tej społecznej funkcji. Oprócz zwolnienia z obowiązków w kolejnym dniu nauki, optowałbym za traktowaniem takiego działania jako "wolontariat".
      Zdziwione kuratorium? To jakby oderwana od rzeczywistości instytucja! Obserwowałem wiele kuratoryjnych konkursów, odbywały się one w szkołach, w godzinach lekcyjnych. Konkursy dezorganizowały pracę szkoły, ale przede wszystkim ZAWSZE przy organizacji uczestniczyli w nich uczniowie. Czyżby nie powinni być wtedy na lekcjach? A jak na uroczystym rozdaniu nagród konkursu kuratoryjnego (w godzinach lekcyjnych) występuje zespół młodzieżowy, to czy te dzieci nie powinny być wtedy w szkole i uczyć się na lekcjach? "Co wolno wojewodzie, to nie tobie kasztelanie"?
      Afera gastronomiczna? Za mało danych, za dużo znaków zapytania. Z czyjej inicjatywy była pomoc w bufecie, czy to incydentalne czy nagminne zjawisko, jakie korzyści z pomocy odnosili uczniowie? Zresztą anonimowych donosów nie powinno się komentować. Pamiętam jednak czasy gdzie sklepikarzowi za pomoc we wniesieniu butelek do sklepu, poukładanie towaru na półce, w formie zapłaty otrzymywało się lizaka, precla, butelkę oranżady. W necie czytałem kiedyś relację polskiej przedszkolanki, o norweskich przedszkolach, w których dzieci uczestniczą w przygotowaniu sobie posiłków. Norwegowie nie mają sanepidu? Postępują aspołecznie, dręczą kilkulatków?
      Znowu nie wiem co pani redaktor chciała udowodnić?
      Biedę w gminnej oświacie? Ona jest i nic tego nie zmieni.
      Przy okazji jednak po takim artykule dostaje się tym, co umiejętnie tę biedę dzielą (a to jest sztuka!), z korzyścią dla kształtowania u uczniów właściwych postaw społecznych (dyżury), jednocześnie nie nazywają tego górnolotnie "uczniowskim wolontariatem".
      • Gość: RODZIC Re: Już nie litość, żałość, a śmiech ogarnia! IP: *.gigainternet.pl 16.10.12, 18:06
        Czym innym jest organizacja i przeprowadzanie w szkołach konkursów, a czymś innym praca woźnej i szatniarki. Konkursy szkolne i kuratoryjne sprawdzają wiedzę uczniów i muszą się oni do nich przygotowywać. Bardzo chybiony przykład. Wollontariat powinien odbywać sie po zajęciach i pracy. Myślę, że pan nie nosił tych butelek za lizaka w czasie lekcji, ale po nich. To jest dla mnie skandal, że zwalnia się ze szkół tylu pracowników z myślą przekazania ich obowiązków uczniom. Bo chyba dyrektorka wiedziała, że zwalniając woźną i szatniarkę bedzie musiała ich obowiązki przekazać uczniom. No chyba, że sama to miała w szkole robić.
        A panu dziękujemy za sponsorowany komentarz.
        • Gość: wenge Re: Już nie litość, żałość, a śmiech ogarnia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.12, 19:55
          "Konkursy szkolne i kuratoryjne sprawdzają wiedzę uczniów i muszą się oni do nich przygotowywać." - tak szczególnie przygotowują tych uczniów, którzy obsługują przybyłych na konkurs nauczycieli, rodziców i uczniów-uczestników konkursu. Jak to wygląda? Ano właśnie poprzez przywitanie przybyłych, obsługę szatni, poczęstunek, itd.
          Dzieci w szkole pomagały w punkcie gastronomicznym, czy w czasie swoich lekcji, a szczególnie, czy z dyspozycji któregokolwiek opiekuna, tego atrykuł nie wyjaśnia. To twoja nadinterpretacja tego co czytasz,a przy okazji sprytny "zabieg" autora (chciał żebyś tak myślał).
          Prosiłby o czytanie ze zrozumieniem, bo zarzut "sponsorowania" też jest chybiony, bo niby kto miałby go zasponsorować? Uczniowie?
      • Gość: l Re: Już nie litość, żałość, a śmiech ogarnia! IP: *.gemini.net.pl 16.10.12, 18:53
        Wreszcie przytomny komentarz.
    • Gość: Grzesix Edukacja w kryzysie. Uczniowie zastępują zwolni... IP: *.dynamic.chello.pl 16.10.12, 17:29
      Myślę że kuratorium wyciągnie konsekwencje wobec dyrektorki a rodzice nie popuszczą aby ich dzieci zajmowały się zajęciami które do nich nie należą. A uczniowie którzy są mądrzy nie dopuszczą do tego aby ich zrywano z lekcji, chyba że im nie zależy na swojej przyszłości. Myślę ze w obecnych czasach każdy nastolatek zdaje sobie sprawę jak ważnie jest wykształcenie aby coś osiągnąć.
      • Gość: wenge Re: Edukacja w kryzysie. Uczniowie zastępują zwol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.12, 20:13
        "A uczniowie którzy są mądrzy nie dopuszczą do tego aby ich zrywano z lekcji".
        Tak, tak, widać to szczególnie po tym lesie rąk uczniów gotowych do pełnienia funkcji dyżurnego i tym uczniu, który już dwa razy w ciągu półtora miesiąca pełnił tę funkcję.
        Chyba jednak "im nie zależy na swojej przyszłości".
    • Gość: noone Ale mamy dwa stadiooooooony!!!!! IP: *.dynamic.chello.pl 16.10.12, 17:32
      Hurraaaa!!!!!!
    • Gość: inka Edukacja w kryzysie. Uczniowie zastępują zwolni... IP: *.play-internet.pl 16.10.12, 17:43
      Rostworowska to żona byłego krakowskiego kuratora oświaty,
      który nota bene wyleciał za inne podobne do tych pomysły.
      Zawsze miała plecy w kuratorium i wydawało się jej,
      że wszystko jej wolno. Brawo rodzice! Wreszcie ktoś zorientował się
      jaka z niej kombinatorka. I jeszcze jedno - posadkę dyrektora w
      gimnazjum dostała od Majchrowskiego bez żadnego konkursu. Szkoła dostała
      dyrektora w "teczce", a tylko dlatego,że macki rostworowskich sprawiły,że
      osoba pożądana na tym stanowisku nie wygrała rozpisanego wcześniej konkursu.
      Prezydent może w takiej sytuacji powołać osobę na dyrektora szkoły i "dziwnym trafem"
      została nim Roztworowska. Ot,taka kombinacja. Jedna kilka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka