Dodaj do ulubionych

Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczyt ...

IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.13, 09:14
powinni sprawdzac klasówki w szkole a nie w domu, praca w pracy, w domu sie opier...ją ; też bym chciała kitować w pracy 18 godzin a potem 22 hulaj dusza!! niech klasówki w szkole sparawdzaja, tak samo niech sie przyotowuja do lekcji! pasożyty.
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.kpgeo.pl 14.02.13, 09:44
      Tak jest... cała robota w robocie...
      Od 7 do 15,00. Żadnych tam konferencji, że jakiś tam uczeń ma problem i trzeba zostać z nim porozmawiać - co mnie to obchodzi, jak ja czekając na nią i zmieni mnie przy dzieciach spóźniam sie do swojej roboty 2h, żadnych wycieczek że gdzieś tam jedzie z jakimiś dzieciakami na trzy dni i ja musze na głowie stawać żeby w domu wszystko dopiąć, żadnych tam przygotowań do konkursów, jeżdzenia za jakimiś gadzetami na te konkursy wieczorami, przygotowywania jakiś popieprzonych i nikomu nie potrzebnych planów i iinnych papierkowych rzeczy (tego to już jest wogóle dziesiątki godzin w miesiącu) Koniec przede wszystkim z drukowaniem na mojej firmowej drukace i zużywania tuszu... niech jej to pracodawca zapewni, jeśli to jest potrzebne do pracy.

      Od 7.00 czy 8,00 - 8h .. lunąć drzwiami i niech sie dzieje co chce. Jutro będzie od 8,00 to będzie ograniać.

      I pasuje. Mi to pasuje
      • gervee Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 14.02.13, 11:12
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > Tak jest... cała robota w robocie...
        > Od 7 do 15,00. Żadnych tam konferencji, że jakiś tam uczeń ma problem i trzeba
        > zostać z nim porozmawiać - co mnie to obchodzi, jak ja czekając na nią i zmieni
        > mnie przy dzieciach spóźniam sie do swojej roboty 2h, żadnych wycieczek że gdz
        > ieś tam jedzie z jakimiś dzieciakami na trzy dni i ja musze na głowie stawać że
        > by w domu wszystko dopiąć, żadnych tam przygotowań do konkursów, jeżdzenia za j
        > akimiś gadzetami na te konkursy wieczorami, przygotowywania jakiś popieprzonych
        > i nikomu nie potrzebnych planów i iinnych papierkowych rzeczy (tego to już jes
        > t wogóle dziesiątki godzin w miesiącu) Koniec przede wszystkim z drukowaniem n
        > a mojej firmowej drukace i zużywania tuszu... niech jej to pracodawca zapewni,
        > jeśli to jest potrzebne do pracy.
        >
        > Od 7.00 czy 8,00 - 8h .. lunąć drzwiami i niech sie dzieje co chce. Jutro będzi
        > e od 8,00 to będzie ograniać.
        >
        > I pasuje. Mi to pasuje


        Z punktu widzenia drugiej strony to właśnie tak wygląda ...nic dodać nic ująć.
        • Gość: zzz Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.13, 22:11
          System szkolnictwa poznałam ze strony ucznia.. Żadnych jakichś dodatkowych spotkań, wyciągań, zainteresowania ze strony nauczycieli NIE BYŁO... NEMO. Wycieczki 2 razy w roku. Wielkie mi coś... Wielkie mi poświęcenie za darmoche jechać.

          Co do wycieczek etc. nie zapominajmy że nauczyciel ma 55 dni wolnego (sic!!! normalny człowiek ponad połowe mnie) - do tego jest w stanie wyciąnąć nawet 80 dni wolnego (praca.wp.pl/title,80-dni-urlopu-nauczyciela,wid,15015637,wiadomosc.html) .. więc w mojej opini o poświęcaniu się dla obcych dzieci nie ma mowy... to jest ich obowiązek...

          Nauczyciele którzy się poświęcają młodzierzy to ułamek procenta... Większość do tej pracy poszła z braku innych możliwości albo bo jest dużo wolnego.
          • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 15.02.13, 07:47
            a ja system szkolnictwa poznaje jako rodzic dzieci w jednej z najlepszych szkół krakowskich- dobrze, że juz okrzeplam.
            definitywnie mam coraz mniej i mniej szacunku dla nauczycieli- ale oni, zamiast położyć uszy po sobie, popatrzec na siebie i kolezanki, iśc na PRAWDZIWE szkolenie, wymyslic cos fajnego- gardłują przez swoich przedstawicieli.

          • gervee Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 15.02.13, 08:43
            Było uczyć się z nie "poznawać" ze strony ucznia ;) kwiecie "młodzierzy". Światłe Twe opinie z pewnością nie umkną uwadze zainteresowanych - poświęcenie jest wtedy gdy jest służba gdy jest praca to jest wywiązywanie się z obowiązków. Być może jesteś na etapie "Siłaczki" itp. ale to już "nie ta bajka".

            "Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży (wy)chowanie" może posłużyć za komentarz. Jeśli tego nie rozumiesz to będziesz dalej "gardłować" zamiast postarać się zrozumieć o co chodzi. Bo chodzi tutaj o to żeby było młode pokolenie z otwartymi głowami, mądre, dobrze wychowane, pracowite z poczuciem obowiązku a nie tylko zapędami hedonistycznymi, z pasjami i celami do osiągnięcia. By to osiągnąć potrzebny jest odpowiedni "materiał" i "narzędzie". Jak chcesz uzyskać dobry "produkt" gdy starasz się popsuć "narzędzie", ograniczyć jego funkcjonalność lub zastosować gorsze?
            • tymon99 Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 16.02.13, 01:35
              a możesz to napisać jeszcze raz, tym razem na trzeźwo?
          • Gość: Anka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.13, 01:26
            zostań nauczycielem nastoletnia buraczarko to zobaczysz- widać, że pisane przez kogoś, kto nie ma pojęcia o pracy.

            Pracę uczelni (pewnie prywatnej) poznajesz też z poziomu 'studęta'? Pracę w korporacji z poziomu sprzątaczki? Pracę przedszkola z poziomu pani przechodzącej co dzień obok ogrodzenia.

            Faktycznie, możesz powiedzieć śmiało: Jestę Fachofcę!!!
            • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 16.02.13, 09:43
              koorde, znów nauczycielkę czuje...
              co za pogarda, i co sie dziwicie, że rodzice nie namawiaja dzieci, żby was szanowali.
    • Gość: Bartosz Klimek Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.ip.netia.com.pl 14.02.13, 09:46
      Sorry, ale nie wytrzymałem: cała ta dyskusja to stek bzdur, łącznie z powyższym komentarzem. Mam wrażenie, jakby nauczyciele żyli w jakimś innym świecie niż reszta społeczeństwa. Świat idzie w stronę pracy zdalnej w domu, bo ta jest znacznie bardziej efektywna niż siedzenie w często zatłoczonym i hałaśliwym biurze. A tutaj propozycja w drugą stronę.

      Z drugiej strony rozliczanie czasu pracy to nic upokarzającego: w wielu prywatnych firmach tak się robi, ja tak robię od początku mojej kariery zawodowej. Tyle że nikt tego nie robi na papierze! Wtedy faktycznie to jest bez sensu.

      No i wreszcie co komu do tego, co pracownik robi poza godzinami pracy? Jak chce, niech pracuje nawet na 3 etatach! Tyle że w Polsce nie ma zwyczaju weryfikować rzeczywistych wyników pracy nauczyciela. Ale rozwiązaniem nie jest ograniczanie pracowitości, tylko zlikwidowanie Karty Nauczyciela, a wraz z nią ograniczeń w zwalnianiu i kształtowaniu wynagrodzeń nauczycieli.
    • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 14.02.13, 09:50
      ten dzienniczek to głupota, bo to jest nieweryfikowalne, i nie ma kro tego weryfikowac.
      blog "anonimowej nauczycielki" - żenada, 3 godziny przygotowywania sie na dzień nastepny- nikt tego nie robi bo i po co. bzdura!
      analiza wyników sprawdzianu- ale kity. co to w ogóle znaczy? a jakby nawet- to ile w semestrze tych sprawdzianów?
      sprawdzenie kartkówek (nie klasówek)- to ok 1 minuty na 1 kartkówke, nie robi sie tego codziennie, prawda droga pani nauczycielko, co nie może siusuac szybciej? ileż to takich kartkówek jest na semestr? 1-2. ile klas? no może 4-8, nie wiem, łatwo przemnożyć.
      jakoś nie mogę rozmawiać przez telefon z nauczycielkami mojego syna, są dostępne tylko w szkole.
      nagonka na nauczycieli nie jest potrzebna,ale oni sie sami podstawiaja swoim "cierpennictwem".
      uważam, że nauczyciele powinni być w szkole powiedzmy, 6 godzin dziennie, lub 30 tygodniowo. Dostepni dla uczniów, rodziców, jednoczesnie cos sobie moga dłubać, ksero robic, przygotowywac cos na jutro, a jak trzeba to jednak uczniów pilnować, definitywnie byc w stanie sie w tym czasie spotkac z rodzicami. reszta pracy, tj 2 godziny dziennie, powinna byc wykonywana w domu. jest szansa, żeby sie zmieścili w szkole- jedni są od 7.30 do 1.30, drudzy od powiedzmy 10-16.
      oprocz teo te swoje rady czy zebrania.
      w wakacje- miesiac opieki nad dziecmi. w ramach pólkolonii, podobnie w czasie ferii- tydzien.
      • Gość: Nauczycielka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.static.chello.pl 14.02.13, 14:53
        Aż się żachnęłam. Kurrrteczka! Moi uczniowie mają w semestrze średnio na grupę licząc 9 wypracowań, 15 sprawdzianów i kartkówek, przy czym proszę się puknąć w główkę i uświadomić sobie może wreszcie, że dzieciaki za przyzwoleniem Sz.P. Rodziców NIE przychodzą na sprawdziany w pierwszym semestrze, a potem z jednego materiału układam 2 do 4 wersji, a zdarza się, że aby wymyślić test dla najbardziej zaawansowanych grup spędzam 6-8 godzin - tak tak, szanowni Państwo. Nie koloryzuję. Nie korzystam z gotowców; i tak, przygotowuję co i rusz nowy test. Z łaski więc swojej, odpuśćcie - bo albo zacznę mieć w nosie to, co robię - ja i wielu innych, którzy wciąż jeszcze się przykładają - abo przestańcie mi wmawiać, że żaden nauczyciel nic nie robi (że zacytuję "nikt tego nie robi bo i po co") i że nasza praca psu na buty. Pomyślcie chwilę, zastanówcie się nad tym, co wypisujecie i nad tymi uogólnieniami - o ile to w ogóle jeszcze mieści się w granicach Waszych umiejętności intelektualnych. Z poważaniem, Nauczycielka P.S. Owszem, dzienniczki to kolejny durny pomysł inteligentnych inaczej; owszem, nieweryfikowalny; a na dodatek zajmie mi jego wypełnianie kolejne godziny czyli znów przenoszenie cegieł z jednego kąta w drugi i z powrotem w ramach dowalania wszystkim - brawo.
        • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 14.02.13, 15:13
          to chyba nie wypracowania, prawda, tylko kótkie compositions, prawda?

          15 sprawdzianów i kartkówek- a kiedy ty uczysz? ile godzin twojego przedmiotu maja dzieci/młodzież? dlaczego ciagle testujesz?

          > materiału układam 2 do 4 wersji, a zdarza się, że aby wymyślić test dla najbard
          > ziej zaawansowanych grup spędzam 6-8 godzin

          ściema, i to totalna. ułożeniu EGZAMINU dla studnetów tylle nie trwa. może nauczyciel powinie sie dokształcić? a może bardziej skupic na swoje pracy?.... bzdety, bujda, martynologia. mocna koloryzacja. !!!

          wasza praca jest bardzo "narodowi" potrzebna. ale nie tak wykonywana, dziekujemy za taka wersje. i piszę jako były nauczyciel- zaangazowany w projekty, wykonujący dużo pracy ekstra, choc nie dziesiątki sprawdzianów, racej pisanie bloga z uczniami etc- dużo bardziej czsochłonne, a jednak przynoszące lepsze rezultaty.
          • Gość: Ewa Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.13, 22:56
            martynologia-nie wiem co to, może martyrologia to i owszem, a kiedy to Pani Barmanka była nauczycielem?Dzienniczek to głupota bo faktycznie wszystko przyjmie tak jak strona internetowa-Ewa
          • Gość: Anka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.13, 01:29
            ciebie to chyba strasznie musieli w szkole gnębić i męczyć a głowka rady nie dawała, co? ;)
      • Gość: kk Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.matinf.uj.edu.pl 14.02.13, 15:44
        Nauczycile jak urzednicy 8-16 w szkole (jak wieczorem to praca na zmainy - dodatek). Do tego jak urzednikowi biurko komputer (kser drukraka papier do dyspozycji). Wieczory i weekendy zielone szkolu etc platne dodatkow jak za nadliczbowe I wtedy bedzie sprawiedliwe. i 20 godzin przy tablicy. Zadne prace sprawdziany poprawy przygotowanie lekcji w domu. I pensja taka jak urzednikow.
      • Gość: Ewa Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.13, 22:46
        A Pani Barmanko robi drinki przez 8 godzin non stop? W brudnych kieliszkach Pani je daje? Nie rozmawia Pani Z klientami? A NA DRINKA ILE SIĘ CZEKA? Daje go Pani natychmiast? Nie może Pani rozmawiać z nauczycielami bo pilnują na przerwach Pani dziecko, no i oczywiście nauczyciel uczy 1 klasę!A wtedy "kartkówek " robi się trochę więcej, a sprawdza ta blogowa ekspresowo, ja tak nie potrafię. Barmani też powinni mieć obowiązkowe półkolonie z alkoholikami trzymaj fason Pani Barmanko-Ewa
        • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 15.02.13, 07:32
          tak, robie literowki, czasem nawet czasami straszne.
          ale nie przekrecam złosliwie czyjegos nika i sie z niego nei wysmiewam- moj nik to BRAmanka, nic wspolnego z BAREM nie ma.
          mtsle, droga nauczycielko Ewo, ze wlasciwie dobrze by wam poszło pójście do JAKIEJKOLWIEK innej roboty niz szkola- moze byc bar, czemu nie- jest to czesc tez mojego doswiadczenia, mam nadzieje, ze ty masz tez inne niz nauczanie dzieci. to byscie zobaczyli jak wyglaca NORMALNA robota, panstwo meczennicy.
          • Gość: Ewa Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.13, 15:56
            Uczyłam się po to żeby uczyć dzieci, ale to nie jest normalna robota i w tym szkopuł.Nie robię z siebie męczennicy, tylko dziwię się -tak łatwo osądzać innych. Nie zabieram głosu w Pani sprawie bo raz-nie wiem co Pani robi zawodowo, dwa- czasami tylko coś ładnie wygląda z boku. No i mogę dopiero około 16 otworzyć komputer.A za przekręcenie nika przepraszam, a co on ma oznaczać?
            • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 15.02.13, 16:51
              A za przekręcenie nika przepraszam, a co on ma oznaczać?
              no nie wiem, może sie droga pani nauczcyelka połapie... mam nadzieje z ejezyka ojczystego nie uczy.....
              • Gość: Ewa Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.13, 16:59
                Szukałam, ale niestety się nie doszukałam, widać zły leksykon mam.
              • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 15.02.13, 17:06
                naprawde współczuje braku spostrzgawczości.
                czego, moja droga szukałaś? definicji słowa nik (to spolszczenie nick). ale chyba nie załapiesz.... zapytaj dzieci w szkole- to ci poweidzą.
                • Gość: Ewa Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.13, 17:11
                  Może i powiedzą Proszę Pani, nie słowa nik szukałam tylko tego neologizmu "BRAMANKA" - TO OD BIUSTONOSZA, BRAMY CZY SZWEDZKIEGO DOBRZE. A nie przypominam sobie kiedy przeszłyśmy na TY?
                  • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 15.02.13, 17:14
                    1. nie widzę powodu, żeby tytułowac cie pani- to nie szkola tylko NET :D
                    2. a co cie obchodzi pochodzenie mojego nika? nie na twoja głowke, nie zrozumiesz. i nie musisz- tak jak nazwisk. i tak jak nazwisk sie ich nei przekreca- tak mowi tetykieta.
                    3. jak czegos nie wiesz- pytaj dzieci w szkole, na pewno cie naucza.
                    pozdrówka :D
                    .
                    • Gość: Ewa Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.13, 17:19
                      Teraz już wiem dlaczego dalej Droga Pani nie pracujesz w szkole, charakter WYPOWIEDZI ZDRADZA NIECHĘĆ DO LUDZI, NO POZDRÓWKA KOBITO
                      • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 15.02.13, 17:20
                        pracuje z ludzmi w firmie, i ze studentami :D
                        uwielbiam ich :D
                        jeszcze raz podrawiam nauczycielke ewe :D
                        • Gość: Ewa Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.13, 17:33
                          GRUNT TO DOBRE SAMOPOCZUCIE
                    • Gość: Ewa Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.13, 18:10
                      Tylko Pani ma rację ,oczywiście, ale inne słowa można przekręcać tak już e t y k i e t a tam nie działa. Może i nie na moją, tylko grzecznie zapytałam i dostałam super odpowiedź
                      • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 15.02.13, 18:28
                        oj literówka- wyguglałas, że chodzi o netykietę, prawda? to w porzo.
                        • Gość: Ewa Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.13, 19:28
                          nie, twój bełkot jest tragiczny, współczuję rozżalenia, ale to takie polskie dokopać bliźniemu
                          • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 16.02.13, 09:45
                            jak na razie ty sie czepiasz- typowo po "belfersku"- ale net tego nie lubi, wiesz?
                            poklask tylko w watku gdzie sa sami belfrzy dostaniesz.
                            • Gość: arosa Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.adsl.inetia.pl 25.02.13, 00:00
                              bramanko ,ja Cię popieram i zgadzam się z tobą w 100 %
      • Gość: Anka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.13, 01:22
        napisane przez ignorantkę, która nie wie jak wygląda praca nauczyciela. Ja, po kilku latach pracy z licealistami, w poważnym podejściem do przygotowania młodych ludzi, zauważyłam, że za ten nędzny tysiąc (a na poczaątku i mniej, 800zł, bo takie wtedy zarobki były) nie miałam ani chwili wolnej dla siebie, cały czas - praca-praca-praca. I co? Komentarze, że nauczyciel moze robić więcej.

        Myślę, że tak - dla 8 godzinnego trybu pracy, ale tak, żeby każdy nauczyciel miał swoje biurko, komputer, wygodne krzesło a nie za mały rozmiar drewnianego 'szkolniaka' - żeby miał płatne udokumentowane nadgodziny i żeby pod żadnym pozorem nie musiał jeździć na wycieczki (bo za to nikt mu nie płaci) - jak rodzice chcą, żeby dzieci jeździły, to niech jeżdża w weekendy z biurem podróży.
    • Gość: mak Krystynie Szumilas chyba bardziej szumi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.13, 10:00
      w głowie niż w lesie. Niech sobie sama założy dzienniczek w którym rozliczy się ze swoich durnych pomysłó ,z tego że g..zrobiła dla oświaty i z tego ile bierze kasy za swoją głupotę.
    • gervee Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 14.02.13, 11:11
      Gość portalu: zzz napisał(a):

      > powinni sprawdzac klasówki w szkole a nie w domu, praca w pracy, w domu sie opi
      > er...ją ; też bym chciała kitować w pracy 18 godzin a potem 22 hulaj dusza!! ni
      > ech klasówki w szkole sparawdzaja, tak samo niech sie przyotowuja do lekcji! pa
      > sożyty.

      Proponuję leczenie, na naukę za późno. Gdyby w tym czymś co nosisz na karku zaświtała myśl, że chcesz zaznać tego miodu, który mają nauczyciele to droga otwarta. Skończ studia w tym kierunku i ucz młodych ludzi... niech doświadczą zalet Twojego światłego umysłu. Nie marnuj się, daj sobie szansę ... też będziesz mieć tak "dobrze".
      • Gość: Ja Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.tktelekom.pl 14.02.13, 11:56
        A Tobie jak tak cięzko to zajmij się prawdziwą robotą, a nie opierdzielaniem się. Nie ma pracy idealnej, ale takiego nieróbstwa jak nauczyciele to nikt nie odwala. I ciągle tylko narzekacie!!!A spróbuj takiego nieszczęśliwego wypalonego nauczyciela wysłać na emeryturę. Pazurami się trzyma!!!! A dzienniczki to swoją drogą poroniony pomysł!
        • Gość: greg Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.ip.netia.com.pl 14.02.13, 12:14
          Powiem Ci, chamie...
          albo nie, nic nie powiem. I tak nie zrozumiesz.
          • Gość: Ja Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.tktelekom.pl 14.02.13, 12:47
            i Tu masz rację. Chamów i prostaków nigdy nie rozumiałem.
        • Gość: magda Swięta racja !!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.02.13, 04:27
          Gość portalu: Ja napisał(a):
          " A spróbuj takiego nieszczęśliwego wypalonego nauczyciela wysłać na emeryturę. Pazurami się trzyma!!!! ", święta racja !!!,kiedy mój Syn był w gimnazjum ,polonistka oznajmiła ,że juz wybiera się na emeryturę, i co ? Syn studia skończył ,a ona dalej pracuje, narzeka , uczniowie tez na nią narzekają (uczy mojego sąsiada), nie mają dla niej szacunku, ot, polski nauczyciel !
      • Gość: gośćgość Jest wielu, którzy z chęcią tego miodu by IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.13, 13:16
        spróbowali, ale niestety nie jest im dane, ponieważ w Krakowie, aby dostać pracę w oświacie publicznej, trzeba mieć bardzo szerokie plecy. Niestety, tym, którzy wiecznie na tę pracę narzekają, ani w głowie z niej zrezygnować.

        Dzienniczki są głupotą, ale pomysł, by nauczyciel był 8 godz. w szkole - całkiem poprawny. Przynajmniej rodzice, którzy pracują na cały etat, nie mieliby problemów, co zrobić z dzieckiem od godz. 12, gdy kończy lekcje. Zawsze znalazłby się ktoś, kto na dzieci rzuciłby okiem, a może nawet coś z nimi podziałał.

        Jest jeden warunek: niech szkoła zapewni nauczycielom właściwe warunki do indywidualnej pracy. Nie 50-osobowy pokój nauczycielski, ale miejsca do cichej pracy z dostępem do materiałów.

        I niech MEN ograniczy nauczycielską biurokrację (na czele z idiotycznymi ocenami opisowymi), to będzie więcej czasu dla dzieci.

        Jak na razie działania MEN idą w przeciwnym kierunku: ogranicza się liczbę przedmiotów i godzin z poszczególnych przedmiotów, żeby tym samym ograniczać liczbę etatów. Niedługo będziemy się cieszyć, że po ukończeniu szkoły podst. dziecko umie czytać (bo zgodnie z najnowszymi zaleceniami MEN zaczyna się zamiast lektur wprowadzać audiobooki).
    • Gość: mmm Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczyt ... IP: *.tktelekom.pl 14.02.13, 11:48
      Praca nauczyciela do lekkich nie należy, ale to nie najtrudniejszy zawód na świecie, a mam wrażenie że nauczyciele robią z siebie męczenników. Ileż innych zawodów wymaga pracy w domu po 8h pracy w biurze, sama niejednokrotnie jestem do tego zmuszona do tego delegacje i nie ma Cię w domu nawet 12h ciągu dnia. Narzekają mają prawie 2 miesiące wakacji do tego ferie itp. Oczywiście biadolą, że to wcale nie 2 miesiące bo rady pedagogiczne itp, proponuję nauczycielowi udanie się do pracy na 1 miesiąc do jakiejkolwiek prywatnej firmy zobaczy jak wygląda harówka. Co do karty to bez sensu do nie do sprawdzenia będą tam wpisywać bzdury nie da się tego sprawdzić. Powinni pracować w szkole i wszystkie dodatkowe pozalekcyjne rzeczy (sprawdzanie klasówek, telefony od rodziców dzieci, przygotowania do lekcji) robić w ramach 8godzinnego dnia pracy w szkole. Nie przyjmuję argumenty dyrektora szkoły, który twierdzi, że nie zmieszczą się w pokoju nauczycielskim - wydzielić jakąś klasę z tym na pewno mniejszy problem niż z weryfikacją karty nauczyciela.
      • Gość: Zaza Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: 212.244.23.* 14.02.13, 20:52
        8 godzin w szkole! Super! Oczywiście konsultacje z Rodzicami między 8 a 16.
      • Gość: arosa Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.adsl.inetia.pl 14.02.13, 23:44
        Dokładnie popieram ... dleczego nie spędzają w szkole 8 godzin ? Tylko z drugiej strony co oni by tam robili ? Wyszło by wtedy ile rzeczywiście godzin pracują w tygodniu .... tyle ile dni w roku ... pół roku w roku tak naprawdę
    • dama_ze_stolycy_w_krakowie Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczyt ... 14.02.13, 12:00
      Za moich czasów dzienniczki mieli uczniowie, a nauczyciele wpisywali tam uwagi o uczniach (np. „Państwa syn złośliwie wylał wodę na krzesło - usiadłam, zniszczyłam suknię z Mody Polskiej za 5000 zł”).
      Teraz nauczyciele będą mieć dzienniczki. Może uczniowie zaczną tam wpisywać uwagi o nauczycielach (np. Dzisiaj męczyła nas patriotyzmem w „Dziadach” i nie mogłem spokojnie przeczytać artykułu w „Fakcie” ).
    • Gość: krk A "Teleexpress"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.13, 12:03
      Dziennikarze "Teleexpressu" pracują w telewizji publicznej (moje podatki) tylko 15 minut dziennie. Też niech zakładają dzienniczki.
    • Gość: madame Duuuulska Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczyt ... IP: *.adsl.inetia.pl 14.02.13, 12:34
      Ja proponuje by wszyscy nauczyciele wspisali taki wpis;

      " Towarzyszylem<am>uczniowi w trakcie wydalania plynow fizjologicznych w WC zajelo nam to 5 min ":...ciekawe jak to przyjmie Pani Minister jako czynnosci zawodowe czy molestowanie ucznia...
    • Gość: paprika Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.13, 17:31
      Szanowna Pani Szpunar!
      Czy Pani wie, że słowo BELFER (wg Wikipedii) jest JIDISZYZMEM (co mi akurat nie przeszkadza wcale), ale ma wydźwięk PEJORATYWNY.A to mi już przeszkadza. Prosiłabym o nie używanie tego słowa w artykułach o nauczycielach. Chyba, że Pani zdecydowanie chce nauczycielom dopiec lub ich obrazić. Bez pozdrowień-nauczycielka.
      • Gość: paprika Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.13, 18:08
        Przepraszam, JIDYSZYZM, nie JIDISZYZM.
      • jeriomina Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 15.02.13, 10:36
        Popieram. W rzetelnym dziennikarskim artykule słowo 'belfer' może być jedynie użyte w cudzysłowiu. Jeśli występuje bez niego, świadczy o braku poziomu dziennikarza.
        Ale pani Olga Szpunar już nieraz udowodniła na łamach gazeta.pl w swoich artykułach, że ma problem z oświatą i jej rzetelność dziennikarska w tym temacie jest zerowa.
        Prawda jest taka, że jakikolwiek artykuł nt. nauczycieli, pojawiający się w necie, zawsze wywołuje burzę pt. "oni nic nie robią a tyle mają wolnego". Zatem skąd przekleństwo "obyś cudze dzieci uczył"?
        Niestety, prawda jest taka, że współcześni rodzice NIE POTRAFIĄ WYCHOWYWAĆ SWOICH DZIECI. Nie mają na to czasu, ani siły. Widzę to po uczniach. Nawet dzieci w przedszkolu i zerówce zachowują się skandalicznie, widać, że przez te kilka lat życia już wiedzą, na co sobie moga pozwolić. I pozwalają sobie na za dużo. Nikt ich nie wychowuje. Rodzice albo długo leczą się na problemy z rozrodczością i gdy wreszcie coś zasieją to potem wariują na punkcie tego cudu, albo po prostu przez kredyty i pracę nie mają kiedy dziecka wychować. Podrzucają je potem do przedszkola i szkoły w nadziei, że te placówki zrobią to za nich. Ale nie zrobią, skoro jednoczesnie od zarania sami rodzice ustawiają się na pozycji wrogów i oponentów nauczyciela.
        Jestem młodym nauczycielem (7 lat stażu) ale muszę powiedzieć, że mimo sporej tolerancji i zrozumienia, na pewno większego niż moje starsze koleżanki, często ręce mi opadają w kontaktach z dziećmi i ich głupimi rodzicami, którzy przeszkadzają nam pracować. Wymagania mają nieziemskie, swoje dzieci uważają za da Vinci, Mozartów i Einsteinów w jednym a jednocześnie nas za wrogów i ciemiężycieli, o zazdrości i uprzedzeniu co do naszych rzekomych "przywilejów" nie wspominając. Tak się nie da niczego wypracować. W złym kierunku to wszystko zmierza.
        • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 15.02.13, 12:47
          jak można was powazac, skoro wy uwazacie, że rodzice są głupi?
          jak możesz tak pisać? a czy ty wiesz, ze ty jestes tez glupia?
          • jeriomina Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 15.02.13, 16:18
            Argumentacja na poziomie moich dzieciaków z przedszkola :D
            • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 15.02.13, 16:55
              Argumentacja na poziomie moich dzieciaków z przedszkola :D
              dokładnie jak two watek- tylko tyle mi sei w komentarzu chciało napisac.
              jak ci nie wstyd, nauczycielko? czego ty uczysz dzieci?
              żenada. i dlatego was tak cenimy.........
              • jeriomina Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 15.02.13, 16:57
                Zajmij się swoim dzieckiem (dziećmi) zamiast czas na forum tracić i wychowuj je.
                • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 15.02.13, 17:09
                  hmm, a dlaczego? na obozie są :D
                  a wychowani sa perfekcyjnie- weidzą, że szanowac trzeba tych, ktorzy sobie na ten szacunek zasłuża.
                  ja nie trace czasu- a demaskuje twoja głupote i ignorancje.
                  im wiecej piszesz, tym w gorszym swielte przedstawiasz nauczycieli.
                  bo wy tacy wlasnie jestescie!
                  pisz wiecej-
                  • jeriomina Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 15.02.13, 18:03
                    Jesteś bardzo zabawna :D
    • Gość: anita Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.13, 19:57
      Ja lubię swoją pracę:-) Jestem nauczycielką. Są dni, że kończę pracę o 10 rano:-) Są takie, że pracuję 12 godzin. Moja praca jest efektywna. Jesli pracuję 5 godzin, to jest to praca non stop, bez przerwy, bez Facebooka, gg, Pudelka, pasjansa i innych umilaczy czasu pracy w biurze. Żadne opinie osób nie mających pojęcia o pracy w szkole nie naruszą mojego poczucia wartości. Praca jest ciekawa, rozwijająca, inspirująca i odmładzająca;-) Żadnej 8-godzinnej rutyny. Mam stałą, w miarę pewną pensję, zarabiam nieco ponad 3000 zł (2700 podstawa + 400 zł za godziny nadliczbowe). Nie uczestniczę w wyścigu szczurów. Nie żyję w ciągłym stresie. Lubię młodzież. Lubię swoją pracę. Pracuję więcej niż 40 godzin tygodniowo, ale nie mam najmniejszego zamiaru tego nikomu udowadniać.
      Współczuje wszystkim tym, którzy codziennie, z powodu swojego lenistwa, niekompetencji, braku organizacji, marnego wykształcenia muszą pracować po 12 godzin dziennie za 2000 zł.
      • Gość: ATA Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.adsl.inetia.pl 14.02.13, 20:45
        Podpisuję się pod Twoimi słowami.
      • Gość: Ola Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.13, 23:28
        pięknie powiedziane!
    • nika_j Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczyt ... 14.02.13, 20:18
      Polonista czy matematyk może i mają pełen etat i mogą siedzieć po 8 godzin w szkole. Ale co ma zrobić chemik czy fizyk, który żeby uzupełnić pensum, musi pracować w dwóch szkołach? Z jednej szkoły idzie do drugiej, bo druga szkołą nie będzie łaskawie czekała z lekcjami, aż nauczyciel przesiedzi swoje w szkole nr 1. Każdy nauczyciel chciałby mieć jeden pełen etat. Niestety przy 1 godzinie tygodniowo nauk ścisłych bardziej pewny etatu jest katecheta niż przyrodnik.
    • krak111 Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczyt ... 14.02.13, 21:33
      No to taki sam idiotyzm, jak dzienniczek dla aktora - niech roli uczy się w teatrze, lekarza, dziennikarza i wielu innych zawodów. Swoją drogą, taką głupotę mogła wymyślić tylko jakaś niedorobiona nauczycielka. :))
    • Gość: Ewa Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.dynamic.chello.pl 14.02.13, 23:11
      A co Ty Ptaszku robisz? Pracujesz jak Pszczółka 8 godzin non stop? Bardzo chętnie, bo wychodzi mi to nosem to nazywanie mnie pasożytem, pracowałabym 8 godzin w szkole, ale żadne dłuższe wycieczki, a zebrania z rodzicami do 15.00, zielone szkoły, no nie bo 8 godzin tylko, a w ogóle to ucznia potraktować jak klienta-ocena i następny. Pasożyt
      • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 15.02.13, 07:44

        w stanach- wiesz, jak to wyglada? wiesz,ile sie pracuje? wiesz, ze plca za 10 msc w roku? wiesz, ze kontrakty roczne, a potem ocena, i tylko jezeli BARDZO pozytywna, to kontrakt na nastepny rok?
        a dlaczego uważasz, że zebranai mają być do 15? bo co?
        nauczyciel powinien spedzać srednio 40 godzin w szkole, wiec nastepnego dnia, po zebraniu moze wyjsc wczesniej. po prostu sobieodbierze ew. godziny nadliczbowe. w każdej pracy dostosowujesz sie do klienta- a uczen (jego rodzice) to twoi klienci. i twoj opis obslugiwania klienta jest z komunizmu- obudz sie. prosze, popracuj perze 5 dni w call center, tak dla doswiadzcenai zyciowego- a zobaczysz, jak sie obsluguke klienta.
        i pamietaj, ze ten uczen/lkient to twoje jedzonko- i coraz mniej nauczcyeli jest potrzeba. gdyby nie kretynska karta nauczyciela, mozna by wybrac najlepszych z najlepszych, d rynku jest ich do wybru do koloru. a tak to jestesmy skazani na takich, co zamiast uczyc dzieci, non stop testuja (vide ilosc kartkowek/testow podawana przez nauczculeke) lub piszą test dla uczniow przez cały dzeń!
        widzisz, jestes argogancka- jak kazdy prawie nauczyciel. a ja twierdze, że nagonka sie za daleko posunęła- ze dzienniczki to glupia sprawa, że pełne 8 godzin w szkole to za dużo. ale jednoczesnie nie walcie tutaj bzdur o 6-8 godzinnym przygotowaniu testów- coś mocno nie halo z wami. alebo nie umiecie, i musicie sie najpierw dokształcić w dziedzinie testowanej, albo sciemniacie.
        jeżeli cie boli bycie nazywanym pasożytem- zrob coś, żeby ogół myslał inaczej.
        • Gość: psycholog Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.adsl.inetia.pl 15.02.13, 09:40
          biedna bramanka. jakieś kompleksy leczy na tym forum. pracowała kiedyś jako nauczycielka a teraz już nie pracuje. czyżby ze szkoły wywalili? albo się samemu zrezygnowało bo było za ciężko?
          • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 15.02.13, 12:44
            ze szkol y nie wywalaja, wiesz ? :D
            sama zrezygnowałam, pracowalam 2 lata po studiach, bo nie mialam lepszego pomyslu, ale mi se narodził.
            taaaa, cięzko było bardzo. najcieżej było z tymi wszystkimi nauvczycielkami: cigle niezadowolone, jeczace, jaby PMS/menopauze miały. jak one nie lubiły swoje pracy. jak oni nie lubili tych dzieciaków.
            i to widze w szkołach (z którymi, niestety, mam duzy kontakt)- nauczyciele (poza chwalebnymi wyjątkami) nie znoszą swoje pracy, nie znoszą dzieci/młodziezy.
            kompleksy mam straaaaaszne. bo nauczyciel to taki prestiżowy zawód :D
            • Gość: anita Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.13, 13:51
              Barmanka, ze szkoły nie wywalają, ale jak pracuję już od 20 lat, tak z tej pracy na moich oczach odchodziły wyłącznie słabe jednostki, nie radzące sobie z młodzieżą lub obowiązkami. Z tego co piszesz wyciągam wniosek, że nie poradziłaś sobie również ze starszymi koleżankami. Ja nie znam nauczycieli, którzy nie lubią młodzieży. Mogą co nawyżej nie mieć z nimi bliskiego kontaktu, nie rozumieć za dobrze z powodu luki pokoleniowej. Trudno, nauczyciel też chce mieć emeryturę.

              Przyznaję Ci natomiast rację odnośnie odgrażania się przez moje koleżanki i kolegów, że skoro 8-godzinny dzień pracy to wszystko tylko do 15. To śmieszne. Jeśli bedziemy musieli przebywać w szkole 8 godzin to zapewne w róznych porach.

              Ja jednak jestem spokojna. Pracodawcę obowiązują przepisy Kodeksu Pracy. Jego obowiązkiem jest zapewnienie pracownikom odpowiednio wyposażonego stanowiska pracy zgodnie z przepisami bhp. Do tej pory odnosiło się to do wyposażenia sal lekcyjnych. Po wprowadzeniu 8-godzinnego dnia pracy bedzie to dotyczyło również stanowisk do pracy indywidualnej. Żadna szkoła nie jest obecnie w stanie wywiązać się z tego obowiązku. I nie piszcie, że pracujecie w ciężkich warunkach, hałasie przekraczającym normy, ścisku itp. Jeśli się na to godzicie to tak macie. Ja nie zamierzam i bedę egzekwować swoje pracownicze prawa.
              • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 15.02.13, 17:03
                jakimi odowiązkami? tymi 4 godzinami LEKCYJNYMI? :D :D nie radziklam sobie??? :D nie radziłam sobie z kasą z wypłaty...,cóż, ile pracy tyle płacy...
                miałam czas skonczyć drugie studnia i sie wymiksować.
                NB: jestem blisko związana z branża, więc bardzo na bieżąco z tym, co sie w szkołach dzieje. jest TAK SAMO. do tego jeszcze troche młodych- ale ZAWSZE po znajomości.
                i nie, w wypadku nauczycieli, nie jest to wymagane, żeby stanowisko pracy miało swój komputer- do pasjansa to niepotrzebne, można sobie karty przynieśc :p (hmmm, w szkole mojego syna garstka nauczycieli umie go obsługiwac a obsługi tablicy interaktywnej w czynie społecznym uczyłam JA, i tak uzywa raz na ruski rok tylko matematyk).
                mój nik to BRAmanka, nie BARmanka.
                ja egzekwujesz swoje pracownicze prawa, zrezygnuj z karty nauczyciela- tak jest sprawiedliwie- znajdzei sie w trymigi ktos na twoej miejsce.
                • Gość: anita Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.13, 17:28
                  Przepraszam za literówkę w nicku.

                  Pisz co chcesz, nie nadawałaś się do pracy w szkole, nie przygotowywałaś się lekcji, nie masz pojęcia ile czasu zajmuje przygotowanie, poprawianie testów i sprawdzianów. Piszesz o 4 godzinach obowiązków. Znaczy byłaś złą nauczycielką, taką, jakie krytykujesz teraz. Nie miałaś czasu ani dla uczniów, ani dla rodziców, bo nie da sie pracować w szkole, być dobrym nauczycielem i pracować 4 godziny dziennie. Piszesz o sobie i swoich doświadczeniach. I spoko, ja wiem, że i tacy nauczyciele bywają, ale sukcesów w pracy nie odnoszą i muszą szukac pracy gdzie indziej.

                  Nie mam pojęcia do jakiej szkoły chodzi Twoje dziecko, ale szybko ją zmień zamiast narzekać. W mojej szkole średniej w mieście powiatowym w małopolsce komputer obsługują i wykorzystują na lekcjach WSZYSCY nauczyciele (może z wyjątkiem wf-stów i nauczycieli religii). Również Ci w wieku przedemerytalnym muszą umieć obsługiwać przynamniej edytor tekstu i pocztę elektroniczną, wirtualny dziennik. Mamy połowę sal lekcyjnych wyposażonych w laptopy i rzutniki.

                  Czytaj ze zrozumieniem - nigdzie nie napisałam, że nauczyciel ma mieć stanowisko pracy wyposażone w komputer, tylko stanowisko zapewniające BEZPIECZNE I HIGIENICZNE WARUNKI PRACY.

                  Kata nauczyciela to przeżytek, też tak uważam. Z urlopu bezpłatnego dla poratowania zdrowia do tej pory nie korzystałam, jak i większość moich koleżanek. Zniesienia karty się nie obawiam, bo znam swoją wartość i osiągnięcia w pracy i szczerze mówiąc mam te przepychanki o kartę głęboko ..... Lubię pracować z młodzieżą i mam wymierne sukcesy. Nie obawiam sie o pracę i dziękuję niebiosom (a uczniowie i rodzice też powinni), że na moje miejsce nie ma szans przyjść ktoś taki, jak Ty.




                • Gość: anita Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.13, 17:36
                  A i jeszcze typowo po "belfersku" muszę Ci wytknąć pewną niekonsekwencje i brak logiki:

                  "ja egzekwujesz swoje pracownicze prawa, zrezygnuj z karty nauczyciela- tak jest sprawiedliwie- znajdzei sie w trymigi ktos na twoej miejsce."

                  Przykro mi, ale nie mogę jednocześnie egzekwować swoich praw i z nich rezygnować:D
                  • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 15.02.13, 17:54
                    nie wybieram sie na twoje miejsce, nie boj sie.
                    nie wiem jakim bylam nauczycielem, mlodziez mnie lubila, przygotowywalam do konkursów kuratoryjnych (z sukcesami) ale to wszystko zabieralo mi 4 godz lekcyjne (4x5 dni) + max godzne pracy w domu. jak mialam testy: siedzialam 2 dodatkowe godziny. ale znów czesto mui sie powtarzały lekcje, nie musialam przygotowywac tego samego. prawda? ty wiesz, ze tak jest- i lekcje z roku na rok takie same. jedna ksiazka, jeden program przez 3 lata co najmniej, czyz nie? testy raz ułozone zostaja. a potem wakacje 2 miechym ferie 2 tygodnie, ropznorakie przerwy- jest czas, zeby nadrobic.
                    oczywiscie, atmosfera w szkolach, w ktorych pracowalam byla okropna- przez nagromadzenie kobiet- frustratek jak mniemam. i wg moich kolezanek parcujacych w szkole- nic sie nie zmieniło. w szkolach, ktore odwiedzam- jest to samo. w szkole moich dzeici- tez. chyba nie przypadek???
                    szkola mioich dzieci? doskonała, tradycyjna podstawowka :D wyniki doskonałe, uzyskiwane praca rodziców- bo towarzystwo zadbane i nie ma patologii. mi to nie przeszkadza- osobiscie bym dzieci ze szkoly wziela i sama uczyla, gdyby nie to, ze musiałabym prace rzucic.
                    wydaje mi sie, ze w powiacikach jest lepiej niz w samym krakowie- na pewno duzo funduszy poszło tam europejskich. u nas- komputery kupowane przez rodziców, tablice interaktywne- z 1%. podobnie z szkołach rejonowych.
                    skoro karta to taki przezytek- to po co tak walczycie przez swoich przedstwicieli? o wszystko? czemu nie pozwolicie, zeby zatrudnily was samorzady na normalne umowy o prace? a w koncu tak bedzie- i chwala bogu. okaze sie, że mozna robic wiecej i lepiej. przez 40 godzin tygoniowo. z dziecmi/modzieża, ale bez biurka.
                    • Gość: anita Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.13, 18:23
                      "skoro karta to taki przezytek- to po co tak walczycie przez swoich przedstwicie
                      > li? o wszystko? czemu nie pozwolicie, zeby zatrudnily was samorzady na normalne
                      > umowy o prace? a w koncu tak bedzie- i chwala bogu. okaze sie, że mozna robic
                      > wiecej i lepiej. przez 40 godzin tygoniowo. z dziecmi/modzieża, ale bez biurka"


                      Znasz jakąkolwiek grupę zawodową, która oddaje przywileje bez walki? Ostatnio kolejarze strajkowali w obronie biletów w I klasie:D Nie zwracaj sie z tymi pretensjami do nauczycieli, nie my stanowimy i zmieniamy ustawy!!
                      Mogę pracować 40 godzin tygodniowo z młodzieżą, z ogromną przyjemnością. Ale - skoro pracowałaś w szkole, to wiesz - mamy jeszcze inne obowiązki. To jest absurdalne żądanie i dziwi mnie, że wysuwa je osoba, która pracowała w szkole. To po raz kolejny potwierdza moją tezę, że tylko "pracowałaś".

                      Nauczyciele w szkołach średnich nie pracują przy tablicy 18 godzin/tyg. Moja średnia to 22 godziny + 1 karciana. Lekcji nie powtarzam prawie wcale. Załóżmy, że pracuję w liceum i uczę matematyki. Mam lekcje w I klasie o profilu matematycznym i humanstycznym. To dwa rózne programy, nie moge powtarzać lekcji ani sprawdzianów w tych klasach. NIGDY nie zadaję tych samych zadań, testów, sprawdzianów. Młodziez robi im zdjęcia komóką i przekazuje z pokolenia na pokolenie, po co mi takie sprawdzanie wiedzy:D Oprócz klas pierwszych uczę tez trzy klasy drugie o różnych profilach oraz dwie klasy maturalne. Do KAŻDEJ lekcji przygotowuję sie inaczej. To masa pracy. Nie mam pojęcia czego Ty uczyłaś i w jakiej szkole. Mam przekonanie, że robiłaś to byle jak.

                      wydaje mi sie, ze w powiacikach jest lepiej niz w samym krakowie- na pewno duzo
                      > funduszy poszło tam europejskich. u nas- komputery kupowane przez rodziców, ta
                      > blice interaktywne- z 1%. podobnie z szkołach rejonowych.


                      Fundusze europejskie do powiacików same nie płyną. Trzeba napisać projekt, złożyć wniosek, dostać dofinansowanie, zrealizować. U nas robią to nauczyciele, w ramach 40 godzin pracy. I to nie dotyczy tylko wyposażenia - także dodatkowych zajęć dla młodzieży finansowanych z funduszy unijnych. Może podstawówka Twojego dziecka jest doskonała, ale jak sama piszesz - dzięki rodzicom i korepetycjom przez nich opłacanym. Świetnie, podtrzymujcie tą tradycję i najeżdżajcie dalej na nauczycieli. Sami w tej patologii uczestniczycie i jeszcze jesteście dumni, ze dziecko chodzi to takiej prestiżowej szkoły.
                      • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 15.02.13, 18:47
                        oj znów dumni ze szkoły- szkoła, ze wzgledu na profil jest "unikatowa" :/
                        ma duzo plusów- naucyciele nimi nie sa. nie ciesza sie naszym powazaniem.
                        wydaje mi się, że średnio ogarniety rodzic z wykształceniem średnie + jest w stanei ogarnąć program podstawówki- osobiście nie słyszałam o zadnym dziecku, które ma u nas korepetycje. chyba że z jezyków- to jest oczywista oczywistośc.

                        tak, walczcie razemz kolejarzami, palcie opony z górnikami. za nasza kasę :( i jeszcze chcecie od nas szacunku .......... :(

                        to, że lekcji nie powtarzasz, nie oznacza, że sie do każdej przygotowujesz kilka godzin- i metody i zakres sa ci znane, prawda?
                        a testy- wystarczy zmienic wartości liczbowe. czyż nie?

                        ilez to godzin pracy takie przygotowanie? ściema.

                        czyli pracujesz prze 23 godziny w tygodniu, nadliczbowe płatne osobno.

                        jestem przeciwna nagonce na nauczycieli- ale sami sie podkładacie. tym utyskiwaniem jak to wy pracujecie ciezko- jak nikt inny. z cudzymi niewychowanymi bachorami.

                        jak wam sie podoba wasza praca- nie jęczcie. jak nie- zmiencie ja. tylko ze wy nie umiecie.

                        • Gość: anita Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.13, 19:08
                          W pierwszym poście napisałam, ze bardzo lubię swoja pracę. Nie jęczę. Nie narzekam. Dyskutuję (o ja głupia) z Tobą, żeby przekonać Cię, że praca 18-godzinny tydzień pracy to fikcja. Ale to próżny trud:D

                          czyli pracujesz prze 23 godziny w tygodniu, nadliczbowe płatne osobno.

                          Nie, nie, to bardziej skomplikowane. Parcuję przy tablicy średnio 22 godziny, ale w rzeczywistości pracuję 25 + karciana. Do tego przynajmniej 3 godziny dziennie (czasem wiecej, czasem mniej) na inne sprawy niz nauczanie. Pojmujesz? No to policz ile to tygodniowo i daj juz spokój.

                          oj znów dumni ze szkoły- szkoła, ze wzgledu na profil jest "unikatowa" :/
                          ma duzo plusów- naucyciele nimi nie sa. nie ciesza sie naszym powazaniem.


                          Współczuję. To nauczyciele tworzą szkołę, nie unikatowy profil.
                        • Gość: anita Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.13, 19:13
                          A i jeszcze jedno - Twoje dziecko chodzi do tej unikatowej podstawówki również za moją kasę. Nawet jeśli to prywatna szkoła, to dofinansowywana przez państwo z moich podatków. No to ja mogę sobie strajkować za Twoją kasę, ok??
                          • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 16.02.13, 09:49
                            jestescie oplacani z MOJEJ KASY- kasy podwojnego podatnika!
                            ja n awas łożę- nie "państwo" czy samorzad- to ja, obywatel.
                            rozumiesz?
                            • Gość: anita Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 10:22
                              A ja Ci tłumaczę, że Ty też korzystasz z mojej kasy - również podwójnego podatnika. Ja płacę za Twojego lekarza, nauczycieli Twoich dzieci, drogi, po któraych jedździszi itp. Więc mi nie wypominaj, że Ty płacisz za moją pracę. To jest tak zwana solidarność społeczna. Ja Tobie, Ty mi. Pojmujesz?
                              • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 16.02.13, 10:25
                                alez ja to pojmuje, tylko JA cię nie wykorzystuje- tzn jak mi zle, to nie ide strajkowac, tylko robote zmieniam/firme otwieram. i pracuje dluzej niz ty.........
                                • Gość: anita Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 10:31
                                  A mi nie jest źle. I z pewnością pracuję więcej, lepiej i dłużej niż Ty.
                                  • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 16.02.13, 10:40
                                    to gratuluje, że jestes zadowolona. tak trzymac!
                                    a ja sie do ciebie odnosiłam? widac mi sie drzewko odwróciło- poniewaz tylko ty tu nie narzekasz.
                                    postaraj sie przekonac do swojej postawy innych- zeby nie strajkowali za moją kasę (jako płatnika, i to podwójnego systemu) w imie bzdurnych przywilejów nie do obronienia, do powazania rodziców a nie nazywania ich głupimi.
                                    i nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, ze pracujesz dłużej i lepiej niz ja- w kazdym razie ja dla siebie w wiekszosci, na swoja firme w wiekszości- wiec nikomu nic do tego. reszta mojej pracy to margines.
                                    nie podlegam, jak nauczyciel, publicznej ocenie.
                                    może tylko staraj sie pracowac wiecej, bo twoej godziny pracy mnie nie przekonuja.
                                    pozdrówka.
                                    EOT
                                    • Gość: anita Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 10:49
                                      i nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, ze pracujesz dłużej i lepiej niz ja

                                      na takiej samej, jak Ty, twierdząc, ze pracujesz dłużej niż ja:D nie masz pojecia o pracy nauczycieli, tak samo jak ja nie mam pojecia o Twojej.

                                      Piszący tutaj nauczyciele nie narzekaja na swoją pracę, tylko tłumaczą co robią w ramach 40-godzinnego tygodnia pracy.

                                      Bywają głupi nauczyciele, bywają głupi rodzice. W każdej grupie tacy sie znajdą. I zapamietaj - jako rodzic w szkole masz być partnerem w wychowaniu Twojego dziecka, a nie klientem. I takich rodziców poważamy.
                                      • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 16.02.13, 11:27
                                        sorki, ale ja BYŁAM parterem, razem z gronem wielu rodziców. w 2 szkoąłch i przedszkolu.
                                        zostaliśmy sprowadzeni do parteru- teraz tylko wymagamy. i nie poważamy. kontestujemy przy dzieciach różne "nauczycielskie kwiatki" walczymy przez wyższe instancje- i jak na razie- wygrywamy.
                                        taki laif. terz jesem KLIENTEM. I wymagam. i szczerze- jest efektywniej.
                                        tylko mi żal. bo miało być tak pieknie :D
                                        • Gość: anita Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 11:53
                                          Wobec tego bardzo proszę, zebyś na podstwie swoich problemów z nauczycielami nie uogólniała na całą grupę zawodową. My też moglibyśmy na tej samej zasadzie mowić, że rodzice są głupi, bo kilku takich na całą szkołę zawsze się znajdzie. I chyba ktos tutaj juz tak napisał i poczułaś się urażona. Więc widzisz - uogólnienia i sterotypy są krzywdzące.
                        • Gość: ola Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.13, 01:46
                          BRAMANKA:

                          "za nasza kasę :( "


                          O jakim 'za naszą kasę' mówisz kochanie? Przecież kilka linijek wyżej napisałaś, że zrezygnowałaś z powodu wysokości wypłaty???

                          Więc skoro nauczyciel prawie nic nie zarabia, to mu misiu nie żałuj ;)
                • Gość: Anula Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.13, 01:37
                  Pani Bramanko,

                  Niesamowicie mnie zdziwił fakt, że ktoś tyle energii, tyle czasu potrafi poświęcić na wyrażanie nienawistnych opinii o innych ludziach, na pisanie długasiernych postów, pełnych prawie że filozoficznych spostrzeżeń, analizy, słowa po słowie, każdego wpisu w wątku.

                  czy jesteś jedną, niesamowicie zakompleksioną osobą, która pracuje (być może ciężko i za niewielkie pieniądze) i całe swoje sfrustrowanie i niezadowolenie ze świata przelewa na innych, udowadniając sama nie wiem co? czy może to zespół ludzi pracuje nad wypisywaniem tego wszystkiego?

                  To jedyne, co mi się nasuwa na myśl ...


                  A teraz - miłego spędzania czasu na wyłapywaniu literówek, braku przecinków i szukaniu ukrytego sensu w co drugim słowie.
        • Gość: Nauczycielka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.static.chello.pl 15.02.13, 16:08
          Droga bramanko, z pokorą przyjmuję słowa krytyki, z radością zaś Twój otwarty umysł. Gwoli ścisłości - godziny przeznaczone na tworzenie autorskich sprawdzianów, testów, kartkówek wynoszą dokładnie tyle, ile podałam. Należy pomyśleć, iż wymyślanie tekstów do czytania, szukanie fragmentów artykułów właściwych tematowi a mądrych i jednocześnie przyjemnych/zabawnych jest może być dziś czasochłonne - internet jest wspaniałym źródłem, w którym coraz więcej niestety... chłamu. Przykro mi, że uważasz, iż ja nie uczę a jedynie "testuję" oraz że moi uczniowie nie piszą poważnych dłuższych prac a jedynie coś, co nazywasz krótkimi "compositions"; przykro mi także, że jak wielu innych spieszysz się osądzać innych na oko, na wyrost i w sposób że tak powiem tradycyjny. Praca na projektach to czasochłonne działanie, jak najbardziej; ale przy dobrej organizacji pracy w czasie zajęć jesteś w stanie i zrealizować zaplanowany materiał, czyli wprowadzić go, przećwiczyć porokrotnie, nauczyć, i przetestować, a potem możesz rozplanować i omówić projekt... A nawet zdążyć obejrzeć ciekawe filmy dokumentalne, posłuchać fragmentów wykładów zamieszczanych w internecie - i wiele innych rzeczy. (Oczywiście nie wszystko w ciągu 45 minut). Szanuję Twój - o ile pamiętam - dwuletni wkład w rozwój młodego człowieka w szkole, w której pracowałaś. Szkoda, że nie zostałaś na dłużej - jeżeli faktycznie miałaś taki dobry kontakt z uczniami, pisałaś z nimi bloga (szkoda tylko, że nie to jest oceniane na egzaminach i testach kompetencji) - należało zostać w tym zawodzie i próbować krok po kroku wprowadzać w swoim środowisku zmiany, na jakich Ci zależy. A na zakończenie - swoich uczniów uczę szacunku do drugiego człowieka, szacunku wobec jego osoby, jego czasu i jego pracy. A odnoszę przykre wrażenie, iż Twoi pedagodzy na tym polu jednak zawiedli. Z poważaniem, Nauczycielka
        • Gość: Ewa Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.13, 16:11
          To Pani też sobie odbiera w następny dzień, jak musi Pani dłużej zostać w pracy?Tak trzeba się dokształcić, żeby nie popełnić błędu, nie wiem jak komu, ale sprawdzanie prac zabiera mi dużo czasu- nie chcę pomyłek. Co mam zrobić seppuku?
        • Gość: kol Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.dynamic.chello.pl 16.02.13, 01:42
          "popracuj perze 5 dni w call center, tak dla doswiadzcenai zyciowego- a zobaczysz, jak sie obsluguke klienta"


          to już pijesz z rozpaczy czy po prostu weekend? ;)
          • jeriomina Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 16.02.13, 08:15
            Wyjaśniło się, skąd ta frustracja :) jasssne, sama zrezygnowałam z pracy nauczyciela, chociaż młodzież mnie kochała i w ogóle byłam taka świeeeetna, po to żeby iść do call center. Buhahahaha. Dobre. A pisać po polsku nie potrafi. Jakoś dziwnie wypowiedzi piszących tu na forum nauczycieli są poprawne, bez literówek i po polsku. To jak się rezygnuje z pracy nauczyciela od razu zaczyna się pisać źle? I jakie obozy? W czasie roku szkolnego? Ferie były w styczniu, świadomie pani bramanka wysyła swoje dzieci z problemami (wystarczy odrobinę szukania na emamie) na obozy w trakcie trwającego semestru, żeby potem musiały nadrabiać zaległości? Chyba jednak zgodzę się z teorią, że te wpisy tworzy jakiś troll... i to słaby...
            • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 16.02.13, 10:06
              ah, żadna praca nie hańbi (poza praca nauczyciela :), tak, prcowałam w call center w czasie studiów), byłam tez barmanka ( wczsie studiów) i robiłam tez wiele innych rzeczy.
              i co?
              jestem z tego dumna. a ty? co ty robiłas w życiu? nic.
              dzieci na obozach kondycyjnych, a co? co cie to obchodzi? za moja kase. w ciagu roku, takich wyjazdów maja co najmniej 2. a ferie spedzaja z rodzicami. co cie to obchodzi?
              nie musza zadnych zaleglosci nadrabiac- bo sa mocno do przodu- nie dzieki nauczycielom.
              szukaj sobie net- wiele sie dowiesz. mam wiele problemów- ostatnio ze znalezieniem dobrej kwatery w Dhermi :D
              nie chce mi sie pisac bez literowek. bo nie. na szczescie nie musze. i nie jest mi wstyd. ani troche. przynajmniej nie uwazam, jak wy nauczyciele, ze dzieci/mlodzez/rodzice sa "gupi" i tylko wy jesteście wspniali.
              az kochamy was, nauczyciele. przy kazdej imprezie smiejemy sie z was do rozpuku :D pojedynczo sobie na warsztat bierzemy.

              jakbym byla w branzy- wykorzystalabym net do piaru- bo wam go bardzo potzreba. troche madrych, wywazonych odpowiedzi- takich, jakich nie ma w realu. ale dalej gardlowanie, wyzywanie- oj, kopiecie dołki pod sobą.
              tak, pracujecie za nasza kase, bedzie z 50 godzin w tygodniu, cale wakacje tez. ale nikt w to nie wierzy, stad absurdalne pomysly z dzienniczkiem. a swoja postawa pogarszacie tylko swoj standing.
              osobiscie uwazam, że nalezy rozwalic caly system- zwolnic wszystkich nauczycieli, zatrudnic ich na umowe o dzieło na pól roku- i tylko z najlepszymi podpisac umowy po tym okresie. byłoby znacznie lepiej. a teraz takie przekleństwo jest to takie mierzenie gorączk
              > i ma doprowadzić go do nerwicy? pogieło cie?nauczyciel z 20 letnim stażem :(
              • jeriomina Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 16.02.13, 10:23
                Z każdym Twoim postem coraz bardziej Ci współczuję. Zawsze mi żal takich sfrustrowanych, nieszczęśliwych ludzi.
                Życzę Ci, aby Ci się lepiej życie ułożyło. Pozdrawiam serdecznie.
                • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 16.02.13, 10:28
                  Pozdrówka :D dzieki za konstruktywny komentarz :D tyle jesteście warci.
                  to nie ja na zycie narzekam- tylko ty, frustratko.
                  ty nazywsz rodziców dzieci (czyli twoich klientów, płatników systemu) głupimi :/
                  nie siedze na forach, zeby bronic mojej grupy zawodowej.
                  ot, po prostu razi mnie zaklmanie i ignorancja.
                  EOT- tyle ode mnie.
                  • jeriomina Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 16.02.13, 11:16
                    Skoro tak zajadle zareagowałaś na mój komentarz o głupich rodzicach, świadczy to tylko o Tobie (podobnie jak każda Twoja wypowiedź w tym wątku). Głupi rodzice istnieją i nic tego nie zmieni, już Tuwim stwierdził, że "nazwanie kogoś idiotą to nie obelga, lecz diagnoza". Gdybyś była faktycznie mądrą i spełnioną matką z czystym sumieniem, nawet nie zareagowałabyś na mój wpis, bo uznałabyś, że Ciebie on z pewnością nie może dotyczyć (nie twierdzę i nigdy nie twierdziłam, że WSZYSCY rodzice są głupi).
                    Mnie kompletnie zwisa Twoje zdanie i poglądy na temat systemu zatrudnienia nauczycieli i w ogóle z Tobą na ten temat nie będę rozmawiać, nie masz nic do powiedzenia w tej sprawie ani nie masz żadnego wpływu na to, jak to się będzie odbywało, możesz się jak dla mnie do woli pruć w tym temacie.
                    EOT z mojej strony.
                    • bramanka Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 16.02.13, 11:30
                      co za styl. co za jezyk. godny nauczyciela : D diagnoza :D
                      tak, juz sie nie pruje w temacie.
                      życzę ci, żebys spadła z hukiem z piedestału oceniania, kot głupi, a kto nie.
                      ale to juz wkrótce. juz nikt wam nie wierzy. nikt was nie poważa.
                      • Gość: anita Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.13, 11:58
                        I jeszcze w nawiązaniu do poprzedniego postu: nauczyciel nie jest osobą publiczną i nie podlega publicznej ocenie. Rzuć okiem w prrzepisy:-) Bądź świadomym klientem.
    • Gość: arosa Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczyt ... IP: *.adsl.inetia.pl 14.02.13, 23:38
      Pomysł z dzienniczkami bez sensu .Nauczyciele wypisywaliby tam takie debilizmy jak ta pani w pamiętniku .... dobrze,że jeszcze nie ujęła ile jej zajmuje wydalenie stolca .Jednak rację bytu miałoby gdyby nauczyciel spędzał w szkole 8 godzin tyle, za ile bierze pieniądze .... tylko co oni by tam robili tyle czasu ???
      • Gość: nwf Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.free.aero2.net.pl 15.02.13, 09:38
        Zawsze można się ze cztery godzinki zdrzemnąć.
      • Gość: Ewa Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy IP: *.dynamic.chello.pl 15.02.13, 16:03
        Tak jak inni-zakupy
    • Gość: arcykaplan Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczyt ... IP: *.centertel.pl 20.02.13, 05:14
      1. Z strony nauczyciela wymagane jest by: pilnował nie swoich dzieci, przy okazji je wychowując i ucząc. Przy tym wszyscy narzekają na ich ilość tzw. "wolnego czasu" i możliwości z tym związane. W mojej starej szkole na przykład wielu nauczycieli w czasie lekcji wychodziło na korytarz porozmawiać ze swoimi kolegami po fachu o jakichś bzdurach (sukienki, orgie i inne takowe). Jednak nie można generalizować, bo niemało jest też nauczycieli, którzy poświęcają się swojej pracy w całości i nie mają nawet czasu na wychowanie własnych dzieci (jeśli oboje rodziców jest nauczycielami to ich dziecko będzie powielało schemat wulgarnego i nie potrafiącego się zachować bękarta Narodu). Sam byłem wychowany w oparciu o tradycje i konserwatyzm, lecz około czwartej klasy szkoły podstawowej zacząłem się zastanawiać co jest z tym szacunkiem dla starszych, etc. W końcu doszedłem do wniosku, że większość nauczycieli w mojej szkole na szacunek nie zasługuje, a przede wszystkim przedstawiciel Kościoła który nas nazywał antychrystami. Cóż tu wiele mówić... był niewiele starszy od nas więc gdy tylko wychodził z naszej szkoły i już był poza terenem dostawał tzw. "pokazowy wpie.... Czy się ty szczycę? Jak cholera!
      2. A teraz kwestia rodziców: ci w dużej mierze nieinteresujący się swoimi dziećmi malkontenci mają czelność obrażać ludzi, dzięki którym ich dzieci nie są wtórnymi analfabetami? To już nie jest śmieszne, to jest tragiczne! W takich wypadkach brakuje dawnych dobrych samosądów!
      3. A teraz kwestia najbardziej poruszająca moją sferę duchową: całkowity brak porządnej edukacji seksualnej młodych, która wg mnie powinna się zacząć już od 5 roku życia. Najlepiej przez rodziców. Ja sam byłem wychowany w taki sposób, a w 13 roku życia wiedziałem o seksie, pornografii, płodach, embrionach, pochwie, porodzie, nasieniowodach i komórkach jajowych więcej niż 45-letni mężczyzna, ojciec trojga dzieci! Umieszczam to jako przestrogę, bo później nagle się okaże, że staniecie się czterdziestoletnimi dziadkami, bo wasz syn/córka pomimo rozległej wiedzy (głównie z Internetu i własnych obserwacji) zafundują wam swojego bastarda.
      4. Wracając do tematyki nauczycieli - czy ktokolwiek zauważył ilu jest nauczycieli świeżo po studiach, którzy na nie dostali się dzięki swym rodzicom lub fortunie? Prawda jest taka, że studia dawno przestały być elitarne - to bardzo źle. Później inteligentni inaczej jakimś cudem dostają dyplomy profesorów i uczą kolejnych baranów. Od tego właśnie dawniej były zawodówki, technika, licea - żeby oddzielić ziarna od plew. Nie każdy może być Einsteinem, Mozartem, da Vinci'm czy Alighieri'm. Pewni ludzie stworzeni są do prac fizycznych, inni do prac tzw. pół-fizycznych a inni do do pracy umysłowej. Jeszcze inni są po prostu urodzeni do komenderowania innymi i pomimo np. braku wykształcenia się im to udaje.
      5. Najważniejsza nie jest wiedza. Najważniejszy jest intelekt. Zaraz po nim plasują się zdolności manualne. Możesz być inteligentny i nie mieć takowych. I na odwrót. Nie wsadzajmy ludzi do jednego worka. Jeden uczy dzieci, bo jest inteligentny, wrażliwy, chce coś dla nich właśnie wnieść do ogólnej świadomości intelektualnej. Drugi uczy dzieci, bo chce mieć wolne, przyjemne popołudnia albo ranki, a gdy okazuje się, że nie jest to do końca możliwe to jest on tylko następnym zgryźliwym starcem do odfajkowania na liście.

      A teraz osobista dygresja - najbardziej nienawidzę roboli. Roboli, którzy pracują za takie same niskie pieniądze jak nauczyciele przez 8h - 12h na dobę, po czym przepijają większość pensji, resztę zostawiając małżonce na "wyżywienie" dzieci co później prowadzi do takich samych narzekań na klasę pracującą umysłowo. Dla wyjaśnienia: zmęczenie fizyczne odchodzi szybko - wystarczy ciepły posiłek, kąpiel, sen. Zmęczenie psychiczne, zestresowanie, depresja nie odchodzą od tak sobie po ciepłej kiełbasie z zasmażaną kapuchą i ziemniakami ze stwierdzeniem, że jest to danie z rodzimej polskiej kuchni!
    • cynik24pl Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczyt ... 22.02.13, 10:06
      Jak pies nie ma co robić, to sobie ....a oblizuje, tak jest i obecnie z MEN -em. Pomysłu na unowocześnienie nauczania nie ma, na głupią strukturę też brak, a i wiedza urzędników ministerstwa o problemach szkół żadna - normalne, gdy szkołę widzi się tylko zza biurka, ale pomysłów na biurokrację multum. Będzie ładna za to premia. Prawda ? A nauczyciel i samorządy niech się martwią, jak to wytrzymać i przetrzymać. Ostatnie kilka lat, to po prostu farsa polityki oświatowej - żadnej wizji, koncepcji. Byle tylko dorzucić kilka papierków i tworzyć statystyki. Przypomina mi to czas tzw. późnego Gierka, gdzie na papierze wszystko wyglądało dobrze, nawet ceny spadały, bo "kilogram lokomotywy" taniał. Tu jest to samo. Pracuj więcej ale za swoje - swoje komputery, programy i do tego poszukaj sobie w szkole kącika do pracy, bo w pokoju nauczycielskim nawet 1 metr kwadratowy, to już luksus. Warunki socjalne i zaopatrzenie w podstawowe pomoce naukowe kup sobie nauczycielu sam. Gdzie tak jest w biurach ministerstwa ! Czy sami muszą sobie komputery, programy, długopisy [!] kupować ?! Czy w pokojach siedzą ściśnięci, jak przysłowiowe śledzie ? Czy mają normalne przerwy na śniadania, bez wysłuchiwania wrzasków na korytarzach i pilnowania dzieci na dyżurach ? Do roboty, do tych najbiedniejszych, zaniedbanych szkół, a nie wymyślanie kolejnych kretynizmów. Powiedzmy sobie szczerze, nauczyciele to jedna z najlepiej wykształconych grup pracowniczych, często mają po kilka fakultetów i co, kole wszystkich, że mnie pracują ! Tak, bo wiele czasu poświęcają na dokształcanie i prace wychowawczą - tego w dziennikach lekcyjnych nie ma. Muszą być na bieżąco z wszystkimi nowościami i dlatego wara od tego niby wolnego. Niech każdy zajmie się sobą, a nie zagląda do garnka innych. Każda grupa ma swoją specyfikę pracy i nie można, jak za komuny wszystkich we wszystkim zrównywać.
      • jeriomina Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 22.02.13, 10:16
        szacunek.
    • osmanthus Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczyt ... 22.02.13, 12:52
      "Dyrektor Artur Ławrowski: - Mam 130 nauczycieli i 50-metrowy pokój nauczycielski. Fizycznie wszyscy się tam nie zmieszczą. Choć byłoby idealnie, gdyby wszyscy w swoich godzinach pracy faktycznie przebywali w pracy. Jak w Belgii, gdzie nauczyciel siedzi w szkole codziennie od 8.30 do 15.30."

      Albo jak w Australii :
      nauczyciel jest urzednikiem panstwowym i placi mu sie jak urzednikowi panstwowemu za 7h21' pracy od pon. do piatku, 8:30 -16:50
      Jezeli ktos chce gdzies pracowac dodatkowo to poza tymi godzinami i za zezwoleniem pisemnym dyrekcji szkoly.
      Urlopu ma jak wszyscy urzednicy - 20 dni roboczych w roku. Reszta wakacji to tzw "stand down".
      Pensja po 10 latach pracy : zwykly nauczyciel - ponad 86 tys. AUD (w zlotowkach x 3) + 9% skladki na kase emerytalna.
      Tzw Level 2 czyli szef departamentu zarabia po 10 latach pracy ponad 100 tys dolarow.

      Warunki pracy : kazdy nauczyciel ma w pracy podlaczony do drukarki komputer (do wyboru: stacjonarny lub laptop), wlasne biurko, i polke na ksiazki.

      Przyklad:
      Szkola mojego dziecka akurat sklada sie z podstawowki (5-latki (Kindy) do 11-latkow (6 klasa) oraz z High School (7-10 klasa). W sumie ca 1200 uczniow.

      Czesc podstawowa ma swoj pokoj nauczycielski (tam rowniez ogolnodostepne komputery) z czescia kuchenna (lodowka, kuchenka mikrofalowa, zlew z kranem normalnym + kran z wrzatkiem/ chlodzona filtrowana woda do picia).
      W szkole sredniej kazdy tzw departament (j. angielski, matematyka, fiz.-chemia-biologia, historia-geografia-nauka o spoleczenstwie, jezyki obce, angielski jako jezyk obcy, zdrowie i sport, teatr i plastyka, technologia) ma swoj klimatyzowany pokoj nauczycielskim z obowiazkowym aneksem kuchennym i toaleta. I tyle biurek i komputerow ilu nauczycieli.
      Wszystkie komputery sa podlaczone do LAN'u szkoly oraz do LAN-u stanowego ministerstwa edukacji. Cala komunikacja wewnetrzna szkoly odbywa sie za pomoca emaili.

      Oprocz tego jest jeden olbrzymi Common Room z duzym aneksem kuchennym, kanapami, slusznych rozmiarow stolami oraz szybka kopiarka (stery pudel z papierem do niej leza obok). W Common Room ma miejsce cotygodniowa, gromadzaca wszystkich pracownikow szkoly,(oprocz tych, ktorzy akurat maja dyzur na boisku, rzecz jasna) Morning Tea - wyzerke dla 130 osob zapewniaja kolejno poszczegolne departamenty...

      To jak? Zamieniacie sie?
    • olias Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczyt ... 22.02.13, 20:14
      no! to już powoli zbliża się finisz Polonia. kretynizm goni kretynizm.

      dzienniczek. Kochany dzienniczku. Dziś byłam w bibiotece zobaczyć kwiatki na parapecie"

      W dzienniczku nauczyciel rozpisze swój tydzień . Co za problem? Problem będą mieli ci od podwójnego etatu. tyle że i bez dzienniczka wiadomo że kombinują i tacy z nich nauczyciele jak z koziej dupy trąbka.
      I co z tego? lekarze udawadniają od wieków że można mieć 6 etatów. Takie państwo, to tylko głupiec jest uczciwy.
    • olias Re: Dzienniczek dla nauczyciela? Kraków: to szczy 22.02.13, 20:15
      a jak w szkole nie ma miejsca wynająć pokoje w hotelu.
      śmieszne jesteś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka