11.05.02, 18:15
Tak można delikatnie określić to, co działo się na mieście dzięki "maratonowi".
Sprawcy tego zamieszania powinni zostać straceni :-). Jeszcze nigdy nir
jechałem tak długo ze Starowiślnej na Most Grunwaldzki. A to co działo się koło
Kościoła Garnizonowego przypominało wojnę w Saigonie. Nie mówiąc już o totalnym
zamęcie na Rynku, ciągłym bałaganie komunikacyjnym spowodowanym nieco
spóźnionymi uczestnikami biegu przecinającymi najważniejsze arterie miasto.
Słowem - makabra. Po raz kolejny okazało się, że nasze miasto nie jest
dostatecznie przygotowane do tego typu imprez. Aż boję się pomyśleć jak będzie
wyglądała jutrzejsza (czyt: niedzielna) procesja Na Skałkę...
Obserwuj wątek
    • mikolaj7 Re: Bajzel!!! 11.05.02, 21:17
      ha! a czterech forumowiczow wybralo sie dzisiaj na
      objazd Krakowa i od Krolowej Jadwigi (ten fargment
      jednokierunkowy) do mostu zwierzynieckiego przygladalo
      sie jak mijaja ich kolejni biegacze !

      ps babcia z parasolka byla najlepsza ;)
    • Gość: Carrot Re: Bajzel!!! IP: *.debica.sdi.tpnet.pl 12.05.02, 13:01
      ŻADNE miasto nie jest przygotowane na takie wydarzenia. Dobrze, że Kraków nie
      jest stolicą - wtedy takie hucpy odbywałyby się tutaj co tydzień. Jak nie
      maratończycy, to "pokojowo nastawieni" górnicy albo inne bojówki Krzaka.

      Dobrze jednak, że takie cywilizowane imprezy czasem zagoszczą i w Krakowie -
      biorąc pod uwagę kompletny brak promocji miasta za granicą, przynajmniej te
      kilkaset osób (zagranicznych zawodników) więcej zobaczy Kraków, może za rok
      przyjedzie tu z rodzinami, wyda pieniądze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka