Gość: krakus
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
16.05.05, 00:59
Dziennik Polski 14.05.05
Poseł Ziobro pyta
Dziennikarze odpowiadają
Nietypowy przebieg miała wczorajsza konferencja prasowa posła Prawa i
Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. Wszystkie zarzuty stawiane pod adresem
krakowskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad
dziennikarze uznali za śmieszne.
Zapowiedź konferencji mogła budzić emocje - "Skandaliczny stan dróg Krakowa i
Małopolski - korupcja, malwersacje, zaniedbania".
Poseł Ziobro rozpoczął od informacji, że przy zmniejszonych obowiązkach w
Sejmie miał czas na częstsze spotkania w regionie i efektem tego są właśnie
sprawy, które chce przekazać. Zaznaczył, że zarzuty pod adresem krakowskiego
oddziału GDDKiA to efekt rozmów w fachowcami. Poseł obarczył więc winą firmę
odpowiedzialnością za uchylenie decyzji lokalizacyjnej dla autostrady do
Tarnowa. Za błąd uznał rezygnację z rezerwy terenu pod północną obwodnicę
Krakowa. Stwierdził, że od 1999 r. nie wybudowano żadnej obwodnicy miasta w
regionie, że w zachodniej Małopolsce nie inwestuje się w drogi krajowe, że
modernizacja "zakopianki" wydaje się zbyt kosztowna, że zwężenia na
zmodernizowanej drodze Kraków - Tarnów wydają się niepotrzebne.
Gdy skończył poseł Ziobro, pierwsze pytanie dziennikarzy dotyczyło tego, czy
próbował najpierw wyjaśnić te sprawy w GDDKiA. Poseł PiS odparł, że właśnie
wysyła pismo do ministra infrastruktury z prośbą o wyjaśnienie i kontrolę w
krakowskim oddziale GDDKiA. Dziennikarze zwrócili więc uwagę, że stawiane
zarzuty trudno uznać za poważne. Poinformowali posła, że za błędy przy
wydawaniu decyzji lokalizacyjnej dla autostrady odpowiada wojewoda tarnowski,
że rezygnacja z rezerwy pod północną obwodnicę Krakowa wynika z faktu, iż
zmieniony będzie przebieg drogi nr 7, która ominie miasto po jego wschodniej
stronie, że wysokie koszty przebudowy "zakopianki" są związane z dużym
zakresem robót, że zwężenia na drodze do Tarnowa poprawiają bezpieczeństwo
ruchu, że trudno nawet wyliczyć nowe obwodnice, bo tyle ich wybudowano.
Po dość długiej wymianie zdań poseł zaznaczył, że jest fachowcem w dziedzinie
prawa, że część zarzutów to efekt rozmów ze "zwykłymi zjadaczami chleba", że
ma prawo postawić publicznie pytania, a gdy przyjdzie odpowiedź korzystna dla
GDDKiA, to też zwoła konferencję, aby o tym poinformować.
Po konferencji poprosiliśmy o komentarz dyrektora krakowskiego oddziału
GDDKiA Zbigniewa Rapciaka: - Nigdy nie miałem okazji rozmawiać z panem posłem
Ziobrą o drogach (ani na żaden inny temat), ale jestem zdziwiony, że pan
poseł - jeden z czołowych małopolskich polityków - nie posiada podstawowych
informacji na temat tak ważnej dziedziny gospodarki naszego województwa.
Zapraszam pana posła na naszą stronę internetową www.krakow.gddkia.gov.pl,
gdzie na bieżąco publikujemy wszystkie informacje dotyczące inwestycji GDDKiA
w Małopolsce - powiedział dyr. Rapciak.
(GEG)
***
Wielokrotnie pisałem krytycznie o działaniach GDDKiA w Krakowie, o
opóźnieniach w realizacji inwestycji, o prowadzeniu robót w taki sposób, że
bardzo utrudniają życie kierowcom. Bardzo prawdopodobne jest, że przy tak
dużych zleceniach, gdzie chodzi o dziesiątki i setki milionów złotych, może
dojść do korupcyjnych układów, na których korzysta nie tylko Małopolska.
Jednak stawianie zarzutów bez właściwego udokumentowania ich słuszności nie
jest dobrą metodą na walkę z układami, bo każdy następny atak, choćby był jak
najbardziej uzasadniony, zostanie potraktowany jak ten pierwszy.
GRZEGORZ SKOWRON