Dodaj do ulubionych

XIV Festiwal Teatrów Uniwersyteckich w Języku F...

IP: *.crowley.pl 29.04.05, 14:24
Wedlug mnie festiwal byl po prostu swietny - duza roznorodnosc spektakli i
swietna gra aktorska. Studenci bardzo sie postarali. NIESETY wedlug mnie
Gdansk wygral niezasluzenie. Faktycznie studenci mieli trudny tekst lecz gra
aktorska nie byla wyrownana. Jedynie na niezlym poziomie zagrali tytulowi
bohaterowie - Kubuś Fatalista i Jego Pan. Jak dla mnie faworytami byl Krakow i
Wroclaw - wspaniala gra aktorska obydwu trup, swietny humor. Niestety Krakow
zostal wyrozniony jedynie za wymowe, co "Gazeta Wyborcza" pominela w swoim
artykule. Dobrze, ze przynajmniej aktorki i aktor z obydwu Uniwersytetow
zostali docenieni.
Obserwuj wątek
    • Gość: ania Re: XIV Festiwal Teatrów Uniwersyteckich w Języku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 22:43
      NIestety... Atmosfera na festiwalu byla naprawde napięta... ta chlodna
      rywalizacja bez cienia sympatii czy empatii. Gralismy ostatniego dnia i tak i
      przed, jak i po wynikach, uslyszelismy wiele cierpkich slow ze strony innych
      uczestnikow. Nawet nasz aktor pierwszoplanowy, gratulujac jedynemu meskiemu
      przedstawicielowi pewnej trupy, uslyszal iz "Jury popelnilo blad". "Jury", w
      jednoosobowej reprezentacji wyjasnilo nam dzis przy sniadaniu czemu zostalismy
      wybrani, i czemu jestesmy tak szkalowani.
      Tytulem wyjasnienia: tekst sam w sobie nie byl trudny. Zreszta pierwowzor
      Diderota jest wspanialy i go uwielbiamy, i "Jury" nasz entuzjazm podzieliło.
      Szkopuł polegał na skróceniu sztuki tak, by nie wykroczyc poza ramy
      czasowe.Musliesmy zrezygnowac z wielu scen, odebrac "Kubusiowi" wiele czaru i
      humoru. Zostawilismy samą esencję, i jesli ktos tekstu nie znal, a zmeczony
      wieloma spektaklami nie skupil sie dostatecznie, to rzeczywiscie mogl spektakl
      uznac za niezrozumialy czy wręcz hermetyczny. Nostra culpa, ale inaczej się nie
      dało! To po pierwsze.
      Po drugie- nie mielismy reżysera, nikogo kto by nad nami czuwal. Uniwersytet
      Gdański nigdy wczesniej nie mial na FITUFie reprezentacji. Niestety to nam
      niczego nie ulatwilo. Wszystko zrobilismy zupelnie sami. Mowiac 'my' mam na
      mysli nasze Koło Dyskusji Kulturalnych, czyli czesc studentow II roku. Mysle iz
      to samo przez sie tlumaczy czesc niedociagniec.
      Dziekujemy za glowna nagrode, ciagle nie mozemy w to uwierzyc. I gratulujemy
      wszystkim,zwlaszca 'Salome'. Szkoda, ze nie wszyscy traktowali te dni jak
      zabawe.. Dla nas bylo to wspaniale przezycie, za ktore raz jescze dziekujemy:)

      Do zobaczenia!
      • Gość: Carlos(40i4) Re: XIV Festiwal Teatrów Uniwersyteckich w Języku IP: *.chello.pl 30.04.05, 11:41
        atmosfera była, owszem, średnia. Liczyłem na jakąś integrację, wspólną zabawę w
        teatr ze studentami z całej Polski, a wielu zachowywało się tak, jakby byli w
        Big Brotherze co najmniej i jakby przyjechali tylko po to, by wygryźć innych.
        Tekst wybrany przez Gdańsk BRONIŁ SIĘ SAM, nie potrzeba było egzotycznych tańców
        erotycznych, czy odsłoniętych pośladków, by go ratować. Najwidoczniej grupa
        miała zamiar przedstawić tekst dowcipny, ale nie rubaszny czy prostacki,
        równocześnie unikając zadęcia. Niestety, nie do wszystkich widzów to trafiło. Z
        tego, co wiem, to studenci z Gdańska przyjechali na festiwal po prostu dobrze
        się bawić, a nie stawać w szranki - taki podejście widać było nawet podczas
        ogłoszenia wyników - wybuch entuzjazmu skrajnie kontrastujący z obliczem innych
        "poważnych" trup. Szkoda, że niektórzy nie umieją przegranej. Ja byłem do końca
        przekonany o zwycięstwie Wrocławia, ale cóż.. niespodzianka ;) ...i dobrze :)
    • Gość: Aubergiste Re: XIV Festiwal Teatrów Uniwersyteckich w Języku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 13:28
      Bardzo podobało mi się "Salome", spektaklu Wrocławia niestety nie widziałam.
      Nigdy jeszcze nie śmiałam się tak bardzo jak na "Journee d'enfer" Krakowa.
      Wszyscy byliśmy wspaniali. Nasza trupa pojechała do Krakowa, aby się dobrze
      bawić. Niestety, zabrakło integracji. Liczyłam na jakieś wspólne warsztaty
      teatralne, imprezy, dzięki którym moglibyśmy się lepiej poznać, wymienić
      poglądy i doświadczenia. Może wtedy, po ogłoszeniu wyników, inne trupy
      oszczędziłyby sobie niewyszukanych epitetów pod naszym adresem i nie
      odbierałyby tak wiele z naszej radości. Pozdrawiam ciepło wszystkich
      uczestników festiwalu, zwłaszcza tych z Białegostoku ;) Wasza życzliwość i
      honor po przegranej, przekracza ludzkie pojęcie.
      • Gość: krikri Re: XIV Festiwal Teatrów Uniwersyteckich w Języku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 17:08
        Jako osoba z zewnątrz mająca okazję przez wszystkie dni przypatrywać się waszym
        występom i poczynaniom powiem tylko tyle: jestescie super, ale nieco za bardzo
        nadęci. Polecam odrobinę dystansu, to zbawienne.
        Moje wyroznienia dla: pierwszej Salome, Tetrarki (Petrarki?), baronowej z "Nuit
        de Valognes", rzezbiarza z Journee d'Enfer i postawnej blondynki z Les mots w
        koszulce "What's his name he's so good to me" (istne katharsis) i dla
        zwycięzców oraz Wrocławia.

        Pozdrowienia dla sympatycznej oddźwiernej o milosiernym wejrzeniu i kojącym
        szepcie- nigdy Cię nie zapomnimy!

        I wielkie podziekowania dla Organizatorów za danie nam, skromnym studentom,
        możliwosci podziwiania Theatre du Chene Vert oraz spektaklu Antonin et melodie.
        Wielkie ukłony dla Rosjan za Conversation Sinfonietta. I dzięki dziewczynom z
        Nantes za rozladowanie krwiopijczej powerdyktowej atmosfery, gdyby nie wy
        bankiet miałby tragiczny finał, a tak skończylo się na burczeniu pod nosem i
        mrożeniu spojrzeniem:) niezłą zabawą bylo obserwowanie tego..! gorszą patrzenie
        na ofiary tych zachowan...wrarrrrrr.
        Au revoir.
        • Gość: le Maitre Re: XIV Festiwal Teatrów Uniwersyteckich w Języku IP: *.chello.pl 30.04.05, 17:19
          a mnie tam jakoś nikt nie mroził :) - a nawet jesli, to "że mą fu" ;)
          taaa.. pozdro dla Tereski, ja tam ją lubię ;)
          • Gość: phi Re: XIV Festiwal Teatrów Uniwersyteckich w Języku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 17:42
            szkoda tylko że to "że mą fu" powiedziałeś jurorowi, to chyba nie było za
            bardzo na miejscu...
            • Gość: le Maitre Re: XIV Festiwal Teatrów Uniwersyteckich w Języku IP: *.chello.pl 30.04.05, 20:04
              ech, ja już tyle sobie nagrabiłem w życiu niewyparzonym językiem :( myślę, że
              akurat ten miły pan zrozumiał dobrze moją intencję (taka ma nadzieja ;) ) a
              jesli nie - trudno - kolejny zonk do kolekcji... i pozdrowienia dla p.
              Ambasadora i jego zaproszeń :)
              • Gość: jugophile Re: XIV Festiwal Teatrów Uniwersyteckich w Języku IP: *.ds2.univ.gda.pl 04.05.05, 17:47
                Tegoroczny festival zaprezentowal soba wysoki poziom ze wzgledu na prezentacje
                teatralne i roznorodnosc zaproszonych trup z Belgii i Francji. Po raz pierwszy
                takze wyrownany byl poziom pomiedzy Gdańskiem, Wrocławiem i Krakowem ,
                pozostale grupy tez radzily sobie dobrze jednak tylko Białystokowi powinęła się
                noga(i to w sposob przetragiczny) - powinni tam z grupą popracowac nad
                akcentem , melodia jezyka i bogactwem leksykalnym... Prawdziwą niespodzianką
                było zwyciestwo Gdańska i musze przyznać że poziom to on ma niezły : niebanalny
                tekst przedstawiony w skromnej dekoracji bronił sie sam, a drugoplanowi aktorzy
                mieli parodiowac na sposób XVII wieczny tzw. postaci typowe (termin pochodzacy
                comiedia dell'arte). Wiec była i groteska i przerysowane postaci a na tym tle
                rozmyslajacy "na poważnie" :) o zyciu glowni bohaterowie. Bravo! Bravo! dla was
                i dla trup z Wrocławia i Krakowa!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka