Gość: Qbus IP: 62.233.210.* 23.08.13, 12:13 W pko komunizm się nie skończył. Ma się całkiem dobrze. A potem wszyscy się dziwią, że nikt nie chce korzystać z ich usług, tylko z usług innych masońskich organizacji. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: joulupukki Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w banku IP: *.zax.pl 23.08.13, 12:16 A gdzie w Anglii można porozumieć się np. po francusku czy hiszpańsku? Gdzie we Włoszech czy w Hiszpanii działa j. angielski? Nie przesadzajmy znowu w drugą stronę. Turysta na pewno znalazłby bank, w którym mówią po angielsku, tylko do tego trzeba trochę zaradności, którą każdy turysta wybierający się poza granice _własnego_ kraju powinien posiadać. Najwyraźniej Anglik był wyjątkową sierotą, która uważa, że wszystko mu się należy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w ba IP: *.ceti.net.pl 23.08.13, 12:58 Właśnie byłam ostatnio we Włoszech i czasem naprawdę w turystycznej miejscowości po angielsku się ciężko dogadać. Więc nie demonizowałabym sytuacji, bo wcale w innych krajach nie jest łatwiej. Francuzi są mocno na bakier z angielskim. Ostatnio rozmawiałam po angielsku z dwoma turystami z Francji i było naprawdę ciężko. Zastanawiałam się jakiego poza francuskim uczą się w szkole. I nie wymagajamy, że w każdym miejscu ktoś od razu zna języki obce. Choć w agencji turystycznej powinno to być wymagane. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm Re: Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w ba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.13, 20:07 Jakiś czas temu był artykuł o przewodnikach i jeden z nich narzekał, że najgorzej z językiem obcym jest u Francuzów. Trochę mnie to zdziwiło bo wydaje mi się, że najgorzej z językami obcymi jest u osób z krajów anglojęzycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sdf Re: Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w ba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.13, 09:22 Nie w każdym miejscu / np. na Kleparzu czy u szewca/, ale w każdym banku powinno to być normalne, że każdy pracownik zna angielski w stopniu przynajmniej komunikatywnym. Przecież ci ludzie kończyli szkoły i studia niedawno, gdy angielski był juz wszędzie nauczany. W takiej Holandii, Szwecji, Norwegii czy Danii po angielsku dogadasz się dosłownie z każdym w nawet najmniejszym sklepiku w jakiejś dziurze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolek1980 Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w banku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.13, 12:27 A ten Angol nie mógł , odwrócić karty , znaleźć numeru na infolinie swojego Banku , zadzwonić tam i poprosić o informacje jak ma dokonać transferu poza granicami swojego Państwa, ewentualnie , aby wskazano mu odpowiedni Bank ( chyba ,że mu szkoda kasy na rozmowy ) ? Wyjątkowa nieporadna pierdoła ten Angol . A co do wolnych okienek i braku pracowników , to ludzie jest Sierpień - okres urlopowy - trzeba to zrozumieć. A na pytanie czy Komunizm się skończył - tak skończył się i to wasze kapitalistyczne "Best Practices" doprowadzają często do takich sytuacji :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Helmut Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w banku IP: *.fibertech.net.pl 23.08.13, 12:49 Za komuny to były obsłużony jak Pan! W końcu dewizowiec. Przede wszystkim to jest chyba włoski bank, więc co za pretensje do polski? Mógł iść do czegoś z angielskim kapitałem. We Francji po polsku też bym nic nie załatwił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: scooby Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w banku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.13, 13:08 news z doopy Odpowiedz Link Zgłoś
gugcia0 znam ten problem od 50 lat 23.08.13, 13:40 jako,ze wladam biegle po angielsku i po niemiecku juz nie raz pomagalem roznym obcokrajowcom w Krakowie.Piszacy tu na forum,ktorzy bronia sytuacji w banku na Rynku i mowia,ze gdzies we Francji tez nie mowia po angielsku,sa w bledzie.Taka sytuacja nie dziwilaby w jakims spoldzielczym banku w malym miasteczku ale jednak Krakow reklamuje sie jako centrum turystyki miedzynarodowej,najwazniejszy osrodek turystyki w kraju,miasto uniwersytetow,itd.Jednak to zobowiazuje na tyle aby centra informacyjne,hotele,banki w centrum,muzea,restauracje,itp. zatrudnialy kilka osob mowiacych po angielsku,moze tez po niemiecku,francusku.Jest to miara pewnego poziomu uslug turystycznych w danym kraju.Dam przyklad-mialem pojechac na wystawe do Sztokholmu,nie znam szwedzkiego,pytam znajomych czy moze po niemiecku cos mnie zrozumieja,bo to troche podobny jezyk,na to znajomi mowia mi,ze nie mam sie co bac,bo mowie biegle po angielsku a tam prawie kazdy mowi po angielsku.Troche w to nie wierzylem,mysle OK,Wegry to nie sa,jakos dam rade.Po przyjezdzie do Szwecji prawie kazdy!! napotkany czlowiek,konduktor,pani w kiosku, kelner, mowil b.dobrze po angielsku,bylem totalnie zaskoczony.Czyli mozna jak sie chce,tylko,ze u nas daja posady po znajomosci,znajomosc jezykow nie jest wazna-znajomosc brata dyrektora,pana Jasia czy Mariana,jest wazna.I tak jest wszedzie.Tak bylo w PRL,tak jest i tak bedzie-trudno.A jeszcze sa na forum osoby ,ktore bronia tego stanu rzeczy.Wynika z tego,ze ja odstaje od normy,zreszta nie tylko w tej sprawie,np. od 32 lat w 100% przestrzegam kodeksu drogowego,nigdy nie zaplacilem mandatu ani nie mialem wypadku,nauczyli mnie tak jezdzic Niemcy,gdzie spedzilem duza czesc mojego doroslego zycia.Gdy jade w Polsce droga,gdzie jest ograniczenie do 70 kmh, ta predkoscia, sa za mna auta,ktore trabia,mrugaja swiatlami,pokazuja mi,ze jestem idiota,itd.Jednoczesnie w Polsce jest najwiecej wypadkow smiertelnych w UE.Jak to zrozumiec? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: powstaniec Re: znam ten problem od 50 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.13, 14:16 Niemieccy obywatele podczas drugiej wojny światowej wcale nie chcieli strzelać do Żydów i ich gazować ale strzelali i gazowywali bo im władza kazała ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olo Re: znam ten problem od 50 lat IP: *.tesco-europe.com 23.08.13, 14:22 Stękanie typowego polaczka. Jedynie tyle da się napisać a w zasadzie tyle wypada napisać tytułem komentarza do tych wypocin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wymiar [...] IP: *.static.chello.pl 23.08.13, 15:49 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
peteen Re: znam ten problem od 50 lat 23.08.13, 14:37 "władam biegle po angielsku" "jako, że" notoryczny brak przecinków, nieznajomość pisowni znaków przestankowych może się zdarzyć tak, że dogadasz się z obcokrajowcem, ale nie zrozumieją cię swoi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bart Re: znam ten problem od 50 lat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.13, 15:14 to ja Ci coś podpowiem - następnym razem spróbuj tego niemieckiego w Szwecji. Też się dogadasz, nie z tak wieloma osobami jak po angielsku ale w każdej placówce czy sklepie znajdziesz kogoś kto mówi po niemiecku czy francusku. Szwedzi przykładają wielką wagę do nauki języków obcych i uczą się w szkole dwóch obcych języków. Obowiązkowo angielskiego a drugi każdy może sam wybrać: niemiecki, włoski, hiszpański, francuski... Uważam, ze to bardzo mądre podejście. W całej sprawie opisanej przez czytelnika nie chodzi o to czy szeregowy pracownik musi czy nie musi umieć obsłużyć turystów. Podstawowa znajomość języka angielskiego jest czymś na poziomie czytania i liczenia. Niestety moje szkolne i studenckie doświadczenia sprzed kilku i kilkunastu lat nie pozostawiają złudzeń. Znając średnio język angielski (pracowałem kiedyś w obiekcie turystycznym w Krakowie, 80% rozmów było po angielski) jestem (niestety) w elicie w tym zakresie. Wstyd mi za nieuków, którzy brakiem znajomości - choćby podstawowej - jakiegokolwiek języka obcego blokują sobie możliwość rozwoju, świadomego podróżowania i kontaktu z obcokrajowcami co zawsze jest fascynujące. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wenge Re: znam ten problem od 50 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.13, 17:18 Szwedzi, ok przykładają się do języków i pewno dlatego go znają. My mieliśmy inny od angielskiego język wiodący, stąd znakomita część społeczeństwa angielskiego nie zna. Poziom nauczania języka w szkołach (a nawet na studiach) pozostawia wiele do życzenia. U nas też każdy maturzysta powinien znać angielski na poziomie B2/C1. Wynika to z ilości godzin nauki (podstawówka, gimnazjum liceum). Jak to wygląda to wiemy wszyscy. Nie demonizowałbym jednak, we Włoszech w szpitalu, jak przyszło porozmawiać po angielsku, to pielęgniarkę (znała angielski) ściągano z drugiego skrzydła szpitala, bo żaden lekarz ani pielęgniarka na oddziale ( ratunkowym), komunikatywnego angielskiego nie znali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: znam ten problem od 50 lat IP: *.ghnet.pl 23.08.13, 15:14 Litości, co za bełkot.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wymiar Re: znam ten problem od 50 lat IP: *.static.chello.pl 23.08.13, 15:54 zgadzam sie w stu (100) procentach(%) . polska to kraj zacofany i mentalnie w dupie. prace dostaje sie tu po znajomosci, a stare (wiekowe) kobiety pracujace na swoich stanowiskach od x lat nie majace doswiadczenia sa wszedzie. to chore. jestem mlodym czlowiekiem, ktory niestety musi sie bic o prace ze sloikami (studentami) z okolicznych wioch o prace za 6.50 za godzine. to jest chore! to jest chore. RIP POLANDIO! Odpowiedz Link Zgłoś
teczowa-szmata oddzielaj słowa od znaków interpuncyjnych spacją 23.08.13, 21:48 mógł sobie kupić rozmówki angielsko - polskie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: posesjant Re: znam ten problem od 50 lat IP: *.free.aero2.net.pl 24.08.13, 08:13 Pora zabrać się za kulturę języka posliego, bo kiedyś obudzisz się i poczujesz się źle, a powodem może być zrobiona komuś laska zamiast łaski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w banku IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.13, 13:33 A co powiecie na to?Dwóch moich włoskich kolegów rozpoczęło pracę w Krakowie. Udali się do urzędu na ul.Przy Rondzie do "Wydziału ds. obcokrajowców" w celu wyrobienia dokumentów potrzebnych do PESEL. Jeden nawet dość dobrze radzi sobie po polsku ale mimo wszystko nie czuje się pewnie mówiąc w nayszm języku. Powiedział Pani urzędniczce dzień dobry po polsku na co ona "Oooo to tu pójdzie łatwo". Babka nawet nie wysiliła się pytając czy drugi mówi dość dobrze by zrozumieć procedury. Koledzy zostali obsłużeni po polsku mimo, że nie rozumieli wszystkiego. Wyobrażacie sobie?Babka pierdzi w stołek za jakieś 2 tys. w wydziałe ds. obcokrajowców, gdzie normalnym powinno być mówienie min. po angielsku. Napisałam skargę i dostałam odpowiedź po 3 tyg., w której stwierdzono,że osoby pracujące w tym dziale mówią po ang. ale gdybym podała dokładny dzień i godzine zaistaniałej sytuacji to byłoby im łatwiej zweryfikować czy może w tym dniu nie było kogoś na zastępswtwie....Śmiać mi się chcę ale wk**** mnie niesamowicie, że z naszych podatków opłacane są takie osoby. Ktoś z mojej firmy będzie musiał tam iść więc z chęcia sprawdzę, jak szanowne Panie mówią po angielsku. A kto wie może sobie tam przedzwonie kiedyś i sama spr. poziom ich angielskiego. Materiał w sam raz na kolejny artykuł;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w ba IP: *.ghnet.pl 23.08.13, 15:17 Materiał w sam raz na kolejny żenujący artykuł... Czyli nawet nie spróbowali pogadać po angielsku i na tej podstawie wysnuwasz wniosek, że niekompetentna osoba "pierdzi w stołek za 2 tys."?? Porażająca logika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w ba IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.13, 17:13 Wysnuwam taki wniosek, tudzież stwierdzam fakt, na podstawie historii opowiedzianej przez moich kolegów;)Jeden z kolesi nie mówi w ogóle po polsku i to urzędniczka powinna wyjść z inicjatywą. Do tego dodam, że jak kontaktowałam się telefonicznie w ich sprawie z tymże urzędem, Pani stwierdziła, że przy odbiorze zaświadczeń nie będzie nikogo mówiącego po polsku...kłócić się tu nie mam zamiaru.Ty masz swoje zdanie i masz do niego prawo, a ja swoje. Nie mniej jednak pewne rzeczy trzeba piętnować. Nie trzeba przyrównywać się do gorszych od nas tylko do lepszych (np.Holandia) - od razu dodaję, że pracowałam tam jakiś czas i wiem jak wygląda codzienna rzeczywistość. Pozdrawiam i miłego dnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w ba IP: *.gemini.net.pl 23.08.13, 20:31 W Holandii mówią po polsku w urzędzie i zarabiają 500 euro (2tys pln)? Sam fakt, że zamiast coś pierwsze spróbować wyjaśnić to od razu złożyłasz skargę świadczy już o tobie a nie o Pani tam pracującej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w ba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.13, 15:20 "Oooo to tu pójdzie łatwo" - full profesjonalizm naszych urzędników. Za taki tekst powinna dostać naganę. A zarabia więcej niż 2 tys. niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w ba IP: *.gemini.net.pl 23.08.13, 20:35 A nie poszło? A ty jak się wyrażasz w pracy? Dostajesz za takie rzeczy nagane? Pracujesz za 2 tys? Za to się wymaga żeby urzędnik w 4 litery wchodził i wszystko załatwiał na wczoraj i to za 2 tys. A jak coś jest nie po naszej myśli to pewnie niekompetentny. Narzekajcie dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w ba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.13, 15:16 Urzędnik mówiący takie słowa pokazuje swój brak profesjonalizmu i niski poziom umiejętności własnych. Po prostu pokazuje, że niewiele potrafi i liczy na łaskawość losu - oby było łatwo bo ja za wiele nie potrafię. Wstyd mi za takich ludzi, płacę na nich podatki. Odpowiedz Link Zgłoś
dewes Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w banku 23.08.13, 14:05 Jak mnie niesamowicie wku...a tego typu ględzenie. Proszę szanownych żurnalistów o wyobrażenie sobie takiej oto sytuacji: jestem w Anglii (Londynie konkretnie) i gubię/kradną mi/ulega zniszczeniu karta kredytowa. Idę więc do banku i próbuję PO POLSKU wytłumaczyć pracownikowi o co mi chodzi. Jak mam szczęście to trafię na pracownika z Polski i sprawę załatwię. Raczej pewnie będę miał pecha i nic nie ugram. A to przecież takie duże TURYSTYCZNE miasto! O ile mi wiadomo, na szeregowych stanowiskach w bankach nie jest wymagana znajomość języków obcych, więc nie rozumiem pretensji. Jak to napisał jeden z komentatorów - w takich sytuacjach dzwoni się na infolinię swojego banku i zapewne tam uzyska się fachową pomoc. Chyba, że się jest pierdołą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lukas214 Re: Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w ba IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.13, 14:32 Dokładnie niech się uczą polskiego, ciekawe czy wy dogadacie się po polsku we Francji, Włoszech, Anglii :) A jak nie chcą to niech sobie zamówią tłumacza. My Polacy nie gęsi. Jestem w Polsce to i po polsku a nie jakieś głupie wymagania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asr Re: Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w ba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.13, 15:00 A kto powiedział, że my gęsi? Nikt tak nigdy nie powiedział. Nikt (REJ) nie twierdził też, że my nie gęsi więc się wygłupiasz tak pisząc. A cała sprawa dotyczy obsługi obcokrajowców w języku międzynarodowym. Polski takim nie jest więc nie oczekuj za granicą, ze Cię obsłużą po polsku. Choć w Słowacji, Chorwacji, San Marino, Tunezji i choćby Egipcie w branży turystycznej bez problemu dogadasz się w naszym, nie gęsim języku. Odpowiedz Link Zgłoś
peteen Anglik chory, czy dziennikarz chory? 23.08.13, 14:39 co ma komunizm do znajomości języka angielskiego przez kasjerkę w banku? Miś: Gut morning! Ja... chciałbym... moje pieniądze... many... maj many, tu umieścić... wasz bank... konto na hasło... Fersteien? Bankier: Dlaczego nie fersteien? My wszystko fersteien. Proszę bardzo pan spocznie, pan usiądzie, pan poczeka, się załatwi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krakus Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w banku IP: *.gemini.net.pl 23.08.13, 15:04 Co to ma być? Może trzeba mu jeszcze dywan pod nogi rozkładać jak będzie przechodził? No ale zakompleksiony polski naród się tym przejmie bo WIELCE SZANOWNY TURYSTA Z ANGLII nie mógł się dogadać po angielsku. Ojej, straszne, zaraz się popłaczę. To niech się nauczy polskiego, w innych krajach jest bardzo podobnie. To jaka kulturę prezentują niektórzy angielscy turyści to chyba nie trzeba komentować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bart Re: Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w ba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.13, 15:19 Ci angielscy turyści nie odbiegają swoim zachowaniem od ogółu polskich turystów zagranicą. A ten człowiek nie oczekiwał dywanów, tylko obsługi w międzynarodowym języku. Nie w Zagaciu koło Liszek czy w Pcimiu a w centrum Krakowa. Obciach na maksa. W firmie w której pracuję są obcokrajowcy i mają takie same problemy gdy próbują coś załatwić - tym razem chodzi o bank BPH, tez blisko Rynku Głównego. Nie oczekują, że ktoś obsłuży ich w ich rodzimym języku tylko po angielsku, jest to język międzynarodowy, jeśli ktoś go nie opanował w stopniu podstawowym a ma mniej niż 40 lat to jest nieukiem i nie powinien pracować w banku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kto inny językiem urzędowym w RP jest polski nie angielski IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.13, 19:32 chcesz tu mieszkać naucz się języka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zix Re: językiem urzędowym w RP jest polski nie angie IP: 77.236.28.* 24.08.13, 10:13 Ten facet artykulu byl tutaj turystycznie, nie jest mieszkancem. Przed urlopem w Egipcie czy Tunezji nauczyles sie arabskiego? Ale lecac do Chin bedziesz mial spory dylemat, ktora odmiane chinskiego nalezy opanowac... ;) Co do zamieszkania za granica - jak najbardziej zgadzam sie z tym,ze WYPADA nauczyc sie choc troche lokalnego jezyka. Ale wez np. takich Polakow mieszkajacych na Litwie, ktorzy z powodow.. hmmm, "narodowo-wyzwolenczych" nie chca zdawac matury z jezyka kraju, w ktorym mieszkaja... I co na to powiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DD Re: Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w ba IP: *.scansafe.net 23.08.13, 15:07 straszne halo bo nie wszyscy znaja angielski.... przejedzcie sie po Europie, szczegolnie po południu- to zobaczycie jak go znają... "jestes u nas -mów jak my" taka zasada w wielu miejscach- nawet turystycznych i jakos wielkiego problemu z dogadaniem się nei ma - jak ktos chce. A Anglicy mogli by nei marudzic i uczyc sie podstaw innych języków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frr Re: Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w ba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.13, 15:22 Ale dlaczego Anglicy mieliby się uczyć podstaw innych języków? Skoro Twoim zdaniem w naszych bankach mogą pracować imbecyle, którzy nie muszą podstaw innych języków się uczyć? Czy to wina Brytyjczyka, że język jego ojczysty jest międzynarodowym? Odpowiedz Link Zgłoś
teczowa-szmata Re: Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w ba 23.08.13, 21:58 jest imbecylem bo nie zna podstaw języków obcych, wymień jeszcze których kto powiedział ze angielski jest międzynarodowy? na międzynarodowy bardziej pasuje łacina dale jest używana Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zix Re: Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w ba IP: 77.236.28.* 24.08.13, 10:17 Tak jest, rownajmy do najslabszych jezykowo i bedziemy lepiej wypadac :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w banku IP: *.ghnet.pl 23.08.13, 15:09 Ostatnio w Anglii próbowałem się dogadać w banku po polsku. Niestety nie udało się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: el Re: Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w ba IP: *.spine.pl 23.08.13, 15:35 Hm. Przeczytałam w artykule, ze Anglik przyszedł do banku z polską znajomą. Czemu więc owa znajoma mu nie pomogła porozumieć się z kasjerką? Też nie zna angielskiego? Postanowili przetestować bank na znajomość języków czy załatwić sprawę? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł - '87 Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w banku IP: *.ip.netia.com.pl 23.08.13, 15:32 Czy turystów z Anglii nie obowiązuje znajomość języka gospodarza? W UK jest tylu Polaków że znajomość języka polskiego to oni powinni mieć w małym palcu. Niestety z drugiej strony w naszym kraju uczy się w szkołach także innych języków obcych, a nie tylko "angolskiego". Poza tym Polacy umieją świetnie po angielsku, tylko że duma nie pozwala żeby taka łachudra wymagała od Nas żebym to ja mu mówił we własnym kraju w jego języku - Bezczelne. Obywatel to nie punkt informacji dla turysty! Języka uczyłem się po to żeby tak jak większość naszych rodaków jechać do nich do pracy :] albo po prostu pozwiedzać Londyn itp. itd. i niech mi ktoś zarzuci nieuprzejmość albo nacjonalizm, albo złą pisownie w tym tekście ale... hm...cóż, w banku znajomość angielskiego to powinna być obowiązkowa...tak jak na dworcu pkp ale i w pkp jest punkt informacji dla obcokrajowców a bank ? No sam nie wiem. Jedno jest pewne w Anglii gadałbym do nich po angielsku żeby mnie zrozumieli dlatego wymagam żeby do mnie gadali po naszemu czyli po polsku zwłaszcza ze jestem u siebie. Dumny Polak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zix Re: Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w ba IP: 77.236.28.* 24.08.13, 10:21 To jadac wylegiwac sie "na Chorwacji" nauczyles sie serbo-chorwackiego? Idac w slowackie Tatry biegle opanowales slowacki? To nad Balatonem nie poszalejesz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w banku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.13, 17:19 A dlaczego za granicą w bankach nie można porozumieć się po polsku ?Bo Polaków i polski język mają głęboko w d...e.Więc nie demonizujmy z tym angielskim językiem.Nie dotyczy to tylko Polski ale wielu innych krajów w Europie gdzie wręcz " unikają " używania angielskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Brzydko Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w banku IP: *.gk.pl 23.08.13, 17:42 Widać od razu, że pisała to praktykantka, a redaktorzy przyspali. Po pierwsze: "Kraków w każdym roku odwiedza wielu turystów." – czyli ilu? To zdanie nic nie wnosi. Po drugie: "Niestety, umiejętność posługiwania się językiem angielskim, nawet na podstawowym poziomie, może być problematyczna." – umiejętność jest problematyczna? Cóż, posiadam wiele problematycznych umiejętności: dobrze mówię po hiszpańsku, szybko liczę i potrafię prowadzić auto. Ach, jakie to problematyczne! Po trzecie: "W Informacji Turystycznej niemożliwe jest otrzymać poradę w języku angielskim" – to akurat nieprawda, pomijając to, że zdanie jest niezgrabne. Po czwarte: "Kilka złotych w kieszeni nie pokryje kilku kolejnych dni pobytu w Polsce" – w tych słowach jest o kilka za dużo kilka, pani kilka praktykantko. Po piąte: "Długość kolejki można było porównać z tą do urzędu skarbowego" – nie wiedziałam, że są kolejki DO urzędu skarbowego, raczej że są one W urzędzie, DO okienka. No ale widać pani praktykantka musi należeć do bardzo obleganego urzędu, tam pewnie kolejki ustawiają się już na ulicy. Potem już odechciewa się czytać. Ejże, redaktory, nie śpijcie! Odpowiedz Link Zgłoś
yessenia Dogadać się po angielsku w banku w Krakowie 23.08.13, 17:46 Mój mąż w krakowskich placówkach na Rynku w Krakowie też niewiele załatwił. Banki przy Rynku (a wiem z doświadczenia) obsługuje dość dziwna obsługa. To nie chodzi o to, że nie znają języka angielskiego, chociaż wierzę, że starając się o pracę w CV w odpowiedniej rubryce wpisali znajomość angielskiego - bardzo dobra, często po prostu nie chce im się obsłużyć klienta. O obsłudze obcokrajowców w Krakówku, to epos mogłabym napisać. Wyszedłby z tego żenujący obraz niekompetencji i tego "socjalistycznego" myślenia JW Pani Sklepowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kto inny niech sie angol nauczy polskiego IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.13, 19:29 w Polsce językiem urzędowym jest polski, jak się nie podoba to na drzewo Odpowiedz Link Zgłoś
yessenia Re: niech sie angol nauczy polskiego 23.08.13, 19:32 Gość portalu: kto inny napisał(a): > w Polsce językiem urzędowym jest polski, jak się nie podoba to na drzewo Zna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Skąd ten Anglik tak wszystko dobrze rozumiał? IP: *.gemini.net.pl 23.08.13, 20:26 Przecież jakby rozumiał to by się dogadał. Może ktoś to opowiedział, ale wtedy dlaczego mu nie pomógł skoro rozumiał Anglika i mówił po polsku? A może to kolejny reportaż wyssany z palca. Można rzec, że nie tylko banki działają jeszcze starym systemem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa W PKO niełatwo dogadać się nawet po Polsku IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.13, 20:35 Bo to nie jest bank, to jest stan umysłu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tekla Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w banku IP: *.dynamic.chello.pl 23.08.13, 22:58 Niestety, w bankach pracują osoby z tzw. znajomościami. Odrzuca się na wejściu ludzi wykształconych ze znajomością języków. Nie pasują im do tzw. klucza. Sama pracowałam w jednym z banków w Krakowie , gdzie traktowało się klientów jak zło, nie mówiąć o klientach obcojęzycznych. Byłam świadkiem obsługi klienta z Hiszpanii, który chciał sobie otworzyć konto studenckie, wynik taki że wszystkie kobiety z obsługi znikły w ciągu 10 minut ze swych stanowisk, zostawiając faceta w próżni :) Poprostu nie potrafią się komunikować w żadnym języku obcym, dziwię się jak skończyłu LO. Podsumowując,wylądowałam na przysłowiomym dywaniku u Kierownika, że obsługując tego Pana , doprowadziłam do dyskonfortu zespołu. Tyle nie komentuję dalej. Doowiedzcie sobie sami :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zix Re: Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w ba IP: 77.236.28.* 24.08.13, 10:29 Dyskomfort zespolu? Dobre :) Ja pracuje na codzien po niemiecku. Byl okres, ze facet, z ktorym urzedowalem w pokoju bal sie odebrac telefon stacjonarny :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piter Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w banku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.13, 00:30 A wyrzucić te stare biurwy z roboty, niech zwolnią miejsca dla młodych i kumatych. Urzędnik w takim miejscu powinien znać przynajmniej dwa języki obce, a w kolejnych dwóch powinien się przynajmniej jako tako dogadać. Wysłać te niedouczone panie na placówki do Myślenic, Niepołomic albo Alwerni. Klient to PAN, zwłaszcza w banku. Ma się go obsłużyć perfekcyjnie i z uśmiechem, jak nie, to won. Wstyd dla banku, że płaci takim reliktom komuny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r_xxx Re: Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w ba IP: 93.154.181.* 24.08.13, 08:12 Dlaczego NAWET? W bankowym okienku zarabia się tak marnie, że trzeba stamtąd wiać, jak tylko kwalifikacje pozwolą. Negatywny dobór kadr - tak to się nazywa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zix Re: Niełatwo dogadać się po angielsku. Nawet w ba IP: 77.236.28.* 24.08.13, 10:05 Przypuszczam, że pani z okienka starając się o pracę w banku wpisała w CV co najmniej komunikatywną znajomość angielskiego :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hahah niekumaty angol IP: *.dynamic.chello.pl 24.08.13, 12:42 jakos nas w Londynie nie obsługują defaultowo po Polsku, a jednak mieszka tam spora grupa Polaków i co... a tekst z końcem komunizmu z samej głebi du**y wyciągnięty, bo co to ma do rzeczy? Odpowiedz Link Zgłoś