Dodaj do ulubionych

Szajbus nie żyje

IP: *.elektro.agh.edu.pl 16.02.05, 21:50
Kazdy kto wsiakl w to Miasto Go znal. Co by nie powiedzec...

['] ['] [']
Obserwuj wątek
    • Gość: krakus Re: Szajbus nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 22:06
      Niech spoczywa w Pokoju. Oby każdy z nas był choćby tak wspomniany. Amen.
      • Gość: mg [ i ] IP: *.crowley.pl 16.02.05, 22:14
        Pamiętacie jak zamknął policjantów na kłódkę w "sklepie" - posterunku w
        Rynku? :-)))

        Niech odpoczywa w pokoju...

        Szkoda tylko, że GW musiała przy tej okazji po raz kolejny dać wyraz swojej
        antylustarcyjnej obsesji. To równie niesmaczne jak wybryk Michnika nad trumną
        Miłosza i wykorzystanie pogrzebu do podłej propagandy.
        A może z tymi "plotkami" to jednak bardziej problem Beresia niż Szajbusa?
        • Gość: Łysenko Re: [ i ] IP: 213.238.116.* 17.02.05, 08:45
          Żałosna agitka, nawet zmarłemu nie dadzą spokoju koledzy propagandziści co mają
          portki pełne. No ale czegóż się spodziewać.
          • m635 Re: [ i ] 17.02.05, 20:32
            Gość portalu: Łysenko napisał:

            > Żałosna agitka, nawet zmarłemu nie dadzą spokoju koledzy propagandziści co
            mają
            >
            > portki pełne. No ale czegóż się spodziewać.

            Równie dobrze można przyjąć, że skoro Szajbus chodził po mieście z wielkim
            znaczkiem UW w klapie i nie był (delikatnie mówiąc) najlepszą reklamą tej
            partii to... No, panie Bereś... Może mu ktoś pomógł... A komu zależało na tym,
            żeby nie kompromitował UW? Czy Senator ma alibi?
            Można sadzić takie pierdoły, ale czemu robić to w pośmiertnym wspomnieniu? Nie
            lepiej trochę szacunku okazać Zmarłemu?
    • Gość: unio4 Re: Szajbus nie żyje IP: *.pychowice.kraina.pl 16.02.05, 22:59
      To CK Miasto i jego klimat stworzyli tacy ludzie................
      Szkoda że jest ich coraz mniej...........
    • Gość: cracow;( Re: Szajbus nie żyje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 23:12
      [*] Niestety, Zbyszek się bał naprawdę to nie wybiórcza obsesja. Z innej beczki,
      pamietam jak jednej babce w Piwnicy zamknął na szyi zamykadło do roweru i
      zapomniał szyfru. Pił wiśniówkę z malutkich flaszeczek. Szkoda, byl jednym z
      najlepiej zorientowanych ludzi w kulturze miejskiej. Wszystko wiedział, kto
      gdzie występuje, śpiewa czy byla klapa czy sukces. Trzymaj sie TAM.
      • Gość: mg Re: Szajbus nie żyje IP: *.crowley.pl 16.02.05, 23:31
        Gość portalu: cracow;( napisał:

        > [*] Niestety, Zbyszek się bał naprawdę to nie wybiórcza obsesja.

        To nie powód żeby tego używać w swoich celach. A gdyby się bał choroby
        wenerycznej to też by to należało napisać we wspomnieniu pośmiertnym? Więcej
        taktu, panie B.!

        Szkoda że odszedł :-(
    • Gość: Ne0 Re: Szajbus nie żyje IP: *.bezlicznika.pl 16.02.05, 23:54
      Ostatni raz na Rynku widzialem go w sierpniu 2004, kiedy jakis prostak niestety
      nie zrozumial szajbusowego humoru, i chcial na serio Szajbusa stluc. Na
      szczescie Szajbus nawial, a z bezpiecznej odleglosci z usmiechem powykpiwal po
      swojemu tego prostaka siedzacego w ogrodku 'Pod Sloncem', i to w taki sposob,
      ze pozostali klienci niezle sie usmiali. Potem mignal mi jeszcze chyba na
      Kazimierzu, na Placu Nowym, a teraz ta wiadomosc... Przykro, nieszkodliwa,
      barwna postac. O takich ludziach sadzi sie, ze beda zyli wiecznie, bo niewiele
      sie zmieniaja - pamietam Go od liceum, kiedy wracalem po lekcjach przez Planty
      i Wislna na Rynek. No ale to tez byly czasy, w ktorych pan Skrzynecki bywal w
      przyrynkowych knajpkach... Oni umieraja, a ja sie nieco starzeje.
      Musze przyznac, ze przez wiele lat nie mialem pojecia, ze ma ksywke
      Szajbus...
    • Gość: ludek z centusiowa [']['][']['][']['][']['] IP: *.net.autocom.pl 17.02.05, 01:03
      • Gość: Chińczyk Re: [']['][']['][']['][']['] IP: *.tvp.pl 17.02.05, 01:56
        Podobno nie mówi się źle o zmarłych... Ale o Szajbusie nie można powiedzieć
        nic innego tylko, że nbył to pospolity złodziej i alkoholik.Cham. Kradł torebki
        w lokalach, siedział w więzieniu. Jeżeli tak mają wyglądac barwne, wspominane
        na łamach prasy krakowskie postacie, to ja wam wszystkim gratuluję. Wielkie
        pośmiertne epitafia w mediach... Dla mnie skandal.
        • Gość: ostry99 Tak samo mówiła IP: 5.3.1R* / 195.6.68.* 17.02.05, 10:06
          .. mówiła moja 95 letnia znajoma o Bracie Albercie pamiętająca go jeszcze z
          jego działalności w Krakowie - alkoholik pijący z lumpami....
          • Gość: ukk98 Re: Tak samo mówiła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.05, 00:01
            [*]
        • darino więzienie Szajbusa 17.02.05, 14:15
          Owszen, siadywał w więzieniu - co roku lub co dwa lata na trzy miesiące. Zwykle
          za niestawiennictwo na rozprawach oraz za niezapłacone grzywny !
          • darino areszt Szajbusa 17.02.05, 16:17
            Zapomniałem dodać, że ostatnio były to pobyty w aresztach w Krakowie i Tarnowie.
        • Gość: Pająk BERESIOWY BRAK TAKTU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 11:10
          Redaktorze Beresiu! Widze, że nisko upadłeś bardzo. Szef każe na temat Urbana
          laurkę uorodzinową napisać, to piszesz posłusznie, no chyba, że z własnej woli,
          ale to już byłoby kurestwo podwójne. Teraz wykorzystujesz śmierć Zbyszka
          Fijałkowskiego do "rozprawy" z Bronkiem Wildsteinem. Ja w tej chwili nie
          analizuję postępowania Wildsteina, ale Twój koszmarny brak taktu. Zbyszek był
          człowiekiem trawionym poważną chorobą psychiczną, zaś o ubekach gadał zawsze i
          to z takim przekonaniem, że nie jesteś pierwszym, którego równie skutecznie
          nabrał. Proponuję Ci napisać w dniu pogrzebu Zbyszka soczystą agitkę
          antylustracyjną w imieniu Zmarłego, albo wiesz co? Zawiadom od razu
          prokuraturę, skoro się ten podły Wildstein do śmierci Szajbusa przyczynił!

          • Gość: Narty Re: BERESIOWY BRAK TAKTU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 14:03
            Cześć pamięci !!! I ciszej nad tą trumną !
    • jas Szajbus - Czesc Twej Pamieci ! 17.02.05, 10:58
      Niebo bedzie teraz o wiele weselsze. Trzymaj sie i nie spuszczaj z tonu. Nawet
      wsród Aniołów.J
      • pepexxx Re: Szajbus - Czesc Twej Pamieci ! 17.02.05, 21:04
        Taaak, ten nasz świat bez Szajbusa nie będzie już taki sam...
        Ale za to z pewnością Niebo również nie będzie tym samym, smętwym miejscem
        jakim dotąd było!
        Szajbus, daj im tam popalić! Rozruszaj do drętwe towarzystwo!
        [`] [`] [`]
    • jas wspomnienie o Szjabusie 17.02.05, 11:06
      Kiedys biegał z lalką z sex shopu i krzyczał, ze to jego dziewczyna...
      Po prostu barwna postac a opinia Chinczyka jest ...nie na miejscu. I co z tego
      ze byl alkoholikiem i jak Chinczyk pisze cyt. " pospolitym złodziejem"
      Pytam i co z tego - nawet jesli był?! Wole tysiac takich zlodziei i alkoholików
      nizli jednego dresa, karka albo Jagiełłę czy tez Leppera.
    • Gość: kraku ustawa antyalkoholowa IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 17.02.05, 11:36
      ktos tu chyba za bardzo propaguje wodeczke...
    • Gość: Freya Re: Szajbus nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 12:45
      A ja niestety nie wiem kto to był <wstydniś>. Mógłby ktoś coś o nim napisać? Z
      artykułu i komentarzy wynika że bardzo kolorowa postać. Pozdrawiam.
    • Gość: Andrzej Wyrobiec Re: Szajbus nie żyje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 13:59
      Drogi Beresiu, chyba za bardzo Cię ponisło z tym szukaniem drugiego dna w
      śmierci Szajbusa. "Jakie życie taka śmierć". Tyle. Świeć Panie nad Jego Duszą.
      Teraz zaopiekują się Nim Aniołowie. Andrzej i Zenek
      • Gość: Andrzej Wyrobiec Re: Szajbus nie żyje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 14:01
        Oczywiście miało być "PONIOSŁO".
    • Gość: Gość25 Wspomnienie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 18:04
      Kilka razy spotkałem Go na mojej drodze.
      Pamietam, jak szedłem sobie wczesnym rankiem (ok 4:00) na pierwszy tramwaj,
      zobaczylem jak kierował ruchem na skrzyżowaniu Długiej z Pędzichowem. W dzień
      też mu się zdarzało uprzejmie kierwać samochody pod Nowym Kleparzem.
      Przyjeżdżał też bardzo czesto do mojej miejscowości pod Krakowem, do domu
      pomocy, odwiedzać (podobno) swoja matkę. Miałem tę okazje jeździć czasem z nim
      tym samym autobusem. Opowiadał sprośne dowcipy ku uciesze małolatów i zgorszeniu
      starszych pań. Był nieprzywidyalny w swoich reakcjach. Nie wiadomo było czasem,
      czy się Go bać czy nie.
      Nie zwrocić na Niego uwagi było sztuką, ale warto było spotkać takiego
      "kolorowego ptaka"...
      [*]
      • Gość: adam Re: Wspomnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 19:06
        Tak, wracał od mamusi obficie wyposażony w wiktuały - zupki w słoikach,
        kotleciki w paczuszkach, i częstował nimi głodnych bywalców "Zwisu" i "Piwnicy".
    • Gość: Edward Re: Szajbus nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 21:30
      O kim nie mówił…? W tych Jego historiach było prześmiewanie się z wielebnych,
      wielkich, uczonych, popularnych. Ja wiem…, chyba uczył pokory, sprowadzał z
      piedestału na ziemię. Tak mi się wydaje, że to było jakby Jego posłannictwem.
      Nie , nie chęć przyłożenia ale przysługa, nauka pokory. Może miał to od
      Piotrusia, którego uwielbiał, który był dla niego prawdziwym Mistrzem. Szajbus
      kochał artystów i filozofów a najbardziej kochał prawdziwe perły , talenty.
      Umiał się wyznać na ludziach. W lot łapał fałsz, pozerstwo i wykpiwał
      bezlitośnie, bezwzględnie. Niektórzy wręczali bali się Szajbusa, bo wiedział o
      wszystkich, wszystko, znał każdą plotkę....
      Jego ubiór był zawsze barwny. Typowy obrazek z Szajbusem, to w letnie południe,
      popołudnie, czy wieczór: kurtka dżinsowa, różowe spodnie, czasami wielkie ,
      śmieszne okulary przeciwsłoneczne najchętniej różowe (jak artysta), kwiat we
      włosach , na ramieniu radio tranzystorowe wielkich rozmiarów nastawione na
      pełny regulator. Szajbus idzie zataczając się, przystając, komentując coś,
      zaczepiając panienki czy bardziej nobliwych panów. Jeżeli spotykał kogoś
      znajomego czy znanego to nie przepuścił. Jego podróż z Rynku Na Nowy Kleparz,
      gdzie wracał do swojej Pani, zawsze trwała co najmniej godzinę....
      Ja znałem też innego Szajbusa. Gdy byłem młodzieńcem mieszkałem w Nowej Hucie.
      Jednym z ważnych wydarzeń były wyprawy na żużel. Działał wówczas bardzo dobry
      klub Sportowy Wanda, który miał sekcję żużlową. Gwiazdami klubu, w tamtym
      czasie, byli bracia Fijałkowscy. Było ich trzech Piotr, Zbyszek i Janek.
      Zbyszek to późniejszy Szajbus. Poza nimi pamiętam jeszcze Piotra Jaroszewicza
      i Stacha od którego dostałem prawdziwe okulary żużlowe.

      Czy ktoś wie kiedy i gdzie jestpogrzeb Szajbusa?
      Edward

      • Gość: Domi Re: Szajbus nie żyje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 23:51
        NA DZIEŃ DZISIEJSZY DATA POGRZEBU SZAJBUSA NIE JEST USTALONA:((( WIEM JEDNAK ŻE
        PO ZAŁATWIENIU WSZYSTKICH FORMALNOŚCI W DZIENNIKU POLSKIM UKAŻE SIĘ NEKROLOG Z
        DATĄ I MIEJSCEM POGRZEBU
        • Gość: foczka Re: Szajbus nie żyje IP: *.jtb.pl / *.jtb.pl 21.02.05, 16:57
          Czy juz wiadomo kiedy bedzie pogrzeb i gdzie. Bardzo prosze o informacje.
    • Gość: bartek Re: Szajbus nie żyje IP: 195.214.216.* 17.02.05, 22:23
      pamietam jak zelżył od najgorszych k... może 12-letnią dziewczynke na środku
      rynku. wszyscy na około mieli ubaw po pachy z tej niezwykle barwnej postaci
      • Gość: aaa Re: Szajbus nie żyje IP: *.bb.netvision.net.il 18.02.05, 11:30
        Och, bedzie nam brakowalo Pana Szajbusa. Jakby to slyszal, to znowu by
        sie "nabijal" z tego Pana Szajbusa, jak to ongis bywalo.
        Mimo, ze mial inne poczucie humoru, to mial dobre serce.
        "Goralka z gory Synaj" (tak nazywal mnie w przyplywie czulosci)
      • Gość: znajomek Re: Szajbus nie żyje IP: *.smoczka.ptc.pl 20.02.05, 20:47
        zapewne był wieczór, owa dziewczynka była licho ubrana i z papierochem w ręku.
        nie pamiętam aby Zbyszek lżył bez powodu, choć powody mogłybyć czasem mocno
        niezrozumiałe.
        Spoczywaj w spokoju Zbychu.
    • Gość: daro "nie lubię artystów i żywych poetów" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 05:55
      To cytat z Szajbusa.
    • brysiu9 Re: Szajbus nie żyje 19.02.05, 00:28
      każde miasto ma swoje legendy...
      jedne bardziej, inne mniej znane...
      ale czyż nie jest najlepszą legendą ta, która jako żywo sprowadza uśmiech na
      naszą twarz, która nam przypomina, że są w życiu jeszcze chwile radości,
      wreszcie, że są na świecie ludzie, którym udaje się wprawić w dobry nastrój
      innych, tych niżej i tych wyżej stojących w hierarchii od siebie?
      takich ludzi jest mało...
      legend jeszcze mniej...
      • Gość: daro zbiórka na pogrzeb Szajbusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 08:19
        Ponieważ nie ma on żadnej rodziny z wyjątkiem starej matki, brakuje funduszy na
        pochówek.
        W barze "Piwnicy pod Baranami" wystawiona jest skarbonka na datki przeznaczone
        na ten cel !
        • Gość: zaba Re: zbiórka na pogrzeb Szajbusa IP: *.chello.pl 20.02.05, 17:12
          > Ponieważ nie ma on żadnej rodziny z wyjątkiem starej matki, brakuje funduszy
          na pochówek.

          Podobno Jego siostra ma kiosk z kwiatami na Nowym Kleparzu...
          • Gość: daro Re: zbiórka na pogrzeb Szajbusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 18:24
            Nie siostra, tylko przyjaciółka - Irena. Kiosk jest od kilku miesięcy
            zamknięty, ponieważ Irena zaczęła mieć problemy z kręgosłupem. Zbyszek mówił
            mi, że czeka ją jakaś poważna operacja kręgosłupa.
            • Gość: Tomek K. Re: zbiórka na pogrzeb Szajbusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 22:22
              Dalem 10 zl to z malo na tyle ile on dal kolorytu
    • Gość: emerytka Re: Szajbus nie żyje IP: *.jtb.pl / *.jtb.pl 19.02.05, 08:59
      Pracowalam w Rynku Glownym kolo "Vis a Vis". Wychodzac z pracy czesto spotykalam Szajbusa wykrzykujacego rozne slowa i chwiejacego sie, ale usmiechnietego. Podszedl do mnie i powiedzial z usmiechem i takim jakims wdziekiem "ale Pani sie pieknie starzeje" - uznalam to za komplement.
      • Gość: adio Re: Szajbus nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 12:47
        Podobno jego ojciec był partyzantem i ma pomnik? obelisk? gdzieś koło Myślenic -
        czy to prawda?
        Szajbus opowiadał kiedyś anegdotę, jak to jechał z Dymnym samochodem i
        zobaczyli kompletnie pijanego ( śpiącego) woźnicę. Zatrzymali się, odczepili
        konia od wozu popchneli wóz do nabliższego płotu i przeciągneli dyszel między
        deski i żerdzie płotu. Następnie przyczepili konia do wozu. Podobno nie mieli
        czasu czekać, aż sie woźnica obudzi i odjechali, więc każdy musi sam sobie
        wyobrazic jaką miał mine nieszczęśnik po przebudzeniu .
        Dowcip podobny do poczucia humoru obu Panów. Nie grzeszyli delikatnością, ale
        ich zachowanie, pomysły były rodzajem wstrząsu, czasem potrzebnego
        (szczególnie gdy chodzi o bufonów róznej maści).
        Pod koniec lat osiemdziesiątych Szajbus zniknał na kilka lat, później znikał na
        parę miesięcy. Stąd watek o wiezieniu jest ciekawy, ale niestety nie znam
        żadnych szczegółów. Ogólnie był to wrzód na krakowskiej dupie (pisze tak choć
        mnie osobiście traktował ulgowo), ale uważam, że potrzebny.
        Zbyszek, trzymaj się tam w górze mocno (z aniołami czy diabłami).
        • Gość: daro Re: Szajbus nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 14:03
          Fijałkowscy pochodzą z Zawady koło Myślenic. Jego ojciec był znanym dowódcą
          partyzanckim w tamtych okolicach. Po wojnie UB wyznaczyło nagrodę za głowę ojca
          Zbyszka, no i pewnego dnia znaleziono go z obciętą głową.
          Pamiętam artykuły o tym w krakowskiej prasie. Może ktoś pamięta coś więcej na
          ten temat ?
          • Gość: Jeż Jerzy Re: Szajbus nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 13:47
            Ta historia z ojcem to prawda. Zbynio nosił przy sobie artykuł na ten temat (o
            ile dobrze pamiętam) to ze starego Echa Krakowa. To że od czasu do czasu krótko
            siedział, to też prawda, ale siedział za duperele, ot niezapłacona grzywna,
            niestawienie się na rozprawę. Jakoś tak w tym naszym klechistanie jest że
            najłatwiej posadzić kogoś bezbronnego, te największe sk.....syny jakoś nigdy nie
            mogą trafić za kraty. Jestem policjantem, Zbynio nigdy milicji/policji nie
            lubił, gdyż nie miał powodów żeby lubić. Byłem chyba jedynym gliniarzem, którego
            dażył sympatią. Kiedy, zazwyczaj na Nowym Kleparzy spotykała go moja żona,
            wracała do domu z kwiatkiem od Zbynia. Był barwną postacią, ale nieszczęśliwą.
            Był chory, miewał dołki, miewał ciągi alkoholowe, ale zawsze gdy go spotykałem
            potrafił opowiedzieć taki dowcip że dosłownie można było boki zrywać. Zazwyczaj
            były to mocno świńskie dowcipy, ale naprawdę śmieszne. Byłem jego niedalekim
            sąsiadem, ostatnie kilka lat się uspokoił, wczęśniej potrafił urządzić
            "dyskotekę" o 3-4 w nocy, chociaż repertuar miał zacny :). Pamiętam też jak
            potrafił biegać u siebie w kamienicy z nożem po klatce schodowej, tak że
            sąsiedzi bali się wyjść. Gdy pojawiała się "kawaleria" w postaci policyjnego
            radiowozu, karetki pogotowia, straży pożarnej - zaczynało się oblężenie Zbynia w
            jego mieszkaniu. Chyba nigdy nie udało się go "wyłuskać" z mieszkania :). Bywał
            trudny, ale równocześnie nie sposób było go nie lubić. Na trzeźwo był to
            człowiek mądry, kulturalny, czarujący. Zbynio cały czas walczył ze swoimi, jemu
            tylko znanymi demonami. Widocznie miał dosyć tej walki. Czuję ogromny żal że
            odszedł, ale szanuję jego wybór.
        • Gość: czytacz Re: Szajbus nie żyje IP: 80.50.69.* 20.02.05, 08:54
          tę historię z koniem, wozem i woźnica opisywał Wańkowicz w swoich wspomnieniach
          z młodości.... Widać szajbus był oczytany :-). A wogóle niech się TAM trzyma -
          szkoda go, Kraków będzie pustszy...
    • Gość: agent Re: Szajbus nie żyje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.05, 12:44
      jestem pracownikiem ochrony i nigdy nie zapomne pewnego zdarzenia: pilnuje
      sobie latem ogrodkow na Rynku,jest godz.okolo 4.30 rano juz cisza,spokoj.Nagle
      otwiera sie brama wejsciowa "Pod Baranami" i "wytacza"sie kolorowy
      p.Fijalkowski a zaraz za nim jeszcze bardziej zalany Nigel Kennedy z szalem
      Cracovii na szyi.Rozesmiani podeszli do mnie,przywitali sie,spytali co
      slychac...Po czym Szajbus wraz ze swoim towarzyszem oddalili sie chwiejnym
      krokiem,pewnie w poszukiwamia jakiejs otwartej knajpy... :)KOCHAM TEN KLIMAT
      KRAKOWSKI!
      • lorimer1 Pogrzeb - kiedy i gdzie? 19.02.05, 20:43
        Pozostaniesz na zawsze w pamięci wszystkich bywalców trasy od spatifu do
        piwnicy. Mam także nadzieję, że w świadomości tych, którzy Cię nie znali albo
        znali słabo pozostaną tylko te dobre wspomnienia.
    • Gość: Tomek K. Re: Szajbus nie żyje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 22:31
      To nie prawda jak pisal Beres, Szajbus nie bal sie listy, on nie "musial byc bo
      byl kiedys waluciarzem"- niech to ktos udowodni,ze byl. Ja go pyalem i plakal ,
      przysiegajac ze nie wspolpracowal, ja mu wierze, wiem ze umarl z biedy... a
      wiec z braku wisniowki i ogrzewania w mieszkaniu i papierosow. Sa ludzie co sa
      tacy co nie umieraja, tylko sie ich martwych znajduje.
      • Gość: pnteusz Re: Szajbus nie żyje IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 21.02.05, 08:02
        Szajbus mial wyjatkowy dar do zlapania "sponsora" na swoja ulubiona wisniowke.
        Kiedy przed meczem z "Realem Madryt" (lato 2004) siedzielismy w naprawde
        zacnym, pierwszowszoligowym towarzystwie w Zwisie( nie wspomne nazwisk),
        wydalem na pare ladnych buteleczek Wisniowki, zawsze poczestowany "z gwinta"
        nie moglem odmowic...... zostalem "obdarzony" malym, aczkolwiek teraz wielkim
        dla mnie prezentem - porcelanowym kieliszeczkiem z napisem "Krakow" z
        pobliskich Sukiennic, ktory to kieliszek od Szajbusa musze wlaczyc do galerii
        Pamiatek Narodowych...
        Szkoda, ze nastepne lato bedzie bez Ciebie "Szajbusie".....
        Tadeusz Zaczek, prezes Towarzystwa Przyjaciol Krakowa w Chicago
        • Gość: bog.k.chicago Re: Szajbus nie żyje IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 21.02.05, 09:04
          Ten wieczor w Piwnicy pod Baranami jesienia 2003 juz sie nie powtorzy, dzieku-
          jemy Ci Zbyszku za dowcipy, humor i smiech do lez, ach ta wisnioweczka...badz
          szczesliwy chociaz tam z aniolami .....krakowianki z Chicago.
          • Gość: Chińczyk Re: Szajbus nie żyje IP: *.tvp.pl 22.02.05, 22:01
            Cóż za żałosna hipokryzja... Mój poprzedni post usunięty za złamanie
            regulaminu! Tylko dlatego, że głosił prawdę? To, że szajbus był złodziejem,
            kradł torebki, portfele, rowery, telefony??Wspaniale, usprawiedliwiajcie
            takich. Cóż w nim barwnego???To, ze pijany łaził po Rynku i przeklinał? obrażał
            wszystkich? Szalenie zabawne. Legenda miasta! W życiu nie widziałam, zeby
            zachwycać się pijakiem i agresywnym wariatem. Ludzie się bali chodzić po Rynku,
            żeby ich nie napadł. Legenda...Można pęknąć ze smiechu!!!
            Ten post zapewne też zostanie usunięty....
            • Gość: " Re: Szajbus nie żyje IP: *.chello.pl 22.02.05, 22:17
              ludzie sie bali chodzic po rynku?
              lekka przesada chyba..
              ja sie nie balem...
            • Gość: kamien chińczyk ty idioto... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.05, 23:13
              ...zmarł człowiek. To po pierwsze. O umarłych nie mówi się źle. To po drugie.
              Po trzecie - wypie..j.
              • Gość: H56 skoro pił z artystami to jest bohater IP: *.comnet.krakow.pl 22.02.05, 23:17
                pieprzeni alkoholicy szukają poklasku, zgroza
    • Gość: daro pogrzeb Szajbusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 01:07
      Pogrzeb Szajbusa odbędzie się w piątek o 13.00 na cmentarzu Batowickim (msza w
      nowej kaplicy).
      • Gość: ver Salwatora a nie Batowice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 11:21
        dzisiejszy Dz. Polski
        • Gość: daro nekrolog w Zwisie ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 14:10
          j.w.
      • Gość: miki Re: pogrzeb Szajbusa IP: *.chello.pl 24.02.05, 21:57
        Nekrolog z dzisiejszego Dziennika Polskiego:

        Z głębokim smutkiem zawiadamiamy
        rodzinę, przyjaciół, znajomych, że w dniu 15 lutego 2005 r., przeżywszy lat 64,
        zmarł nagle
        Mój Najdroższy Syn

        śp
        ZBIGNIEW FIJAŁKOWSKI
        Nabożeństwo żałobne odprawione zostanie w piątek,
        25 lutego o godz. 13.00 w nowej kaplicy na cmentarzu
        Salwatorskim, po czym nastąpi odprowadzenie Zmarłego
        na miejsce wiecznego spoczynku.

        Pogrążeni w głębokim bólu

        Matka, Rodzina i Przyjaciele
        • darino pogrzeb Szajbusa na Cmentarzu Batowickim ! 25.02.05, 01:13
          Jestem jednak PEWIEN, że na Cmentarzu Batowickim o 13.00 - msza w nowej
          kaplicy !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka