Gość: Guciek
IP: *.autocom.pl
14.09.04, 00:01
Hmm po ostatniej - kolejnej - wizycie we Lwowie stwierdziłem, że Kraków nie
jest w stanie konkurować pod prawie żadnym względem z tym pieknym miastem
dawnych kresów II Rzeczpospolitej. Cudowne zabytki - ich mnogość, przepiekne
dekoracje oraz perfekcja detalu wywołuja zachwyt i niezatarte wrażenie jakie
pozostaje na długo po powrocie do Polski. Sam Uniwersytet oraz Politechnika
Lwowska nie maja swego odpowiednika w Polsce. Jesli ktoś był w srodku tych
budynków zapewne zapamietał piekne frezki scienne, piekne rzeźby oraz
kolumny. Pamięta zapewne monumentaliżm i piekno "polskości" lwowskiej.
Moge śmiało stwierdzic (z przykrościa), ze UJ bardzo kiepsko sie prezentuje
na tle Uniwesytetu we Lwowie nie mówiąc juz o tle Politechniki.
Uważam, że w sytuacji gdyby Lwów był w granicach Polski Kraków z cała
pewnoscia nie zostałby "kulturalna" stolica Polski.
Teraz mimo braku renowacji Lwów zachwyca. Zabytki sa zaniedbane wiele z nich
wymaga natychmiastowego remontu. Lecz mimo to miasto ma cos w sobie... ma
ducha wielkomiejskosci i dawnej swietnosci - jakiej Kraków niestety nie
posiadał nigdy - tam sie smakowało kulture, tam sie czuło bogactwo i
przynależność do smietanku - elity towarzyskiej - tutaj jest tego tylko
namiastka i to malutka. A jakby było jeszcze piekniejsze po
odrestaurowaniu....
Szkoda, ze historia pozbawila nas tej pieknej metropolii być może na
zawsze...