dora5
17.06.02, 16:08
jak to jest: stocznia została sprywatyzowana tz. komus oddana za jakies
pieniadze duże- małe lub kredyt, jest kilkadziesiat spółek z kilkudziesięcioma
prezesami , dwa razy tyle wiceprezesów, + zastepy sekretarek i księgowych. I
długi. Jakas abstrakcyjna dla mnie kwota, jak to sie jeszcze podzieli przez
dolary to wrażenie jest większe. I co teraz? długi będą darowane, pensje dla
tychże wymienionych wyżej ludzi wypłacone z państwowych czyli naszych
pieniedzy, a oni wyżej wym. założą w tym samym miejscu nowe spółki i tak dalej
za jakiś czas znowu ten sam scenariusz?! ja nic z tego nie rozumię