Dodaj do ulubionych

Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parkowania

IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.05, 20:30
Wielu mysli ze chodniki sa po to by po nich chodzic, nie w tym kraju, u Nas
sie robi chodniki zeby mialy samochody gdzie parkowac. Poniewaz miasto ani
Staz Miejska nie robi nic w kierunku likwidacji parkowania samochodow na
chodnikach(chociaz moglaby zarobic na mandatach) moj znajomy wzial sprawe w
swoje rece. Trudnych kierowcom parkujacym na chodniku nie wedlug przepisow
karze nalepiajac naklejki na masce z dodatkiem mocnego kleju w ktorych mozna
znalezc informacje ze
"OBIECUJE PIESZYM ZE JUZ NIGDY NIE ZAPARKUJE SAMOCHODU NA CHODNIKU"
Strzezcie sie kierowcy !!!!! Milego Parkowania
Obserwuj wątek
    • lucy215 Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko 24.05.05, 21:19
      a kto dał mu prawo wymierzania sprawiedliwości?
      • mrug Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko 24.05.05, 21:34
        Życzenie śmierci...
      • Gość: Robert Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.05, 22:14
        nikt nie dal mu prawa wymierzania sprawiedliwosci, ale ktos chyba musi byc
        pierwszy
        • Gość: Kaśka Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko IP: *.pl / 212.244.43.* 24.05.05, 22:18
          Żeby mu ktoś nie zechcial wymierzyć sprawiedliwości za niszczenie czyjejś
          własności:))))
          • Gość: robert Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.05, 22:28
            hmm, to jak powinien walczyc z kierowcami ktorzy lamia przepisy i parkuja na
            chodnikach ?
            • Gość: Ania Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko IP: *.net.autocom.pl 24.05.05, 22:43
              Po pierwsze to nie na każdym chodniku jest zakaz parkowania, po drugie
              znalezienie w krakowie miejsca do parkowania graniczy z cudem więc nie dziwe
              sie ludziom ze łamią zakazy , a po trzecie jak ktoś nie ma auta i zazdrosci to
              mu chodzą takie pierdoły po głowie.
              A co do wymieżania sprawiedliwości to juz było wielu takich którzy chieli w
              taki sposób ratować świat i marnie sie to dla nich skończyło.
              • ruczaj.x Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko 24.05.05, 23:01
                ja bym proponował nakleić coś takiego, ale na czołach urzędników utrudniających na każdym kroku powstanie podziemnych parkingów w Krk...

                przeciekawa sytuacja, jest inwestor, jest miejsce, jest technologia...
                ale do parkowania pod ziemią wciąż nam jakoś tak cholernie daleko

                btw:
                wymierzania wymierzania wymierzania wymierzania wymierzania wymierzania
                • Gość: Robert Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.05, 23:15
                  znajac Krakowiakow, i tak by nie parkowali w tych parkingach bo chcieliby miec
                  je za darmo
                  • annb a ja bym się chciała przekonać 25.05.05, 08:06
                    niech miasto da szansę kierowcom aby się wykazali
                    czy chcą parkować w podziemnych garażach czy nie
                    niech je wreszcie POZWOLI zbudowac
                  • Gość: mala GDZIE W CENTRUM ZA DARMO PARKUJESZ??? IP: 81.21.197.* 27.05.05, 10:53
                    chyba na swoim podwórku, chyba nie masz auta bo wiedziałbyś że przyjemność
                    zatrzymywania się w centrum kosztuje 3 zł za godzinę jeśli cena byłaby
                    porównywalna a jeszcze nie musiałabym od parkingu jeszcze autobusem dojeżdzać,
                    to wolę parking któy powinine być też w standardzie z monitoringiem w
                    dzisiejszych czasach, może mniej bym się bała zostawiając auto tam niż w paru
                    "zaułkach znikających samochodów" w centrum
              • Gość: Robert Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko IP: *.adsl.inetia.pl 24.05.05, 23:04
                ja jednak mysle ze facet dobrze robi, a czy ja chodze po ulicy bo nie ma
                miejsca na chodniku bo stoja samochody ? A kto to widzial zeby w ogole parkowac
                na chodniku ? to ze nie ma parkingow to jest inna kwestia, czy jak nie masz
                pieniedzy to usprawiedliwia to Nas do kradziezy ? Mysle ze twoje pogrozki sa
                tylko przejawem strachu ze to na Twoj samochod trafi, dobrze, wreszcie troche
                tym niedbaluchom , brudasom i ignorantom prawa z Krakowa da moze cos zdrapany
                lakier cos do myslenia..... strzez samochodu :)
                • Gość: dreptaczy Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko IP: *.kompania.net 25.05.05, 02:30
                  Polecam gorąco długi gwóżdż. To reguluje właściwie i skutecznie relacje -
                  kierowca, (naruszający prawo i wymuszający na pieszym ograniczanie jego praw
                  chodzenia swobodnie po chodniku)- przechodzień, mający obowiązek i prawo
                  chodzić chodnikiem a nie jezdnią. Każda lekcja powodująca przywrócenie prawa, w
                  tym przypadku nagminnie łamanego i nie przywracanego przez właściwe służby jest
                  celowa i ma podtekst szlachetności, bo chcemy i mamy prawo żyć w Państwie
                  Prawa. Żyjemy już w "swoim" Kraju i musimy sami doprowadzic w nim do
                  koegzystencji.
                  • Gość: rutra Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 07:37
                    Z tego wynika, że powinienem ostro przygazować kiedy ktoś przechodzi przez
                    jezdnię nie na pasach, no bo w końcu łamie prawo i muszę mu wymierzyć
                    sprawiedliwość???
                  • Gość: Robert Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko IP: *.ipaper.com 25.05.05, 12:06
                    Strasznie fajny komentarz, dzieki
                  • hm_tak Samosądy są pociągające 29.05.05, 20:05
                    ...ale działają w obie strony. Jesli ktoś chciałby zabawić sięw
                    nieposłuszeństwo obywatelskie i zrobićw tej zaniedbanej sprawie coś
                    pozytecznego, to polecam zabawę rodem z Nowego Jorku pt "zero tolerancji".
                    Potrzebne będą:"cyfrówka", nie za dobra, kolorowa drukarka, paru zdesperowanych
                    ale i opanowanych koleżanek i kolegów, wzory pism, powierzchowna znajomość
                    ustaw o policji i o straży miejskiej, przymiar wstęgowy lub inna miarka o
                    długości 1,5 m:
                    1. nabywamy sobie kodeks drogowy+ KPwSoW
                    2. wpruwamy na blachę przepisy dot. parkowania
                    3. pozyskujemy przepisy krakowskie, dotyczące parkowania w strefach płatnego
                    postoju(opcjonalnie)
                    4. wybieramy sobie odcinek ulicy, na którym przepisy o parkowaniu są łamane
                    dostatecznie nagmnnie.
                    5. No i jazda:fotografia z widocznym numerem rejestracyjnym, wezwanie policji
                    lub strazy miejskiej, zawiadomienie o wykroczeniu, na pismie oczywiście,
                    zapisanie daty-godziny-miejsca(nr posesji np)-numerów służbowych
                    funkcjonariuszy-nr rejestracyjnego i ew własnego pojazdu, którym przyjechali.
                    6. Złożenie zeznania w charakterze zgłaszającego wykroczenie lub świadka
                    (świadek konieczny!)
                    7. przypilnowanie ustawowych terminów udzielania przez organ odpowiedzi(na
                    piśmie)
                    8. przy odrobinie sumienności daje to ok dwustu zgłoszeń tygodniowo na odcinek
                    pięćdziesięciometrowy dobrze wybranej ulicy.
                    9. Wyobraźcie sobie Straz Miejską, która dostaje nagle DWIEŚCIE sumiennie
                    pilnowanych zawiadomień o złamaniu postanowień ustawy"prawo o ruchu drogowym".
                    Każde z tych zawiadomień musi mieć ciąg dalszy. Przypominam, że takie
                    wykroczenia są ścigane z urzędu,a jesli nie są, to znaczy, że ktoś kogoś
                    przekupił.
                    10. wariacje nt. powyższego pomysłu mile widziane.
                    • Gość: gwódż Re: Samosądy są pociągające IP: *.kompania.net 29.05.05, 22:30
                      Masz racje, takie pomysły są dobre i skuteczne, ale nie w Polsce. Wyobrażasz
                      sobie , że w ciągu dwóch dni nastąpi zablokowanie funkcjonowania (i tak już do
                      d...y) Straży Miejskiej i Policji. Poprostu nawet nie zdążą odpowiedzieć na
                      przysłane doniesienia i oleją, w tej sytuacji szczególnie wszystkie mniej ważne
                      sprawy ( nigdy nie wiadomo, które u nich aktualnie są ważne, bo to się stale
                      zmienia w zależności od tego kto zadzwoni) i nawet nie otrzymasz odpowiedzi,
                      lub wymijającą i pełną obietnic. Nawet jeżeli wszystko pójdzie prawnie drogą
                      służbową to i tak nie zdążą, bo mają jeszcze inne działania i większość spraw
                      ulegnie przedawnieniu. Dochodzimy w tej sytuacji do wniosku, że potrzebny jest
                      jednak inny pomysł.
                      • hm_tak Brałem udział w takiej zabawie 30.05.05, 01:58
                        ...i stąd wiem, że Twoje zobojętnienie nie jest usprawiedliwione. Oni są
                        więźniami własnych procedur - i chcąc nie chcąc muszą Ci odpowiadać w terminie
                        ustawowym i na temat, do tego tryb odwoławczy (200 szt x4, albo x 5), i
                        dopominanie sie odpowiedzi na każde złozone zawiadomienie.
                        Oczywiście po wstępnym paraliżu przyciagamy media - i tak dalej. Przypominam,
                        że celem jest unormowanie relacji przechodzień-parkujący, a nie wygłup dla
                        sztuki.Po złożonym przez Ciebie zawiadomieniu MUSI nastąpić odpowiedź - w
                        przeciwnym razie oznacza to, że funkcjonariusz ukrywa sprawcę, albo
                        dowody.Oczywiście sprawcy robimy fotkę z nr rej. i tak dalej.
                        We Wrocławiu pewnien facet zablokował działania uczelnianej biurokracji
                        korzystając wyłącznie z przepisów.Był sam.
                        W jednym z polskich uzdrowisk kierowca wygrał w stanie wojennym dwa procesy z
                        Milicją - w NSA.Szykanowali go z powodu jakoby nieprawidłowego parkowania. I
                        przestali, bo był w prawie. Jak się chce - to można.
                        • mrug Re: Brałem udział w takiej zabawie 30.05.05, 06:37
                          A całość ma taki efekt, że jeszcze bardziej paraliżujesz działanie służb
                          miejskich, a meritum sprawy, czyli nieprawidłowo parkujący kierowcy, nadal
                          pozostaje nierozwiązane. Nie namawiam tutaj oczywiście do stosowania prostackich
                          półśrodków wymienionych wcześniej.
                          Generalnie wychodzi na to, że masz pretensje do straży miejskiej że ludzie nie
                          stosują się do przepisów drogowych. To tak, mniej więcej, jak byś miał żal do
                          policji, że są przestępstwa...
                          • hm_tak Demagogia - bez urazy 30.05.05, 09:44
                            jeśli celem jest to, by kierowcy parkowali jak należy - a zakładamy, że samosąd
                            nas nie bierze - to moim działaniem zwracam sie do instytucji odpowiadających
                            za przestrzeganie prawa i poprządku. Czy mam pretensje do policji, że złodzieje
                            kradną? Nie mam. Mogę sobie odstrzelić złodzieja sam? Nie. A co mogę?
                            To, że moje działania paraliżują wymienione instytucje oznacza, że po pierwsze
                            obywatele nie mają nawyku zwracania się do tych instytucji, i działanie zgodne
                            z prawem je paraliżuje.A po drugie oznacza to, ,ze te instytucje są źle
                            zorganizowane i moje ciężko zarobione pieniądze wydają na stanie w krzakach i
                            łapanie znienacka, zamiast stania tam, gdzie to jest ewidentnie potrzebne.
                            Przykład?
                            Zwierzyniec i Wola Justowska, odcinek Królowej Jadwigi pomiędzy
                            restauracją "Pod Strzelnicą" i samą strzelnicą. Prosta, na niej ograniczenie do
                            40/godz. Stań tam po zmroku i policz, ile kasy z mandatów przepływa do kanału.
                            Prawie nikt nie jeździ wolniej, niż 80-a wielu "na bani". A na tym odcinku jest
                            5 przecznic, dwa przejścia dla pieszych i dwa przystanki MPK. Od roku (mniej
                            więcej) 1984 widziałem tam policję 5, no może 6 razy
                            • mrug Re: Demagogia - bez urazy 30.05.05, 10:26
                              1) Odpowiednie służby nie są w stanie ogarnąć wszystkich miejsc potencjalnych
                              wykroczeń. Jest to kwestią m.in. zbyt słabych nakładów na takowe instytucje. Ale
                              to jest problem całej budżetówki. I nawet te ciężko zarobione pieniądze, które
                              łożymy na nasze bezpieczeństwo, są niewystarczające. Podobny przykład - patrz
                              służba zdrowia. A pieniądze z mandatów stanowią gros budżetu (chyba miasta bo
                              tam są odprowadzane), także nie dziw się że straż i policją ida na łatwiznę w
                              tych kwestiach...

                              2) To o czym mówisz to tylko półśrodki. Prewencja, profilaktyka zawsze będzie
                              bardziej oszczędna niż same skutki. Krótko mówiąc, dopóki nie zmieni się
                              mentalność naszych kierowców, dopóty będzie tak jak jest. A kierowcami jesteśmy
                              fatalnymi...

                              3) A całość zamyka się w tym, iż, po prostu, w Krakowie NIE MA wystarczającej
                              ilości miejsc parkingowych. I czy byśmy tego chcieli czy nie, to parkować gdzie
                              popadnie będzie się nadal. I nie zmienią tego żadne zakazy czy nakazy...
                              • sex_pistols Re: Demagogia - bez urazy 30.05.05, 10:37
                                > 3) A całość zamyka się w tym, iż, po prostu, w Krakowie NIE MA wystarczającej
                                > ilości miejsc parkingowych. I czy byśmy tego chcieli czy nie, to parkować gdzie
                                > popadnie będzie się nadal. I nie zmienią tego żadne zakazy czy nakazy...

                                Chyba nie do końca tak jest jak piszesz, nie pamiętam kiedy ostatnio nie mogłem
                                zaparkować na płatnym parkingu ze względu na brak miejsca. Fakt, gdyby było ich
                                więcej nie trzebaby marnować czas na przedostanie się w korkach na taki parking,
                                jednak i wtedy znajdzie się spora część ludzi, którzy wolą zaparkować na
                                chodniku bo taniej, bo bliżej. Chyba jedynym rozwiązaniem byłoby postawienie
                                słupków w tych miejscach gdzie są wąskie chodniki.
                                • mrug Re: Demagogia - bez urazy 30.05.05, 10:49
                                  W Krakowie żyje jakieś milion osób. Na jedną pięcioosobową rodzine przypada
                                  jeden samochód. To daje jakies 200.000 samochodów. Chyba nie twierdzisz, że mamy
                                  w mieście 200.000 miejsc parkingowych? Widziałeś gdzieś jakiś podziemny parking
                                  (poza hipermarketami i nielicznymi prywatnymi kamienicami)?

                                  Poza tym, mówimy raczej o stałych mieszkańcach, a nie o tymczasowych
                                  parkujących. Nic dziwnego, że chcą mieć auto pod domem, a nie na oddalonym o 500
                                  metrów parkingu, za który jeszcze będą musieli słono zapłacić.

                                  A jeszcze inna sprawa to to, że zachowujemy się troszkę jak Amerykanie, którzy
                                  nie skalają się środkiem komunikacji masowej. Naprawdę, czasem wygodniej jest
                                  podjechać tramwajem (mimo że jeszcze nie szybki...), niż gnieść się w ciasnym
                                  samochodzie...
                                  • sex_pistols Re: Demagogia - bez urazy 30.05.05, 11:02
                                    > Chyba nie twierdzisz, że mamy w mieście 200.000 miejsc parkingowych?
                                    > Widziałeśgdzieś jakiś podziemny parking
                                    > (poza hipermarketami i nielicznymi prywatnymi kamienicami)?

                                    Jeśli mówimy o centrum, to stoi całkiem pusty parking nad dworcem głównym, małe
                                    parkingi w ścisłym centrum miasta są w 40% puste. Nie jestem przeciwnikiem
                                    budowania nowych parkingów, z przyjemnością będę na nich parkować. Jednak
                                    uważam, że nie spowoduje to zniknięcia aut z naszych chodników. Chyba, że
                                    wprowadzi się całkowity zakaz parkowania na chodnikach w centrum miasta. No ale
                                    to jest raczej niemożliwe choćby z powodu który wymieniłeś, czyli z powodu
                                    stałych mieszkańców.
                                    • mrug Re: Demagogia - bez urazy 30.05.05, 11:45
                                      Ależ ja właśnie mówię o tych stałych mieszkańcach. Chyba nie wyobrażasz sobie,
                                      żeby ktoś mieszkający, powiedzmy, na Podwalu, parkował na parkingu dworcowym...
                                      I jeszcze za tą przyjemność słono płacił.
                            • Gość: dreptaczy Re: Demagogia - bez urazy IP: *.kompania.net 30.05.05, 10:33
                              No i sam sobie odpowiedziałeś na pytanie w jakim Państwie żyjesz i co możesz
                              zrobić, oprócz pobożnych życzeń i prawnych wirtualnych pomysłów. Wszystkim nam
                              zależy na efekcie końcowym a z Twoich pomysłów, poza przelewaniem z pustego w
                              próżne "dzban się nie napełni". Poczytaj jeszcze raz wcześniejsze teksty,
                              wszyscy są oburzeni łamaniem prawa, wszyscy by chcieli po swojemu takie
                              sytuacje usunąć, każdy ma jakieś pomysły, forum pęcznieje i .......kicha, bo to
                              tak po polsku, dużo gadać, pogadać, pożalić się i zostawić jak jest. Wiesz
                              dobrze, ze Straż Miejska interesuje się sprzedawaną pietruszką na rogu przez
                              jakąś babulinkę, POLICJA- jak już na zgłoszenie się zjawi (łaskawie) to już po
                              czasie w którym pomoc, czy interwenja jest możliwa, bo sprawców i świadków już
                              nie ma. (fachowcy-wypracowali te metody przez lata i teraz dalej tak leci).
                              Czyli pozostajemy w punkcie wyjścia. Tyle zostało napisane a jutro znowu
                              będziemy się przeciskać między samochodami a murem, matki z dziećmi w wózkach
                              będą schodzić na jezdnię a "walczący z wiatrakami" będą pisać i pisać coraz
                              bardziej głębokie i pełne pomysłów rozbudowane teksty. Powodzenia!.
                              • mrug Re: Demagogia - bez urazy 30.05.05, 10:37
                                Odnoszę wrażenie, że jak Ci pies sąsiada zrobi kupę pod blokiem, to zaczniesz
                                wytruwać wszystkie czworonogi w promieniu kilometra.
                                Ale mogę się mylić...
                                • Gość: mieszkaniec Re: Demagogia - bez urazy IP: *.kompania.net 30.05.05, 11:07
                                  Mylisz się, twarzą sąsiada uprzątnę kupę zrobioną przez jego niepilnowanego psa
                                  a na następny raz poprostu mu wp...lę, bez uciekania się do środków prawnych.
                    • seven Re: Samosądy są pociągające 29.05.05, 23:17
                      slyszalem tez o takim pomysle, zeby samemu "preparowac" mandaty i wciskac je kierowcom za
                      wycieraczki - na takim swistku urzedowo napisany tekst, ze kierowca pojazdu popelnil
                      wykroczenie przeciw jakiemus przepisowi kodeksu drogowego i jest wzywany w celu wyjasnien/
                      uiszczenia mandatu/poddania sie karze czy cokolwiek innego. wiadomo, ze wiekszosc to
                      wyrzuci, ale z drugiej strony niemala czesc sie przestraszy, ze straz miejska dziala. chodzi
                      glownie o efekt psychologiczny. tresc takiego swistka mozna ulozyc w 5 minut, nawet jak bedzie
                      sie roila od bledow merytorycznych to malo kto sie zorientuje. pozniej do xera i powciskac
                      ludziom za wycieraczki.
                    • Gość: Robert Re: Samosądy są pociągające IP: *.adsl.inetia.pl 06.06.05, 00:29
                      Kurcze super pomysl, troche pozniej dodam jutro komentar i wezme sie do
                      realizacji Twojego pomyslu, licze ze bedziesz otarty na moje pytanie , zrobie
                      to, wczoraj sprawdzilem ile Stra miejska wydaje mandatow, niewiele okolo 20,000
                      rocznie co prypada mniej wiecej 1 mandat co treci dzien na jednego Straznika,
                      reszte czasu, nie wypisujac mandatow widocznie pouczaja, co tu pouczac,
                      wystarczy na znakach dodac "1.5 metra" i bez pouczania sie obejdzie, dobranoc
                • kr_kap Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko 25.05.05, 13:02
                  To, że nie ma parkingów, to jest dokładnie ta sama kwestia, bo parkowanie na
                  chodniku często wynika właśnie z braku parkingu w okolicy i takiego układu, że
                  trzeba tymi 4 kółkami, a nie dwoma.

                  Natomiast Tobie chodzi o kierowców-krótkowidzów, co to tylko czubek własnego
                  nosa. Ja parkowanie na miejscach dla pieszych włożyłabym do kategorii parkowania
                  na miejscach przeznaczonych dla inwalidów, podobnie zresztą jak przejeżdżanie na
                  zielonym dla pieszych, kiedy kierowca ma strzałeczkę, a piesi właśnie przechodzą.
          • Gość: kaśka1 Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko IP: *.bci.net.pl 30.05.05, 11:46
            obyś nigdy nie musiała przemierzać chodników na wózku inwalidzkim
    • zaholec Hmmm 25.05.05, 07:36
      W wielu miejscach wolno, w zgodzie z prawem, parkować na chodniku. Należy
      zachować stosowną wolną przestrzeń dla pieszych. Faktycznie często widzę, że ta
      przestrzeń jest zajmowana przez parkujacy samochód. Nie jest to jednak powód do
      wymierzania samodzielnie sprawiedliwości. Jesli chcesz, lub Twój kolega,
      walczyć z tym to dzwoń po SM lub Policję. Innej zgodnej z prawem drogi nie
      widzę.
      mnie też czasami zdaża się zaparkowac w sposób nieprawidłowy. Miejsca zostaje
      bardzo mało. Powodem jest brak parkingów i nadzieja, że można egzystować obok
      siebie i wspólnie się pomęczyć :)

      Na chuliganów niszczących moją własność mam jedna metodę. Butami zarost na
      twarzy zmiętosić.

      nie pozdrawiam, chuliganom mówię nie
      • Gość: pieszy Re: Hmmm IP: *.kompania.net 25.05.05, 14:48
        Ja zmiętoszę twoje auto i twoją twarz za agresję wobec mojej osoby, przez
        odbieranie mi siłą moich praw. Argument, że miejsca na parkowanie jest mało to
        argument głupiego Jasia, bo ja nie mam pieniędzy i przy tym rozumowaniu mogę
        cię ograbić?. ( oczywiście najpierw pouczyć o tym fakcie pieścią?).
        • zaholec Re: Hmmm 25.05.05, 17:00
          Moją twarz zmiętosisz? Hihihi, a to ciekawe. Rozbawiłeś mnie :)))
          • Gość: pieszy Re: Hmmm IP: *.kompania.net 25.05.05, 17:48
            Postaw jeszcze raz auto tak, żeby mi utrudniało przejście, zobaczysz jak cię
            rozbawię. A co do miętoszenia o którym wspominałeś wcześniej to niestrasz,
            niestrasz.......na każdy ryj znajdzie się kij.
            • zaholec pieszy 29.05.05, 16:10
              jeśli mieszkasz w Krakowie to, może, będzie okazja spotkać się. Zabierz ze sobą
              duży kij..... :)))) Wesoły jesteś ludzik ,wesoły :)))))
              • Gość: przedholec Re: pieszy IP: *.kompania.net 29.05.05, 18:32
                Marzę o tej chwili, bardzo chciałbym cię zobaczyć i porównać, czy pasujesz do
                tekstów. Czy faktycznie bez kija z tobą ani rusz?. Marne masz o sobie zdanie.
                • zaholec Re: pieszy 29.05.05, 18:57
                  Gość portalu: przedholec napisał(a):

                  Marne masz o sobie zdanie.



                  O czym Ty bredzisz???
    • salamanka77 Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko 25.05.05, 09:41
      No to masz debilów znajomych. Pewnie Twój znajomy nie wie, że to co robi to
      niszczenie cudzego mienia. No i pewnie debil wqrza się na świat że inni
      samochód mają a on nie.
      • Gość: Robert Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko IP: *.ipaper.com 25.05.05, 12:04
        Gdyby Straz dawala mandaty byloby to "Zabieranie Mienia", poniewaz nie rozdaje
        tych mandatow, jedyny sposob dotarcia do takich kierowcow jest nie zabranie a
        zniszczenia mienia, wychodzi na to samo, pieniadze w jednym i drugim przypadku
        trzeba wydac..... jest przerazajace ze nikt z Was nie powiedzial, hmm,
        rzeczywiscie zle robie , parkuje na chodnikach, nie bede tego robil, nikt, i
        wlasnie to tak sie kreci, Wasze dzieci beda robily to samo i dlatego taki SYF w
        tym kraju jest
        • zaholec Robert 25.05.05, 12:42
          Przerażajace jest to, że bandytyzm uznajesz za dobre rozwiązanie.

          A , jeszcze jedno :) Przerażenie to poczujesz jak Cie dorwe na niszczeniu
          mojej własności :)

          dalej nie pozdrawiam, chuliganom dalej mówię nie.
          • Gość: pieszy Re: Robert IP: *.kompania.net 25.05.05, 14:54
            Bandytyzm to powstaje przez bezkarność w łamaniu prawa, zaczyna się od wymuszeń
            (jak ty to robisz wobec pieszych) a póżniej już żaden problem włamać się do
            mieszkania, ograbić kogoś itd. Każdy przejaw agresji i wymuszeń na innych ma
            być w dowolny, byle skuteczny sposób eliminowany. Gwóżdż lub wp..l bezmózgiemu
            kierowcy jest skuteczny, gwarantuję, sprawdzone.
            • zaholec Czy ty jesteś... 25.05.05, 16:59
              Czy Ty jesteś Robert? Jeśli nie to nie wtrącaj się do prywatnej wymiany zdań w
              wątku. Jeśli jesteś to zaloguj się.
              -
    • sex_pistols Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko 25.05.05, 13:28
      Twoje rozumowanie i Twojego kolegi jest delikatnie mówiąc idiotyczne. Są
      przepisy o ruchu drogowym w sposób jednoznacznie określające gdzie można a gdzie
      nie można parkować. Jeśli nie ma zakazu parkowania na chdniku, to o ile
      zostawiasz 1,5 m wolnej przestrzeni masz prawo tam zostawić auto. Oczywiście
      jest sporo ignorantów czy wrędz debili, którzy parkują prawie ocierając się
      zderzakiem o ścianę kamienicy, co również mnie doprowadza do białej gorączki
      (czasem sam jestem pieszym). Jeśli Twój kolecha chce się bawić w strażnika
      Teksasu, to niech w takich przypadkach dzwoni na Policję albo Straż Miejską, a
      jeśli bardzo chce nakleić taką karteczkę, to niech ją naklei na szybie i to w
      taki sposób, aby nie uszkodzić czyjegoś mienia. Jeśli zaczniemy rozumować tak
      jak Ty, to jeśli będziesz przechodzić przez jezdnię w niedozwolonym miejscu, to
      my będziemy mieli prawo (hmm, moralne?) aby Ci połamać nogi. Jeśli będziesz na
      rowerze przejeżdzać przez pasy a nie prowadzić po nich rower, będziemy mieli
      prawo pociąć Ci opony. A jeśli spiesząc się potrącisz kogoś na ulicy łokciem,
      będziemy mieli prawo obić Ci twarz. Pomyśl o tym, że nie można egzekwować prawa
      łamiąc go, czasy Janosika dawno już minęły.

      Pozdrawiam i życzę więcej oleju w głowie
      • Gość: pieszy Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko IP: *.kompania.net 25.05.05, 15:03
        Bardzo głupi argument. Przejeżdżająć na pasach rowerem nie utrudniasz nikomu
        życia, nawet je żeli naruszasz przepis i niszczenie opon jest bezzasadne.
        Potrącenie kogoś nie jest celowe, lecz przypadkowe i przeważnie potrącający
        mówi "przepraszam". Przechodząc w miejscach niedozwolonych bierze się na siebie
        odpowiedzialność za spowodowanie wypadku i konsekwencję obrażeń. Dzwonienie na
        służby wyznaczone do egzekwowania prawa jest dobre w każdym innym Państwie a
        nie w naszym zdegenerowanym i głupim, bezmyślnym społeczeństwie. Policja
        przyjedzie, jak bedzie mogła za około 2godż, już tylko żeby się przejechać, bo
        jest po sprawie a Straż Miejska zawsze mówi, że to nie jej rejon a jak już
        trafisz do właściwych to zanim przyjadą to już nie muszą.
      • thistle Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko 27.05.05, 18:47
        1,5 metra to fikcja - sam trotuar ma na ogół 2m szerokości, a żeby wyminąć
        wózkiem z dzieckiem samochód zaparkowany na chodniku musiałam wielokrotnie
        zjeżdzać na ulicę - gdzie niemalże zostałam rozjechana. Po tym byłabym skłonna
        zasponsorować klej do tych nalepek, jakąś kropelkę albo cos takiego. Jeśli ktoś
        nie jest w stanie zaparkować w mieście bez szkody dla innych, niech jeździ
        autobusami.
    • Gość: kierowca Nikt uczciwy nie zastawia całego chodnika. IP: *.autocom.pl 25.05.05, 14:42
      Tylko stosunkowo nieliczna hołota swoje graty tak parkują. Ale takie gnidy to
      trzeba walcem tempić a nie klejem.
      • Gość: pieszy Re: Nikt uczciwy nie zastawia całego chodnika. IP: *.kompania.net 25.05.05, 15:14
        I o takich właśnie palantach piszemy i będziemy ich gwożdziem uczyć rozumu, jak
        psa, który bez kija ma trudności ze zrozumieniem czegokolwiek. W wielu
        przypadkach pies jest mądrzejszy od takich szumowin, którym w dupach się
        poprzewracało, bo za szybko z furmanek przesiedli się do Łopli i innych cacek.
        Co im tam inni i ich prawa, gwóżdż i po ich cackach, w poprzek, albo wzdłuż,
        polecam gorąco. Powtarzam, nikt nie ma pretensji do parkujących (nawet
        niezgodnie z przepisem, też często nie zawsze mądrym) w sposób nie utrudniający
        innym życia. Mowa jest o beszczelnych, prymitywnych, pewnych siebie i
        bezkarnych chamach wobec których "kij" spowoduje resocjalizacje i
        przystosowanie społeczne, oraz szacunek dla prawa.
        • Gość: gienio Re: Nikt uczciwy nie zastawia całego chodnika. IP: *.fbx.proxad.net 25.05.05, 17:36
          jestem przeciwny uzywaniu gwozdzia- to srodek zbyt ekstremalny
          ale dobry klej na szybie, nie niszczacy mienia, a wymagajacy duzo zachodu w jego
          usunieciu-uwazam za dobry pomysl
          nikt tu by sie nie czepial, uwazam, kierowcy, zostawiajacego nawet nie 1m, ale
          znacznie mniej dla pieszych
          mysle ,ze tu chodzi o przypadki ekstremalne, czego sam nie raz doswiadczam
          co do dzwonienia na policje czy SM- ludzie zejdzcie na ziemie- gdzie wy zyjecie,
          myslicie ,ze chlopaki na jednej nodze beda gnali na wasz rozkaz!?
          w 90% oleja
          pozdrawiam wszystkich trzezwo myslacych
          • Gość: gosc Re: Nikt uczciwy nie zastawia całego chodnika. IP: *.chello.pl 26.05.05, 10:34
            najlepsze jest to, ze najbardziej wrzeszcza o ta zazdrosc w posiadaniu
            samochodu wlasciciele maluchow,poldkow itd
            z kolei wlasciciele nieco lepszych maja kase na lepszy woz a nie maja kasy na
            platny parking??
            popieram akcje w drastycznych przypadkach, ktorych wcale nie jest tak malo,
            i na koniec ostatnie zdanie:
            jesli tak bardzo komus brakuje miejsca do parkowania i zaluje kilku zl na
            parking to moze niech wybierze komunikacje zbiorowa....
            no tak nie mozna sie znizac do takiego poziomu :/
        • sex_pistols Re: Nikt uczciwy nie zastawia całego chodnika. 27.05.05, 10:02
          Chciałbym zobaczyć jak rysujesz gwoździem auto jakiegoś dresa. Gwóźdź zapewne
          zostałby umieszczony w Twoim pustym łbie. Bo gdybyś nie miał pustego łba to może
          wpadłbyś na pomysł, który nie zniszczy czyjejś własności a na pewno spowoduje
          spory problem dla idioty, który nie wie jak się parkuje. A mianowicie wystarczy
          spuścić powietrze ze wszyskich kół. Mało kto wozi pompkę, a więc będzie miał
          nielada problem, a Ty nie staniesz na równi z ćwierćinteligentami, którzy nie
          potrafiąc zrobić nic konstruktywnego niszczą mienie innych zapewne tylko przez
          zwykłą zazdrość, usprawiedliwiając się, że są zbawcami ludzkości. Reasumując -
          kierowcą, którzy świadomie utrudniają innym poruszanie się po chodnikach trzeba
          uświadamiać, że robią źle, ale nie niszcząc ich mienie. Rysując ich auta
          gwoździem stajesz się gorszy niż oni.
          • Gość: pieszy Re: Nikt uczciwy nie zastawia całego chodnika. IP: *.kompania.net 27.05.05, 10:42
            Jesteś mądry i wielki. Życzę dalszych skutecznych, oczywiście nauk dresów i
            innych pustogłowych, lub świadomych olewaczy praw innych ludzi. Mam przy okazji
            inwektyw, szafowanych hojnie pytanie - Czy możesz się już pochwalić jakimiś
            konkretnymi efektami swojej społecznej działalności?. Czy przekonujesz
            dresów "słowem bożym", czy poprostu informujesz ich, że żle czynią?. Czy
            posiadasz tak wielki dar przekonywania, że słuchając Cię stają na baczność,
            przepraszając, że żle uczynili i jest im przykro i więcej się to już nie
            powtórzy, czy poprostu przyp...lili Ci w pusty łeb w nagrodę za próbę edukacji,
            od czego straciłeś resztki rozumu?. (Spuszczanie powietrza z kół, dobre,
            jeszcze nie doszedłbyś do drugiego koła a już by Cię zabili). Poczytaj
            wcześniejsze posty na temat "niszczenia" i spróbuj zrozumieć co przeczytałeś.
            • sex_pistols Re: Nikt uczciwy nie zastawia całego chodnika. 27.05.05, 12:31
              >i spróbuj zrozumieć co przeczytałeś.

              Właśnie o to Cię proszę! Czytaj ze zrozumieniem.

              > pytanie - Czy możesz się już pochwalić jakimiś
              > konkretnymi efektami swojej społecznej działalności?

              A i owszem mam, choćby zatrzymanie 3 pijanych kierowców - wszyscy zostali
              skazani przez sąd. Ty zapewne uszkodziłbyś im auto, ja wolałem wybrać inny
              wariant. Ale nie ważne co ja robię, ważne jest co Ty robisz. A Ty niszczysz
              czyjeś mienie i uważasz, że masz do tego prawo. Otórz nie masz takiego prawa,
              tak samo jak palanci, którzy zastawiają chodniki też nie mają do tego prawa.
              Piszesz, że nie będziesz spuszczać powietrza z kół bo się boisz, że Ci
              właściciel obije twarz, więc ja mam tylko nadzieję, że ktoś zobaczy Twoje zabawy
              z gwoździem, że będzie to osoba, która ma podobnie spaczone poglądy dotyczące
              wymierzania sprawiedliwości i wymierzy Ci ją własnoręcznie.
              • Gość: pieszy Re: Nikt uczciwy nie zastawia całego chodnika. IP: *.kompania.net 27.05.05, 14:31
                Nie przechwalając się mam większe efekty w edukacji społecznej i efekty te są
                odczuwalne na mojej i nie tylko mojej ulicy a o to przeież chodzi. Pisałem
                wcześniej o czym byłeś uprzejmy zapomnieć, lub to pominąłeś, że na pomoc prawną
                liczyć można w cywilizowanym Państwie i z cywilizowanym społeczeństwem. U nas,
                gdzie nie ma jednej branży, która by funkcjonowała prawidłowo lub wogóle
                (policja, straż miejska, sądy, prokuratura) o działaniu prawnym, które miałoby
                być skuteczne nie ma mowy. Do czasu zeuropeizowania tego społeczeństwa i jego
                struktur, działania muszą pozostać takie, które są skuteczne i przynoszą efekt.
                Informuję Cię, że ja nie wymierzam sprawiedliwości samowolnie, co usiłujesz
                wmówić, ja walczę o swoje prawa, jako obywatel tego Kraju, których powołane do
                tego służby, utrzymywane z moich podatków nie mogą, lub nie chcą mi zapewnić.
                Jak pisałem wcześniej, sposób ten stosuję tylko do przypadków szczególnej
                bezczelności i lekceważenia , polegającego nie na parkowaniu niezgodnym z
                przepisami (często głupimi i bez sensu, bo i w tych miejscach pracują kretyni),
                lecz uniemożliwieniu lub dużym utrudnieniu przejścia chodnikiem i konieczności
                obchodzenia pojazdów jezdnią, co świadczy o lekceważeniu przepisów i odbieraniu
                mi moich praw. Niezależnie od oceny moich czynów, praw swoich bronić będę
                do "ostatniego lakieru", a oburzeni i "poszkodowani" niech kalkulują co im się
                bardziej opłaca.
          • Gość: gosc Re: Nikt uczciwy nie zastawia całego chodnika. IP: *.chello.pl 29.05.05, 22:10
            tak, otwarles mi choryzonty...
            jak dres mnie bedzie widzial z gwozdziem to mnie "pogoni" a jak bedzie widzial
            ze mu spuszczam powietrze to mi jeszcze pomoze z tylnich spuscic....
            niezle-myslenie nie boli!
            wiec zacznij uzywac mózgu!
    • Gość: Ola-ala Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko IP: *.net.pl / *.devs.futuro.pl 26.05.05, 11:45
      a ja uwazam ze to jest dobry pomysł-ja tez jestesm kierowca a jakos nie staje
      na chama na chodniu tylko dltego ze ja nie mam gdzie zaparkowac.Pozatym wezcie
      pod uwage osoby na wozkach inwalidzkich-jak wy staniecie na chodniku to
      niejednokrotnie my musiym zjezdzac na ulice bo taki baran stanie na calej
      szerokosci chodniku i potem mamy problemy zeby wjechac od nowa na chodnik po
      czesto-gęsto sa tak wysokie krawezniki ze nie mozemy sami dostac sie spowrotem
      na chodnik.Wiec ludzie opamietajcie sie i czasem zwracajcie uwage na
      niepełnosprawnych,bo nie tylko wy na tym swiecie zyjecie!!!!!!
      • Gość: Kule le Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko IP: *.kompania.net 26.05.05, 11:57
        Konkluzja? - długi gwóżdż i po lakierze. Na następny raz, nawet jak dalej
        będzie lekceważył prawa ludzi to będzie myślał o lakierze, żeby w innym miejscu
        nie był zarysowany i nie przypominał MU niestosowności czynu. Do takich
        kretynów słowo i agument nie przemówi, natomiast argument kija cuda czyni.
        • Gość: zyczliwy Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 26.05.05, 12:38
          te, zomowiec, uwazaj z tym gwozdziem dziadku, bo jak cie kiedys wlasciciel auta na kryje to
          gwozdziem sie nie obronisz
    • Gość: olka_krakow Re: Obiecuje pieszym ze juz nigdy....Milego parko IP: *.ghnet.pl 29.05.05, 16:45
      no widzisz, w Krakowie sa takie uliczki, ze nawet nie ma gdzie zaparkowac ani
      zrobic parkingu, bo waziutko jest strasznie. No i gdzie ci biedni kierowcy maja
      parkowac?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka