Gość: katarzyna IP: *.autocom.pl 25.04.05, 01:38 brawo jeszcze raz brawo dla tych ludzi dosc chuliganstwa na naszych ulicach! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Liberalny Jaka cała Polska? Chyba idioci, a nie Polska! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.05, 08:46 Przyczyn agresji nie wyleczy się karami, ale pracą u podstaw. Penitencjarne środki nie odstraszą potencjalnych sprawców, to złudzenie, które Wam, moi drodzy powinno byc juz dawno zapomniane. Trzeba leczyć powody, a nie skutki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciej Sam jesteś idiotą IP: *.isk.net.pl / *.devs.futuro.pl 25.04.05, 09:16 Sam jesteś idiotą, bo nie potrafisz nawet czytać. Kto tu mówi o LECZENIU przyczyn agresji? Popisujesz się znajomością truizmów i bezmyślnie powtarzasz bzdurną formułkę. O żadnym leczeniu nie ma w tym wypadku mowy- a jedynie o IZOLACJI BANDYTÓW przez dłuższy okres niż ma to miejsce obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przestraszona Re: Rodzice Kamila z os. Kalinowego jadą z petycj IP: *.blast.pl / *.devs.futuro.pl 25.04.05, 10:13 Dziekujemy rodzicom Kamila,ze w imieniu nas wszystkich wystapili o zmianę prawa dość przemocy w naszym Kraju.W latach 1970 my młodzio ludzie jezdzilismy autostopem po Kraju,wracalismy z dyskotek i nikt niebał sie niczego a teraz jest strach wyjść o zmierzchu z domu.Za taka polityke odpowiedzialni sa politycy oreaz kosciół w latach 1990 że dopuscił do tego co dzisiaj sie dzieje.Bezrobocie, bezdomność,bandytyzm, złodziejstwo,głód milionów mieszkanców Kraju.Kto rozliczy ekipy rządzacych w tych latach za to co dzisiaj sie dzieje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Zlustrujmy Skowrońskiego IP: *.kompania.net 25.04.05, 10:18 Zlustrujmy Go sami !!! Andrzej Skowroński - twórca niebywałego rozkładu i demoralizacji wśród pracowników Komendy Miejskiej Policji w Krakowie ( kradzieże w Komendzie , łapówki , współpraca z gangami funkcjonariuszy podległych jednostek , .... itp. ) typowany jest , jako kandydat na stanowisko z – cy Komendanta Wojewódzkiego Policji . Krążą wiarygodne plotki mówiące o tym , że Skowroński był w przeszłości SB – kiem . Prosimy o przekazywanie wszelkich informacji dotyczących SB – ckiej przeszłości tego człowieka . Jeżeli znacie Państwo : nr legitymacji SB , lata służby w SB , miejsca zatrudnienia , sprawy którymi się zajmował , prosimy o informacje na adres pablow0@op.pl lub telefonicznie na nr 0 602 318 302 Prezes Niezależnego Obywatelskiego Centrum Badania i Monitoringu Stopnia Zdeprawowania Demoralizacji i Patologii w Policji . Paweł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Policja Szczerbaka i Szredera IP: *.kompania.net 25.04.05, 10:19 drukuj Z magazynu Centralnego Biura Śledczego w Łodzi zniknęły narkotyki warte 3 mln złWtorek, 19 kwietnia 2005r.Prawie 20 kg kokainy, wartej około 3 mln zł, skradziono z magazynu... Centralnego Biura Śledczego w Łodzi. Kokainę odebrano cztery lata temu kurierom kartelu narkotykowego z Kolumbii.W tych dniach sąd nakazał zniszczyć narkotyki. Policjanci, którzy się tym zajęli, nabrali podejrzeń, że zamiast kokainy w magazynie jest cukier puder lub podobna substancja. Zawiadomili prokuraturę i Biuro Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji.- Trwają oględziny miejsca, w którym trzymano narkotyki - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. - Nie potwierdzam, że substancją, na którą zamieniono kokainę, był cukier. Śledztwo obejmuje dwa wątki: kradzież narkotyków i nieumyślne niedopełnienie obowiązków w zakresie przechowywania narkotyków.Prokuratorzy nie ujawniają, kogo zamierzają przesłuchać. Można przypuszczać, iż będą to m.in. Ryszard Woźny, szef łódzkiego CBŚ w czasie, gdy w magazynie składowano kokainę, a także jego następca Leszek Matusiak (wiceminister spraw wewnętrznych Tadeusz Matusiak w rozmowie z reporterem "Dziennika" zaprzeczył pogłoskom, iż jakoby był on jego krewnym).Leszek Matusiak twierdzi, że nie wie, kiedy i w jaki sposób narkotyki zniknęły z magazynu. - To sprawa ze stycznia 2001 roku, a ja zostałem naczelnikiem CBŚ w październiku 2002 - zaznacza.Magazyn dowodów rzeczowych CBŚ w Komendzie Wojewódzkiej Policji w Łodzi, w którym przechowywano kokainę, jest zamykany na klucz i plombowany. Dostęp do niego mają nieliczni. Każde wejście jest odnotowywane, a po zamknięciu drzwi są plombowane. Jak więc narkotyki mogły zginąć?- Mogły być podmienione zanim dotarły do magazynu - uważa wysoki oficer policji. - W magazynie mogła być tylko część narkotyków, dlatego późniejsze ekspertyzy wykazały, że to wciąż kokaina.O istnieniu kanału przerzutowego kokainy z Kolumbii polskie służby wiedziały już w latach 90. Jeden z egzekutorów łódzkiej "ośmiornicy" regularnie odwiedzał Kolumbię i inne kraje Ameryki Południowej. W jego domu znaleziono zdjęcia z prywatnych przyjęć w kolumbijskich domach, a w telefonie zaszyfrowane latynoskie imiona i numery telefonów.- To była silna, dobrze zakonspirowana grupa - mówi pracownik policji, biorący udział w śledztwie. - Narkotyki płynęły z Kolumbii do Polski, a stąd na Zachód. Szlaki podróży były zagmatwane, gubiono ślady, zmieniano kurierów.Paczka, która zniknęła z łódzkiego magazynu, dostała się w ręce policji po tym, jak jej zawartość odkryto na londyńskim lotnisku Heathrow. Kurier miał lecieć do Warszawy, a później przepakować ładunek i przewieźć do Holandii.- To brzmi nieprawdopodobnie, ale podejrzany upił się w samolocie i zgubił walizkę, a pozostawionym bez opieki bagażem zainteresowała się angielska policja - mówi nasz informator. - Współpraca polskiej i brytyjskiej policji doprowadziła do zatrzymania pod Łodzią czterech osób, które z lotniska na Okęciu wiozły kokainę starym fiatem.Kto mógł być zainteresowany odzyskaniem narkotyków? Według naszego informatora, prawdopodobnie ten, kto zapłacił za nie i miał zarobić na dostawie do Holandii. Może chodzić o członków łódzkiej mafii lub warszawskich grup przestępczych. Już w 2001 roku mówiło się, że obie grupy inwestują w przemyt narkotyków lub pobierają haracze od przemytników.A czy nie mogło być tak, że kartel z Kolumbii przekupił funkcjonariusza CBŚ w Łodzi, aby ten ukradł narkotyki? - Nie wykluczamy żadnej wersji wydarzeń, także tej - przyznaje Zbigniew Matwiej, oficer prasowy CBŚ w Warszawie.(wp, maj) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paweł Policja Szczerbaka i Szredera IP: *.kompania.net 25.04.05, 10:20 Dokumenty CBŚ w rękach gangsterów Marcin Kącki 25-03-2005, ostatnia aktualizacja 24-03-2005 21:02Z Centralnego Biura Śledczego w Poznaniu wyciekły ściśle tajne wiadomości o informatorach Biura w środowiskach przestępczych. Trafiły do gangsterówDwa tygodnie temu Urząd Kontroli Skarbowej robił rewizję w poznańskim mieszkaniu gangstera Norberta S. znanego jako Drewniak. Wcześniej "Gazeta" pisała o bezkarności Drewniaka i jego brata, m.in. o tym, że jeżdżą drogim bmw, a twierdzą, że są na utrzymaniu matki. Inspektorzy chcieli sprawdzić, skąd mają pieniądze, ale znaleźli coś ciekawszego: dokumenty sygnowane nazwiskami policjantów CBŚ. Są w nich informacje wprost bezcenne dla gangsterów, bo opisują od wewnątrz pracę Biura zwanego polskim FBI.Jak dowiadujemy się z kilku źródeł, znalezione dokumenty to kserokopie notatek służbowych podpisanych przez policjanta CBŚ i naczelnika poznańskiego oddziału Biura. Jest na nich pieczątka Biura. Policjant opisuje w notatce rolę tajnych współpracowników CBŚ, których wymienia z nazwiska, oraz podaje informacje, które przekazali oni policji, m.in. o przestępczości samochodowej.Jaką wartość mają takie informacje dla gangstera? Policjant zwalczający zorganizowane grupy przestępcze: - Dla gangstera to może być wiedza bezcenna. A nazwiska z notatki mogą się wkrótce znaleźć na nagrobkach.Prokuratura ustaliła, że papiery zawierają prawdziwe nazwiska "wtyk", które działają w środowisku przestępczym. Szef poznańskiego CBŚ Jerzy Jakubowski, który powiedział nam, że nic nie wie o sprawie, nie wykluczył, że "dokumenty mogły zostać sfałszowane przez gangsterów". Po co by to mieli robić? A nawet jeśli sami by je sprokurowali, by użyć w porachunkach, to skąd mieli nazwiska "wtyk" i inne ściśle tajne informacje?Jakubowski: - Nie widziałem tych dokumentów. Nie wiem. Drewniak i jego brat wielokrotnie przewijali się w śledztwach dotyczących handlu narkotykami i wymuszeń. Od kilku lat są jednak nietykalni. Obaj są członkami klubu strzeleckiego prowadzonego przez byłych policjantów. Mają zarejestrowane kilka sztuk broni palnej, choć dwa lata temu byli podejrzani o próbę zastrzelenia złodzieja samochodowego. Przy okazji rewizji skarbowej okazało się, że mają także zarejestrowany karabin kałasznikow z... lunetą i tłumikiem. To właśnie trop strzelnicy dodatkowo wskazuje na ich powiązania z CBŚ. Działa ona tuż przy siłowni, na której bracia ćwiczyli razem z wysokim rangą policjantem CBŚ w Poznaniu, odjeżdżali tym samym autem. Widzieli to policjanci, którzy śledzili Drewniaka. Śledztwo w sprawie dokumentów prowadzi prokuratura szczecińska: - Ponieważ jest podejrzenie, że dokumenty mogły wyciec z CBŚ, to nadaliśmy sprawie klauzulę ściśle tajne - wyjaśnia Kazimierz Olejnik, zastępca prokuratora krajowego. Dla prokuratury szczecińskiej to już drugie śledztwo dotyczące ewentualnej korupcji w poznańskim CBŚ. Od trzech miesięcy bada ona powiązania między policjantami a osobami podejrzanymi o sprzedawanie lewych faktur. Marcin Kącki Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl © Agora SA Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jano Pawel masz racje pisz o policji ... IP: *.emu.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.05, 11:34 mam sasiadow gdzie jest w rodzinie 2 policjantow to co te ... z nami wyprawiaja to przechodzi ludzkie pojecie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ar Re: Rodzice Kamila z os. Kalinowego jadą z petycj IP: *.chello.pl 26.04.05, 08:36 Czy "Wyborcza" nie potrafi opublikować choć jednego artykułu bez z góry założonej tezy? Przecież to jest problem ogólnokrakowski. Os.Kalinowe, os.Strusia, Multikino - z nowohuckimi lokalizacjami autorka nie ma problemu. Natomiast gdy tragedia ma miejsce na Dąbiu to pisze, że "pomiędzy wieżowcem(...) a placykiem zabaw dla dzieci". Dodatkowo akurat w tym przypadku nie zginęła przypadkowa osoba. Z artykułu można wywnioskować, że wśród krakowskich dzielnic jedynie w Nowej Hucie jest niebezpiecznie. Fakt, że to akurat jej mieszkańcy potrafili zorganizować taką akcję schodzi daleko na drugi plan. Jak "Wyborcza" ma być orędownikiem społeczeństwa obywatelkiego, skoro nie potrafi obiektywnie pisać o inicjatywach obywatelskich? Odpowiedz Link Zgłoś