Dodaj do ulubionych

Zginął potrącony przez rowerzystę.

IP: 192.168.0.* / 195.205.178.* 29.08.01, 18:23
61-letni kaleki mężczyzna zmarł nad ranem w szpitalu po potrąceniu przez
rowerzystę.


Do tragedii doszło we wtorek w nocy w Grywałdzie w powiecie nowotarskim. Drogą
jechało dwóch rowerzystów. - Jeden z nich, 16-latek, potrącił pieszego.
Mężczyzna najpierw został zaniesiony do domu, dopiero po jakimś czasie
powiadomiono pogotowie. Zmarł kilka godzin po przewiezieniu do szpitala -

I co wy na to zdziczali rowerzyści? Wydaje się wam, że wszystko wam wolno?
Obserwuj wątek
    • Gość: T Re: Zginął potrącony przez rowerzystę. IP: *.digital.co.uk 29.08.01, 19:04
      Ktoś wymyślił, żeby rowerzyści jeździli obowiązkowo w kaskach - pomysł trochę
      idiotyczny i na szczęście nie przeszedł. A co sądzicie o tym, że rowerzysta na
      drodze publicznej powinien posiadać prawo jazdy lub "kartę rowerową"?
      • Gość: Fufek Re: Zginął potrącony przez rowerzystę. IP: 192.168.0.* / 195.205.178.* 29.08.01, 19:08
        Obowiązkowo! Ostatnio taki jeden wyjechał mi z podporządkowanej. Być może nawet
        się zdziwił, że go strąbiłem.
        • Gość: T Re: Zginął potrącony przez rowerzystę. IP: *.digital.co.uk 29.08.01, 19:15
          Fufek, jestem tego samego zdania, obawiam się jednak, że nas tu zjedzą za taki
          pomysł. Prawo jazdy nie tylko stwierdza, że się umie prowadzić auto (to akurat
          wielu potrafi, dla mnie samego tzw. "jazdy" były raczej stratą czasu), ale
          przede wszystkim, że zna się przepisy. A z tym już u rowerzystów najlepiej nie
          jest...
    • Gość: Kwik Re: Zginął potrącony przez rowerzystę. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.01, 22:31
      Kochani,
      i tak wiem, że zostanę zakrzyczany, bo powiem parę niepopularnych rzeczy, ale
      cóż...
      Po pierwsze, nie mam zdania nt. obowiązku jeżdżenia w kaskach. Aczkolwiek
      powinno to wynikać ze zdrowego rozsądku. Sam jeżdżę w kasku ZAWSZE, i już raz
      uratowało mi to jeśli nie życie to conajmniej parę tygodni pobytu w węgierskim
      szpitalu. No, ale załóżmy że to moja sprawa jak jeżdżę. Moje kuzynki jak im
      powiedziałem, że powinno się zawsze jeżdzić w kasku po prostu mnie wyśmiały.
      One jeżdżą co rano dookoła osiedla, i stwierdziły, że ich ten problem nie
      dotyczy. I nie dawniej jak 2 tygodnie temu jadąc sobie zagapiły się na jakieś
      kwiatki (jak to kobity), powpadały na siebie i przy okazji na latarnię. Efekt -
      mimo, że jechały wolno - połamane koła, i inne usterki, liczne otarcia etc. A
      czy do wyrżnięcia głową w krawężnik wiele brakło? I one wcale nie jeżdżą jak
      wariatki.

      Inna sprawa to zachowanie rowerzystów. Zgadzam się, że nie są bez grzechu, ale
      niby czmu mają się hamować, skoro kierowcy traktują ich tak jak traktują, skoro
      miasto jest maksymalnie nieprzejezdne dla rowerów, hasło rower-power odeszło w
      niepamięć, kierowcy wymuszają pierwszeństwo, brak ścieżek, etc. Po prostu
      chamstwo jest obustronne. Szkoda że nie jest tak jak w Danii, ten przykłąd
      pokazuje, że może być inczej...
    • Gość: rob@ert Re: Zginął potrącony przez rowerzystę. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.01, 00:41
      mieszkam w miasteczku studenckim 2lata temu jechalem wstrone cichego koncika
      samochodem na szenscie powoli bo ludie sluchac muzyki i cos rozumiec z tego co
      slysze i na tym prostym odcinku jechal rowezysta ktury przewrucil sie bo
      rozmawial z dziewczynom jadoncom za nim i nie czymal kierownicy szpanowal !!!
      ten debil stracil by glowe zmiazdzona pod oponami samohodu dla jezdzoncych po
      drogach!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka