Gość: !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.13, 09:01 To jest granda! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: madame Duuuulska Publiczne gimnazjum poza miejskim systemem rekr... IP: *.devs.futuro.pl 28.05.13, 09:16 Jesli cos takiego dzieje to powinien interweniowac Wydzial Edukacj i Rada Miasta Krakowa ,ktora zgodzila sie na oddanie tej szkoly Jezuitom.....Wyjasniac powinna Pani vice Prezydent Anna Okonska -Walkowicz ,ktore chetnie oddaje szkoly samorzadowe w inne rece..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kowalski Publiczne szkoły z nazwy tylko... IP: *.31.115.178.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 28.05.13, 09:29 To nie tylko problem jezuitów, a pijarów także - nazwa ich szkoły (i wielu innych zakonnych), to jedynie pusta nazwa. Te szkoły sobie wybierają uczniów - gminne są traktowane jak barachło, rejonówka i tak przyjmie dzieci po selekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
atosatos1 Elitarne tylko z nazwy i opłat 28.05.13, 12:24 Gość portalu: Kowalski napisał(a): > To nie tylko problem jezuitów, a pijarów także - nazwa ich szkoły (i wielu inny > ch zakonnych), to jedynie pusta nazwa. Te szkoły sobie wybierają uczniów - gmin > ne są traktowane jak barachło, rejonówka i tak przyjmie dzieci po selekcji. Do rzekomo elitarnego liceum Pijarów przyjmuje się nieuków i matołki , byle rodzice byli wpływowi ( bogaci) i mieli znajomego prałata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 15 Publiczne gimnazjum poza miejskim systemem rekr... IP: 170.252.72.* 28.05.13, 10:30 Wg mnie to dobrze, że Jezuici robią przesiew. Niestety większość tak zwanych rejonówek, przez to że ściągają cały element z pobliskich bloków ciągnie te lepsze dzieci w dół. Sam chodziłem do szkoły z poza mojego regionu, gdzie jedna klasa była całkowicie złożona z dzieci z poza rejonu. Na podstawie tych doświadczeń mogę powiedzieć, że to był najlepszy pomysł na jaki szkoła mogła wpaść (szkoda, że dzieki reformom później to już nie było możliwe), klasa sama pociągneła całą szkołę na szczyty wszystkich rankingów szkół ponadpostawowych, większość uczniów brało udział w konkursach a kilkoro było laureatami z wielu przedmiotów. Aż chciało się uczyć. Niestety nasze socjalne rządy chcą by wszyscy byli równo tępi no to niech mieszają dzieci, będzie później łatwo rządzić nad idiotami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wenge Re: Publiczne gimnazjum poza miejskim systemem re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.13, 15:52 Tak się dzieje też i dzisiaj! Nie musiałbym być wróżbitą, aby wskazać do której szkoły chodziłeś! Selekcja, słowo którego "edukacja" boi się jak ognia, powinno oficjalnie obowiązywać już na etapie sprawdzianu szóstoklasisty (czyż nie jest to egzamin?). Wówczas nie potrzebne by były kampanie "zawodowe" w TV, które mają na celu obniżenie ambicji i wygórowanych aspiracji rodziców, które nijak mają się do intelektualnych zdolności dzieci, a przede wszystkim ich "chciejstwa". Odpowiedz Link Zgłoś
nick_othem Publiczne gimnazjum poza miejskim systemem rekr... 28.05.13, 11:02 papież Jezuita, to się zbyt pewnie poczuli Odpowiedz Link Zgłoś
puzonik48 Rozumiem ,że miasto chciało szkołę zlikwidowac ! 28.05.13, 11:07 Jezuici zdecydowali się szkołę "uratowac" ,więc ją przejęli a nie kupili ?Jeżeli tak to powinni podlega tym samym prawom ,jakie obowiązują inne gimnazja .Jeżeli kupią likwidowaną szkołę ,czy ją wybudują z własnych środków,mogą wprowadzac tam swoje rządy .Te "przejęcia " gratisowe to nic innego tylko grabienie kawałek ,po kawałku :(:( ,czegoś do powstania czego ,nie przyczynili się w najmniejszym stopniu.A miasto powinno miec prawników ,którzy powinni odpowiednio zadbac o wpisanie do umowy ,warunków przejęcia . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wenge Re: Rozumiem ,że miasto chciało szkołę zlikwidowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.13, 15:20 Szkołę obowiązują te same prawa co inne rejonowe gimnazja. Elektroniczny system rekrutacji nie jest obowiązkiem tej szkoły, jak i wszystkich społecznych (też rejonowych). ESR obowiązuje tylko szkoły gminne! Szkołę spokojnie mogło przejąć np. stowarzyszenie nauczycieli gimnazjum. Szkoła nie stała się własnością jezuitów, tylko nadal należy do miasta. Przy okazji miasto zlikwidowało jedną z najsłabszych swoich placówek i to bez "dziury" w pokryciu szkołami "mapy Krakowa". Dyskusja o "grabieży" i "prawnikach" nie trafiona. Odpowiedz Link Zgłoś
puzonik48 Re: Rozumiem ,że miasto chciało szkołę zlikwidowa 31.05.13, 09:15 Jeżeli należy do miasta to miasto ma prawo stawiac jej określone wymagania ,dlatego napisałam o prawnikach !Ponieważ miasto powinno w umowie zaznaczyc jakie wymagania stawia szkole ,oddając ją jezuitom . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wenge Re: Rozumiem ,że miasto chciało szkołę zlikwidowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.13, 12:01 Do miasta należą budynki szkoły. A pretensje do miasta o braki w umowie oczywiście można mieć! Tyczy się to jednak "dziury" całego systemu naboru do szkół podstawowych i gimnazjów w Krakowie, który nie obliguje szkół nie prowadzonych przez gminę do ESR. Stąd bałagan w systemie który miał usprawnić rekrutację. Odpowiedz Link Zgłoś
atosatos1 Przecież świątobliwi ojczulkowie za rok dwa 28.05.13, 12:20 zrobią ze szkoły prywatne gimnazjum i będą trzepać kasę aż miło. A uczynni urzędnicy udają, że nie wiedzą o co chodzi. Dostali budynek za darmo , dostaną pieniądze na każdego ucznia i na pewno dostaną dodatkowe środki na remont itd. Kuratorium i władze miejskie są dla kleru bardziej niż uczynne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wenge Re: Przecież świątobliwi ojczulkowie za rok dwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.13, 14:59 A może jakiś przykład takiego przekształcenia? Czy może tylko chorobliwy antyklerykalizm przemawia przez Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wenge Wpisuje się doskonale w obecną dyskusję o szkole. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.13, 14:55 Elektroniczny system rekrutacji- to automat, służący do zaszeregowania ucznia do szkoły na kolejnym etapie nauczania. Automatycznie, bo nauka w gimnazjum jest obowiązkowa! Nie ma co się dziwić, że szkoła z niego rezygnuje, mając zamiar przyjąć uczniów "chcących się uczyć". Trudno zarzucać szkole, że przed przyjęciem do szkoły chce wcześniej poznać kandydata. Zarzucamy szkołom "kościelnym" przyjmowanie uczniów "po selekcji" i tym tłumaczy się ich późniejsze wyniki. Tak to u pijarów jest, tutaj troszkę inaczej. Ucznia rejonowego, bez względu na jego aspiracje (bądź ich brak!) szkoła przyjąć musi! Jak to jednak wcześniej wyglądało, świadczy zainteresowanie szkołą wczoraj i dziś. Jeśli szkoła podnosi się z "ruiny" jaką była, to tylko dzięki "obietnicy" wyższego poziomu jaki chce zaoferować, poziomu który jest do uzyskania dzięki podnoszeniu wymagań wobec uczniów, a nie do równania ich w dół. Do takiego nauczania uczeń musi być zmotywowany. Czego jak czego, ale strategii nauczania to powinniśmy się uczyć od instytucji kościelnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc KO KO KO IP: *.dynamic.chello.pl 28.05.13, 17:45 Czy ten wicedyrektor Józef Rostworowski to kuzyn byłego kuratora oświaty Józefa Rostworowskiego? kuratorium.krakow.pl/index.php?ac=111&id=2157 A co na to Pan Kurator obecny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sercanka Re: KO KO KO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.13, 18:15 To ten sam. Minister edukacji odwołała - na wniosek wojewody małopolskiego Jerzego Millera - Józefa Rostworowskiego z funkcji małopolskiego kuratora oświaty. Cały tekst: krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,5150212.html?skad=rss#ixzz2UbYB0asv Odpowiedź sekretarza stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej - z upoważnienia ministra - na zapytanie nr 1831 w sprawie odwołania małopolskiego kuratora oświaty Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na zapytanie pana posła Jacka Osucha, przesłane wraz z pismem z 10 czerwca br. nr SPS-024-1831/08, w sprawie odwołania pana Józefa Rostworowskiego ze stanowiska małopolskiego kuratora oświaty, uprzejmie wyjaśniam: Pan Jerzy Miller, wojewoda małopolski w dniu 14 kwietnia 2008 r. wystąpił do ministra edukacji narodowej o zajęcie stanowiska w sprawie odwołania pana Józefa Rostworowskiego ze stanowiska małopolskiego kuratora oświaty w trybie określonym przepisem art. 30 ust. 1 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. z 2004 r. Nr 256, poz. 2572, z późn. zm.). Z informacji przekazanej przez pana wojewodę wynikało, że powodem odwołania była utrata zaufania do pana Józefa Rostworowskiego w kontekście odpowiedzialności wojewody za prowadzenie polityki oświatowej państwa na terenie województwa. Pan wojewoda wyraził wątpliwości co do bezstronności i obiektywizmu pana Józefa Rostworowskiego w wykonywaniu przez niego obowiązków kuratora oświaty zgodnie z określoną przez rząd RP polityką oświatową państwa. Pan Józef Rostworowski, przy wszystkich swoich zaletach, nie ma predyspozycji do kierowania dużymi zespołami ludzkimi i rozwiązywania złożonych problemów. Kurator oświaty to stanowisko wymagające nie tylko znajomości pracy nauczyciela, ale również funkcja urzędnika kierującego blisko dwustuosobowym zespołem ludzkim, który trzeba zarazić entuzjazmem i atrakcyjnością swych wizji funkcjonowania systemu edukacji w województwie. Bezsporne jest również to, iż skuteczne i efektywne nauczanie i wychowanie młodego pokolenia może odbywać się jedynie w porozumieniu i ścisłej współpracy na każdym szczeblu administracyjnym. Pan wojewoda uważa, że pan Józef Rostworowski nie dawał gwarancji takiej współpracy. Minister Edukacji Narodowej uznał, że w sytuacji przedstawionej przez pana wojewodę odwołanie pana Józefa Rostworowskiego ze stanowiska lubelskiego kuratora oświaty jest uzasadnione. Z poważaniem Sekretarz stanu Krystyna Szumilas Warszawa, dnia 20 czerwca 2008 r Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m l a Re: KO KO KO IP: *.dynamic.chello.pl 30.05.13, 14:03 no to lubelskiego czy małopolskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Publiczne gimnazjum poza miejskim systemem rekr... IP: *.dynamic.chello.pl 07.07.14, 21:21 Gimnazjum Kostka to totalna porażka. Dzisiaj moja córka przeżyła wielkie rozczarowanie. Ponieważ nie jest z rejonu musiała mieć wysoką średnią aby się dostać. Przeszła rozmowę rekrutacyjną z ojcem dyrektorem, który poinformował że podczas rekrutacji liczy się średnia i wyniki testu szóstoklasisty oraz referencje księdza katechety itp. Córka miała średnia 5,70 i 36 punktów z testu szóstoklasisty, list polecający od wychowawcy i katechety. Niestety okazało się że to nie wystarczyło nie dostała się i nie znalazła się też na liście rezerwowej, podczas gdy jej koleżanki ze szkoły z trójami na świadectwie i bardzo słabymi wynikami są na liście przyjętych. Więc o co chodzi z tą rekrutacją? wększość rodziców odchodziła dzisiaj spod szkoły zdruzgotana, mrucząc że nie dali w łapę............... dlatego ich dziecka nie ma na liście. Zaczynam w to wierzyć!! Odpowiedz Link Zgłoś