Gość: bb
IP: *.lightspeed.cicril.sbcglobal.net
02.04.13, 08:10
Edukacja seksualna - potrzebna czy też nie?
Sam mam mieszane uczucia, z pewnością taka w wersji konserwatywnej, katolickiej nie jest skuteczna, i może zrazić. Zbyt liberalna z kolei odstrasza (pewnych) rodziców. Czy edukacja seksualna jest skuteczna? Hm, niby jest ale ... No właśnie, w różnych krajach różnie to wygląda, co odzwierciedla także uwarunkowania społeczne, pomoc społeczną dla matek w ciąży itd. W UK mimo edukacji seksualnej sporo młodych dziewczyn zachodzi w ciąże, zarówno w UK jaki USA zanotowano ostatnimi laty wzrost zachorowań na STD (weneryczne) w tym zarażenia HIV - w USA jednak głównie wśród młodych homoseksualistów young MSM (males who have sex with males) (aged 13-24 years) accounted for 72% of new HIV infections among all persons aged 13 to 24. I to mimo edukacji seksualnej. Z pewnością powinno się uczyć o chorobach wenerycznych, o zabezpieczeniu, ale czy o innych aspektach? Hm bo ja wiem, przez tysiące lat ludzie nie mieli edukacji seksualnej a jakoś dawali sobie radę. Wiem mój post jest trochę za a nawet przeciw. Dobrze jest, że jest opcja z rezygnacji z takich lekcji, ale parę zajęć w roku powinno być obowiązkowych - o chorobach, antykoncepcji i o mitach (że prezerwatywa niby nie chroni przed HIV, a chroni, można sprawdzić na stronie WHO). Ale cała dalsza otoczka o emocjach, uczuciach, czystości, czy radości z seksu, otwartości itd. innymi słowy, zarówno indoktrynacja katolicka jak i liberalna jest zbędna. Minimum rzeczowej i użytecznej wiedzy. Radość bądź niechęć do seksu ludzie sami z wiekiem odkrywają.