viking73
18.06.02, 14:51
Dziś rano o godz 6.50 mój wspaniały sąsiad dwa piętra wyżej zaczął remont
mieszkania. I dawaj wiertarą po ścianach a potem młotkiem to chyba podłogę
wyrównywał. Wszyscy pozostali sąsiedzi jak nic mieli przymusową pobudkę.
Rozumiem, że cisza nocna to do szóstej, ale moim zdaniem mógł się wstrzymać z
tym remontem przynajmniej dopóki się blok nie wyludni, czyli tak koło 9.00.