Dodaj do ulubionych

Kraków miastem pielgrzymkowym?

IP: *.ghnet.pl 15.04.05, 08:27
...mówi Grażyna , i zaciera ręce bo sama prowadzi hotel i biznes turystyczny ,
ma więc o co walczyć bo przecież w części skorzysta prywatnie
oto przykład partnerstwa prywatno publicznego w urzędzie miasta Krakowa
jeszcze przed uchwaleniem przez sejm ustawy o partnerstwie publiczno prywatnym
jak widać Kraków znów pierwszy
Obserwuj wątek
    • Gość: bart Kraków RÓWNIEŻ miastem pielgrzymkowym? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 09:43
      Bardzo dobrze! Łagiewniki już są najczęściej odwiedzanym przez zagranicznych
      turystów polskim sanktuarium. Więc zapraszamy - wszyscy na tym skorzystamy. A
      propos pani pełnomocnik. Nie wiem jak wielki jest jej biznes hotelarski,
      mniemam, że nie ma monopolu. Na stanowisku pełnomocnika do spraw turystyki
      powinna jednak stać osoba związana z turystyką! Co więcej osoba taka - sama w
      biznesie - może być skuteczniejsza niż osoba spoza biznesu. Trzeba tylko
      śledzić jej poczynania. tak jak poczynania wszelkich władz miejskich.
      Pozdrawiam.
    • Gość: ar Ł a g i e w n i k i celem pielgrzymek IP: *.chello.pl 15.04.05, 11:30
      Od osoby odpowiedzialnej za rozwój krakowskiej turystyki spodziewałbym się
      lepszego przygotowania. Pani Grażyna Leja myli się odnośnie potencjału
      Łagiewnik, bo patrzy na nie, jak większość Polaków, wyłącznie z polskiej
      perspektywy. Jest to jeszcze jeden dowód na to, że o ile postać Jana Pawła II
      jakoś tam kojarzymy jako naszego człowieka w Watykanie, który obalił komunizm,
      to ogólnoświatowe przesłanie jego pontyfikatu w wymiarze religijnym jest nam
      kompletnie obce. Szkoda, bo nawet ateiści i agnostycy, szczególnie prowadzący w
      Krakowie biznes turytyczny, mogliby z niego wyciągnąć bardzo praktyczne wnioski.
      Proszę prześledzić dlaczego katolicyzm w ostatnim ćwierćwieczu zyskał tak wielu
      nowych wyznawców na całym świecie i jaka jest w tym rola skromnej zakonnicy z
      Łagiewnik. Być może wielu ludzi chętnie zobaczy "papieskie" miasto Kraków, ale o
      wiele więcej przyjedzie do miejsca, które wskazywał im Papież podczas swoich
      pielgrzymek. To Sanktuarium stanie się prawdopodobnie czymś więcej niż Jasna
      Góra, bo kult Bożego Miłosierdzia jest globalny. Santiago de Compostela,
      Lourdes, Fatima, może nawet Mekka - o takiej skali mówimy.
      Skoro już nowi urzędnicy przejęli lotnisko, niech pomyślą jak najprędzej o
      wydłużeniu pasa startowego dla długodystansowych lotów. Będzie potrzebny.
      • Gość: kubapowiatowy cuda wianki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.05, 13:14
        Ja Cię bardzo przepraszam, ale czy to oznacza, że można wreszcie wyburzyć ten
        niemodny już Wawel? Albo chociaż Sukiennice - będące niewątpliwą zawalidrogą
        dla pielgrzymek? Sugerowałbym też błyskawiczną przeróbkę scenariusza (na
        tytułowy) zbliżających się, największych w Europie wianków.
        • Gość: ar Potencjał trzeba ocenić właściwie IP: *.chello.pl 15.04.05, 13:46
          Gość portalu: kubapowiatowy napisał:
          > Ja Cię bardzo przepraszam, ale czy to oznacza, że można wreszcie wyburzyć ten
          > niemodny już Wawel? Albo chociaż Sukiennice - będące niewątpliwą zawalidrogą
          > dla pielgrzymek?

          Dlaczego patrzysz na to wyłącznie ze swojego punktu widzenia? Ani Wawel, ani
          Sukiennice wcale nie będą zawalidrogą dla łagiewnickich pielgrzymek - wielu z
          odwiedzających bazylikę ominie resztę miasta szerokim łukiem. To nie mój wymysł,
          że będą pielgrzymujący wyłącznie do Łagiewnik. Ja bym tego nie zrobił, ale warto
          liczyć się, że będą tacy ludzie i trzeba ich zachęcić do zwiedzenia całego
          Krakowa. Spojrzenie na biznes oczami klienta to cenna umiejętność.
          • Gość: kubapowiatowy oj tak IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.05, 14:09
            Ja Cię bardzo przepraszam, bo w niestety masz rację. Ale ta „skromna zakonnica
            z Łagiewnik” to się chyba nie spodziewała, że wpłynie nawet na długość pasa
            startowego w Balicach. I pewnie też nie posiadała „cennej umiejętności
            spojrzenia na biznes oczami klienta”.
            • Gość: ar Filipiny i Ameryka Południowa IP: *.chello.pl 16.04.05, 20:29
              Ponoć tam najszybciej popularyzuje się ten kult. Wydłużać pas natychmiast!

              Siostra Faustyna nie była norbertanką, rozbudowy lotniska też nie przewidziała,
              ale ponoć miała widzenie transmisji swej mszy kanonizacyjnej z Rzymu na telebimy
              w Krakowie. Mniej więcej 100 lat temu. Oczywiście nie używała współczesnych
              pojęć na opisanie tego zjawiska.
              • Gość: kubapowiatowy oraz Europa Wschodnia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.05, 18:25
                Ja bardzo przepraszam że się czepiam drobiazgów, ale wtedy (kanonizacja) nie
                było telebimów!
                • Gość: ar Sprawdziłem IP: *.chello.pl 26.04.05, 21:12
                  Osoby będące w dniu kanonizacji w Łagewnikach uparcie twierdzą, że msza była
                  transmitowana z Rzymu i wyświetlana na telebimach.
                  • Gość: kubapowiatowy no dobra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.04.05, 21:43
                    Ale zgódźmy się chociaż, że to były takie mniejsze telebimy - circa 21 cali.
                    Natomiast kieszonkowych nie było na bank!
    • Gość: Janek To super informacja dla Krakowa na długie lata!!!! IP: *.niedziela.pl / 157.25.136.* 15.04.05, 22:33
      Super!!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka