Gość: obserwator IP: *.technika.net.pl 17.10.04, 16:32 trwa biennale... czy kogos to interesuje ? czy SARP po biennale bedzie jeszcze istniał ? ? ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kakaka Re: biennale architektury IP: 195.150.89.* 20.10.04, 18:14 grand prix bardzo eleganckie - serdeczne gratulacje dla zwycięzcy sądząc po opiniach na forum opinie-komentarze realizacja byłaby wydarzeniem czy aby nie za wysokie i dlaczego z betonu? :/ polecam wystawę prac Raimunda Feina - wiele zyskuje architektura, która nie musi się podobać klientowi :/ ukłony kakaka Odpowiedz Link Zgłoś
o13y architekt Konior 20.10.04, 22:41 znany z realizacji naszej brukselskiej siedziby sądzi inaczej :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator a co na to Archiszopa ? IP: *.technika.net.pl 20.10.04, 23:13 a co na to uśpiona Archiszopa ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kakaka Re: architekt Konior IP: 195.150.89.* 21.10.04, 10:13 a nie wiem, czy mnie interesuje, co sądzi Konior na temat rysunków czy budynków /sądząc po brukselskiej siedzibie chociaż mając na uwadze cnotę pokory wobec doświadczenia, czy może mi Pani przypomieć co sądzi Konior? bo wywiad czytałem ale widać zapomniałem wolałbym się dowiedzieć, co Pani sądzi - bo pamiętam nasze dawne dyskusje niskie ukłony kakaka Odpowiedz Link Zgłoś
o13y podaję link 21.10.04, 12:41 miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,2344290.html to rzeczywiście a propos dawnych dyskusji o roli architekta i pieniędzy w całym procesie powstawania architektury. Ja oczywiście nieodmiennie sądzę,że nalezy zaczynać od pieniędzy - mamy tyle i tyle na taki i taki obiekt. Wyjąwszy miedzynarodowe konkursy.Ale i tu dochodzi do fazy projektu wykonawczego, gdzie ktos za to płaci i drogą "zarządzania kosztami" dochodzi sie do pieniędzy. "wiele zyskuje architektura, która nie musi się podobać klientowi " - no tak, ale komu sie ma podobac? twórcy? projektuje sam dla siebie? :-) Nawet w przypadku prestiżowych konkursów jest klient. Odpowiedz Link Zgłoś
m.in Re: podaję link 21.10.04, 20:17 jesli ma sie podobac tylko twórcy to niech twórca łaskawie projektuje tylko wnętrze własnej piwnicy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kakaka Re: podaję link IP: *.devs.futuro.pl 21.10.04, 23:21 panie Emin umówmy się, ze od tej pory cokowiek co się Panu podoba i miałby na uciechę Panu zbudować ktokolwiek - mnie sie nie podoba może być viceversa prosze szanować moje swobody obywatelskie:) kakaka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kakaka dziękuję za link IP: *.devs.futuro.pl 21.10.04, 23:16 to ja powiem tak:) w wypowiedzi pana Koniora uderzyło mnie stwierdzenie: "projektowanie w architekturze polega na stworzeniu udanego produktu" (produkt trzeba sprzedać - architekt winien być więc przede wszystkim sprzedawczykiem architektury:)) a ubawiło, że uważa Rynek za dzieło skończone, widać chłopina z beneluxu chodził po plantach tylko i nie zauważył, że właśnie trwa remont a słynny procesor konserwacji będzie odsłaniał część podziemnego Rynku - czyli m.in. to czego dotyczyło biennale sprzed lat czterech chyba; i jeszcze to: "Czasem myślę, że może brak planów nie jest takim wielkim zagrożeniem, a większym byłoby ich stworzenie przez urbanistów, którzy kompletnie nie mają pojęcia, jak się je powinno robić" reszta to truizmy i obnoszenie traumy projektowania przez ileś tam lat pod cudzym nazwiskiem - tyle o wywiadzie - książki nie kupie bo tytuł mnie odpycha a poza tym architekci nie umieją czytać :/ "wiele zyskuje architektura, która nie musi się podobać klientowi" - chodziło mi o to, że korzystne jest czasami uwolnienie projektu architektonicznego od bycia produktem na sprzedaż pisałem to w kontekście wystawy Feina, która polecam: wystawione obiekty nie dają utylitarnych podstaw do sądzenia; można powiedzieć - podoba się lub nie, poza tym sa eleganckim, dyskretnym dziełem umysłu i ręki, odznaczają się architektonicznością /nie wiem jak nazwać tę jakość/, są dobre grand prix - to co wygrało, to poezja oraz elegancja graficznego podania – prócz tego dzieło indywidualne na wysokim poziomie i poza aktualnymi modami sądzę, że budynku się nie buduje, presja jakiegokolwiek klienta wykasowałaby z powierzchni ziemi jeden piękny rysunek, jedno piękne wyobrażenie – i możliwe, że wybudowany obiekt nie miałby magii rysunku kraj bez projektów teoretycznych jest krajem o biednej architekturze a prawo zadowalniania klientów działa i w tym wypadku – klientami było kilka autorytetów zawodowych w dziedzinie architektury, o ile wiem naprawdę wybitnych chciałem, aby Pani Szanowna na moment się oderwała od związania relacją piniondza i architektury i napisała, nie, kto za to zapłaci, tylko czy podoba się czy nie to ważne przecież w dzisiejszych handlowych czasach ukłony kakaka Odpowiedz Link Zgłoś
o13y oczywiście że ważne 22.10.04, 08:57 ale: wszystkie biennale mają to do siebie, że nikt nawet nie przymierza się do realizacji zwycięskich projektów. Jestem, owszem pod dużym wpływem związków realizacji twórców na desce a zmaterializowaniem sie tegoz. Usprawiedliwiać się nie muszą- jak mówią co młodsi-taki job. Ale nie tylko. Tak się składa, że na rózne okoliczności pogłębiam, chcąc czy nie, wiedzę o meandrach od pomysłu-do realizacji.Jesli więc mam sprawę spokojnie traktować i nie pokrzykiwać tutaj, to powiem tylko, że te wszystkie galerie (tfu !) Rzeźnie, nadbudowy na Kazimierzu o Nowym mieście nie wspominając mnie przygnębiają. Na zeszłotygodniowej prezentacji w Mandze p. Kadłuczka raczył był powiedzieć, że to czerwone na hotelu, to nawiązanie do Wawelu :-( To jak sie mam od piniądza kurcze oderwać, hę? Ktoś tu kiedyś dawał przykład realizacji tejże sieci (Sheratona znaczy) w Holandii, gdzie odrestaurowali na potrzeby kamieniczki. Po prostu obieg decyzji "podskórny" że tak powiem stawia moim zdaniem pod znakiem zapytania sens konkursów młodych zdolnych. I po co im idee do głowy ładować, jak mistrzowie ich jednoocześnie "dokapitalizowują" część z tego co pewnie jako jurorzy konkursów "młodych zdolnych " oceniali? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kakaka nieważne IP: 195.150.89.* 22.10.04, 19:52 no mi to ostatnio cały czas jest smutno:) ale kwiatki w budowaniu, o których Pani pisze przestały bulwersować - lata zwycięskiej transformacji ustrojowej przejdą do historii architektury miasta jako czas ciemny i tyle czasem zdarzają się energetyzujące rzeczy jak ten projekt albo wystawa, o której pisałem, jedna czy druga realizacja, rzadko w Krakowie ciekaw jestem, czy do tego gościa, co wygrał konkurs w tym roku ktoś przyjdzie z prosbą o projekt i powie: "panie taki a taki jest pan dość niegłupim chłopcem ... ofiarujemy panu oto..." wspaniałe zlecenie - i chcemy przy tym, by zadziwił pan świat" obawiam się, że nie piątek, czas na wódkę pzdr kakaka Odpowiedz Link Zgłoś