turpin
02.11.12, 11:45
Polecam lekturę:
www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3462607/
Biednych Brytyjczyków, wydających ledwie pięć razy więcej na głowę na opiekę zdrowotną, jakoś dziwnie nie stać na ten niebezpieczny i drogi lek o takiej sobie skuteczności, niewiele przewyższającej relatywnie tanią Dakarbazynę. Ale Rzeczpospolitą Nr Trzy i Trzy Czwarte najwyraźniej stać. Gratulacje dla lobbystów z Brisol-Myers Squibb.
A co do nagrody - cóż, skuteczność leków to raczej nie konkurs piękności.
Ocenia się ją w oparciu o badania kliniczne. Imilimumab przeszedł jak na razie tylko przez dwa badania trzeciej fazy, przy czym w jednym dawka była trzykrotnie wyższa od obecnie zalecanej. W obydwu wypadł nieco lepiej, niż konkurent (odpowiednio, dakarbazyna i szczepionka, która zresztą najwyraźniej szkodzi, a nie pomaga), co nie znaczy, że wypadł dobrze - było to raczej coś w rodzaju farmakologicznej paraolimpiady.
Ten lek to spory krok naprzód, ale w swej obecnej postaci powinien być raczej punktem wyjścia do dalszych badań, a nie usilnie forsowanym produktem rynkowym. I dlaczego mają go kupować właśnie biedacy?