Gość: tosiek
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
08.04.05, 02:24
W komentarzach zagranicznej prasy na temat pontyfikatu Jana Pawła II był
poruszany często temat odwagi. Postawy, która w dzisiejszych czasach zanika.
Bo przecież lepiej iść za tłumem niż pod prąd. Nie wychylać się przed szereg
z obawy przed odpowiedzialnością za to co się robi. Dla mnie odwaga to
niezłomność w dążeniu do celu, umiejętność niepoddawania się, ale też
umiejętność wyrażania uczuć. Tych dobrych. Bo o ile łatwiej jest kogoś
skrzywdzić niż powiedzieć "kocham". Czym odwaga jest dla Was? Czy po
wydarzeniach ostatniego tygodnia coś się w tej kwestii zmieni?
Antoni