johnny_tomala
11.01.05, 08:18
kilkakrotnie ostatnio odbierałem znajomych ze stolycy, którzy pomimo ofert
tanich lini i pęęęknego lotniska zdecydowali sie przyjechać do Krakowa by
PKP. No i cacy, tyle że wyporowadzenie gości na parking jest zajęciem niezbyt
widowiskowym. Syf, gołębie gówna, śmieci, stare gazety itd. "błotko" jest
takie że odechciewa sie korzystać z parkingu,a o mozliwości czasowego
położenia na schodach ciężkiej walizki można zapomnieć. Piękna wizytówka.
Może by tak ktoś od tej pani co to się turystyką w Krakowie zajmuje przeszedł
się po dworcu a nie tylko po lotnisku. Wstyd.
P.S 1. A winda nie była myta chyba od czasu jej zinstalowania.
P.S.2. A rachitektom projektującym szczególnie w Krakowie budynki które
stanowią kible dla gołębi należy się minimum czasowy zakaz wykonywania zawodu.