Dodaj do ulubionych

gó..any dworzec

11.01.05, 08:18
kilkakrotnie ostatnio odbierałem znajomych ze stolycy, którzy pomimo ofert
tanich lini i pęęęknego lotniska zdecydowali sie przyjechać do Krakowa by
PKP. No i cacy, tyle że wyporowadzenie gości na parking jest zajęciem niezbyt
widowiskowym. Syf, gołębie gówna, śmieci, stare gazety itd. "błotko" jest
takie że odechciewa sie korzystać z parkingu,a o mozliwości czasowego
położenia na schodach ciężkiej walizki można zapomnieć. Piękna wizytówka.
Może by tak ktoś od tej pani co to się turystyką w Krakowie zajmuje przeszedł
się po dworcu a nie tylko po lotnisku. Wstyd.
P.S 1. A winda nie była myta chyba od czasu jej zinstalowania.
P.S.2. A rachitektom projektującym szczególnie w Krakowie budynki które
stanowią kible dla gołębi należy się minimum czasowy zakaz wykonywania zawodu.
Obserwuj wątek
    • Gość: eeeee Re: gó..any dworzec IP: *.server.ntli.net 11.01.05, 09:03
      nie lubisz gołębi, prawda?





      ---
      a w Nowej Hucie nadal bandytyzm
    • Gość: podrózujący A byłeś kiedyś na Centralnym w Wawie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.05, 09:09
      Tam dopiero jest syf, zaraz po wyjściu z pociągów na peron śmierdzi moczem na
      potęgę jak w kiblu :(

      Nie to nie wina Krakowa ani Warszawy tylko PKP tam tylko strajkować potrafią:(
      • johnny_tomala Re: A byłeś kiedyś na Centralnym w Wawie 11.01.05, 09:32
        z gołebi słynie Kraków... gó.. ma z tych ptaków.
        chodzi mi tylko o to że jakby firma która sprząta dowrzec ( a na pewno taka
        jest) czyściała te schodzy dwa razy w tygodniu - raz na miesiąc ściany - to
        chyba by się nic nie stało. kasę biorą a syf jak był tak jest. ja wiem że
        łatwiej przejechać się maszyną po peronie niz ręcznie schody umyć ale to chyba
        nie powinien być mój problem tylko tych którzy umoweo czystość podpisywali.
        • trudny2002 słabo się znam na technikach sprzatania, ale... 11.01.05, 10:03
          johnny_tomala napisał:

          Na nic znajomość technik sprzątania, to co piszesz tuż niżej to absolutna
          prawda - literalnie a w dodatku powód do radości iz nie ma Kraków ani inne
          miasto europejskie np. krów...
          > z gołebi słynie Kraków... gó.. ma z tych ptaków.

          > chodzi mi tylko o to że jakby firma która sprząta dowrzec ( a na pewno taka
          > jest) czyściała te schodzy dwa razy w tygodniu - raz na miesiąc ściany - to
          > chyba by się nic nie stało. kasę biorą a syf jak był tak jest. ja wiem że
          > łatwiej przejechać się maszyną po peronie niz ręcznie schody umyć ale to
          chyba
          > nie powinien być mój problem tylko tych którzy umoweo czystość podpisywali.

          Pozdrawiam serdecznie i odnoszę wrażenie, ze jednak czyścicielstwo to nie jest
          zły biznes więc moze ktoś z osób poszukujących zajęcia obejmie w perfekcyjne
          sprzątactwo np. dworce?
          trudny
    • pilly Re: gó..any dworzec 11.01.05, 10:46
      johnny_tomala napisał:
      > rachitektom

      Cudowna literówka w kontekście tego, co się czasami buduje w naszym mieście.
      Wydział Rachitektury i Urbanistyki UMK ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka