Dodaj do ulubionych

PROFILAKTYKA W SZKOŁACH

29.12.04, 13:08
Jestem zaskoczona brakiem rzetelnej informacji dziennikarskiej na temat tego
co dzieje sie w profilaktyce w szkołach krakowskich. Jak można zamieszczać
na pierwszej stronie gazety artykuł nie sprawdzając co tak naprawde myslą o
profilaktyce najbardziej zainteresowani czyli szkoły ( uczniowie i
nauczyciele). Zachęcam Pania Magdalenę i wszystkich radnych, którym
przychodzi do głowy zabranie szkołom tych niewielkich kwot, którymi dysponuja
( 5-9 zł na ucznia na cały rok)żeby wybrali sie do krakowskich szkół i
porozmawiali z uczniami na temat ich postrzegania alkoholu, narkotyków i
przekonania,że nic im nie zagraża. W szkołach tak naprawde nasilają sie
bardzo niepokojące zjawiska. Jestem psychologiem i od lat pracuje w szeroko
rozuminej profilaktyce. Prowadzę w klasach warsztaty na temat profilaktyki i
mam ogromne poczucie (udokumentowane szczegółową ewalucją) niezwykłej
potrzeby rozszerzania informacji na temat zagrożenia uzaleznienimi i nie
tylko. Tak na prawdę w ramach profilaktyki alkoholowej robi sie duzo wiecej
niz tylko " umoralniajace pogadanki w szkołach". Najczęściej są to programy
interwencyjne w klasach dotyczące agresji, przemocy rówieśniczej,
wagarowania, motywacji do nauki, uzależnień, konfliktów z dorosłymi, wiary w
siebie, poszukiwania przyszłaj pracy i innych problemów dorastania. Niewiele
osob zadaje sobie sprawę jak funkcjonuja społeczne nasze dzieci w szkołach -
agresja, wzajemne zastraszenie, braku wiary we własne siły i wpływu na zycie-
wszystko to prowadzi do rozszerzania sie zjawisk patologicznych ( z
uzaleznieniami włącznie). Osobiści mam poczucie, że pięć złoty na ucznia w
szkole zawodowej (gdzie często sytuacja jest naprawde trudna )to stanowczo
zbyt mało. Jeżeli "mądrzy" radni zabiorą i te grosze to tak naprawde zniknie
jakakolwiek mozliwość pomocy i wsparcia młodziezy w szkołach, gdzie i tak
brakuje psychologów i pedagogów. Jestem przerażona tym pomysłem. Do tej pory
Kraków był jedna z niewielu gmin w Polsce, która mogła poszczycic sie tak
rozbudowana profilaktyką. (każdy uczeń miał szansę dostać rzetelną informację
i pomoc). Jeżeli te pieniądze znikną z budżetów szkół to cóż wiedzy o
narkotykach i alkoholu dostarczac będą naszym dzieciom dilerzy i koledzy na
imprezkach. Oczywiście uważam, ze nie wszystkie sprawy da sie skontrolować i
z pewnościa bywaja sytuacje, gdy pieniadze wyrzucane sa w błoto, ale
generalnie profilaktyką nalezy ( moim zdaniem) udoskonalać o treści
uspołeczniające i pomocowo - terapeutycze. Lączy się to raczej z
inwestowaniem ( również poza szkołą)a nie z ograniczaniem. Skutki tego jak
czuje sie dzisiejsza młodzież ( w jakim jest zagrozeniu)odczuwamy wszyscy.
Jeżeli zabierą jeszcze te pieniądze to bedzie tak samo źle, jak nie gorzej
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka