Dodaj do ulubionych

Radni też chcą mieć spokój

22.02.05, 17:02
www.supertydzien.pl/index.php?id=589&abcd=archiwum&wyd=33(96)&rodz=aktualno%B6ci
czemu w Krakowie prezydent chce powielać błędy innych????

u nas się uda! jakież to lewicowe


"RADNI TEŻ CHCĄ SPOKOJU
Do naszej redakcji dociera coraz więcej skarg od mieszkańców okolic ulicy Kredowej w Chełmie. Z uwagi na osiedle bloków komunalnych to obecnie jedno z najbardziej hałaśliwych i niebezpiecznych miejsc w Chełmie. Członkowie rady miejskiej chcą pomóc w rozwiązaniu problemu.

O sprawie pisaliśmy już kilka tygodni temu. Mieszkańcy ulicy Wołyńskiej (okolice Kredowej) skarżą się na hałas, pijaństwo i awantury. Ma to bezpośredni związek z lokatorami bloków komunalnych.
- Kiedyś tak nie było – mówią oburzeni mieszkańcy Wołyńskiej. – Był tu względny spokój. Gdy wybudowano bloki komunalne wszystko się zmieniło. Z powodu hałasu nie można otworzyć okien w domu. Najgorzej jest wieczorami, bo nie można zasnąć. Upominanie nic nie daje, kilkunastoletni chuligani jeszcze się odgrażają.
Mieszkańcy przyzwyczaili się już do częstych wizyt policji.
- Interweniujemy bardzo często – potwierdza Jacek Buczek, zastępca komendanta miejskiego policji w Chełmie. – To dla nas jeden z najtrudniejszych rejonów. Niestety, większość interwencji nie przynosi oczekiwanego efektu. Nie można ukarać winnych hałasu i awantur, bo nikt nie chce wystąpić jako świadek. A tylko karając winnych można ukrócić ten proceder.
Do prezydenta miasta nie dotarły żadne skargi na mieszkańców Kredowej.
- Wierzę ludziom, że mogą mieć taki problem – mówi Krzysztof Grabczuk. - Kiedyś popełniono błąd skupiając w jednym miejscu dużą grupę lokatorów mieszkań komunalnych. To specyficzna grupa społeczna. Wiele rodzin dotkniętych jest patologią.
Sprawą zainteresowaliśmy radnych z tej części miasta.
- Zgadzam się z twierdzeniem, że popełniono błąd lokalizując tę grupę w jednym miejscu – mówi Longin Bożeński, mieszkaniec ulicy Wołyńskiej, przewodniczący rady miasta. – Gdy ja byłem wiceprezydentem budowaliśmy blok przy ulicy Przemysłowej. Są tam lokale komunalne, ale też takie które miasto sprzedało w przetargu. Jest więc szerszy przekrój społeczny lokatorów i nie ma widocznych problemów, nikt z sąsiedztwa się nie skarży na patologie, wzrost zagrożenia czy nadmierny hałas. Zabiegaliśmy, żeby w takim bloku zamieszkała jedna lub dwie rodziny policyjne. To psychologiczne działanie, ale skuteczne.
Zdaniem przewodniczącego Bożeńskiego podobnie należałoby postąpić w przypadku osiedla przy Kredowej. Są tam mieszkania o dosyć dobrym standardzie. Część osób, które z własnej winy nie płacą czynszu, należałoby przekwaterować do mieszkań o niższym standardzie, a puste lokale sprzedać.
Pomysł popiera także Zbigniew Hołysz.
- Na początek należałoby wysyłać w tę okolicę więcej patroli policji i straży miejskiej – uważa radny. – Chociaż zdaję sobie sprawę, że ludzie boją się mówić. Jestem za tym, by część najbardziej uciążliwych lokatorów przesiedlić. Jeżeli poruszymy to na radzie, na pewno poprę taki pomysł.
- Wiem, że jest taki problem i trzeba go rozwiązać – mówi radny Rafał Bukowski, także mieszkaniec tej części miasta – Bez pomocy policji na pewno się nie uda. Jestem za tym, żeby wykwaterować pijaków, którzy nie płacą za mieszkanie, ale nie chciałbym, żeby skrzywdzono tych, którzy mają problemy finansowe nie z własnej winy."
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka