Dodaj do ulubionych

V LO czy I LO???/

07.05.05, 12:19
Nie jestem z Krakowa. Ale oglądam rankingi, znam ludzi, więc postanowiłam
wybierać między I a V LO. Nie wiem, jak te licea są postrzegane w Krakowie,
jak się je porównuje...moze jacyś uczniowie bądź absolwenci tych szkół
mogliby mi pomóc w wyborze??Proszę!!Które lepsze dla osoby zainteresowanej
historią, WOSEM, geografią?jak te przedmioty stoją w tych liceach??
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • quille Re: V LO czy I LO???/ 07.05.05, 14:17
      ja proponuję I LO jeżeli się interesujesz geografią, WOSem i historią - jak
      trafisz na Urbanka (historii) i Szostka (geografia), jak pójdziesz do któregoś z
      nich na fakultet (albo do obu, choć za moich czasów geo-hist coprawda nie było,
      ale może coś wykombinują) to będziesz oblatana :D
      • Gość: anka Re: V LO czy I LO???/ IP: *.chello.pl 07.05.05, 16:23
        kolega jest w V w klasie z poszerzonym WOSem i historia, był laureatem konkursu
        z historii, jest bardzo zadowolony, wysoki poziom, świetna atmosfera , uwielbia
        tę szkołę, no i dodatkowy plus nauka na jedną zmianę przez wszystkie
        lata.Polecam bo wiem że będziesz zadowolona. Są tam ludzie którzy chćą coś w
        życiu osiągnąć, atmosfera sprzyja nauce, cudowni nauczyciele.Sporo konkursów z
        różnych dziedzin, można się wybić jak nigdzie indziej.
        • Gość: maulinka Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 14:06
          A ja się nie przestraszyłam i złozyłam do V na pierwszym priorytecie i do I na
          drugim:P. Fakt, liczę na około 183 punkty, no ale to żadna gwarancja...Bedzie
          jak będzie, a miło by było gdyby było tak, jak ja tego chcę:)
          • Gość: Irek Re: V LO czy I LO???/ IP: *.chello.pl 10.05.06, 17:33
            Do Maulinki o priorytecie.
            Priorytet to po polsku (całkiem po p.) pierwszeństwo. Ile zaś może być pierwszeństw? Mnie uczono, że jedno. Obojętne, po łacinie czy po polsku.
            Czy znajdziesz taką szkołę, gdzie tak uczą? Popytaj, w których szkołach będzie jeszcze w przyszłym roku łacina. Albo filozofia z nauczycielem znającym łacinę. Wystarczy, jeśli będzie tam belfer (no i trafisz na niego!), który się uczył porządnie łaciny i/lub logiki.
            Wiem, że taki uczy w tym roku w LO na Złotym Rogu i w prywatnym na Grodzkiej 60.
            Ale może to ciebie nie interesuje lub jest ci obojętne, ile może być priorytetów? W takim razie życzę zdrowia. W tym drugim przypadku zresztą też.
            • Gość: maulinka! Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 19:26
              Załozyłam ten temat rok temu, kiedy zastanawiałm się, którą ze szkół wybrać.
              Dziś spoglądam w ster kąty, a tu "moje forum" wciąż żywe. I patrzę...a tu jakiś
              Irek się nagle obudził [po roku od moich postów:D] i się czepia złego użycia
              słowa "priorytet". Chłopie! Może by mnie to przejęło rok temu, ale teraz, kiedy
              sobie już dumnie siedzę w VLO i jest mi bardzo dobrze, to się tym problemem
              językowym nijak zainteresować nie potrafię:D
              śledź ludzkie błędy na bieżąco, to może Ci się uda kogoś przyłapać i mu zrobić
              małe kazanko:D
              • Gość: o. Re: V LO czy I LO???/ IP: *.citynet.pl 10.05.06, 20:10
                a ja tez w nim siedze i mi zle :P
              • Gość: miiii Re: V LO czy I LO???/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.05.06, 21:24
                Maulinko kochana!! skoro piszesz ze jestes w VLO, a wcześniej pisałaś ze
                interesują Cie przedmioty humanistyczne, to mogłabyś mi napisać coś o poziomie
                tych przedmiotów, nauczycielach i ogólnie profilach humanistycznych w V..
                dziekuje z góry
                K>
                • Gość: maulinka DO MIIII Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 20:10
                  Wklejam swoją obszerną wypowiedź o humanach w vlo, kórą zamieściłam w odpowiedzi
                  na jakiś inny temat dotyczący liceów krkowskich:
                  V LO szkołą ewidentnie kształcącą ścisłowców nie jest już od dawna. Większość
                  nauczycieli uczących w tej szkole ma swój poziom i wiedzą, że nie ma sensu
                  humanom wciskać matematyki wyższej. Poza tym jakoś to jest tak urządzone, że
                  humany mają swoich nauczycieli, mat-fizy swoioch i raczej nie zdarza się tak, że
                  matematyk z klasi I lub E uczy w humanach. Chyba sądzą, żę taki pedagogiczny i
                  naukowy talent nie może się marnować w nierozumiejących i ściśle ograniczonych
                  humanach:) Ja mam świetny zestaw nauczycieli: bez niezapowiedzianego pytania i
                  kartkówek (fizyka i chemia na 100%, na matmie pyta z ostatniej lekcji i każe
                  zrobić jedno zadanie...z biologią gorzej, bo facet w ogóle jest
                  "postępowy"-młody, ma 26 lat i chce nas "uczyć życia":P), dobrze tłumaczą i
                  wymagają tylko na naszym poziomie, nie uważają, że ich przedmiot jest
                  najważniejszy, są bardzo wyrozumiali, wymagają tylko tego, co omawiamy na lekcjach.
                  Co do przedmiotów humanistycznych-jak ktoś wspomniał "jest paru dobrych
                  polonistów", ale klasy A (bo do tej chodzę, więc tylko na temat tego profilu się
                  wypowiadam) dostają naprawdę dobrego. Ten, z którym ja mam lekcje wychodzi z
                  założenia, że jesteśmy już jakoś oczytani i mamy wiedzę i zainteresowania
                  humanistyczne i mamy z nim dość trudne lekcje: zahacza o mnóstwo kontekstów
                  literackich i filozoficznych. Jeśli np. przerabiamy jakiś tekst, to daje nam
                  inne utwory do niego nawiązujące-nie tylko literackie, ale też artystyczne.
                  Liczy na naszą pracę własną, chce nas po prostu rozwinąć, i, jak powiedział sam
                  na początku roku:"chce wykształcić elitę intelektualną tego kraju". I
                  rzeczywiście idzie w tym kierunku:chodzimy do teatru, kieruje nas na periodyki
                  literackie, teatralne i artystyczne...to jest porządny polski dla humanów-bez
                  wkuwania regułek i dyktowania notatek:D
                  Historia...z Jaworskim kucie na każdy sprawdzian z jego "kartek"-podręcznik jest
                  właściwie niepotrzebny, gdybym chciała się z niego uczyć to ze sprawdzianów
                  dostawałabym góra 2:/ Pyta tż czasami, ale nie regularnie, jest dość pod tym
                  względem nieprzewidywalny...Pod tym, bo jeśli chodzi o preprowadzanie lekcji, to
                  każda wygląda mniej więcej tak samo: kartki ma na foliach, które daje na
                  grafoskop i rzuca to na ekran. I mówi, mówi...aj. To jest zapaleniec-sprawdza
                  sprawdziany w jeden dzień, ustala miejsca-najlepsza dziesiątka w klasie na danej
                  pracy, progi procentowe znamy od początku roku, piątkę można dostać od 84%, więć
                  nieźle, a -5 od 82%:) Nie podoba mi się jego system wystawiania ocen
                  semestralnych i końcoworocznych...z dwoma czórkami ze sprawdzianów(poza tym same
                  piątki) na rok jest ciężko mieć 5 na koniec:/ Wystawia ocenę ważoną-średnia ocen
                  ze sprawdzianów i prac semestralnych(takie z całej epoki, przekrojowe, małe
                  matury rozszerzone:P)to 80% oceny (baaaaardzo dużo), kartkówki i odpowiedzi-15%,
                  inne 5%. Mamy dużą wiedzę, wymaga sporo, dlatego do matury, tak mi sie wydaje,
                  bede przygotowana bardzo dobrze. Kucie, kucie, ale się opłaca...A...ma bzika na
                  punkcie olimpiad:P
                  No....kończę, bo sie chyba za bardzo rozpisałam...Polecam humany w VLO!
              • Gość: Irek Re: V LO czy I LO???/ IP: *.chello.pl 11.05.06, 06:15
                Droga Maulinko! Tak mnie wzięło, daruj. To nie tyle było do ciebie, co ze złości, że tyle nielogiczności słyszymy wokół i czytamy raz po raz.
                "Po drugie primo" - no, jak ci to brzmi? Albo: "dwoma dziewczynami" (zamiast "dwiema") itp.
                Po trzecie: już się wyłączam (wymowa: o nosowe, a nie a nosowe). A jak cię nudzi to, co napisałem, przerzuć się na to, co lubisz. Pozdrawiam.
                P.s. Może zaglądniesz za rok? Chętnie przeczytam.
                • Gość: maulinka:) Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.06, 20:05
                  Irusiu! (wybacz tak poufałą formę:p)
                  Rozumiem Twoją irytację, bo tak się składa, że też jestem wyczulona na pewne
                  językowe nieczystości, tyle że bardziej hmmm..."słuchowo". Najgorsze jest złe
                  akcentowanie! PoSZLIŚMY, zrobiLIŚMY!!!
                  Tylko tak troszkę cięcie odpisałam, bo się wzburzyłam, że "ktoś mi tutaj śmie
                  zrwacać uwagę i się czepia szczególików[dupereli:p]". Ale masz rację, to wcale
                  nie takie głupoty! Język jest GWAŁCONY wręcz:)Doooooobrze? wcale mnie nie nudzi:-)
                  tylko te priorytety..wiesz, może tego nie czuję, bo słówko rzeczywiście
                  pochodzące z łaciny, której się nie uczę.
      • czekolada6891 Re: V LO czy I LO???/ 13.06.05, 17:24
        no owszem, u urbanka bedziesz oblatana z historii, tylko jakim kosztem??
        zakuwania po nocach!!! tak wyglada nauka u tego czlowieka...
        znam troche ludzi, ktorzy mieli z nim lekcje i nie cieszy sie on wsrod nich
        sympatia (takze za niewybredne zarty i glupie komentarze)...
        a co do fakultetow- teraz juz czegos takiego nie ma; godzin lekcyjnych malo, a
        materialu jak zwykle za duzo... za co dziekujemy minister łybackiej (specjalnie
        mala litera) i poprzednikowi, panu handke :>
      • czekolada6891 Re: V LO czy I LO???/ 13.06.05, 17:24
        ale szkole jako taka, polecam oczywiscie :))
        JEDYNKA WYMIATA!!!
    • Gość: ulka Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.05, 18:57
      myślicie, że z 183 punktami mam szanse dostać się do tych szkół??
      • Gość: :) Re: V LO czy I LO???/ IP: 217.8.189.* 07.05.05, 20:01
        spokojnie, mysle ze juz w pierwszej rekrutacji. Jako szkołę radziłabym Ci
        piąteczkę:) Choc może jestem nieobiektywna bo sama się tu uczę;p
        • Gość: anka Re: V LO czy I LO???/ IP: *.chello.pl 07.05.05, 20:31
          W V przyjmowali od 178 punktów ,a wtym roku jest mniej uczniów, zaczynmy
          wchodzić w niż tak że napewno się dostaniesz.
          • Gość: Domi polecam Ci Pijarów IP: *.interkom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.05, 14:54
            w Piarach rzetelnie uczą wszystkiego i świetnie przygotowywuja do matury
            • Gość: :) Re: polecam Ci Pijarów IP: *.complex / *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.06, 19:49
              Tylko do pijarów nie każdy możę sie wybrać, bo czesne jest tak "wyjechane w
              kosomos", że mało osób moze sobie pozwolić, nawet jesli są zdolne.
              • Gość: ja Re: polecam Ci Pijarów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 21:10
                A dlaczego do Pijarów??? Jakie klasy tam mają najlepiej prowadzone? Jaki był
                wynik matury w zeszłym roku? Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź...
    • Gość: ulka Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.05, 12:40
      wiecie co...ja za bardzo nie rozumiem jednej sprawy w tej elektronicznej
      rekrutacji...czy ja mogę wpisać kilka ddziałów z wszystkich trzech szkół do
      listy moich wybranych, np:
      1)Nowodworek:humanistyczna
      2)Witkowski:matematyczna
      3)Nowodworek:z rozszerzona historią
      4)Nowodworek:biol-chem
      5)Witkowski:biol-chem
      6)Sobieski:humanistyczna
      czy tylko z jednej szkoły kilka oddziałów, a zpozostałych po jednym, czyli:
      1)Nowodworek:humanistyczna
      2)Witkowski:humanistyczna
      3)Nowodworek z historią
      4)Nowodworek biol-chem
      5)Nowodworek matematyczna
      6)Sobieski:humanistyczna
      jak to jest???
      • kalamburka_89 Re: V LO czy I LO???/ 09.05.05, 14:38
        Możesz 3 szkoły ale nieograniczoną liczbę oddziałów. Tzn w każdym możesz nawet
        wszystkie możliwe oddziały wybrać. Przynajmniej tak nam wych. mówiła...
      • Gość: UMK Re: V LO czy I LO???/ IP: *.um.krakow.pl 23.05.05, 08:47
        W każdej z trzech szkół można wybrać dowolną liczbę oddziałów
    • god_save_the_queen Re: V LO czy I LO???/ 08.05.05, 18:17
      Bezwzglecdnie V L.O. Ja właśnie ta szkołę skońćzyłem, zdaje teraz mature.
      Odpowiedni profil jest, rozszerzona geografia, wos i historia. Poziom wysoki,
      szkoła jest bardzo fajna, dobra atmosfera :)
      • Gość: femme Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 12:57
        V LO zdecydowanie...zresztą kto jest lepszy w rankingach? ale nawet nie o to
        chodzi...po prostu zdrowsza atmosfera. A nauczyciele? FANTASTYCZNI! i
        wymagający (niekiedy az chce sie powiedziec niestety...no ale coz...taka rola
        szkoly)
    • Gość: xyz Re: V LO czy I LO???/ IP: *.netcontrol.pl 11.05.05, 15:46
      chcesz poczuć wieczną konkurencję to zapraszam.
      • Gość: femme Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 16:39
        eee tam konkurencja...kwestia uodpornienia się...a zresztą to chyba się powinno
        nazywać "motywacja" - tak to trzeba rozumieć i wtedy wszystko będzie dobrze :)
        • taran1 Re: V LO czy I LO???/ 15.05.05, 11:30
          Czy ktoś mógłby mi powiedzieć na jakim poziomie stoi nauka przedmiotów
          humanistycznych w VLO? Ile pkt należało mieć, aby się dostać do klasy
          humanistycznej w VLO?
          Z góry dzięki za odpowiedzi.
          • altowiolistka Re: V LO czy I LO???/ 15.05.05, 12:06
            Jeżeli historia, wos i geografia - zdecydowanie I LO! Byłam na geografii,
            polecam. =))) O piątym jestem w stanie powiedzieć tyle, co słyszałam, że
            humanistyczna trochę podupadła, ale uniwersyteckie są świetne. Moja koleżanka w
            zeszłym roku zdaje się miała 107 pkt czy jakoś tak i dostała się niemal na
            granicy... =)
            • god_save_the_queen Re: V LO czy I LO???/ 15.05.05, 17:47
              Historia WOS i Geografia stoja w V-tce na bardzo wysokim poziomie!!!
              • Gość: RiaL Re: V LO czy I LO???/ IP: *.crowley.pl 15.05.05, 18:10
                Mam pytanie licze na ok. 175-180 punktów i kierunek mat-info. Mam dylemat pomiędzy tymi dwoma szkołami i nie wiem co wybrać. Ważny jest dla mnie poziom ale także atmosfera, nauczyciele i czy bardzo cisną. Z góry dzięki!!!! Z ludźmi o podobnym problemie chętnie pogadam GG:3535378
                • god_save_the_queen Re: V LO czy I LO???/ 15.05.05, 18:19
                  mat-infy zawzwyczaj są dwa, więc do jakiegpos powinieneś sie załapać. W
                  Witkowskim atmosfera jest bardzo dobra. de facto wszyscy się znają, nie ma
                  żadnych form "fali". Poziom w matinfach jest b.wysoki, a z tego co wiem idzie
                  sie dogadac z nauczycielami :P

                  Wybież V, jak zwycięstwo ;)
                  • Gość: RiaL Re: V LO czy I LO???/ IP: *.crowley.pl 15.05.05, 18:27
                    A która lepsza ta z algorytmiką czy ta standardowa
                    • god_save_the_queen Re: V LO czy I LO???/ 15.05.05, 18:32
                      z algorytmiką jest o ile dobrze pamietam mat-inf (UJ), a wersja "standart" to
                      mat-fiz. matinf jest klasą ujotowska, chyba mówi to samo za siebie :)
                      • bobulanka Re: V LO czy I LO???/ 16.05.05, 06:33
                        cześć tutaj Nowodworczanka jak to się w naszym zaścianku mówi ;)

                        wydaje mi się, że wybór szkoły nie powinien być uzalezniony od rankingu, bo niekoniecznie liczba laureatów olimpiad świadczy o poziomie szkoły! w jedynce czy piątce (mam tam dużo znajomych) atmosfera jest na ogół sympatyczna (zalezy oczywiscie od dobrej woli obu stron - uczniów i nauczycieli) a lekcje są na wysokim poziomie. Nieoznacza to jednak, że te szkoły będą najlepsze właśnie dla Ciebie, ponieważ np. może nie odpowiadać Ci intensywna nauka WSZYSTKICH przedmiotów (łącznie z PO) i niezdrowa rywalizacja, która nie ma nic wspólnego z motywacją (pozytywną). Może np. lepiej wybrać VIII LO czy VI czy IV, które mają również dobrych nauczycieli, a atmosfera wydaje mi się mniej stresująca. Mijesce szkoły w rankingu nie gwarantuje dobrego przygotowania na studia (tak tak, wiem co piszę) - w każdej szkole trzeba się uczyć i można zarówno świetnie zdać na studia będąc absolwentem jedynki jak i czwórki.

                        uff ;p

                        no, pomijam już zupełnie fakt poszczególnych tradycji szkół (bezkonkurencyjna szopka nowodworska)oraz nie mówię o profilach klas, nad którymi warto się zastanowić jak również siatką godzin (ile godzin czego jest - co jak się później okazuje jest b. ważne)

                        Pozdrawiam!
                        • Gość: RiaL Re: V LO czy I LO???/ IP: *.crowley.pl 16.05.05, 14:28
                          A w której klasie w I ty jesteś i w których klasach jest najfajniej??
                        • Gość: ulka:::t::: Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 16:18
                          Bobulanko droga!!
                          Czy naprawde odczuwasz, że atmosfera jest męcząca? Wyścig szczurów, walka o
                          oceny, ciągła nauka nawet najbzdurniejszych spraw?
                          Ja nie wiem gdzie mam iść....:(
                          Nie jestem z Krakowa i nie wiem nawet jakie te szkoły są...czy mnie nie odrzucą
                          z powodu mojej obcości...jest miło? jak po szkole? jacy ludzie?
                        • quille Re: V LO czy I LO???/ 16.05.05, 16:35
                          przesada

                          skończyłam Nowodowrek, atmosfera IMO była ok, a pod koniec (tj w 4 klasie) to
                          już w ogóle lajcik :)

                          nie mam nerwicy, nie mama wrzodów, nigdy się nie stresowałam i wg mnie nie ma
                          mowy o jakimkolwiek wyścigu szczurów - pewnie, że znajdzie się wielu ambitnych,
                          ale takich, którzy chcą być najlepsi idąc po trupach nikt nie akceptuje, więc po
                          prostu nie mają racji bytu
                          • Gość: RiaL Re: V LO czy I LO???/ IP: *.crowley.pl 16.05.05, 20:52
                            Ja złożyłem papiery na pierwszym miejscu do I a na drugim do V
                            • maulinka Re: V LO czy I LO???/ 17.05.05, 16:10
                              ja własnie się wciąż zastanawiam...Teraz w piatek jadę do Krakowa( jak to
                              brzmi...:)) żeby złożyć podanie. ale chyba wypełnię je na miejscu, pod wpływem
                              chwili i chwilowego nastawienia...która mi się szkoła bardziej spodoba, tą
                              wymienię jako priorytet:P Na razie wygrywa u mnie V LO. ale wszystko się może
                              zdarzyć...
                              Ludzie, którzy wybieracie się do V lub I!!!
                              Piszcie, ile bedziecie mieli mniej więcej punktów i do jakiej klasy sie
                              wybieracie... bedzie nam sięłatwiej zorientować w sile konkurencji:P
                              Pozdrawiam wszytskich!!
                              • Gość: ja Re: V LO czy I LO???/ IP: *.serv / *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.05, 16:45
                                Hej Maulinka ja się wybieram do V LO na biolchem :) Napisz swoj nr gg to
                                pogadamy :P a Ty na jaki profil idziesz?
                                • bobulanka Re: V LO czy I LO???/ 18.05.05, 16:34
                                  jeszcze odnosnie tego wyscigu szczurów. nie chodzi o tym by brać w nim udział, ale o codzienne przebywanie z ludźmi, którzy śpią w nocy 3h, bo od przyjścia ze szkoły aż do póxnych godzin siedzą nad nauką. jak dla mnie sam widok takich `wegetujących` ludzi wywołuje odruch wymiotny. dodam, że jestem w klasie klasycznej (human + łacina i greka).

                                  p.s.
                                  nie twierdzę, że nie ma tu fantatsycznych osób, ale jednak każdego ranka jak widzę te snujące się po korytarzach cienie, to mam ochotę wyjść...
                                  • Gość: m Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 13:09
                                    Huh?
                                    Jestes pewna ze chodzisz do I ? ;)
                                    Ja wlasnie szczesliwie zakonczylam nauke w tej szkole i nie znam stamtad NIKOGO
                                    kto regularnie zarywalby noce zeby brac udzial w 'wyscigu szczurow'. Czasem
                                    trzeba, ok, ale ja prawie nigdy nie mialam problemow z nadazeniem z nauka,
                                    ewentualnie mozna zastosowac rozne wykrety, nie trzeba byc obrytym na wszystkie
                                    przedmoity! Niektorzy nauczyciele sa do dupy- ktos pytal o historie, mozna
                                    trafic bardzo kiepsko, a mozna i swietnie, na profesorow z pasja ;)

                                    Aha, ja tez chodzilam do klasyka ;)

                                    Mysle ze milo bede wspominac Nowodworka, choc nie powiem, cisze sie, ze to juz
                                    koniec...uff :D
                                  • czekolada6891 DO BOBULANKI 13.06.05, 17:34
                                    no co Ty, do jakiego klasyka Ty chodzisz (chodzilas)??? do klasy łuż-paw czy
                                    mlodszej???
                                    z tym, o czym piszesz, przez 3 lata chodzenia do tej szkoly sie nie spotkalam,
                                    JEDEN JEDYNY raz zarwalam noc, zeby sie nauczyc na spr z geo, bo przez caly
                                    semestr sobie bumelowalam:D
                                    a w ogole moja klasa to byl zbior ludzi, ktorzy do nauki mieli dosc lajtowe
                                    podejscie (tzn nic praktycznie nie robili :P) i calkiem dobrze wyszli na koniec
                                    w klasie maturalnej
                                    wsrod moich znajomych takze nie zauwazylam "cieni", jak nazywasz tych, co sie
                                    ucza nocami, za to mnostwo jest w jedynce ludzi szalonych, wesolych i
                                    generalnie lubiacych zyc pelnia zycia :P
                                    NOWODWOREK RULEZZZZ !!!
                          • Gość: Nowodworczanka Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 23:32
                            Skończyłam I LO i jestem z tego cholernie dumna, jakbym miała jeszcze raz
                            wybierać wybrałabym tak samo... Jeśli faktycznie interesujesz się geo-hist i
                            trafisz na Szostka i Urbanka wydaje mi się że to będzie to czego szukasz.
                      • Gość: emka Re: V LO czy I LO???/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 19:29
                        Sprostowanie - mat-inf jest JEDEN, a dostają się do niego tylko laureaci (i
                        sądzę, że pojedynczy tytuł laureata też nie wystarczy). Chociaż w obecnej 1
                        klasie jest bodajże dwóch nie-laureatów, którzy wkręcili się do tej klasy jakoś
                        na początku roku. W moim roczniku mat-inf to sami laureaci. Natomiast istnieją
                        też mat-fiz-infy "ujotowe", gdzie co prawda nie ma algorytmiki, ale jest
                        np.możliwość chodzenia na uj-ową fizykę(prowadzoną przez profesorów z UJ).
                        • Gość: ulka::t:: Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 20:04
                          oj....przestraszyłeś mnie..
                          czy to oznacza, że ludzie, którzy nie są laureatami w ogóle nie maja co składać
                          papierów do V??
                          Chcę iśc do klasy z poszerzonym wosem i historią...a mam "tylko" 180 punktów,...
                          mimo że mam tyle, nie dostanę się/
                          stwórzmy osobne szkoły dla laureatów@!!
                          nie poszło mi w 3. etapie olimpiady i to mnie skreśla?
                          cholera!! Poczułam się ostro zagrożona :P
                          Pozdrówka!!
                          • Gość: beaumain Re: V LO czy I LO???/ IP: *.ghnet.pl 20.05.05, 15:42
                            spoko koles cie wkreca chodzilem do matfizu w V i jasne bylo kilku laureatów
                            ale byli ludzie którzy sie do finalu nie dostali. wiec gites;)
                            • Gość: MAulinka Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 22:48
                              już dzis złozyłam podanie
                              do V na pierwszym priorytecie.
                              d klasy z historia i wosem i geografią...no zobaczymy jak to będzie.
                              Ja!!!
                              Mój numer gg:5319776
                              Pozdrawiam:)
                            • Gość: emka Re: V LO czy I LO???/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.05, 23:42
                              Jeśli o mnie mówisz, to:
                              1. nie koleś, tylko koleżanka
                              2. pisałam o mat-INFIE, a nie mat-fizach, których jest więcej (2 lub 3)
                              3. naprawdę nikogo nie mam zamiaru wkręcać ani straszyć, piątka to świetna
                              szkoła i polecam ją każdemu :)
                            • Gość: ulka::t:: Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 09:17
                              Droga Emko!
                              Uczysz się w V LO więc na pewno sie orientujesz ile mniej więcej punktów mieli
                              ludzie, których przyjęto w tamtym roku, a którzy nie byli laureatami. Wybieram
                              się do klasy historyczno-wosowej a liczę na około 180 punktów. Myslisz, że mogę
                              mieć nadzieję na to, że się dostanę(liczba miejsc na oddziale:64).
                              Pozdrawiam!!
                              • Gość: emka Re: V LO czy I LO???/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.05, 10:18
                                Jasne, że się dostaniesz (patrz mój post poniżej)! Dokładnie nie pamiętam,
                                jakie były progi punktowe do klas (w końcu 2 lata minęły... ;). W moim roczniku
                                klasa o której piszesz była tylko jedna, a i tak na pewno nie ma tam samych
                                laureatów.A skoro piszesz, że są 64 miejsca na oddziale - czyli 2 klasy, to już
                                na pewno nie ma się czym martwić. A więc do zobaczenia w V zakładzie w
                                przyszłym roku! :)
                          • Gość: emka Re: V LO czy I LO???/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.05, 23:37
                            Oczywiście, że masz składać! i jestem pewna, że dostaniesz się w pierwszej
                            rekrutacji. Obawiać się możesz najwyżej tego, że nie zostaniesz np.przydzielona
                            na wybrane przez siebie języki. Mnie, chociaż byłam laureatką, wcisnęli na inne
                            języki niż chciałam powiedziano mi, że pierwszeństwo mieli kilkukrotni laureaci
                            albo ludzie z większą liczbą finałów a liczba miejsc w grupach jest
                            ograniczona...trochę się przestraszyłam na początku ;) ale chyba geniusze
                            jednak jakoś rozkładają się po krakowskich szkołach, bo w klasach innych niż
                            mat-inf "tylko" śrenio połowa klasy to laureaci. A co do języków w razie czego
                            radzę napisać odpowiednie podanko - w moim przypadku podziałało :)
                            • Gość: MiREK Re: V LO czy I LO???/ IP: *.krakow.pl 24.05.05, 21:01
                              a mozesz dokladniej napisac o co chodzi z tym podankiem :D
    • Gość: maulinka Re: V LO czy I LO???/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.05, 10:24
      jej ..zaczynam się bać!!
      Juz tylu chętnych do tych klas, a to dopiero początek składania podań. Pewnie
      jeszcze gimnazja nie pozamieszczały swoich uczniów i zrobią to w połowie
      czerwca.
      A w tym roku łatwy był egzamin, dodatkowo za 5 można mieć 18, a nie 16
      punktów..więc średnia tych, którzy nie są laureatami wyniesie około 190. I
      zonk. ja, mała ula, z 181 punktami, się nie dostanę:(
      A tak bym chciała...
      Zaczynam się martwić. CZuję się jak mały,z astraszony kujonek, szczurek, kto
      wygra...
      Beznadzieja...nie mogą mnie po prostu przyjąć?
      :(((
      • Gość: beaumain Re: V LO czy I LO???/ IP: *.ghnet.pl 23.05.05, 12:40
        Serio to tylko takie opowieści mające niewielkie pokrycie w rzeczywistości.
        • Gość: maulinka Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 13:35
          Hm...dla mnie sam wybór szkoły to o wiele mniejszy problem niż samo to, czy w
          ogóle było po co składać podania właśnie do tych szkół, jeśli nie ma się 190
          punktów..:(
          czuje się zaszczuta, nie chcę się denerwować tak błahymi sprawami:przyjma mnie,
          nie przyjmą....gdzieś muszą!! A jednak wciąż mi to po głowie chodzi...sie
          niepotrzebnie stresuję...pewnie sie nie dostane i tyle.pójde gdzie indziej:)
          Ale tak bym chciała...
          • Gość: zos punktacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 23:38
            jeszcze co do rekrutacji- NICSIE NIE PRZEJMUJ: w VLO sa chyba trzy fale
            rekrutacyjne :D (w moim roczniku ci co mieli chyba ze 150 to tez sie dostali).
            Grunt to nie wyciągać papierów ze szkoły odrazu!!! pisac odwiolanie i czekac!
            serio! glowa do góry! przyjmą Cie z otwartymi ramionami :)
            • Gość: maulinka Re: punktacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 16:02
              no...z tym że w tym roku jest ta elektroniczna rekrutacja..i sprawa może się
              skomplikować. Przecież na liście priorytetów zaznaczam, na jakich szkołach mi
              zależy, na jakich klasach, kolejno. Więc jesli mnie przyjmą do klasy
              zaznaczonej przeze mnie na 1. miejscu, to wiadomo, że papierów nie wycofami
              miejsce się nikomu nie zwolni.
              A jeśli mnie przyjmą do klasy wymienionej przeze mnie jako 4. na liście, to
              znaczy, ze do klas wymienionych wcześniej się nie dostałam bo miałam za słabe
              wyniki, a przyjęli do niej tych, którzy wyniki mieli dobre i to właśnie tą
              klasę zaznaczyli jako 1... No..może troszkę nie wychodzi mi to tłumaczenie,
              ale,Ludzie, przemyślcie to sobie, wszystko jest logiczne. System zapisuje Cię
              TYLKO DO JEDNEJ KLASY!!!
              Dlatego tak wazna jest kolejność na podaniu..a z resztą..na pewno Was w
              szkołach objasniali...
              Pozdrawiam!!
              (jeszcze tylko miesiąc bez jednego dnia:DDDDDD)
      • Gość: maulinka Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 21:31
        tylko, że tak, jak mówię:"w tym roku łatwy był egzamin, dodatkowo za 5 można
        mieć 18, a nie 16
        punktów..więc średnia tych, którzy nie są laureatami wyniesie około 190."
        I tu pojawia się problem.
        Chciałabym mieć już to wszytko za sobą. A nie codziennie wchodzić na www.e-
        omikron.pl.malopolskie i sie stresować, że do klasy B w V jest coraz więcej
        chętnych...
        Niech juz będzie 24 czerwca, bo mi sie w szkole nudzi!! Teraz przerabiamy
        mitozy, mejozy, replikacje, translacje, groszki.....łeee...kogo to ????
        Miłych dni maja i czerwca!!!
    • Gość: vipera.b Re: V LO czy I LO???/ IP: *.chello.pl 23.05.05, 10:31
      czesc
      ja proponuje zebys zwyczajnie przeszla sie do obu tych szkol i zobaczyla na
      wlasne oczy jakie sa w nich warunki!co do atmosfery to juz jest kwestia gustu.
      ja polecam jedynke bo kiedys sama ja wybralam i absolutnie swojego wyboru nie
      zaluje, ale moja opinia nie jest obiektywna:)co do piatki to wiem tyle co
      slyszalam od znajomych ktorzy ja skonczyli,i opinie sa generalnie bardzo
      pozytywne.pozdrawiam i powodzenia w wyborze
      • Gość: kacha Re: V LO czy I LO???/ IP: *.interclik.pl / 82.160.28.* 23.05.05, 16:03
        dziewczyno nie swiruj, z taka iloscia punktow na pewno sie dostaniesz- nawet do v. czytalas ten artykul miasta.gazeta.pl/krakow/1,35803,2162257.html ? a jeszcze teraz przeciez wchodzimy w niz demograficzny :D wiec na pewno sie dostaniesz, i nie przejmuj sie na zapas
        • Gość: zos od kolyski az po grob kochac bede V klub IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 23:33
          :) V LO to swietna szkole. Własnie zdalam w niej swoj ostatni egazmin maturajny
          (hura!). Nigdy bym jej nie zamienila na zadna inna szkole! Wcale nie uwazam
          zebym byla bardzo zestresowana czy musala sie uczyc ponocach. Nie jestem szkolny
          kujonem ale na swiadectwie mialam srednia 4,69 co moim zdaniem jest wynikiem
          dobrym. Atmosfera jest przyjazna. W VLO mozna obrac dwie trzy 1- nie uczyc sie
          za wiele, imprezowac ostro i przechodzic z klasy do klasy 2-uczyc sie sporo i
          wiele z tego wyniesc 3- droga posrodku : zetelna praca i troche zabawy. Naprawde
          goraco polecam

          a co do wos-geo-his to klasa c (o ile zostalo tak samo). W moim roczniku to
          klasa najambitniejsza i o najlepszych wynikach w nauce.
    • Gość: MARIKA Re: V LO czy I LO???/ IP: *.crowley.pl 31.05.05, 20:05
      powiem ci jedno zeby sie dostać do tych szkól trzeba byc poprostu takim kujonem
      ze az szok to jest nieporozumienie zeby dostac sie do 5 trzeba byc laureatem
      konkursów bez tego cie nie przyjma albo musisz miec maxa z gimnazjalnego i same
      6 z przedmiotów punktowanych , a do 1 jest sie łatwiej dostać tam jest nizszy
      próg bo w 5 to 180 pkt :// a w 1 160 wiec jest róznica ale sama nie polecam ci
      tych szkoł bo tak chodza dziwni ludzie same kujony no ale ty jestes kujonem
      takim maga kujonem to mozesz sie dostać
    • Gość: hajak Re: V LO czy I LO???/ IP: *.crowley.pl 31.05.05, 20:18
      te 2 szkoly to poprostu szkoły kujonów no nuie moge!!
      AKCJA ANTY KUJONOM !! KTO JEST ZA :D:D
      ANTY 5 $ 1 BEZNADZIEJNE SZKOŁY I NIE PIE..IE GŁUPOT BO JA WIEM CO MOWIE
      CHODZIŁEM DO 5 LO I STWIERDZAM ZE TA SZKOLA JEST POPROSTU DO BANI WSZYSCY TAK
      MOWIA WIEC NIE WIEM CI CO PISALI ZE 5 TO ZAJEBISTA SZKOLA TO CHYBA JACYS KUJONI
      CO SIEDZIELI Z KSIAZKA 24H NA DOBE NAPRAWDE NIE POLECAM TEJ SZKOLY NIC MNIE NIE
      NAUCZYLA A W GIMNAZJUM BYŁEM LAUREATEM KONKURSU MATEMATYCZNEGO I HISTORYCZNEGO
      A W TYM LICEUM TO SPADŁEM Z POZIOMEM
      • Gość: gosc XVII IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.05, 23:30
        A ja wam proponuje drodzy gimnazjalisci liceum nr XVII im. Mlodej Polski! co
        prawda towarzystwo nie za ciekawe, ale za to kameralna atmosfera i mozliwosc
        nauczenia sie jezyka francuskiego w klasie dwujezycznej. Nie ma zbyt duzego
        nacisku na inne przedmioty, wiec jak ktos nie chce sie za duzo uczyc roznych
        banalnych szkolnych drobnostek to jest wymarzona szkola!! pozdr
      • Gość: akuuurat Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 15:09
        zapewne wcale nie chodziles do V LO tylko po prostu do jakiegos innego liceum,
        ktore jest zapewne beznadziejne. a teraz Ci sie nudzi i piszesz bzdury o V LO.
        WSTYD!!!
        • Gość: emka Re: V LO czy I LO???/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.05, 00:06
          Mam takie same podejrzenia :) Może to kompleksy jakieś?
      • Gość: emka Re: V LO czy I LO???/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.05, 00:04
        A czy to właśnie w 5 LO tak spadłeś z poziomem...swojego pisania? Na styl
        geniusza toto mi nie wygląda, ale może się czepiam. W każdym razie polecam
        przynajmniej wyłączenie capsa i używanie znaków interpunkcyjnych. Co do Twojej
        opinii o szkle, to nie mam siły nawet polemizować, bo bzdury piszesz.
    • Gość: mirka Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.05, 09:13
      A może wybierz Sobka ?!

      I co Wy na to ?!
      • Gość: stefek99 Re: V LO czy I LO???/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.05, 12:10
        Zarowno 5LO jak i 1LO sa bardzo fajne. 5LO bardziej matematyczne, 1LO bardziej
        humanistyczne. Przedmioty typu WOS i geografia stoja na podobnym poziomie, i
        zreszta jak wszytko sa uwarunkowane od profilu klasy. Decydujacym czynnikiem
        czesto jest ilosc znajomych ktora uczy sie, badz wybiera sie do wybranej szkoly.

        W tym roku skonczylem 5LO i jestem bardzo zadowolony. Prawie wszyscy moi
        znajomi zalowali ze liceum trwalo tylko 3 lata. To o czyms swiadczy. Szkola
        jest nastawiona w strone ucznia i wszystko mozna zalatawic jezeli tylko sie
        chce i ladnie sie poprosi.

        Z 1LO jst troche inaczej. Duzy nacisk na przedmioty humanistyczne (pisalem juz
        o tym) i nieco wieksza kultura, typu mundurki, chory szkolne, dyscyplina. W tym
        rowniez nieco bezsensowna nauka, o czym swiadczy dowcip o ksiazce telefonicznej.

        Nie wolno zapominac o 2LO. Tez bardzo fajna szkola. Tez bardzo fajny budynek.
        Bo nie pisalem o tym, ale te stare bydunki maja klimat. Piwnice, strychy,
        zakamarki, filary, kolumny, zywa tradycja... To pozwala sie wyodrebnic od calej
        masy, zreszta sami nauczyciele powtarzaja: "to WY jestescie przyszloscia tego
        narodu" i inne rzeczy tego typu.

        Zreszta robcie jak chcecie. Sam sie teraz zastanawiam dlaczego odpisalem na
        taki glupi watek... Te pytania o ilosc punktow, o rekrutacje, piski, ochy,
        achy. Doswiadczenie mowi ze do takich rzeczy nalezy podchodzic na spokojnie i
        bez nerwow. Jakby byly jakies pytania to na priva: stefek99@poczta.fm, lub
        GG:3443630
        • Gość: beaumain Re: V LO czy I LO???/ IP: *.ghnet.pl 02.06.05, 13:33
          My się nie znamy przypadkiem? A co do posta to 1906% racji.
          • Gość: kamyczek Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.05, 22:33
            W Krakowie jest dużo dobrych liceów. Niewątpliwie do najlepszych należą
            Nowodworek, Sobieski i "piątka" (można tu też dorzucić pijarów). Są to szkoły
            ze świetnymi tradycjami. Jestem uczniem jednej z nich. Mam dużo znajomych w
            każdej z tego grona. Każda szkoła ma swoje mocniejsze i słabsze strony. W
            każdej są nauczyciele świetni i tacy "do kitu". Atmosfera w tych renomowanych
            licach jest cudowna. Musisz pamiętać, że w każdej szkole można olać każdy
            przedmiot. Proponuję zwiedzić wszystkie szkółki i pogadać z uczniami (czasem
            jednak zdarzają się tacy, którzy przyszli do tej szkoły przez pomyłkę i...
            mówią dziwne rzeczy). W każdej z tych szkół zdobędziesz bardzo dobre
            wykształcenie i przerzyjesz trzy wspaniałe lata. Wybierz tą, która Ci się
            spodoba, to podstawa. Od tego zależy bardzo dużo. W każdej placówce możesz
            trafić na dobry lub beznadziejny zestaw nauczycieli. Ważne jest, żeby być
            zadowolonym, coś ze szkoły wynieść i nie żałować wyboru. Wybierz tę jedyną.
            Co do mojej szkółki, to gorąco polecam. Atmosfera cudowna, nauczyciele
            najczęściej świetni, tradycje (np. FMFT, Turnmiej Gwiazdkowy, Święta Wojna) to
            wspaniałe przeżycia, warto wspomnieć o najładniejszym według mnie (choć w
            nienajlepszym stanie) budynku, ten klimat stworzony przez m.in. katakumby,
            piękna aula. Ludzie w szkole są wspaniali, zgrane klasy (i nie tylko klasy, bo
            języki są międzyodziałowe). Możliwość nauki języków w wymiarze 6 lub 4 godz. +
            2 godz. Każdy profil jest tu dobry (ale niech żyją mat-fizy). Naprawdę gorąco
            polecam! Niech żyje Sobieski!

            semper fidelis
            Sobieszczak
            • Gość: maulinka Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 13:02
              Bardzo się cieszę, że nareszcie można tu czytać dłuższe wypowiedzi na temat
              tych "najlepszych" szkół i to wypowiedzi z pierwszej ręki. Naprawdę pomagają
              one tym, którzy wciąż nie wiedzą, nie wiedzą i i wciąż i wciąż... Ja już
              zdecydowałam się na V, oczywiście nie wiem, czy zostanę przyjęta, ale takie
              jako-takie zorientowanie już jest pomocne. Dziękuję , pozdrawiam i proszę o
              więcej!!
        • czekolada6891 Re: V LO czy I LO???/ 13.06.05, 17:46
          >mundurki, chory szkolne, dyscyplina.

          HAHAHA...
          mundurki, owszem, chcieli nam wprowadzic, ale nie przeszlo, bo nikt w tym nie
          chcial chodzic, zreszta widzialam az 1 osobe, ktora cos takiego nosila :)
          dyscyplina zalezna od nauczyciela, z ktorym masz akurat lekcje...
          w mojej klasie, totalnie luzacko-olewackiej, dyscyplina byla zerowa (na lekcji:
          muzyka, jedzonko na lawce, gazetka itp)
          a co do choru, to to jest akurat swietna sprawa :) znam sporo chorzystow i
          wsyzscy sa swietnymi ludzmi; to nie ma nic wspolnego z jakims chorem
          przykoscielnym, raczej ze wspolnym spiewaniem, dlatego, ze sie to lubi i robi
          coraz lepiej :))

          > rowniez nieco bezsensowna nauka, o czym swiadczy dowcip o ksiazce
          telefonicznej
          to zalezy od tego, co sam/a chcesz robic i czy umiesz kombinowac (bardzo
          przydatna w szkole umiejetnosc :D)

          a szkola i ludzie ogolnie rzecz biorac SUPER
          polecam :)
    • master_mcs Re: V LO czy I LO???/ 05.06.05, 16:26
      mam pytanie do uczniow ze szkol wymienionych w temacie - jak naprawde wyglada
      sprawa uczeszczania na korepetycje w waszych placowkach..? czy rzeczywiscie
      KAZDY maturzysta bierze korepetycje z przedmiotow ktore bedzie zdawal na
      maturze? czy faktycznie ludzie z biol-chemow (to akurat dotyczy tylko I) idacych
      na medycyne od pierwszej klasy biora korepetycje z tych 2 przedmiotow..?:/
      • Gość: kamyczek Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 21:16
        Korepetycje... Znam mnóstwo tegorocznych maturzystów i nikt z nich nie brał
        korepetycji. Nikt z tych, których o takie rzeczy pytałem, też nie zna nikogo z
        naszej szkoły, kto by je brał. W sumie obejmuje to jakieś 3/4 ludzi ze szkoły.
        Mam jedynie koleżankę w klasie o profilu biologiczno-chemicznym, która ma
        zamiar brać korepetycje z fizyki. Miała w sumie pecha, bo tylko jej rocznikowi
        został przydzielony nauczyciel fizyki, który bardziej nadaje się do "humanów",
        aniżeli do klas z poszerzoną fizyką.
        Co do innych szkółek, to nie chciałbym się wypowiadać (ale sobie nie odmówię
        tej przyjemności). Moja koleżanka, lauretka olimpiady języka polskiego,
        kończyła w zeszłym roku piąte liceum. Rok wcześniej, gdy zastanawiałem się,
        gdzie iść do liceum, opowiadała mi, że w jej szkole sporo maturzystów korzysta
        z korepetycji. Był to w sumie szerszy wywód, parę słów o ogólnym kształceniu w
        jej szkole itd., nie pamiętam ich dokładnie.
        Nie posądzajcie mnie czasem o jakąś "zazdrość", czy coś podobnego.
        Wybrałem "Sobka", bo wiedziałem, że tam się chcę kształcić (mogłem spokojnie
        być w każdej szkole).
        O nowodworku i korepetycjach z nikim nie rozmawiałem i nic nie słyszałem.
        Myślę jednak, że w dużej mierze sięga się po korepetycje niepotrzebnie. Nie
        wierzę, by były one konieczne. Sam się uczę w Sobieskim i wiem, że nie miałyby
        one w większości ewentualnych przypadków żadnego sensu. Nie wiem dokładnie, jak
        jest w innych szkołach, ale nie wierzę, żeby była jakaś większa różnica.
        Może warto jeszcze zwrócić uwagę na jedną rzecz. Gdy byłem uczniem gimnazjum,
        bardzo często (od nauczycieli, uczniów...) słyszałem, że "I" i "II" to szkoły,
        w których będą nas piłować ze wszystkich przedmiotów. W "V" miało tak nie być.
        U mnie podstawy na pewno trzeba ze wszystkiego umieć, ale w ogóle nie trzeba
        ślęczeć nad tymi przedmiotami. Mamy 97% czasu na nasze priorytetowe przedmioty
        i nie musimy go tracić na mało ważne rzeczy. Zajęcia wiodące są prowadzone
        przez wspaniałych pedagogów (przynajmniej w większości przypadków). Ciężko się
        od nich nie zarazić pasją. Uczniowie wiedzą czemu są w szkole i "swoich"
        przedmiotów się naprawdę dobrze uczą (nie ma zakuwania po nocach - niech nikt
        mnie źle nie rozumie) i nie ma najmniejszego sensu płacenie za jakiekolwiek
        korepetycje.

        semper fidelis
        Sobieszczak
        • Gość: Piątak Re: V LO czy I LO???/ IP: *.chello.pl 06.06.05, 20:57
          Jak można brać korepetycje z biologii?Po co?Ludzie zastanówcie się...To czego
          uczą w V z biologii i chemii spokojnie wystarcza do matury(wiem bo sam chodze do
          biol-chemu). Natomiast ze względu na małą liczbę godzin fizyka nie stoi na
          najwyższym poziomie i trzeba albo samemu się uczyć, albo brać te nieszczęsne
          korki(to tak odnośnie tych przyszłych lekarzy:D). No oczywiście V polecam całym
          sercem i z pełną odpowiedzialnością mówie że jest to świetna szkoła.
          • master_mcs Re: V LO czy I LO???/ 07.06.05, 14:52
            Piątak:
            >To czego uczą w V z biologii i chemii spokojnie wystarcza do matury
            A jestes pewien, ze zdasz na 6?xD Ci przyszli lekarze pewni byc musza, inaczej
            beda mieli DOSYC duzy klopot z dostaniem sie na studia ^^'
            >No oczywiście V polecam całym sercem i z pełną odpowiedzialnością mówie że jest
            >to świetna szkoła.
            Wybacz ze jestem troche sceptyczny.. rzeczywiscie, wyniki macie swietne :)
            Martwi mnie jednak sprawa 'uczniow po ktorych wprawdzie widac, ze zazywaja
            narkotyki, ale sa niegrozni dla otoczenia', o ktorych mama kolegi slyszala w
            rozmowie od jednego z nauczycieli V LO -_- Jak ty to widzisz, z perspektywy
            ucznia? Czy jest takich duzo?..
            Kamyczek:
            >Myślę jednak, że w dużej mierze sięga się po korepetycje niepotrzebnie.
            To samo widze w moim gimnazjum, gdzie nauczyc sie normalnie mozna, ale leniom
            sie samemu pracowac nie chce i ta prace musi za nich wykonac korepetytor -.-
            Mimo wszystko, matura to matura, tego nie mozna (no, przynajmniej NIE POWINNO
            sie :P) zawalic, w sumie to sie nie dziwie, jesli dana osoba chce cos
            doszlifowac, zeby czuc sie mocnie psychicznie i miec poczucie, ze sie wszystko
            nalezycie umie :)
            Niestety, jesli o II LO chodzi, to mam jako taki kontakt z jedna maturzystka, w
            jej przypadku nie wygladalo to tak rozowo:
            1. Brala korki z WOSu
            2. Historie caly rok zakuwala, przypuszczam, ze nierzadko po nocach
            Ponadto moj tata rozmwawial z kolega z pracy, ktorego syn chodzi do mat-fizu -
            tylko z matematyki zadowoleni byli.. :/
            .....
            oj, jakze trudna decyzja wybor szkoly jest.. :(
            • Gość: kamyczek Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 16:10
              Szkoła to przede wszystkim kwestia ucznia ją wybierającego. W żadnej szkole nie
              trafi się na samych dobrych nauczycieli, chyba, że ma się ogromne szczęście. Na
              tych najlepszych tez nie do końca można liczyć, bo nie wie się, na kogo się
              trafi.
              ...uczniowie w szkole bywają różni. W pierwszej klasie nie podobała mi się
              jedna rzecz: dlaczego w Krakowie nie ma tyle "elity", by nią zapełnić kilka
              najlepszych szkół?
              Nauczyciele. Ci niestety też nawet w przodujących placówkach są czasem
              beznadziejni. Jest takich trochę w mojej szkole i są też tacy w I i V. Czasem
              słyszy się naprawdę ciekawe opowieści, co gorsza prawdziwe...
              Po żadnej szkole nie można być zadowolonym w stu procentach.
              Jak ktoś swojej szkoły nie lubi, to zapewne będzie na nią narzekał.
              Cudownie na pewno nie jest, ale jest tak, jak wszędzie indziej.
              Można się za to pochwalić nauczycielami lepszymi, niż w pozostałych szkołach.
              Można też się wstydzić, że z niektórych przedmiotów ma się gorszych.
              Jeszcze raz więc napiszę, w każdej szkole można się do bardzo wielu rzeczy
              doczepić. Ważne jest zatem, by wybrać tą, w której będzie się dobrze czuło.

              semper fidelis
              Sobieszczak
            • Gość: maulinka Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 16:12
              Ludzie moi złoci!
              Jeszcze do liceum nie chodzicie, a już sie przejmujecie koniecznością brania
              korepetyucji w III klasie i maturą? To nie zalezy od szkoły tak bardzo czy
              bedziecie brać korki tylko od tego czy:
              bedziecie się solidnie uczyć juz od 1 września 2005
              bedziecie szanować nauczycieli, słuchać ich na lekcjach bez myslenia:"to za
              trudne dla mnie"
              bedziecie robic wszystkie zadania domowe, notatki porządne.
              A jak bedziecie sobie przez 2 lata olewać, mieć ledwo 3 na semestr i marudzić,
              że to nieciekawe, a potem nagle wymarzycie sobie studiowanie medycyny, to
              bedzie rzeczywiście problem. Ja bym tam tym najlepszym w mieście szkołom ufała,
              uczyła się przedmiotów, na których mi zależy i zdała je potem bez problemu na
              Maturze.
              Jeśli chodzi o wybór szkoły...trzeba wejść do każdej z nich z szeroko otwartymi
              oczami, chwilkę powąchać, wczuć się, usłyszeć, a sami zrozumiecie, która jest
              Wam najmilsza.
              Ja to sprawdziłam i w V poczułam się milej.
              Pozdrawiam!
            • Gość: Piątak Re: V LO czy I LO???/ IP: *.chello.pl 13.06.05, 19:53
              master_mcs
              Po pierwsze, matury nie zdaje sie juz na oceny. Po drugie nawet jak będziesz
              miał wszystko wryte na pamięć(ukłon w strone I LO) to bez myślenia nie uda ci
              się zdać nawet na 70%. Po trzecie nie widziałem jeszcze ucznia w V LO ćpającego
              żeby osiagnąć lepsze wyniki w nauce. Atmosfera szkoły jest bardzo przyjazna dla
              ucznia, nauczyciele traktują nas po PARTNERSKU. I wkurzają mnie opinie typu"mama
              mojego kolegi usłyszała od kogoś tam....". Nie wiesz to się nie wypowiadaj.
              Pozdro.
      • czekolada6891 Re: V LO czy I LO???/ 13.06.05, 17:54
        powiem tak: chodzilam do I LO, w tym roku zdawalam mature i nie mialam ZADNYCH
        korepetycji :)
        wszystko zalezy na kogo trafisz, czesc moich znajomych z biol-chem bralo korki
        z fizyki, bo nie da sie zrobic w szkole wszystkiego, co potzrebne, ale byli
        generalnie zadowoleni z biol i chem
        tak naprawde nauka do matury czy egzaminow wstepnych zaczyna sie w klasie
        maturalnej (najczesciej w kwietniu) :D
        nie martw sie
        pozdro
    • Gość: Ania L. problem licealny:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 12:52
      Jestem ze Śląska. Chciałabym chodzić własnie do V lub I LO, bo bardzo
      podobajasię mi profile w tych szkołach, ich atmosfera, pozycje w rankingach
      oczywiście też:) Mam już troszkę dosyć tego, co tu, na Śląsku mnie spotyka.
      NIe, nie mówie, że mi źle, ale trochę nudno. Ciągnie mnie do nowych ludzi,
      nowych doświadczeń, Krakowa. Gdybym sie zdecydowała, to zamieszkałabym w
      internacie przy ul. Focha.
      Ale...ja właśnie nie wiem czy to ma sens: juz teraz jechać z domu, do Krakowa,
      do internatu...czy warto? Chcę się uczyć, poznawać, spróbować...ale boję się,
      że potem będę żałować.
      Proszę Was, pomóżcie mi! Co mam robić?mam zostać tu, czy wyjechać?Czy szkoła-
      Liceum jest tego warta, a może poczekać na studia?
      Jeszcze jedno mnie męczy:czy nie będę w jakis sposób odrzucon przez klasę tylko
      z tego powodu, ze nie jestem z Krakowa? A może ktoś z Was kiedyś znalazł sie w
      podobnej do mojej sytuacji?
      Pozdrawiam, Ania L.
      • Gość: ? Re: problem licealny:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 17:06
        Dziewczyno, obydwie szkoły pełne są osób spoza Krakowa i w żadnej z nich nikt
        nikogo z tego powodu nie odrzuca. Te osoby sa tak samo lubiane i traktowane jak
        inne, nie ma więc najmniejszych powodów do obaw. Śmiało ruszaj w świat, bo
        warto:)
      • Gość: ruteksen Re: problem licealny:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 23:43
        ani ta ani ta , chłam nastawiony na znalezienie paru zdolnych
        uczniów ,"wyszlifowanie" ich talentu i rzucenie w wir olimpiad , a reszta leży
        i atmosfera tez drętwa (w Vtce napewno a nie wiem jak w I nce) . To na jakie
        studia sie dostaniesz (i czy wogóle) zalezy w 90% od Ciebie a tylko w 10% od
        szkoły do jakiej chodzisz, a i przy okazji skorzystasz tez z życia ,
        pozdrawiam ;)
        • Gość: ? Re: problem licealny:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.05, 18:06
          To co piszesz jest totalną bzdurą, szkoda nawet czasu, by przedstawiać
          argumenty przeczące Twojej opini. Nie pisz głupot, bo dziewczyna gotowa jest w
          to uwierzyć. Jeśli masz kompleksy, to jest tylko i wyłącznie Twój problem i
          nie "częstuj" nim innych.
          • Gość: ruteksen Re: problem licealny:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.05, 22:50
            1. nie mam kompleksów człowieku
            2. kazdy moze wyrazić swoje zdanie - chyba wiesz do czego słuzy FORUM?

            pozdro
            • Gość: ? Re: problem licealny:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 10:31
              Twoja wypowiedź mogła nieźle zamieszać w głowie 16 -letniej dziewczyny. Stąd
              moja reakcja. Wczuj się w sytuację młodej dziewczyny, która ma jechać w
              nieznane i ostroznie szafuj swoimi wypowiedziami. Twoje dwie ostatnie
              wypowiedzi mają juz zupełnie inną i bardzo sensowną wymowę i muszę przyznać Ci
              całkowita rację, tym razem jednak używasz rzeczowych argumentów. A co do szkół,
              myslę, tak jak Ty, że jednak I LO :)
        • Gość: Ania L. Re: problem licealny:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.05, 22:08
          Hmmm...Ruteksenie, własnie dlatego chcę do Krakowa przyjechać, żeby trochę z
          zycia skorzystać. W swoim miescie znam już wszytsko, rozkład autobusów, twarze
          ludzi w sklepie, zespoły grające na przemian w jednej lub drugiej popularnej
          knajpce-na pamięć. Więc do Waszego miasta mam zamiar przyjechac nie tylko w
          celu uczenia się, ale rozwijania siebie i dobrego wykorzystywania czasu
          również. Wciąż wierzę, że wybór szkoły ma jednak jakies znaczenie.
          Kiedy byłam w szóstej klasie stanęłam przed wyborem:czy wybrac sie do
          osiedlowego, "przydziałowego" gimnazjum, czy do szkoły prowadzonej przez zakon
          oddalonej od mojego domu o parę kilometrów. Szkoła ta znajduje sie w moim
          miescie, jest slicznie położona, ma dobrą renomę, słynie z przyjaznej
          atmosfery, wieść jednak niesie, że trzeba się w niej dużo uczyć. Wybrałam
          właśnie tę szkołę-teraz ją koncze i ze swojego wyboru jestem bardzo zadowolona.
          W szóstej klasie przed podobnym do mojego problemem stanęła moja koleżanka. Ona
          wybrała jednak osiedlowe, zwykłe gimnazjum. Dobrze się w nim poczuła, zaczęłam
          ja jednak obserwowac i stwierdziłam, że nie rozwija się, nie idzie do przodu-
          stoi w miejscu i z nudy przesiaduje ze szkolnymi koleżankami codziennie po
          południu na ławce przed blokiem. Myslę, że szkoła bardzo nasze charaktery
          ukształtowała, nasze podejście do spraw, nasze ambicje i oczekiwania.
          Na podstawie tych doswiadczeń mogę więc stwierdzić, ż wybór szk0oły ma na
          człowieka duzy wpływ. I na to czy się dostaniesz na studia również. Bo to
          własnie od szkoły-jej nauczycieli, ludzi w klasie, ich zaangażowania, chęci,
          marzeń, ambicji-zależy twoje podejście do nauki, matury, studiów itd.
          Pozdrawiam:)

          P.S. ?-dziekuję Ci za "wstawiennictwo"-masz racje, takie wypowiedzi potrafią
          zrujnować pewien porządek, który układa sie w głowie mojej.l Sprawiają, że
          rzeczywiście zaczynam mysleć, czy cała ta eskapada krakowska ma sens...i często
          mam mysli pełne rezygnacji. Ale..nie poddam się:D
          • Gość: ruteksen Re: problem licealny:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.05, 22:48
            na poczatek gratuluje sam bym tego lepiej nie ułozył ;) oczywiscie nic Cie nie
            zmusi do wyboru szkoły bo to tylko Twoja decyzja , szkoła ma naprawde nie duzy
            wpływ na studia , jeśli juz to moze odpowiem na Twoje głowne pytanie w tym
            temacie .... wybierz I nke , rankingi w ktorych V jest na 1 miejscu biora pod
            uwage tylko olimpiady (o tym ze probne matury tam oblało z matematyki-nie wiem
            jak z innych przedmiotów, ponad połowa uczniow nie napisza)i zobaczysz ze to
            ostatni ranking w ktorym ta szkola jest tak wysoko bo za rok gazeta w. zmienia
            system punktacji ktory decydował o takim obrocie sprawy. O gimnazjum .. hmm
            ładnie to napisałas ale akurat tutaj sie nie zgodze ze to przez to czy takie
            gimnazjum kolezance sie nie powiodło, jesli chodzi o gimnazja to jest tam
            bardzooo podobny poziom w kazdym tylko w jednym czasem za bardzo loozują i
            uczniom sie nic nie chce ( tak mysle bo mnie reforma edukacji nie złapała) ,
            mimo wszystko pozdrawiam i zycze powodzenia ;)
          • Gość: ruteksen Re: problem licealny:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.05, 22:49
            aha i mam nadzieje ze Twoje podejscie do studiów zalezy od CIEBIE a nie od
            nauczycieli albo atmosfery w szkole , poprostu musisz wierzyc w siebie i to
            jest klucz do sukcesu
            • Gość: Ania L. Re: problem licealny:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 11:01
              Hej:)
              Dziękuję za życzenia powodzenia:) Wierzę w siebie dostatecznie!
              Nauczyciele będą na mnie mieli wpływ i atmosfera tez, wiem...ale w życiu
              najbardziej trzeba liczyc na samego siebie, to prawda:D Nie na rankingi,
              obietnice, olimpiady, poziomy, grupy profesorów.
              Pozdrawiam!!
              • Gość: ruteksen Re: problem licealny:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 11:35
                a co do Twoich wątpliwosći czy wogole isc do Lo do kraka to nawet sie nie
                zastanawiaj tylko jak najszybciej uciekaj z prowincji ;) w 2tygodnie sie
                przyzwyczaisz i wcale nie bedziesz tesknic za domem , ciao
                • Gość: Ania L. Re: problem licealny:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 14:58
                  Ojej, żeby tak zaraz "z prowincji". No tak, kulturalnie, to rzeczywiście jest
                  prowincja...Ale przemysłowo, ludziowo i budynkowo to nie! Czuję, że właśnie z
                  takimi gadaniami będę musiała walczyć:P
                  Za rodziną będę pewnie tesknić-za własnym łóżkiem, nieograniczonym dostepm do
                  internetu, słuchaniem swojej muzyki, świętym spokojem i wolnością. W internacie
                  chyba różowo pod tymi względami nie jest Ale pewnie do wszystkiego da się
                  przyzwyczaić-cos kosztem czegoś, trudno.
                  • Gość: ruteksen Re: problem licealny:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 16:25
                    hah sorki za ta prowincje ;} heh chciałem poprostu wyrazic ze
                    mhmm "nieprzyzwyczajona do pelnomiejskiego zycia" , swiety spokoj i wolnoscc o
                    tak to własnie POCZUJESZ a nie za tym bedziesz tesknic ;) ,internat zalezy na
                    jakich ludzi trafisz ale badz dobrej mysli , krak to zajebiste miasto i
                    niebawem sie sama o tym przekonasz.
                    • Gość: Lee Re: problem licealny:( IP: *.lipsko.sdi.tpnet.pl 12.06.05, 17:16
                      Może V nie jest szkołą o jakiej zawsze marzyłam,ale nie żałuję,że do niej chodziłam.Warto było,chociażby dla cudownych osób czy kochanej pani prof.Sokólskiej (hiszp).Poziom z geografii czy z wosu (tudzież filozofii :])może tylko nie jest zbyt wysoki :-)
                    • Gość: Ania L. Re: problem licealny:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 19:08
                      heh Ruteksenie(co to za dziwny nazwa...), mam nadzieję, że sie przekonam, ze to
                      dobry pomysł:D
                      Chcę tego, aaaa!
                      Czuję ścisk!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!wewnetrzne podwyższenie ciśnienia:)
                      Pozdrawiam
                      • Gość: ruteksen Re: problem licealny:( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.05, 20:52
                        rutek to własciwa xwka na neta a dodatek "sen" to konocówka od szwedzkich
                        naziwsk ... taki jakis sentyment do szwedów ;)) poradzisz sobie napewno,
                        wierzymy w Ciebie ;)
    • Gość: Hania na e-omikronie IP: *.net.autocom.pl 13.06.05, 00:54
      na e-omikron ładnie widać,że I i V nie mają wcale tylu chętnych. Do kazdej
      klasy około 150 osób na klasę. Najwięcej chętnych jest do naszej kochanej VIII.
      Nawet ponad 300 osób na klasę!
      • Gość: ruteksen Re: na e-omikronie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 09:48
        VIII jest elegancka ;) nie żebym tam chodził ale tak słyszałem od znajomych ,
        ale ilosć chetnych moze byc dlatego taka duza ze sporo osób ma tyle pkt ze
        nawet nie probuje isc do V albo I . pozdro !
        • Gość: kasia Re: na e-omikronie IP: 82.160.28.* 13.06.05, 10:25
          ja na pierwszym priorytecie mam VIII, a pozniej I przy takiej ilosci chetnych do VIII mam juz wieksze szanse sie do I juz dostac ;]
        • Gość: Hania Re: na e-omikronie IP: *.net.autocom.pl 13.06.05, 13:45
          I i V są jak wąż pożerający własny ogon.Kreują o sobie taką opinię, ze wielu
          boi się tam iść /bo się nie dostanę/i w efekcie końcowym mają uczniów z
          mniejsza ilością punktów niż pozostałe,dobre licea.I dlatego potem w V 50%
          oblewa maturę:)
          • Gość: zaloguj się Re: na e-omikronie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.05, 15:54
            Nie no, co za wywód... normalnie jestem pod wrażeniem Twoich wniosków ;)Sama do
            nich doszłaś?
          • czekolada6891 Re: na e-omikronie 13.06.05, 17:17
            co za bzdury tu wypisujesz??? w V polowa oblewa mature?? hahaha...jesli juz, to
            moze z informatyki, ale to w calej Polsce jest ten sam problem i nie z winy
            uczniow... nie bronie tej szkoly, nie przepadam za nia, ale prawde napisac
            musze
            • Gość: aVe Re: na e-omikronie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 20:19
              haha....
              próbną z matmy owszem
              i to ponad połowa!!!!!!!!!!!
            • Gość: ruteksen Re: na e-omikronie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 09:07
              próbna z matmy ponad połowa oblała
              • Gość: xyz Re: na e-omikronie IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.05, 10:00
                to co piszesz jest nieprawdą, chyba wiem lepiej, ponieważ chodze(chodziłam) do
                V LO i zdawałam tam próbną maturę z majcy i w mojej klasie ponad połowa miała z
                podstawowego w granicach 40 pkt :D
              • czekolada6891 Re: na e-omikronie 14.06.05, 18:33
                probna to probna... probne matury zawsze byly trudniejsze, zeby troche
                przestraszyc i zmobilizowac uczniow do nauki :P
                a jak wyszla prawdziwa matura, przekonamy sie juz niedlugo :))
                • Gość: maulinka Re: na e-omikronie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.05, 20:21
                  Trzeba samodzielnie pracować żeby zdać maturę, a nie potem zwalać winę na
                  szkołę.
                  Haha, ja założycielką tematu, więc mam 100. post, bardzo mnie to cieszy:P
                  Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie odpowiedzi!!
                  • Gość: ah Re: na e-omikronie IP: *.serv / *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.05, 10:28
                    ile macie pkt? ja 97:D:D:D
                    • Gość: ulka::t:: Re: na e-omikronie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 15:30
                      ło boszszsz...ja wciąż nie wiem...ale tyle miec nie będę...to na ile liczysz do
                      liceum w sumie punktów?i do jakiej idziesz klasy, moja konkurencjo:> :)
                      • Gość: ja:) Re: na e-omikronie IP: *.serv / *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.05, 15:43
                        ide na biolchem ale jestem laureatka wiec pkt w sumie nie sa wazne, mam 97/100
                        exam 78/89 z ocen, a Ty do jakiej klasy?
                  • Gość: I LO Tylko I LO w VLO są tumany nadziane IP: *.devs.futuro.pl 12.07.05, 13:18
                    wiem to bo chodziłam do jedynki i orientuje się jak poszła matura w V LO a
                    poszła bardzo kiepsko natomiast ja dzięki jedynce jestem już na medycynie więc
                    wybieraj I LO bo w V LO myślą że jak już tam chodzą to są na studiach i teraz
                    ciężko przeżyją i odczują prawdę hihihi bardzo im tak dobrze
                    • czekolada6891 Re: Tylko I LO w VLO są tumany nadziane 12.07.05, 21:30
                      no popatrz, jakie to dziwne...
                      ja tez chodzilam do jedynki i jakos sie na filologie szwedzka poki co nie
                      dostalam... i niestety troche moich znajomych, ktorzy rowzniez do nowodworka
                      chodzili i sie nie obijali, nie dostalo sie na studia...

                      wiec nie pisz, ze komus dobrze, ze sie nie dostal i mu przykro, bo to dowodzi
                      tylko Twojej niedojrzalosci i niedostatkow umyslowych, czym raczej nie
                      zareklamujesz naszej kochanej szkoly...

                      a medycyny gratuluje
    • Gość: lo Re: V LO czy I LO???/ IP: *.ists.pl / *.ists.pl 16.06.05, 13:30
      tylko nie I lo- wyścig szczurów, brak czasu na własne życie, ludzie załamani
      oceną -5, nauczyciele, którzy traktują Cię jak idiotę. Nie polecam. V jest o
      wiele, wiele lepsza.
      • czekolada6891 Re: V LO czy I LO???/ 16.06.05, 17:16
        a moge zapytac, w ktorej jestes/byles klasie?? albo skad czerpiesz swoje
        informacje?
        bo ja przez 3 lata nauki w tej szkole jakos nie spotkalam sie z wyscigiem
        szczurow i nie moge powiedziec, zeby nie bylo czasu na wlasne zycie... zreszta
        wszystko zalezy od tego, jak czlowiek spoglada na zycie i czy umie kombinowac :D
        • Gość: czarek Re: V LO czy I LO???/ IP: *.taunet.biz / 62.29.142.* 20.06.05, 18:06
          nie będę się wypowiadał na temat I LO, bo do niego nie uczęszczam. Natomiast piątkę mogę ci z czystym sumieniem polecić. Kończę pierwszą klasę profil hist-geogr-wos i jestem bardzo zadowolony.
          • Gość: V lo niszczy! :) Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.05, 09:37
            No bo pewnie jestes gejem i masz wszy w mozgu.

            Rany boskie, WSZEDZIE tylko nie idzcie do V, po 3 latach juz mi sie doslownie
            zycia odechciewalo. Atmosfera kretynska, ludzie to banda frajerow a w dodatku
            nauczyciele przebijaja glupota wszystko.

            Jedyne co spoko to dyrektor, wfista i kobieta od angielskiego.

            Szacun
            • Gość: helka Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.06, 20:51
              No i wreszcie ktoś napisał prawdę. V LO to przerost formy nad treścią, 3 lata w
              tej szkole to niedwracalna strata czasu. Nikt nic nie musi i moze to jest
              fajne, ale na tydzień przed maturą widać, że to jest złe. Mozna tygodniami nie
              chodzic do szkoły a i tak nkt nikomu nic za to nie zrobi. Luzik, lajcik,
              imprezy i to wszystko. Wyniki tamtegorocznej matury, którymi dyrektor jakoś
              głośno się nie chwali to 8 albo 9 miejse w małopolsce, a i to pewnie dlatego,
              że mamy tutaj wiekszość laureatów konkursów gimnazjalnych - więc niełżych
              inetektualnie. Idzcie do obecnych maturzystów i zapytajcie o prawdę, jakoś nikt
              z nas nie pieje z zachwytu. Mamy nie zrealizowany materiał a jutro koniec roku
              i co?
    • Gość: Julkaaaaaa Re: V LO czy I LO???/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 15:41
      Najlepszym przykładem na to, ze V jest lepszą szkołą, jest fakt, iż z I LO
      ludzie przenoszą sie do Witkowskiego-nie wytrzymują psychicznie w Nowodworku, bo
      to prawdziwy "sajgon". Poziomy szkół są raczej zbliżone, lecz atmosfera zupełnie
      nie!!!Do mojej klasy przeniosły się 2 osoby z I LO, a nie zdarzyło mi się
      słyszec, aby ktokolwiek z V LO przeniósł się do Nowodworka!!! Jestem tegoroczną
      maturzystką, zdałam egzaminy bardzo dobrze i polecam tą szkołę wszystkim, którzy
      poza nauką mają jakies zyciowe pasje...
      • Gość: /.../ Re: V LO czy I LO???/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 16:02
        sory ze to powiem ale to co napisalas to brednie...
        wlasnie skonczylam nowodworek i opinia "prawdziwy sajgon" jest zupelnie nieprawdziwa.... nie zamienilabym nowodworka na zadna inna szkole!
        a co do tego -> "a nie zdarzyło mi się słyszec, aby ktokolwiek z V LO przeniósł się do Nowodworka!!!" to cie zaskocze(?) bo do mojej klasy przeniosl sie chlopak z V LO...
        nie zauwazylam zeby ktos w nowodworku nie wytrzymywal psychicznie... wrecz przeciwnie atmosfera jest bez zarzutu! wiadomo ze ile ludzi tyle opinii ale nie przesadzaj szczegolnie ze do nowodworka nie chodzilas!!!!
        • Gość: MM Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 18:17
          prawda jest taka, że w nowodworku czuje się tą niepowtarxalna atmosferę..Nie
          przesadzam, jestem tegoroczna maturzystką i wiem co mowie(piszę).. A ludzie(
          oczywiścię są wyjątki) maja swoje pasje, zainteresowania, mozna z nim naprawde
          pogadac,poimprezowac itd.. Nie ma zakuwania i zarywania nocy.. No chyba,ze jest
          powtórzenie z historii lub konstytucji u Urbiego :)Ale szczerze polecam
          nowodworek! Semper in altum;) A o shopce już nie wspomnę..
          • quille Re: V LO czy I LO???/ 09.08.05, 16:41
            masz rację - o szopce nawet nie wspominaj, bo sam fakt, że absolwenci którzy
            skończyli tą szkołę 10lat temu na nią przyschodza świadczy za wszystko inne :)

            ech powtórzenia u Urbiego - aż się łezka w oku kręci - to oczekiwanie, że może
            nie przyjdzie na fakultet, że może zaśpi... :) to było coś

            "damy ci..."

            nie zamieniłabym tej szkoły na żadną inną, mam stamtąd wspaniałe wspomnienia
            • Gość: aksyar Jest ktoś z 1b z VLO? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.08.05, 21:47
              Heja, ja chcąc nie chcać dostałam się do VLO, jest tu moze ktoś z 1klas? Jak
              tak to piszcie na gg 1526089 albo aksyar@o2.pl bo chce poznać kogoś z nowej
              szkoły. Asia
      • szlo_sporo Re: V LO czy I LO???/ 16.08.05, 19:25
        Gość portalu: Julkaaaaaa napisał(a):


        > to prawdziwy "sajgon". Poziomy szkół są raczej zbliżone, lecz atmosfera
        zupełni
        > e
        > nie!!!Do mojej klasy przeniosły się 2 osoby z I LO, a nie zdarzyło mi się
        > słyszec, aby ktokolwiek z V LO przeniósł się do Nowodworka!!! Jestem
        tegoroczną
        > maturzystką, zdałam egzaminy bardzo dobrze i polecam tą szkołę wszystkim,
        którz
        > y
        > poza nauką mają jakies zyciowe pasje...

        "Sajgon"?Zyciowe pasje? Teraz bede maturzystka w Nowodworku, dwa lata w tej
        szkole wspominam bardzo dobrze... Zajmuje sie teatrem, czesto wyjezdzam, nie
        sadze zebym jakos zaniedbywala 'zyciowe pasje' a wrecz przeciwnie- to tu je
        odnalazlam... Nie musze sie tez przejmowac matura, bo dzieki olimpiadzie mam
        juz wstep na studia... Nie rozumiem wiec takich glosow: z innej
        (konkurencyjnej) szkoly wypowiadac sie o atmosferze w drugiej...
        Moglam wybierac dowolnie szkole a do wyboru Nowqodworka przekonala mnie
        wlasnie wiesc o atmosferze, inicjatywach, ludziach...Nie zawiodlam sie.
        Pozdrawiam, Sporo
        • Gość: ja Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 22:39
          A jaki jest mat-fiz w Nowodworku? Słyszałem, że fizyka jest słabo prowadzona...
          • Gość: magda Re: V LO czy I LO???/ IP: *.chello.pl 27.04.06, 09:35
            Czytałam gdzieś wcześniej że Nowodworek niszczy ludzi. A mat-fiz tylko V .
            Nowodworek jest typowo humanistyczny.
            • Gość: bioooo Re: V LO czy I LO???/ IP: *.compower.pl 27.04.06, 14:14
              a bio-chem? Gdzie jest lepszy? I co powiecie o bio-chemie UJ w V? Ile punktow
              oceniacie do tej klasy?
              • Gość: enetti Re: V LO czy I LO???/ IP: 80.51.255.* 30.04.06, 16:34
                nio własnie , gdzie lepszy bio-chem ??? jesli jest ktoś z klasy bio-chem z V LO to proszę o kontakt na nr 8333230
            • czekolada6891 Re: V LO czy I LO???/ 30.04.06, 22:42
              wybierz sie do okulisty albo naucz czytania ze zrozumieniem...

              "Gość: V lo niszczy! :) 12.07.05, 09:37

              Rany boskie, WSZEDZIE tylko nie idzcie do V, po 3 latach juz mi sie doslownie
              zycia odechciewalo. Atmosfera kretynska, ludzie to banda frajerow a w dodatku
              nauczyciele przebijaja glupota wszystko.

              Jedyne co spoko to dyrektor, wfista i kobieta od angielskiego."

              nie wiem, czy az tak humanistyczny, skoro mnostwo ludzi idzie po nim na
              medycyne, biotechnologie czy podobne kierunki...
              • Gość: tralalajajak Re: V LO czy I LO???/ IP: *.fema.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.06, 13:45
                VLO jest dobre konczylam rok temu ale nie gwarantuje swietnego przygotowania
                ktore pozwoliloby dostac sie kazdemu na studia i nie ejst gwarantem sukcesow w
                tym wzgledzie ale to tez z powodu takiej a nie innej oglupiajacej formuly
                matury. Nauczyciele ok chociaz sa ciezkie przypadki. mat fizy swietne biol
                chemy tez humanistyczne tutaj bardzo duzo zalezy historia zazwyczaj dobra ale
                wystrzegajcie sie wosu i czlowieka odpiowiedzialnego za ten przedmiot
                niekompetencja 100%, pozdr
    • Gość: normalny VvVvV IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 17:56
      tylko, tylko
    • marcinkrakwoj ani to ani to 10.05.06, 19:06
      jeżeli to czytasz to odpisz na tym forum najlepsz ósemka!!!!! Mówię ci z tymi
      przedmiotami pasujesz jak ulał w 2003 roku ta szkoła miała 1300 zgłoszeń na
      jeden wydział WARTO!!!!!! Ja tam nie chodzę (jeszcze) ale moja siora ma to za
      sobą i tam jes super www.viii-lo.krakow.pl
    • Gość: justi.ala Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 22:14
      Czesc, jestem absolwentka V LO. To liceum jest podobno najlepsze, tak mowia
      rankingi. Ale w rankingach nie mowi sie o fantastycznej atmosferze w szkole,
      ludziach i nauczycielach, ktorzy oczywiscie oprocz dobrego nauczania sa
      serdeczni i zyja swoimi uczniami. Nie ma co sie zastanawiac ,poprostu V LO.
    • Gość: justi.ala Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 22:15
      odpowiadajac na ostatnie Twoje pytanie, to w V LO jest klasa wlasnie o takim
      profilu. Znalam wiele osob z takiej klasy i byli zadowoleni!!!
      • Gość: moim skromnym zdan Re: V LO czy I LO???/ IP: *.chello.pl 09.06.06, 11:55
        iem, poza klasami uniwersyteckimi nie ma czego szukać w V, mam wrazenie że te
        pierwsze są traktowane priorytetowo, a reszta jako ciemna szara masa.. ;/ wyniki
        z klas uniwersyteckich sa, bo wiadomo jacy ludzie tam ida.. i to sciaga cala
        reszte z innych klas do szkoly.. za kazdym ze sciagnietych idzie jakas subwencja
        od budzetu.. i wiekszosc z tych pieniedzy pompowana jest wlasnie w klasy
        uniwersyteckie, podczas gdy reszta na tym nie korzysta.. to kozly ofiarne, za
        przeproszeniem
        • Gość: edysia Re: V LO czy I LO???/ IP: 80.51.255.* 12.06.06, 16:50
          ale klas uniwersyteckich jest tylko 4 : mat-fiz UJ, MAt-inf i 2 biol-chemy....
        • Gość: hope Re: V LO czy I LO???/ IP: *.zetosa.krakow.pl 12.06.06, 23:01
          kozły ofiarne??!! skąd taka opinia?? :O znam kilka osób z V (z klas jakże mało
          elitarnych, albowiem nieuniwersyteckich)i zapewniam Cię, że nie narzekają na
          swój los.
        • Gość: no świetnie:D Re: V LO czy I LO???/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 12:07
          hoho...nie czuję się kozłem ofiarnym...chodzę do klasy A, nie jest to klasa
          uniwersytecka. Nauczyciele przykładają się do swojej pracy, wiedzą do czego
          mają nas doprowadzić. Nie jesteśmy lekceważeni, zapomniani, nie chodzimy w
          cieniu wielkich gwiazd z klas uniwersyteckich! Nie czuję się zapomniana,
          poniżana...Nauczyciele, którzy nas uczą prawie w ogóle nie mają kontaktu z
          klasami uniwersyteckimi...MY jesteśmy dla nich najważniejsi, na mat-fizy i biol-
          chemy w ogóle się nie oglądają... To jest szkoła DLA LUDZI, nie dla geniuszy. I
          kadra pamięta o wszystkich, nie tylko tych, którzy mają co najmniej dwa tytuły
          laureata!
          proszę, nie wypowiadaj się,nie obrażaj uczniów V jeśli nie masz z tą szkołą
          żadnego kontaktu!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka