Dodaj do ulubionych

Płakała z bólu po złamaniu, szpital ją odesłał ...

IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.13, 08:31
W swietle prawa za prace jednostki odpowiada dyrektor. Może się wypowie ?
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: Płakała z bólu po złamaniu, szpital ją odesła IP: *.connectic.pl 10.06.13, 08:51
      co za idiota pisał ten artykuł!Widać że nigdy nie widział i nie wie jak funkcjonuje stacja dializ.Jest to oddział dzienny jak w systemie ambulatoryjnym.Tam pacjenci nie leżą,maja 3,4 godziny dializy i ida do domu.Odział taki nie ma lóżek stacjonarnych,więc w jaki sposob ta Pani mialaby zostać na oddziale do leczenia?Wszystkie przypadki zachorowań na dializach wysyłanie są na SOR lub konsultacje szpitalne.Pacjentką powinien zajać się odpowiedni oddział szpitalny.
      • flame-and-again Re: Płakała z bólu po złamaniu, szpital ją odesła 10.06.13, 09:33
        pacjentką powinni się zająć lekarze ze szpitala. kulturalna pani po osiemdziesiątce nie sterroryzuje nikogo, żeby jej podał środki przeciwbólowe:/ zawsze mnie rozwala, że takich ludzi się traktuje jak śmieci, a wkoło bonzów i gonzów się skacze
      • il_pino dokładnie - sugestia że to wina stacji 10.06.13, 12:53
        dializ jest absurdalna. Lekarze ze stacji dializ zachowali się profesjonalnie - dwukrotnie chorą skierowali na SOR widząc że co się dzieje. Stacja dializ nie ma możliwości i nawet prawa w takich sytuacja diagnozować i leczyć. Stacja działa jak AMBULATORIUM. To SOR i szpital jest od diagnostyki i hospitalizacji.
      • krak111 Re: Płakała z bólu po złamaniu, szpital ją odesła 11.06.13, 08:08
        Dlatego takie stacje dializ to wybryk natury sankcjonowany przez prawo, a szkoda. Stacja, jak widać, za nic nie odpowiada, jedynie wlewa w żyłę chemię i kosi ciężką kasę. Jak co złego, to nie my, przecież nawet nie mamy warunków. Jeśli takie stacje nie mają warunków, to nie powinny w ogóle funkcjonować. W ten sposób, "leczyć" mógłby nawet grabarz.
        • il_pino czy wymagasz od stacji paliw aby naprawiała 11.06.13, 09:07
          samochód. NIE. stacja dializ prowadzi dializę (jest to procedura ambulatoryjna) i w tym zakresie zapewnia full servis - przywiezienie i odwiezienie do domu, recepty na leki, badania laboratoryjne jeśli takowe są potrzebne. Każdy dializowany jest ubezpieczony i w przypadku urazu, zawału itd. ma pełną ochronę szptali, SORÓW i swojego lekarza rodzinnego. skąd pomysł że stacja dializ ma być dla tego chorego lekarzem rodzinnym, ortopedą, szpiatlem (co jest niemożliwe) itd. ktoś tu oszalał.....
    • kap_jeden z BÓLU..... !!! 10.06.13, 09:40
      ... wlasnie BÓLU,

      nasi lekarze jakos nienawidza przepisywac silnych srodków przeciwbólowych. jest tak nawet onkologii gdzie pacjenci nie sa systematycznie informowani o mozliwosci leczenia paliatywnego. ale to wierzcholek góry lodowej, bo i pokutuje przeswiadczenie o wiekszej szkodliwosci uzaleznienia sie od np opiatów niz wycia z bolu nocami. Moze ktos poswiecil by moment na zbadanie pogladów głównego konsultanta krajowego na ten temat........
    • Gość: Necro A co za różnica, gdzie wydarzył się wypadek? IP: 195.85.249.* 10.06.13, 09:55
      Oddział ratunkowy powinien udzielić pani pomocy, bo od tego jest oddział ratunkowy. Rozumiem, że lekarze odmówiliby pomocy np zmiażdżonemu górnikowi, bo wypadek miał miejsce w kopalni, a nie w szpitalu. Podobnie z innymi uszkodzeniami ciała- jeśli sytuacja nie miała miejsca na terenie szpitala, którego terenu obecnie szpital nie podnajmuje, dzierżawi, ani nie pozbył się jego władania w żaden inny sposób- jeżeli wypadek miał miejsce poza szpitalem, to oddział ratunkowy nie ratuje?
      • il_pino szpiatle wynajmują powierzchnie stacjom dializ 10.06.13, 13:48
        pewnie za grubą kasę. osoby dializowane to ludzie schorowani ponad przeciętnie więc ryzyko że im się coś przytrafi jest duże (spędzają tam wiele godzin tygodniowo). jeśli stacja jest duża to pod opieką ma np. ze sto takich osób. siłą rzeczy co jakiś czas takiej osobie przytrafi się jakiś problem podczas dializy. W takiej sytuacji lekarz z stacji nie ma innego wyjścia tylko jest zmuszony kierować do SOR. Pewnie zdarza się to często ( no bo wiadomo ci ludzie są chorzy a dializa jest dużym obciążeniem) a "szpital" się denerwuje (nie rozumiem dlaczego) że ma na terenie ambulatorium które do nich kieruje tych ludzi w sytuacji zagrożenia ..... bo niby co ma zrobić stacja dializ jak ktoś sobie złamał nogę, ma zawał, duszność itd...
        • Gość: Necro Re: szpiatle wynajmują powierzchnie stacjom diali IP: 195.85.249.* 10.06.13, 16:33
          W takim razie to nawet wydaje się bardzo zasadne, że stacja dializ jest akurat w pobliżu szpitala prowadzącego SOR.
    • Gość: bella96 Re: Płakała z bólu po złamaniu, szpital ją odesła IP: 83.230.116.* 10.06.13, 09:55
      A czy "światło prawa" przewidziało już wszystkie możliwe scenariusze chorób, wypadków i nieszczęść?

      Medycyna polega na tym, że daje sobie radę z przypadkami "nieprzewidzianymi", albo raczej powinna sobie z takimi dawać radę. I żadne próby wciśnięcia jej w prawa, kodeksy i ustawy nie przyniosły nigdy nic dobrego poza cierpieniem pacjentów.

      Lekarze powinni w końcu zrozumieć, że mają leczyć, nie bawić się w prawnika i zasłaniać kodeksami.

      P.
    • Gość: LuriTuri Płakała z bólu po złamaniu, szpital ją odesłał ... IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.13, 10:22
      Skur...syństwo. Takie historie to nie jest wina ani "systemu", ani ministra zdrowia, ani NFZ, tylko LUDZI: lekarzy, którzy nigdy nie powinni być lekarzami, bo pacjent guzik ich obchodzi, tępych urzędasów, którzy kurczowo trzymają się biurokratycznych procedur i durnych papierów, ogólnej nieżyczliwości i nieelastyczności. Sami sobie zgotowaliśmy piekło.
    • Gość: Kasia Płakała z bólu po złamaniu, szpital ją odesłał ... IP: *.quest-pol.com.pl 10.06.13, 10:53
      Parę lat temu byłam na badania okresowych - prosto z gabinetu w którym otrzymałam "zaświadczenie o zdolności do pracy" mąż zabrał mnie na SOR (szpitalny oddział ratunkowy) bo zwijałam się z bólu (co zakończyło się operacją neurochirurgiczną....). Lekarz od medycyny pracy niczego nie zauwazył, co z tego że wyłam z bólu, wyniki miałam "w normie".
    • condor82 Płakała z bólu po złamaniu, szpital ją odesłał ... 10.06.13, 11:12
      Złamanie kości łonowej nie jest wskazaniem do hospitalizacji.
      Chora ma leżeć plackiem.
      Poza tym nie jest pewne czy nie było to stare złamanie.

      Zanim coś napiszecie to wcześniej się skonsultujcie.

      • Gość: as Re: Płakała z bólu po złamaniu, szpital ją odesła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.13, 11:30
        Problem z tym, ze tego złamania nikt nie zdiagnozował. Pacjentka i jej rodzina przez kilka dni nie wiedzieli co jej jest. Błąd lekarzy, nie mów, że nie.
        Czy to normalne, że odsyła się człowieka któremu wyraźnie coś dolega bez podjęcia próby zdiagnozowania problemu? Moim zdaniem nie normalne ale w tym szpitalu takich przypadków jest mnóstwo.

        Kilka lat temu w Żeromskim urodziła się moja córka - wyposażenie oddziału noworodków jest świetne, personel - powiedzmy, że nie najgorszy. Ale już na patologii ciąży gdzie wcześniej przebywała żona dzieją się rzeczy patologiczne społecznie!

        Zero intymności. W gabinecie lekarskim fotel ginekologiczny jest ustawiony bez parawanu na wprost drzwi z korytarza. Jak w głupiej komedii wchodzi tamtędy personel i tabuny studentów. Bez pukania do drzwi i bez pytania badanej pacjentki o zgodę w obserwacji przez grupę studentów.

        Oddział chorób zakaźnych. Pościel jest obrzydliwa, materace po pacjentach nie są w żaden sposób czyszczone, odkażane. Brak mydła w umywalce i papieru toaletowego w toalecie. Toaleta myta szmatą - uwaga - najpierw sedes, potem umywalka - autentyk, tak właśnie było. Lekarze nie myją, nie odkażają rąk w czasie obchodu, nie używają rękawiczek dotykając ciała kolejnych pacjentów badanych podczas obchodu.
        Moja żona idąc na badanie do innego oddziału podziemnymi korytarzami szpitala była prowadzona przez pielęgniarkę przez wiele różnych oddziałów, ona i pozostali pacjenci mieli możliwość roznieść swoje choroby po całym szpitalu.

        Jedzenie nie nadaje się do komentarza. Jak by takie podawali w którymś z ośrodków penitencjarnych to mielibyśmy bunt więźniów. Więźniowie szpitala są zbyt osłabieni by interweniować.

        I do tego telewizor na sali. Płatność monetami. Żenada.
      • klan_fan Re: Płakała z bólu po złamaniu, szpital ją odesła 10.06.13, 11:56
        Złamanie kości łonowej ...to pikuś. A było jeszcze sprzed wojny...Znaczy się niech się buja, to nie moja matka...zastanawiasz się co piszesz...złamasie:(
      • Gość: Gość Re: Bzdury! IP: *.internetia.net.pl 10.06.13, 12:35
        Lecz sie czlowieku! Złamanie tak powazne u starszego jest oczywistym wskazaniem do hospitalizacji, bo: 1) potrzebna dokladna diagnoza - wykoananie badan 2) moga byc komplikacje z racji wieku pacjenta 3) ostry ból 4) pacjentka prawdopodobnie z trudnem załatwia w takim stanie czynnosci fizjologiczne byc moze konieczne jest zacewnikowanie. itd. itp... Co jeszcze idioto??!! Twoją mamusie tez chcialbys tak leczyc??!!
        • Gość: Ortopeda Re: Bzdury! IP: *.gigainternet.pl 10.06.13, 15:47
          Medycyne to ty chyba na wikipedii skończyłeś pajacu . Złamanie kości łonowej poważne złamanie! W fakcie to wyczytałeś? Jakby szpitale hospitalizowały złamane łonówki to chyba by trzeba łóżka piętrowe wstawić na ortopedię. Jaka diagnoza? Kontrolna morfologia po 24h jak nie spada to do domu. Komplikacje to będą jak złapie szpitalne zapalenie płuc. Ostry ból -leki są od tego. Tak mistrzu daj babci cewnik na 4 tyg i zafunduj urosepse. Chcesz się wypowiadać na temat medycyny idz na studia ksiązki poczytaj skończ specjalizacje wylecz ku... kogoś JEDNĄ osobę a potem sie wypowiadaj. Ja na temat zepsutych pralek i sprzedawania marchewki rad nie udzielam.
      • mason58 Re: Płakała z bólu po złamaniu, szpital ją odesła 10.06.13, 13:14
        wlasnie przez takich baranow wyjechalem z kraju 25 lat temu, to co sie tam liczy to tylko kasa.Pacjen??? a kto to jest pacjent???
        ja nie moge narzekac, moi rodzice otrzymaja pomoc... a dlaczego? bo jestem lekarzem i pozostali koledzy. A inni ludzie? ci maja pecha bo glosuja na Tuska a on sprzeda Polske niemcom bo jest z V kolumny. No i jeszcze jedno, ja pracuje w niemczech i tu rzeczywiscie kazdy pacjent sie liczy, bez wzgledu na wiek czy kase, tu pacjent nie placi lekarzowi ani centa, nigdzie ani w gabinecie ani w szpitalu, bo jest ubezpieczony i za niego placi kasa.
        Dlaczego nie mozna takiego systemu nie wprowadzic w Polsce? Bo nikomu na tym nie zalezy.
        • topiramax Re: Płakała z bólu po złamaniu, szpital ją odesła 10.06.13, 13:32

          Czyli wniosek jest taki: Żeby sie zachowywać jak lekarz, trzeba pracować w....Niemczech. B R A W O...
        • Gość: gh Re: Płakała z bólu po złamaniu, szpital ją odesła IP: 149.156.124.* 10.06.13, 13:35
          A po co masoński ciulu mieszasz do tego Tuska? Czy on pracuje w tej stacji dializ matołku? Ty nie jesteś żadnym lekarzem tylko zwykłym robolem układającym flizy u jakiegiś szwaba.
    • ksks3 Złamałbym coś 10.06.13, 11:42
      odpowiedzialnemu za takie draństwo.
    • klan_fan Płakała z bólu po złamaniu, szpital ją odesłał ... 10.06.13, 11:52
      "Nie mieli wyjścia, zabrali ją do domu...., bo wypis był już gotowy "....wypis to kawałek papieru....nieprawda, wyjście było i ja je stosuję z bardzo dobrym skutkiem: gdy widzę, ze nikt nie chce zareagować mówię: "odmawiam zabrania żony do domu w tym stanie", "wychodzę" i dodaję " proszę o informację na piśmie , ze Pan/Pani odmawia udzielenia pomocy"....zgrzytają zębami co najwyżej.
      • Gość: kotka Re: Płakała z bólu po złamaniu, szpital ją odesła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.13, 12:32
        Osoba z rodziny została przywieziona do tego szpitala przez pogotowie trzy tygodnie temu. Skarżyła się na silne bóle, kompletny brak siły i wysoką gorączkę. Lekarz przyjmujący nie wykonała żadnego badania, przekł, że to zapalenie korzonków, które się nie hospitalizuje. Zawieziono ją prywatnym transportem do SOR-u innego szpitala. Okazało się , że to zakażenie krwi. Bez leczenia w ciągu kilku dni byłaby u Bozi. Rodzina będzie składać oficjalną skargę.
    • il_pino Szanowna Pani Redaktor 10.06.13, 12:47
      proszę zapoznać się z systemem pracy stacji dializ ! Dializa odbywa sie np. 3 x tygodniu i trwa np. 3-4 godziny i człowiek wraca do domu. Jeśli dializowany jest chory i leży w szpitalu to na każdą dializę jest przywożony na stację lub w szczególnych sytuacjach nerkę przywozi sie do niego. Stacja dializ nie ma miejsca żeby położyć kogoś na miesiąc (to tak jakby do zostawić kogoś w przychodni na miesiąc) . Każde stanowisko pracuje na 2-3 zmiany bo tylu jest chorych.
      Stacja dializ postąpiła prawidłowo chorą po urazie skierowała na SOR. Proszę się wybrać kiedyś na stacje dializ i zobaczyć co to jest stacja dializ i jak funkcjonuje .
      • Gość: 1111111 Re: Szanowna Pani Redaktor IP: *.subscribers.sferia.net 10.06.13, 13:03
        Ale widzę że ta wypowiedź nie na temat, tu pretensje są i powinny być do szpitala. Po to jest szpital żeby leczyć niezależnie od tego gdzie nastąpił uraz, nawet jeśli pacjenta przywieziono-przyniesiono z pomieszczeń wynajmowanych innej firmie.
        • il_pino Re: Szanowna Pani Redaktor 10.06.13, 13:09
          A właśnie że na temat proszę przeczytać uważanie co sugeruje autorka : ....jej stan zdrowia i wypadek, którego doznała w Diaverum, wymagałyby zostawienia jej w tym ośrodku przez jakiś czas - w ten sposób uniknięto by bolesnych transportów, kobieta miałaby odpowiednie leczenie przeciwbólowe. Ale stacje dializ rotują pacjentów, po dializie nie są zainteresowane ich stanem. Jeśli jest problem - odsyłają do szpitala obok .......
          Stacja dializ to ambulatorium a nie oddział szpitalny i nie może sobie kogoś tak zostawić .... jeśli coś dzieje się niepokojącego MUSI kierować na SOR


    • Gość: judym Nie posmarowali to co sie dziwia IP: *.messagelabs.net 10.06.13, 12:47
      biedny lekarz moze chce poleciec do meksyku na wakacje a Ci ludzie sie nic nie domyślą.
    • il_pino problem całej sytuacji wynika z braku koordynacji 10.06.13, 13:03
      i miejsca w systemie na takie przypadki.
      Chora wymaga dializ 3 x w tygodniu w stacji dializ a równocześnie ma schorzenie, które może być leczone w domu ...... ale wymaga tylko leżenia "plackiem" i pielęgnacji (ok. 1-1,5 miesiąca) . Dodatkowo ma jeszcze silne dolegliwości bólowe. na takie puzzle nasz system nie jest przygotowany.
    • Gość: lekarz Takie złamanie leczy się w domu IP: *.enel.pl 10.06.13, 13:06
      Lekarze udzielili pomocy, rozpoznali złamanie i dali zalecenia. Leczenie to leżenie 4 tyg. Rodzinie po prostu nie chce się opiekować starszą, robiącą pod siebie kobietą. Wymagać to my, ale nie od nas. BANDA HIPOKRYTÓW.
      • Gość: gość Re: Takie złamanie leczy się w domu IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.13, 13:19
        TY HIPOKRYTY czytać nie potrafisz KONOWALE? kobieta wymaga dializ 3 razy nw tygodniu, to kto niby ma jej robić te dializy w domu, rodzina?
        • Gość: rez. Re: Takie złamanie leczy się w domu IP: *.enel.pl 10.06.13, 13:38
          Piszę o leczeniu złamania. Na ortopedii też dializ się nie robi. Stacja transportuje chorą 3x w tygodniu na dilalizy, po czym odwozi do domu. Czyli w tym przypadku chora będzie dowożona na dializy nie ze szpitala ortopedycznego, gdzi leżała by tylko z powodów socjalnych, a z domu.
          • il_pino zgadza się 10.06.13, 13:56
            ale .... czyż nie byłoby sensowniej (wiedząc o dializach i przenoszeniu chorej na nosze i do karetki) położyć ja na tydzień w szpitalu. Przejechanie na dializę łóżkiem w obrębie jednego budynku byłoby mniej traumatyczne a w tym czasie można by ustawić chorą we współpracy z nefrologiem czy internistą przeciwbólowo oraz przeszkolić chorą oraz rodzinę jak sobie radzić w tej sytuacji. Prawdopodobnie po tygodniu można by było spokojnie chorą wypisać i nie byłoby afery ....
            • Gość: lekarz zgadza się IP: *.enel.pl 10.06.13, 14:15
              Jasne, zimne drinki też by pomogły, ale czy szpital ma na to pieniądze. We współczesnej medycynie liczy się relacja kożyści do kosztów. Możemy Panią hospitalizować, a wydłużyć kolejkę chorych z operacyjnym rakiem. Żyjemy w kraju, gdzi na procedury ratujące życie czeka się w kolejkach.
              • il_pino albo nie jesteś lekarzem albo brak Ci 10.06.13, 14:23
                pokory i empatii ...... bo każdy pacjent jest ważny (i z rakiem i z wysypką) , a dla swoich bliskich najważniejszy jest ten najbliższy który cierpi . Ciekawe co być powiedział gdyby ktoś z Twoich bliskich był tak przepychany.
              • Gość: as pracowniku firmy EMEL. Widać z Ciebie zwykły... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.13, 15:07
                menel.

                Jak chcesz pie.pszyć bzdury z firmowego kompa to się loguj.
                Ładną zrobiłeś reklamę swojej firmie ENEL.
              • Gość: gość Re: zgadza się IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.13, 19:28
                może "lekarzu" popracuj trochę ze słownikiem ortograficznym.
          • Gość: izazet Re: Takie złamanie leczy się w domu IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.13, 14:28
            Czytajze uwaznie - zlamanie zdiagnozowali po tygodniu! - wczesniej bylo to "stluczenie glowy i biodra" . Toz wlasnie w tym problem , ze nie bylo ani wlasciwej diagnozy , a wiec i odpowiadajacych urazowi zalecen - gdyby rodzina nie byla upierdliwa , to pewnie by wogole nie bylo drugiego przeswietlenia .
    • mason58 Płakała z bólu po złamaniu, szpital ją odesłał ... 10.06.13, 13:21
      Glupi narod zasluguje na glupi rzad........... ale nie myslalem ze Polacy wybiora sobie najglubszy z mozliwych. Jak chcieli to maja.
      Ten rzad tylko obiecuje i to tylko przed wyborami, a pozniej.... to bedzie jak jest.
      Wybierzcie Tuska dalej to bedziecie pracowac u niemcow dla niemcow, bo on lezie w d...e Bismarkowi w spodnicy pani Merkel.Sprzedaje Polske i glupio sie usmiecha.
      A dlaczego nie wezmie w miare dobrego systemu zdrowia od niemcow??? bo chce Polakow wykonczyc.
    • Gość: terek Oby dyrektorów powiesiłbym za jaja - wspólnie IP: 149.156.124.* 10.06.13, 13:29
      na jednej linie nad wejściem do szpitala. Niechby sobie tak podyndali.
    • powder35 Płakała z bólu po złamaniu, szpital ją odesłał ... 10.06.13, 15:05
      ale co to szpital obchodzi gdzie to się stało,jest człowiek chory to mają pomóc
    • angrusz1 To oczywiste i sensowne 10.06.13, 15:27
      Stacja jest od dializowania a szpital od innych rzeczy . Może ma i oddział ortopedyczny . I tam chora winna zostać aż dokładnie się sprawdzi i zbada .
      Za zaistniałą sytuację odpowiada szpital - lekarz winien zostać ukarany tak samo i szpital .
      Bo to ewidentne zaniedbanie .
    • puzonik48 Płakała z bólu po złamaniu, szpital ją odesłał ... 10.06.13, 18:01
      Potworność :( ,ale ta stacja dializ pewnie nie posiada łóżek szpitalnych :( ,a szpital nie ma sprzętu do dializy .Mimo,że wypadek nastąpił w stacji dializ ,pacjentka powinna zostać przyjęta do szpitala im.Żeromskiego i być dowożona na łóżku na dializy ,tym bardziej ,że robi się je w tym samym obiekcie .Nigdy nie powinna być odesłana do domu :(
      • Gość: hh Re: Płakała z bólu po złamaniu, szpital ją odesła IP: 78.133.163.* 10.06.13, 20:25
        Tak, zwłaszcza, ze to są dwa osobne budynki. Ładni wyglądałoby takie łóżko zasuwające po ulicy!
        • puzonik48 Re: Płakała z bólu po złamaniu, szpital ją odesła 10.06.13, 21:28
          To niewiele jeszcze widziałeś .U naszych sąsiadów ,rodziny wizytujące chorych ,bez przeszkód wyjeżdżają z chorym na łóżku do parku .Bez dializy ona nie przeżyje ,a jeżeli nie będzie leżała ,miednica się nie zrośnie .Widzisz inne wyjście ?
    • angrusz1 W moim przypadku 10.06.13, 21:03
      złożyłem skargę na zaniedbanie lekarza do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej . Było śledztwo i orzeczenie a potem sąd lekarski i kara ( raczej symboliczna ) ale po tym wszystkim złożyłem pozew o odszkodowanie do sądu cywilnego - sprawa już trochę trwa ale są widoki na odszkodowanie - niemałe .
    • teczowa-szmata Gdy złamię sobie nogę na ulicy 10.06.13, 21:19
      mam iść z tym do ZIKITu, w tramwaju do MPK?
    • Gość: krakus Płakała z bólu po złamaniu, szpital ją odesłał ... IP: 94.100.245.* 11.06.13, 09:46
      W Polsce to normalne, znajomy miał wypadek na budowie, spadł z balkonu I piętro. Żeby było szybciej do szpitala został zwieziony samochodem. W pierwszym go nie przyjęli, w drugim czekał ponad 4h w poczekalni. 4h z dwiema połamanymi rękami i wstrząsem mózgu. Siedział wył i tracił przytomność z bólu, a my nie mogliśmy nawet podać nic przeciwbólowego, bo lekarz zabronił. Całe szczęście, że chłopak nie miał żadnego krwotoku wewnętrznego, bo by zszedł w poczekalni. Dowiedzieliśmy się tyle, że gdyby przyjechał karetką to by został przyjęty szybciej, bo ci pacjenci mają pierwszeństwo. Nie ważne czy ci urwało rękę czy połamało nogi, jak przywiozą karetką zarzyganego żula, to on ma być przyjęty pierwszy. Dlatego pieprze następnym razem nawet jak się skaleczę to będę dzwonił żeby po mnie przyjechali.
    • salsadura Re: Płakała z bólu po złamaniu, szpital ją odesła 11.06.13, 13:46
      Mnie z SOR-u tego szpitala odesłano do domu z OZT. Zwijałam się z bólu i mdlałam, a "miły" pan doktor stwierdził, że to niestrawność i zalecił wizytę u lekarza rodzinnego.

      SOR w Żeromskim to porażka!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka