Dodaj do ulubionych

likwidacje przystanków

03.07.02, 20:43
wakacje to często okres zmian w komunikacji, najlepszy by przetestować nowe
rozwiązania. dlatego moim zdaniem mpk powinno się zając likwidacją niektórych
przystanków, które ze względu na małą liczbę pasażerów z nich korzystających,
stają się zbędne i niepotrzebnie wydłużają czas przejazdu.
moje propozycje:
-prokocim
-cmentarz podgórski
-brożka
-orzeszkowej
-al. pokoju
-fabryczna
-dąbie
Obserwuj wątek
    • kuba203 Re: likwidacje przystanków 05.07.02, 22:03
      _hektor napisał(a):


      > -prokocim

      powinien mimo wszystko zostać, koło pętli powinien być jednak przystanek, na
      wszelki wypadek;
      > -cmentarz podgórski

      zrobić n/ż
      > -brożka

      zlikwidować
      > -orzeszkowej

      jw
      > -al. pokoju

      jest potrzebny - wysiadam tam, jak idę na basen AWFu :)))
      > -fabryczna

      zlikwidować
      > -dąbie
      koło pętli powinien być.

      Ja bym jeszcze dopisał tu Os. Na Stoku Przychodnia.
      A wszystkie na ul. Igołomskiej i Mrozowej (Mrozowa?) powinny być n/ż.

      • mikolaj7 Re: likwidacje przystanków 05.07.02, 22:10
        dobrze, ze linie na zachodzie zostawiliscie !

        w ogole co to za roznica zlikwidowanie 5-10 przystankow
        wobec kilkuset (nie wiem ilu dokladnie...)
        • _hektor Re: likwidacje przystanków 06.07.02, 15:04
          wszystkiego sie od razu nie zrobi, ale lepsze to niż nic.

        • kuba203 Re: likwidacje przystanków 06.07.02, 15:13
          mikolaj7 napisał(a):


          > w ogole co to za roznica zlikwidowanie 5-10 przystankow
          > wobec kilkuset (nie wiem ilu dokladnie...)

          Przecież nikt nie chce zlikwidować wszystkich przystanków, jakie są w
          Krakowie :)))
          A likwidacja tych kilku usprawniłaby ruch.
      • _hektor Re: likwidacje przystanków 06.07.02, 15:02
        kuba203 napisał(a):

        > > -prokocim
        >
        > powinien mimo wszystko zostać, koło pętli powinien być jednak przystanek, na
        > wszelki wypadek;

        przecież nikt raczej nie będzie wymontowywać wiaty, a tymbardziej niszczyć nie
        tak dawno ułożonych chodników, tak więć w razie czego mogą tam stawać, ale
        normalnie nie ma takiej potrzeby.

        > -cmentarz podgórski
        > zrobić n/ż

        może by np. nie wszystkie linie tam stawały, możliwe jest coś takiego?

        > -al. pokoju
        > jest potrzebny - wysiadam tam, jak idę na basen AWFu :)))

        rozumiem, ale z ronda grzegórzeckiego jest blisko a tramwaje ,w których jest ileś
        tam osób, codziennie niepotrzebnie stają.

        > -dąbie
        > koło pętli powinien być.

        (to sam co przy prokocimiu)

        > Ja bym jeszcze dopisał tu Os. Na Stoku Przychodnia.
        > A wszystkie na ul. Igołomskiej i Mrozowej (Mrozowa?) powinny być n/ż.

        tu sie zgadzam
        • kuba203 Re: likwidacje przystanków 06.07.02, 15:18
          _hektor napisał(a):

          > przecież nikt raczej nie będzie wymontowywać wiaty, a tymbardziej niszczyć nie
          > tak dawno ułożonych chodników, tak więć w razie czego mogą tam stawać, ale
          > normalnie nie ma takiej potrzeby.

          Ale mam na myśli np taką sytucję, jaka zdarza się stosunkowo często: Tramwaj się
          zepsuł i zjeżdża awaryjnie na pętlę, ludzie muszą się przesiąść, i wtedy inne
          tramwaje powinny się zatrzymać, ale czy motorniczy zdążą się o tym dowiedzieć?
          >
          > > -cmentarz podgórski
          > > zrobić n/ż
          >
          > może by np. nie wszystkie linie tam stawały, możliwe jest coś takiego?
          >
          No raczej nie za bardzo... Tramwaj "pośpieszny" przecież nie ominie stojącego na
          przystanku...

          > rozumiem, ale z ronda grzegórzeckiego jest blisko a tramwaje ,w których jest il
          > eś
          > tam osób, codziennie niepotrzebnie stają.

          Wątpię, czy to by przeszło - obok jest przychodnia.
          • _hektor Re: likwidacje przystanków 06.07.02, 21:32
            kuba203 napisał(a):

            > Ale mam na myśli np taką sytucję, jaka zdarza się stosunkowo często: Tramwaj si
            > ę
            > zepsuł i zjeżdża awaryjnie na pętlę, ludzie muszą się przesiąść, i wtedy inne
            > tramwaje powinny się zatrzymać, ale czy motorniczy zdążą się o tym dowiedzieć?

            nie sądze żeby takie sytuacje na pętli w prokocimiu zdarzały się jakoś specjalnie
            często, chyba lepiej więc żeby nawet czasem motorniczy w takiej sytuacji się nie
            zatrzymał, niż żeby tylko dla zasady wszystkie tramwaje tam codziennie stawały.

            > No raczej nie za bardzo... Tramwaj "pośpieszny" przecież nie ominie stojącego n
            > a
            > przystanku...

            czy rzeczywiście tramwaje jeżdżą tutaj tak często, że nie stawanie powiedzmy
            dwóch linii na przystanku, czyli około 1 minuty przewagi, spowoduje
            że 'pospieszny' skład dogoni poprzedni na przystanku. możnaby przecież
            odpowiednio ustawić rozkład jazdy.

            > Wątpię, czy to by przeszło - obok jest przychodnia.

            można zostawić 14, niech tam staje, jak ktoś będzie chciał to poczeka i podjedzie
            pod samą przychodnie:)
            • kuba203 Re: likwidacje przystanków 07.07.02, 14:14
              _hektor napisał(a):

              > nie sądze żeby takie sytuacje na pętli w prokocimiu zdarzały się jakoś specjaln
              > ie
              > często, chyba lepiej więc żeby nawet czasem motorniczy w takiej sytuacji się ni
              > e
              > zatrzymał, niż żeby tylko dla zasady wszystkie tramwaje tam codziennie stawały.

              Popatrz na główki szyn. Nie są zardzewiałe, co oznacza, że tramwaje wjeżdżają tam
              od czasu do czasu.
              > czy rzeczywiście tramwaje jeżdżą tutaj tak często, że nie stawanie powiedzmy
              > dwóch linii na przystanku, czyli około 1 minuty przewagi, spowoduje
              > że 'pospieszny' skład dogoni poprzedni na przystanku. możnaby przecież
              > odpowiednio ustawić rozkład jazdy.
              >
              Przemyślałem to, w zasadzie chyba jest to możliwe do zrobienia :))) Tylko znając
              MPK, wiadomo, że w życiu nie zrobią czegoś takiego.

              > można zostawić 14, niech tam staje, jak ktoś będzie chciał to poczeka i podjedz
              > ie
              > pod samą przychodnie:)

              No to może nie 14, tylko 7, która staje na Rondzie Grzegórzeckim razem z innymi
              liniami, i można się łatwo przesiąść, a nie zap**** na drugą stronę
              skrzyżowania :)))
              • _hektor Re: likwidacje przystanków 07.07.02, 16:02
                kuba203 napisał(a):

                > Popatrz na główki szyn. Nie są zardzewiałe, co oznacza, że tramwaje wjeżdżają t
                > am
                > od czasu do czasu.

                rzeczywiście od czasu do czasu wjeżdżają, ale zwykle wcześniej wypuszczają ludzi -
                tam gdzie się zepsują a potem puste zjeżdżają na najbliższą pętlę.

                > Przemyślałem to, w zasadzie chyba jest to możliwe do zrobienia :))) Tylko znają
                > c
                > MPK, wiadomo, że w życiu nie zrobią czegoś takiego.

                gdyby chociaż jedna linia nie stawała to możnaby uznać za duży sukces. mogłaby to
                być np. 13 czy 3 - to są w końcu linie 'magistralne'

                > No to może nie 14, tylko 7, która staje na Rondzie Grzegórzeckim razem z innymi
                >
                > liniami, i można się łatwo przesiąść, a nie zap**** na drugą stronę
                > skrzyżowania :)))

                niech będzie nawet 7 :) tylko nie wszystkie linie.
                • kuba203 Re: likwidacje przystanków 07.07.02, 16:36
                  _hektor napisał(a):


                  > rzeczywiście od czasu do czasu wjeżdżają, ale zwykle wcześniej wypuszczają ludz
                  > i -
                  > tam gdzie się zepsują a potem puste zjeżdżają na najbliższą pętlę.

                  Sam kiedyś wysiadałem na pętli w Prokocimiu, gdy z powodu zatrzymania w centrum
                  opóźniona 9 zawróciła tam, żeby się włączyć punktualnie do planu w drugą stronę.
                  I wtedy wszyscy popędzili do innego tramwaju, a gdyby nie było przystanku, to
                  musieliby iść na nogach pod Hit albo cofnąć się jeden przystanek.

                  > niech będzie nawet 7 :) tylko nie wszystkie linie.

                  A może n/ż tam zrobić?

                  • _hektor Re: likwidacje przystanków 07.07.02, 22:07
                    kuba203 napisał(a):

                    > Sam kiedyś wysiadałem na pętli w Prokocimiu, gdy z powodu zatrzymania w centrum
                    >
                    > opóźniona 9 zawróciła tam, żeby się włączyć punktualnie do planu w drugą stronę
                    > .
                    > I wtedy wszyscy popędzili do innego tramwaju, a gdyby nie było przystanku, to
                    > musieliby iść na nogach pod Hit albo cofnąć się jeden przystanek.

                    ale takie sytuacje się zbyt często nie zdarzają. poza tym pod przystanek przy
                    wlotowej jest z pętli bardzo blisko.

                    rozumiem że ewentualnej likwidacji przystanku przy pętli dąbie też nie popierasz?

                    >
                    > > niech będzie nawet 7 :) tylko nie wszystkie linie.
                    >
                    > A może n/ż tam zrobić?
                    >

                    nie, bo znów będzie tak, że jedna osoba wysiada a wszyscy czekają, a poza tym
                    motorniczy z przyzwyczajenia i tak będą stawać. zdecydowanie wolałbym żeby
                    stawała tam tylko część linii, a najlepiej żadna.
                    • kuba203 Re: likwidacje przystanków 08.07.02, 18:42
                      _hektor napisał(a):

                      > ale takie sytuacje się zbyt często nie zdarzają. poza tym pod przystanek przy
                      > wlotowej jest z pętli bardzo blisko.

                      Wiem, że nieczęsto, ale jednak się zdarzają. W zasadzie nie miałbym nic przeciwko
                      likwidacji, gdybym miał pewnośc, że łączność między motorniczymi a dyspozytorem
                      jest niezawodna i szybka.
                      >
                      > rozumiem że ewentualnej likwidacji przystanku przy pętli dąbie też nie popieras
                      > z?

                      No na to wygląda... :))) Ale tam nawet sporo ludzi wsiada?

                      > nie, bo znów będzie tak, że jedna osoba wysiada a wszyscy czekają, a poza tym
                      > motorniczy z przyzwyczajenia i tak będą stawać. zdecydowanie wolałbym żeby
                      > stawała tam tylko część linii, a najlepiej żadna.

                      No niestety, zdarzają się motorniczy (jak i kierowcy), którzy zatrzymują
                      się "nieproszeni" na przystankach n/ż. Takie typy mnie denerwują, ale nie można
                      tylko dlatego zarzucać całej idei takich przystanków.
                      Dobra, to jak rozumiem, stanęło na tym, że tam tylko 7 staje?

                      • _hektor Re: likwidacje przystanków 08.07.02, 19:50
                        kuba203 napisał(a):

                        > Wiem, że nieczęsto, ale jednak się zdarzają. W zasadzie nie miałbym nic przeciw
                        > ko
                        > likwidacji, gdybym miał pewnośc, że łączność między motorniczymi a dyspozytorem
                        >
                        > jest niezawodna i szybka.

                        łączność pewnie taka jest, ale nie zawsze motorniczy jest takim enteligentem,
                        żeby pomyśleć chwilę i zabrać ludzi którzy wysiedli z awarii.

                        > No na to wygląda... :))) Ale tam nawet sporo ludzi wsiada?

                        ale i tak do sąsiedniego przystanku daleko nie jest.

                        > No niestety, zdarzają się motorniczy (jak i kierowcy), którzy zatrzymują
                        > się "nieproszeni" na przystankach n/ż. Takie typy mnie denerwują, ale nie można
                        >
                        > tylko dlatego zarzucać całej idei takich przystanków.
                        > Dobra, to jak rozumiem, stanęło na tym, że tam tylko 7 staje?

                        no raczej tak.
                        • Gość: kuba203 Re: likwidacje przystanków IP: *.net / 192.168.1.* 08.07.02, 20:13
                          _hektor napisał(a):

                          > ale i tak do sąsiedniego przystanku daleko nie jest.

                          No tak... A nie korzystasz czasami z przystanku >Ćwiklińskiej<? Bo korzysta z
                          niego wprawdzie dużo osób, ale do pętli jest bardzo blisko... To jest ten sam typ
                          sytuacji, co na Dąbiu.
                          • _hektor Re: likwidacje przystanków 09.07.02, 11:35
                            tu chyba jednak jest troszke inna sytuacja. pętla jest na samym początku trasy,
                            większość ludzi wsiada właśnie tu a nie na pętli, a poza tym i tak z ćwiklińskiej
                            korzysta moim zdaniem o wiele więcej osób niż z dąbia.

                            • _hektor Re: likwidacje przystanków 09.07.02, 20:13
                              a co sądzicie o tym, żeby tramwaje skręcają do kurdwanowa nie stawały
                              (przynajmniej w strone bieżanowskiej) przy kablu. często zdaża się, że pojazd do
                              kurdwanowa blokoju inny do bieżanowa, myślę więc że takie rozwiązanie w jakimś
                              stopniu mogłoby to rozwiązać.
                              • kuba203 Re: likwidacje przystanków 09.07.02, 20:35
                                Przecież to jest punkt przesiadkowy dla jadących z Bieżanowa do Kurdwanowa, i
                                odwrotnie, wyszczególniony nawet na choinkach w tramwajach, tu likwidacja chyba
                                nie wchodzi w grę.
                                Swoją drogą, ciekawe, że nikt nie wspomniał o przystanku >Brożka<, przed siedzibą
                                MPK. Czyżby wszyscy uważali go za nietykalny? :)))
    • malopolanin Re: likwidacje przystanków 08.07.02, 22:04
      _hektor napisał(a):

      > wakacje to często okres zmian w komunikacji, najlepszy by przetestować nowe
      > rozwiązania. dlatego moim zdaniem mpk powinno się zając likwidacją niektórych
      > przystanków, które ze względu na małą liczbę pasażerów z nich korzystających,
      > stają się zbędne i niepotrzebnie wydłużają czas przejazdu.
      > moje propozycje:
      > -prokocim
      > -cmentarz podgórski
      > -brożka
      > -orzeszkowej
      > -al. pokoju
      > -fabryczna
      > -dąbie

      Z niektórymi się pośpieszyłeś.

      Prokocim - po zlikwidowaniu kursów do pętli o tej nazwie ten przystanek
      faktycznie nie ma racji bytu.
      Cm. Podgórski - zostawiłbym jako n/ż. Szczególnie ze względu na starszych ludzi,
      idących odwiedzić groby bliskich. Samochodów zazwyczaj nie mają.
      Al.Pokoju - wysiada tu mnóstwo osób do przychodni, do UPC płacić za kablówkę, na
      basen AWF i w ogóle z pobliskich bloków.
      Fabryczna - faktycznie winni wrócić n/ż wieczorami, ale sporo ludzi wysiada tam
      do pracy, a nade wszystko wybudowano w pobliżu sporo bloków.
      Dąbie - czemu likwidować - zawsze wsiadało tam i wsiada sporo ludzi.

      • mikolaj7 Re: likwidacje przystanków 08.07.02, 22:27
        powiedzcie mi, czemu na dabiu utrzymuje sie petle dla
        jednej linii?
        • malopolanin Re: likwidacje przystanków 08.07.02, 22:36
          mikolaj7 napisał(a):

          > powiedzcie mi, czemu na dabiu utrzymuje sie petle dla
          > jednej linii?


          Chyba dla tradycji. "7" jeździła tam od kiedy oddali do użytku al. Pokoju (
          kiedyś w towarzystwie "17", później "42"). Poza tym faktycznie z Dąbia potrzebna
          jest osobna linia, gdyż od tego przystanku wsiada sporo osób.
          Z drugiej jednak strony po oddaniu MI1i Plazy winni przedłużyć "7" do Pl.
          Centralnego.
      • _hektor Re: likwidacje przystanków 09.07.02, 11:40
        malopolanin napisał:

        > Cm. Podgórski - zostawiłbym jako n/ż. Szczególnie ze względu na starszych ludzi
        > ,
        > idących odwiedzić groby bliskich. Samochodów zazwyczaj nie mają.

        a co sądzisz o tym, że nie wszystkie linie tutaj stawały? tak samo moim zdaniem
        możnaby zrobić przy al. pokoju.

        > Fabryczna - faktycznie winni wrócić n/ż wieczorami, ale sporo ludzi wysiada tam
        >
        > do pracy, a nade wszystko wybudowano w pobliżu sporo bloków.

        tramwaj nawet nie zdąży się rozpędzić, a już musi hamować. przecież to jest
        niepoważne, żeby przystanki był tak często.
        • Gość: Joseph Re: likwidacje przystanków IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 09.07.02, 13:09
          Zapewne narażę się PMKM (Prawdziwym Miłośnikom Komunikaji Miejskiej), ale uważam,
          że zamiast zmieniać przystanki na linii do Pleszowa na żądanie, należałoby raczej
          zastanowić się nad jej likwidacją. Przecież te tramwaje przez większość dnia wożą
          głównie powietrze, a stan torowiska jest taki, że do tego wloką się
          niemiłosiernie i ponoć często wykolejają (czy może raczej wytramwajają?). Te
          nieliczne autobusy, które ostały się jeszcze na pętli w Pleszowie mogłyby
          przecież równie dobrze dojeżdżać np. do Placu Centralnego, a dla hutników - coraz
          mniej licznych zresztą - wystarczyłaby chyba jakaś szczytowa linia autobusowa w
          okolicach zmian (tj., o ile pamiętam, o 6.00, 14.00 i 22.00), kiedy to faktycznie
          się wyrajają z huty jako te pszczółki. To samo tyczy się linii na ul Mrozowej.
          • kuba203 Re: likwidacje przystanków 09.07.02, 13:45
            Nie powinno się tych linii likwidować, w wielu miastach są linie, które wożą
            jeszcze więcej powietrza i nikt ich nie likwiduje :)))
            Kiedyś wokół HTS ma powstać strefa ekonomiczna, gdzie mają być różne zakłady, być
            może więc kiedyś te linie odzyskają dawną świetność...
            • Gość: Joseph Re: likwidacje przystanków IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 09.07.02, 14:07
              kuba203 napisał:

              > Nie powinno się tych linii likwidować, w wielu miastach są linie, które wożą
              > jeszcze więcej powietrza i nikt ich nie likwiduje :)))

              Ale pomyśl ile pieniędzy idzie na marne! Likwidacja linii pozwoliłaby może
              skierować "uwolniony" tabor na bardziej obciążone trasy, a za zaoszczędzone
              pieniążki dokupic może czegos nowego i ładnego.

              > Kiedyś wokół HTS ma powstać strefa ekonomiczna, gdzie mają być różne zakłady, b
              > yć
              > może więc kiedyś te linie odzyskają dawną świetność...

              Nie wiadomo tak naprawdę czy i kiedy powstanie ta strefa, ale jeżeli nawet
              powstanie to z pewnością nie prędzej niz np. za 10 lat. Trzeba by więc policzyć,
              czy opłaca się przez ten czas utrzymywać te linie, przy czym doliczyć by należało
              też koszty ich natychmiastowego remontu (nie wiem jak jest teraz, ale pół roku
              temu jechałem kawałek wzdłuż Igołomskiej - z prędkością ok. 10 km/h i z
              autentyczną obawą czy tramwaj sie nie wywróci). Nie wiem jakiego rzędu mogłyby
              być to koszty, ale wcale bym się nie zdziwił gdyby się okazało, że większe od np.
              kosztu wybudowania tej linii za 10 lat od nowa - i to może na jakiejś bardziej
              odpowiadającej ówczesnej sytuacji trasie (np. od Centrum Administracyjnego w głąb
              obecnego kombinatu). A poza tym likwidacja torowiska umożliwiłaby poszerzenie
              jezdni, co jest wg mnie palącą koniecznością.
              • kuba203 Re: likwidacje przystanków 09.07.02, 16:55
                Mnie się wydaje, że odległośc torowiska od jezdni jest na tyle duża, że można
                ją poszerzyć bez demontażu torowiska. Jedynym problemem byłaby konieczność
                wycięcia wielu drzew, ale że są to chyba same topole, nie byłoby z tym
                większego problemu. A koszty budowy nowego torowiska w innym miejscu byłyby
                nieporównywalnie wyższe, niż koszty remontu i prowadzenia tam ruchu przez kilka
                lat. Jedyne, co możnaby zrobić, to ograniczyć ilośc tramwajów na tej trasie, np
                zostawić tylko jedną linię (15, no może w dni powszednie jeszcze 20, która i
                tak kursuje tylko w "robotniczych" godzinach), a resztę skrócić do Kopca Wandy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka