Dodaj do ulubionych

Nauczyciele pozywają szkoły za nadgodziny podcz...

IP: *.kompania.net 27.05.05, 00:19

Złodzieje z KG Policji – nadal bezkarni !!!
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Miliony złotych z policji do chałupy Tomasz Patora, Marcin Stelmasiak 14-03-
2005, ostatnia aktualizacja 14-03-2005 08:32Korupcja w policji. Przy okazji
zakupów sprzętu komputerowego dla policji i więzień wyprowadzono miliony
złotych do spółki, której siedziba to opuszczona wiejska chałupa. Protektorem
tej spółki jest wpływowy senator SLDZestawy do nagrywania rozmów
telefonicznych i radiowych, które kupiły Komenda Główna Policji i Centralny
Zarząd Służby Więziennej, kosztowały grubo ponad 40 tys. zł za sztukę. Ich
producentem była lubelska Spółka Inżynierów SiM. Takie same urządzenia u
konkurencji można było kupić już za 20-25 tys. zł.Do policji i więzień
trafiło ok. 500 zestawów. Na transakcjach zarobiła - obok SiM - maleńka
spółka SKDW z Mazur. Lubelska firma miała zlecić jej - za grube miliony -
"próbną instalację zestawów". Podobnie było z przenośnymi radiostacjami
kupionymi przez Komendę Główną. Z dokumentów, do których udało nam się
dotrzeć, wynika, że SiM po otrzymaniu kontraktu od komendy lub więziennictwa
natychmiast lwią część uzyskanych pieniędzy przekazywała do spółki
SKDW.Zdobyliśmy część umów na dostawy rejestratorów do Komendy Głównej. Z
ramienia policji podpisywał je obecny zastępca komendanta głównego Dariusz
Nagański, wówczas szef biura informatyki.SKDW - jak wynika z dokumentów - ma
biuro w Warszawie i siedzibę we wsi Rudziszki. Tu ma mieszkać też jej
właściciel Piotr R. Sprawdziliśmy - w Warszawie biura nie ma. Jedziemy do
Rudziszek koło Węgorzewa. Wieś kończy się szlabanem, dalej jest Rosja.Szok -
siedziba firmy zarabiającej na służbach mundurowych miliony złotych to
rozpadająca się stara chałupa. Powybijane okna, dziurawe drzwi zamknięte na
łańcuch z kłódką. Przy drzwiach malutka tabliczka: SKDW spółka cywilna.
Sąsiedzi przez całe lata nie widzieli w budynku nikogo.Kilka tygodni temu
spółką SKDW zainteresował się jeden z pracowników Urzędu Kontroli Skarbowej w
Olsztynie. Reakcja była natychmiastowa - telefon od Wiesława Pietrzaka (SLD),
szefa senackiej komisji obrony narodowej i bezpieczeństwa publicznego.-
Dlaczego męczycie tę firmę, dajcie jej spokój! - beształ urzędnika
senator.Gdy zaczęliśmy badać sprawę i pytać o kontrakty w Komendzie Głównej,
do akcji wkroczyło Centralne Biuro Śledcze. Od wtorku funkcjonariusze
prowadzą śledztwo, czy pieniądze wyprowadzane do spółki Piotra R. były
przeznaczone na łapówki dla osób decydujących, kto dostarczy sprzęt policji i
więziennictwu.Co oznacza skrót SKDW? Piotr R. chętnie wyjaśniał to znajomym
podczas towarzyskich spotkań. SKDW to "Szare Komórki Do Wynajęcia" - mówił ze
śmiechem.Tomasz Patora, Marcin Stelmasiak


Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl © Agora S.A.


//////////////////////////////////////////////////////////////////////////////
////////////////////////////////////////////////////////////////
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Jak podała 08 . 05 . 2005 r . Gazeta Wyborcza do aresztu trafiły
osoby z kierownictwa
Spółki – widma przez którą wyprowadzano duże pieniądze z KG
Policji .
Są to zapewne pionki i figuranci całej afery .
Jest rzeczą oczywistą , że organizatorów przestępczego procederu ,
należy szukać wśród kierownictwa KG Policji .
Bossowie przestępczego procederu nadal pozostają bezkarni i anonimowi .

Prezes Niezależnego Obywatelskiego Centrum Badania i
Monitoringu Stopnia
Zdeprawowania Demoralizacji i Patologii w Policji .
Paweł Witkowski
Obserwuj wątek
    • Gość: Ex Re: Nauczyciele pozywają szkoły za nadgodziny pod IP: *.chello.pl 27.05.05, 08:09
      Tee Paweł, dałbyś już spokój chłopie?
      A panu Żądle radzę, żeby przeczytał sobie kodeks pracy - wstyd mieć takie braki
      w edukacji(sic!) na takim stanowisku :)))
      • Gość: ja Re: Nauczyciele pozywają szkoły za nadgodziny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.05, 11:22
        NARESZCIE !!!
      • Gość: Amhb Re: Nauczyciele pozywają szkoły za nadgodziny pod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 17:13
        Ten problem, który poruszyli nauczyciele, jest o wiele głębszy, niż mogłoby się
        wydawać. Jest to sprawa dokładnie taka sama jak z nowymi maturami: egzamin
        został okraszony odpowiednim przymiotnikiem, ale mentalność pozostała.
        Podobnie jest przy nadgodzinach,bo co ciekawe nauczyciel i owszem, ma 18-
        godzinny etat, ale gdyby się bliżej przyjżeć karcie nauczyciela, okaże się że
        za te pieniążki 40 godzin jego czasu w tygodniu powinno pozostawać w gestii
        dyrektora. Na przykład na poprawianie klasówek (a jak ktoś jest polonistą, to
        wie, ile czasu to zajmuje), wypełnianie dziennika, itp. Jednak szkoły w Polsce
        są nie przygotowane na to, by nauczyciel mógł w nich pracować i pozostawać
        przez 40 godzin w tygodniu. Po prostu nie ma miejsca ani spokoju. Dlatego
        utarło się, że nauczyciele biorą pracę do domu. A ile tam siedzi i poprawia
        prace taki dajmy na to polonista, o to już nikt nie pyta. Czy to sobota, czy to
        niedziela.
        Jeśli chodzi o wakacje to jest podobnie: dyrektor ma prawo wezmać nauczyciela
        do szkoły. Tylko znów po co utrudniać wszystkim życie. Skoro ten biedny
        polonista może przygotowywać konspekty do prowadzenia lekcji (to może
        niesamowite, ale do prowadzenia lekcji także trzeba się przygotować) w domu, to
        po co wzywać go do szkoły. A urlopu nauczyciele mają tyle ile wszyscy.
        Jeśli chodzi o dodatek motywacyjny, to średnio jest to około 20 złoty
        miesięcznie. Można się poczuć zmotywowanym. Pół biedy, jeśli się jest
        matematykiem i ma tylko 4 klasy do pensum. Gorzej, gdy się uczy fizyki, i aby
        uzbierać etat trzeba uczyć 300-400 dzieci. I poprawiać kartkówki wszystkich.
        Wreszcie pozostaje kulura pracy. Bo jeśli nauczyciel przychodzi na 8 rano i
        egzaminuje do godziny 19:40 (co daje na okrągło 12 godzin, a tygodniowo 60), to
        zgodnie z przepisami pracuje coś długo... Prawie jak lekarz na dyżurze. Tyle,
        że tu już interweniuje UE.

        I ostatecznie przykład, który unaoczni być może sytuację tego biednego
        polonisty. Po pierwsze: 5 lat studiów. Po drugie: praca po znajomości. Po
        trzecie: nauczyciel kontraktowy zarabia jakieś 700 złoty miesięcznie. Po
        czwarte: praca na umowie, bo nikt teraz inaczej nie zatrudnia. I wreszcie: niż
        demograficzny, czyli redukcja etatów.

        Pozdarwiam wszystkich polonistów. Walczcie o swoje i nie zapomnijcie, że to od
        Was wyłącznie zależy, jak wykształcony będzie młody Polak. I wolałbym, żebyście
        za jego kształcenie dostawali odpowiednią zapłatę.
        • Gość: wuer Re: Nauczyciele pozywają szkoły za nadgodziny pod IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.05, 19:41
          Amhb nie mówi się i nie pisze 20 złoty i 700 złoty tylko 20 ZŁOTYCH i 700
          ZŁOTYCH. Jeśli jesteś nauczycielem to szybko zmień zawód. A jak nie jesteś to
          zajmij się niedolą kominiarzy albo gości od macania kur OK?
          • Gość: Amhb Re: Nauczyciele pozywają szkoły za nadgodziny pod IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 23:57
            Tak, masz rację.
            (A co do kominiarzy, to ostatnio widziałem czterech w nowym passacie, więc się
            nimi na razie nie będę zajmował)
    • Gość: pl Biedactwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.05, 11:33
      juz niedlugo wakacja to zregenerujecie sily, wszak za wakacje pensyjka leci
      gratis. A podobno zawod nauczyciela to powolanie?
      • Gość: rozumny O pracy w szkole wiesz coś od babci analfabetki??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 11:59
        Popracuj w szkole smutasie chociaż 5 lat, a później zabieraj głos !!!
        • Gość: pl Do rozumnego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.05, 22:06
          Pracuje smutasie 12 lat w sredniej szkole.
          • seven Re: Do rozumnego 19.06.05, 17:55
            Gość portalu: pl napisał(a):

            > Pracuje smutasie 12 lat w sredniej szkole

            jako wozny chyba
      • Gość: Dorota Re: Biedactwa IP: *.chello.pl 27.05.05, 14:14
        Zawód nauczyciela to powołanie. Jak każdy inny zawód. Trzeba mieć
        predyspozycje. Co do tego mają wakacje?
      • Gość: anka Re: Biedactwa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.05, 16:29
        nikt ci nie broni zostac nauczycielem!!! skończ studia pedagogiczne i zatrudnij
        sie w szkole jesli to taka super praca
    • Gość: Marceli Szpak ...RWA MAĆ UCZYCIELE! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.05, 12:16
      W tyłkach się przewraca! Jaśnie państwo zasmarkane!
      • Gość: Dorota Re: ...RWA MAĆ UCZYCIELE! IP: *.chello.pl 27.05.05, 14:17
        A może jednak każdemu nalega się godziwa zapłata za swoją pracę?
      • Gość: do ptaka Re: ...RWA MAĆ UCZYCIELE! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 17:03
        A chciałbyś pracować przez kilka swoich wolnych dni za darmo? w tym samym
        czasie opłacać opiekunkę do dziecka? Bo widzisz w szkole funkcjonuje cos
        takiego jak uśrednienie, czyli prowadzisz w kazdym tygodniu więcej lekcji a
        zapłate dostajesz za mniej, to na konto tych godzin, które tracisz wraz z
        odejściem maturzystów. To byłoby OK, bo w końcu dlaczego masz dostawać zapłatę
        za nieprzepracowane godziny. Po odejściu maturzystów zmieniaja Ci podział
        godzin tak, byś wszystkie pozostałe godziny odpracowywał w 4 dni, a następnie
        sadzają Cię co tydzień na maturze właśnie w ten wolny dzień od 8.00 do co
        najmniej 15 a niekiedy 16.30. Maturę trzeba przeprowadzić ja to rozumiem, ale
        kto w tym czasie zastanowi się, że my także mamy dzieci, które musimy nakarmic
        i wychować. W kazdym państwie prawa za pracę nalezy sie płaca, bez względu na
        to czyś nauczyciel, lekarz czy sprzataczka. Czy nie buntowałbys się gdyby szef
        wymagał od Ciebie codziennie dodatkowych godzin bez jakiejkolwiek zapłaty? Nie
        rozumiem Twojej agresji, jesli tak nam dobrze, a jesteś jeszcze kawalerem ożeń
        sie skarbie z nauczycielką, a dowiesz się prawdy jak wygląda takie zycie.
        Pamiętaj zycie płata figle .
    • Gość: maturzystka Reakcja na łamanie prawa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.05, 13:35
      Cieszę się, że nauczyciele walczą o swoją godność, bo człowiek niewynagradzany
      za swoją pracę jest niewolnikiem. Jestem dumna, bo na lekcjach języka polskiego
      często podawane są przykłady postaw, które wymagają odwagi i postawy
      wyprostowanej. Kto o tym uczy, powinien być takim. Wierzę, że wygrają.
    • Gość: rodzic o co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 16:04
      niech nauczyciele pozywają, nawet wyzywają i blokują. Niech sąd im przyzna ile
      im się należy... ale dlaczego mają brać wypłatę w czasie wakacji? Wtedy ich nie
      ma w szkole, ja muszę wynajmować opiekę do dzieci bo wraz z żoną pracujemy w
      czasie wakiacji, żeby mieć za co żyć. Jeżeli nauczyciele chcą pieniądze za
      wakacje to do roboty
      • makabi Re: o co chodzi? 27.05.05, 16:40
        a co ma piernik do wiatraka? Mówimy o wynagrodzeniu za godziny przepracowane
        przy maturach, a nie o wypłącie za wakacje. Nauczyciel jest zatrudniony na umowę
        o pracę. Nawet jak nie uczy to jest w pracy. A co w czasie wakacji powinien
        byc zwolniony bo jakiemus oszołomowi sie nie podoba ze nauczyciel ma płącone za
        nie stanie przy tablicy i nie wysłuchiwanie grubiańskich tekstów uczniów i coraz
        częśćiej rodziców?
        Skoro nauczyciel ma nie barąć pienięzy za pracę to może3 kasjerkom w
        supermarketach tez nie trzeba płącic za to ze w ich kasach w danej chwili nie ma
        żadnego klienta.
        A może ustanowmy prawo, ze za czas spędzony przez pracownika na palenie
        papierosów, siusiu i prywatne rozmowy telefoniczne tez nie bęzie sie płącić.

        Nauczyciele pracuja w dodatkowym wymiarze czasu. Za to nalezy się
        wynagrodzenie. Tylko dlaczego walczy sie wyłąćznie o egzaminatorów maturalnych?
        Przeciez sa szkoły, np. muzyczne, gdzie nauczcciele muszą siedzieć godzinami na
        egzaminach semestralnych, rocznych, dyp[lomach itp. im za to nikt nie płąci.
      • Gość: ja A Tobie za urlop nie płacą ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.05, 19:09
      • Gość: meg Re: o co chodzi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.05, 20:15
        Rozumiem, że nauczyciel wg rodzica nie ma prawa do płatnego urlopu???? Wszyscy
        inni tak, tylko nie nauczyciel. Mentalność nie do pozazdroszczenia. Pewno
        pani,-a dziecko,-i mają ze szkoła na pieńku.
      • Gość: ja Re: o co chodzi? IP: 213.25.22.* 27.05.05, 23:50
        W odróżnieniu od Ciebie, nauczycielki biorą opiekunkę przez cały rok,a w czasie
        wakacji mają urlop.
        Rodzicielstwo jest ważniejszym powołaniem od "nauczycielstwa".
      • Gość: zefir Re: o co chodzi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.05, 22:18
        zowiścisz czyichs pieniędzy, to chyś się jego robota... - potrafisz cymbale?
    • Gość: on Paweł - psujesz powietrze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.05, 18:59
    • Gość: zefir oj, głupi Polaku... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.05, 18:09
      zowiścisz komus pieniędzy, to się chyć za jego robota - mawiaja górnicy.
      Umiesz to, co ja? Jeżeli tak, to prosimy - będziecie uczyć dzieci.
      • Gość: gin Do Zefira IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.05, 13:42
        A co wiesz o jakims wolnym etaciku dla polonisty, daj zanac!
        • Gość: zefir Re: Do Zefira IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.05, 21:17
          a byłby na zastępstwo... ale polonista musi byc bardzo dobry... sprawdzę to.
          • Gość: gin do Zefira IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.05, 08:48
            I co sprawdziles?
            • Gość: gin Re: do Zefira IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 14:34
              Widze madralo, ze Cie zatkalo. Nie wypowaiadaj sie na tematy, o ktorych nie
              masz pojecia. Ekspercie z Bozej laski od etatow w oswiacie.
              • Gość: zefir Re: do Zefira IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 22:09
                mnie nie zatkało, ja tu poprostu nie zaglądam - zawiścisz komus jego pieniędyz,
                czyli nam nauczycielom, to się chwyć za nasza pracę. Drgoi Kolego, Nauczycielu -
                maszy typowe dla naszej profesji pole dywergecnji -pisałem za nauczycielami, a
                nie przeciw. Przepraszm, że gwara, to się okazało za trudne.

                Praca nauczyciela jest bardzo trudna i powinno sie po 25 latach przestawać
                pracowac, bo palma bije. I oto przykład.
                • Gość: zefir Re: do Zefira IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 22:13
                  aaa.... no tak - mam dwa etaty, ale nie dla Ciebie - ja potrzebuję porządnych
                  ludzi, partnerów, a nie rozwydrzeńców pokomunistycznych z ręką w KN.
                  • Gość: gin Re: do Zefira IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.05, 22:56
                    Idiota!
                • Gość: gin Re: do Zefira IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.05, 11:27
                  Hihi!!! Mam 30 lat, wiec nie wiem, gdzie niby mialam przepracowac 25, moze w
                  poprzednim wcieleniu, ale ja w reinkarnacje nie wierze. Albo pokreciles post,
                  albo masz nazbyt rozbudowana wyobraznie. I prosze taki talent, ekspert od
                  fikcji literackiej marnuje sie w oswiacie.
    • Gość: nauczyciel Motywacyjny w Warszawie 2003 - też duże miasto. IP: 213.25.22.* 06.06.05, 22:22
      "to chyba nieaktualne wiadomości w myśl nowej uchwał 24.04.03 r m.st. Warszawa
      dodatek motywacyjny jest zapewniony dla każdego nauczyciela w kwocie 319,99,
      najniższa kwota jaką może przydzielić dyrektor to 107 zł, a najwyższa to 640 zł"
      Co na to radna Jantos?
      • Gość: zefir Re: Motywacyjny w Warszawie 2003 - też duże miast IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.05, 06:13
        na 50 nauczycieli otrzymuję tyle dodatku, ile na 15 osob obsługi czyli 2 tys.
        złotych na dozorcę, woźnego, sprzątaczki i 2 tys. dla wszytskich nauczycieli.
        dodatek motywacyjny wynosi u nas średnio na osobę 40zł brutto. To obrzydliwe.
        • Gość: puch Motywacyjny w Krakowie IP: 213.25.22.* 08.06.05, 09:58
          Urzędnicy krakowskiego Wydziału Edakacji powinni się zwolnić na własną prośbę -
          ewidentnie sobie nie radzą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka