Dodaj do ulubionych

To w końcu jak

10.06.05, 08:39
maszerują pedały i damy dla dam czy nie maszerują?
Wiecują pod przwodem czynie wiecują?
A że zimno i deszczowo to pedałom nie straszne?
Powiedz mi jak uważasz- nalezy wyraźnie pietnować i znakować pedała czy
niechby sobie spokojnie zył ze swoim odmiennym widzeniem seksualnej
przyjemności...
A czy to prawda, ze posłanka Senyszyn zamierza wystąpić w obronie abp Petza
z jakąś poważną petycja do światowej organizacji zajmującej się ochroną
pedałów?
A jak to pedał nie w sutannie , tylko powiedzmy wyznawca innej religii. to
wówczas przciwnicypowinni okreslać przeciw komu w tej osobie występują jeśli
występują...?
trudny
Kaczyńskiego nie kocham jakoś szczególnie, ale do pedałów też miłości nie
żywię...jakoś taki lesbijkowaty jestem...wole kobiety...
Obserwuj wątek
    • mrug A co ma pedał do pedofila? 10.06.05, 08:48
      Bo to jakaś daleko idąca analogia...
      • trudny2002 Re: A co ma pedał do pedofila? 10.06.05, 08:49
        jakiego pedofila?
        trudny
        • mrug Wybacz... 10.06.05, 08:53
          Zagubiłem się w poznańskich klimatach...;)

          Niemniej, co Ci szkodzi taki przemarsz? Bo ja wolę coś takiego niż, na ten
          przykład, wiece Młodzieży.
          • trudny2002 Re: Wybacz... 10.06.05, 08:57
            Mnie nie szkodzi, bo ja się nie wybieram, ale martwi mnie że te pedały moga się
            poprzeziębiać, a potem okaze się ze winę ponoszą Ci którzy wyrazili zgodę na
            marsze w taka aure.A jakby tak jeszcze jakas wszechmłodzież pogoniła
            towarzystwo to spoceni naprawdę moga popaść w jakieś okropne choroby...a
            przecież posród pedałów najliczniejsi ci z nabytym brakiem odporności...
            martwię się też o panie prof. prof. Senyszyn i Szyszkowską . Opierwszą z uwagi
            na głos, a druga z racji iż ma stanąć w szranki w prezydenckie wybory no i ten
            Nobel...
            trudny
            • mrug Re: Wybacz... 10.06.05, 09:01
              Jak częściej będą wychodzić, to się zahartują...
              • trudny2002 Re: Wybacz... 10.06.05, 09:08
                A to oni nie wychodzą wcale?
                Słyszłem, ze w więzieniach to dość powszechne praktyki seksualne ( nie wiem czy
                aby Lew nie padł ofiarą) ale tamci chyba nie wiecują i maszerują jedynie po
                spacerniakach...tylko nie wiem czy maja tęczowe znaki...no chyba ze wokół oczu
                np. za odmowe albo cuś...Hartowany pedał to moze być nawet atrakcyjne jako
                obiekt...
                trudny
                Podobno jadące autokary z tymi tłumami pedałów z różnych stron świata jako
                tenwiaździstyzlot...pędzą co sił w tłokach i marza aby w deszczu i chłodzie
                pomachać, potęczowac, pokazać się: Oto jesteśmy, MY siła i wielka wartość i
                cenna i wrażliwa i jakże nie doceniana...
                trudny
                • mrug Re: Wybacz... 10.06.05, 09:18
                  A wiesz, że każdy w swoim rozwoju osobniczym przechodzi okres homoerotyczny?
                  Kaczyński też przechodził...
                  • trudny2002 Re: Wybacz... 10.06.05, 10:22
                    ale który Kaczyński, bo oni mi się myla i czy jak powiadasz przechodził to
                    przeszedł?
                    trudny
                    • mrug Re: Wybacz... 10.06.05, 11:03
                      Czy jest to już czas dokonany, to nie wiem. Ale skoro ich dwóch, to, w pewnym
                      sensie, mieli troszkę łatwiej (trudniej?) niż reszta społeczeństwa...Chyba...;)
    • baronova_malcontent A czemuż trudnego pedalstwo doprowadza... 10.06.05, 11:00
      ...do takiego stanu podniecenia?

      Ś.p. tatuś baronowej też tak miał...może to jest sprawa uwarunkowana pokoleniowo...?

      Baronowa za to Szymanowskiego sobie słucha, Iwaszkiewicza czytuje (ba, kiedyś
      nawet miała okres zaczytywania się dziełami pedała Platona) i jej skromnym
      zdaniem odbieranie cywilizacji niektórych pedałów niezbyt zdrowo by się na
      tejże odbiło.

      Co do wyraźnego piętnowania, baronowej obiło się o uszy, że już jakiś system
      wykorzystał pomysł tęczowych oznaczeń w latach czterdziestych ubiegłego wieku.
      Zważywszy jednak na całokształt zmian wprowadzonych przez ów system i ich
      globalne konsekwencje, baronowa jest pełna obaw co do słuszności powtarzania
      takich rozwiązań.

      Co do rozrywek więziennych baronowa ma stanowczo najmniej do powiedzenia, ale
      czy trudny dysponuje jakimiś statystykami, z których by wynikało, że więźniowie
      to same pedały? Czy też istnieje cień szansy, że zdrowi, heteroseksualni
      młodzieńcy zabawiają się a tergo ze względu na frustrujący deficyt płci przeciwnej?

      Co do Senyszyn - baronowa nie wie,
      co do Szyszkowskiej - nie lubi,
      ale tematem nie jest kwestia preferencji baronowej.

      W kwestii upośledzeń immunologicznych skromna wiedza baronowej pozwala zauważyć,
      że obecnie najdynamiczniej atakowaną przez nabyte niedobory odporności jest
      społeczność jak najbardziej heteroseksualna. Ale baronowa odznacza się
      wyjątkowym hartem ducha i, mimo permanentnej heteroseksualności, wychodzi w
      deszcz, który zresztą każdorazowo wywołuje jej zachwyt - taka perwersja... :)
      • mrug Re: A czemuż trudnego pedalstwo doprowadza... 10.06.05, 11:05
        Platona nie licz .Wtedy to należało do dobrego tonu...
        • baronova_malcontent O pedalstwie antycznym. 10.06.05, 11:18
          Tym bardziej.
          Baronowej wydaje się, że wobec tego cała starożytna Grecja oraz Rzym powinny być
          zaopatrzone w wielką tęczową nalepkę. Na szczęście cywilizacja wynaturzeńców
          szybko została starta przez dzielne plemiona z północy, noszące, nie wiadomo
          dlaczego pejoratywnie nacechowane językowo, miano barbarzyńców.

          Baronowej zdarzyło się też bez sensu zastanowić, jakich wrażeń artystycznych
          mógłby dostarczać Dawid pedała Michała Anioła z tęczową naklejką na...
          ale w porę się zorientowała, że nie przystoi zachowywać się tak frywolnie...
          • trudny2002 Re: O pedalstwie antycznym. 10.06.05, 11:26
            Czy raczej o pedalstwie w Antycznej...
            Choć dziś Redolfi to już nie to samo, prawda?
            Niesmiało...i z własciwą sobie skromnością....chcę zwrócić uwagę iz:
            Rozumując w sposób jaki baronowa raczy proponować, nalezałoby dojść do wniosku,
            ze pedałów w historii było badzio niewielu, a jeśli już to były to postaci
            wybitne...pogratulować śmiałosci sądu , w rzeczy samej sąd to wielkiej klasy i
            sugerować może iż baronowa to równie dobrze baron...wielki zaiste.
            trudny
            • baronova_malcontent Baronowa jest przeciwna... 10.06.05, 12:38
              ...wszelkim nadużyciom w rozumowaniu i w pełni świadoma zarówno istnienia rzeszy
              bezimiennych pedałów, szeregu pedałów-antybohaterów jak i przeważającej liczby
              jednostek wybitnych-heteroseksualnych.
              Właściwie na polu jakości człowieczeństwa baronowa nie dostrzega znaczących
              różnic pomiędzy pedałami a niepedałami i to zdaje się, stara się uwypuklić przez
              swoje wypowiedzi.
              Co do róznych rzeczy baronowa zresztą jest skłonna się mylić, ale niczego nie
              jest tak pewna jak tego, że jest baronową. Co zresztą przyprawia ją czasem o
              moment zadumy, bowiem przeczuwa, że będąc baronem miałaby być może łatwiejsze
              życie...
              (tu baronowa zmuszona jest oddalić się i zrezygnować z dalszego ciągu miłej
              konwersacji)
      • trudny2002 Re: A czemuż trudnego pedalstwo doprowadza... 10.06.05, 11:18
        baronova_malcontent napisała:

        > ...do takiego stanu podniecenia?

        Wywołuje u mnie nie tyle podniecenie, co zainteresownie zagadnieniem zreszta
        wywołane powszechną dziś a własciwie wszechobecna dyskusją. Pedalswo jako
        takie , zeby użyć terminologii Szanownej Baronowej, jeśli już to śmieszy mnie
        chocby gdy przywołac możliwe opcje fizycznego spełniania ról seksualnych, co
        być moze objawem zdrowym nie jest jednak nie usiłowałem tego leczyć ani nawet
        (co być może błedem) nie konsultowałem konieczności terapii z medykami.
        >
        > Ś.p. tatuś baronowej też tak miał...może to jest sprawa uwarunkowana
        pokoleniow
        > o...?
        A tatuś że wspomnienie poruszę, zacnej baronowej to co takiego miał?
        Uwarunkowany był czy być moze jedynie tatusiem dokumentowym się stanowił jako
        maską, a w rzczy samej swawolić wolał w ten wyafinowany sposób w obrębie płci
        nie przeciwnej?
        >
        > Baronowa za to Szymanowskiego sobie słucha, Iwaszkiewicza czytuje (ba, kiedyś
        > nawet miała okres zaczytywania się dziełami pedała Platona) i jej skromnym
        > zdaniem odbieranie cywilizacji niektórych pedałów niezbyt zdrowo by się na
        > tejże odbiło.
        Szymanowski, Iwaszkiewicz, a dlaczego nie Gombrowicz w kręgu zainteresowań
        literackich?>I czy balet na tym najwyższym poziomie również oko Baronowej
        ucieszyć potrafi?

        > Co do wyraźnego piętnowania, baronowej obiło się o uszy, że już jakiś system
        > wykorzystał pomysł tęczowych oznaczeń w latach czterdziestych ubiegłego wieku.
        > Zważywszy jednak na całokształt zmian wprowadzonych przez ów system i ich
        > globalne konsekwencje, baronowa jest pełna obaw co do słuszności powtarzania
        > takich rozwiązań.
        Jeśli mnie nie nie zwodzi pamięc, a mozliwe że zawieść potrafi, to tęczowe
        barwy na życznie zorientowanych ku podobnemu pojawiaja się i zapewne ani oni
        wiedzieć chcą iż byliw wieku ubiegłym acz nie jedynie, tacy, którzy radzi by
        nie pojawiało się zjawisko i dążyli do pełnej eliminacji.
        Dziś nikomu to nie przychodzi do głowy, a i ja choć nie jestem zwolennikiem,
        jednak toleruję acz nie mam w zwyczaju interesować się obszarem zywota
        intmnego innych. I nie dotyczy to jedynie pedałów.
        >
        > Co do rozrywek więziennych baronowa ma stanowczo najmniej do powiedzenia, ale
        > czy trudny dysponuje jakimiś statystykami, z których by wynikało, że
        więźniowie
        > to same pedały? Czy też istnieje cień szansy, że zdrowi, heteroseksualni
        > młodzieńcy zabawiają się a tergo ze względu na frustrujący deficyt płci
        przeciw
        > nej?
        Tu podzielam poglad Baronowej iz wywołuje ten stan nieobecność płci odmiennej w
        stopniu wyższym zapewne niż preferencje a priori....jednak czy nalezy stąd
        wysnuc wniosek iz jeśli powiedzmy jest to drużyna piłkarzy na dwutygodniowym
        zgrupowaniu, to oni też?

        >
        > Co do Senyszyn - baronowa nie wie,
        > co do Szyszkowskiej - nie lubi,
        > ale tematem nie jest kwestia preferencji baronowej.
        >
        > W kwestii upośledzeń immunologicznych skromna wiedza baronowej pozwala
        zauważyć
        > ,
        > że obecnie najdynamiczniej atakowaną przez nabyte niedobory odporności jest
        > społeczność jak najbardziej heteroseksualna. Ale baronowa odznacza się
        > wyjątkowym hartem ducha i, mimo permanentnej heteroseksualności, wychodzi w
        > deszcz, który zresztą każdorazowo wywołuje jej zachwyt - taka perwersja... :)
        A baronowa łaskawa dziś wynijść z mężem czyliż z żona?
        Pytam bo bardzo pada i nie wiem kto poniesie parasol...
        trudny
        Z serdecznymi pozdrowieniami)
        • baronova_malcontent Re: A czemuż trudnego pedalstwo doprowadza... 10.06.05, 12:04
          Szanowny Pan Trudny raczył zauważyć:

          "śmieszy mnie chocby gdy przywołac możliwe opcje fizycznego spełniania ról
          seksualnych, co być moze objawem zdrowym nie jest jednak nie usiłowałem tego
          leczyć ani nawet(co być może błedem) nie konsultowałem konieczności terapii z
          medykami."

          Baronowa jest zdania, że śmiech to zdrowie, a więc nie ma wskazań do konsultacji
          medycznej. Aczkolwiek w ekstremalnych sytuacjach nadmiar śmiechu może
          przeszkadzać i powodować bolesne skurcze przepony, no ale baronowa nie chce się
          wikłać w skomplikowane kwestie zdrowotne.

          "A tatuś że wspomnienie poruszę, zacnej baronowej to co takiego miał?
          Uwarunkowany był czy być moze jedynie tatusiem dokumentowym się stanowił jako
          maską, a w rzczy samej swawolić wolał w ten wyafinowany sposób w obrębie płci
          nie przeciwnej?"

          Tu baronowa pogubiła się nieco w trudnym stylu interlokutora (nie za bardzo
          rozumie użycie w powyższym kontekście słowa "uwarunkowany", aczkolwiek przekaz
          pozostaje dla niej zrozumiały) i przeszło jej przez myśl, że być może chciał jej
          w sposób zgoła niewyrafinowany ubliżyć, ale szybko odrzuciła tę opcję jako
          niegodną Szanownego Rozmówcy i śpieszy z odpowiedzią:
          ś.p. tatuś baronowej, podobnie jak jej aktualny partner do rozmowy, zdawał się
          być pedalstwem nad wyraz zniesmaczony.

          "Szymanowski, Iwaszkiewicz, a dlaczego nie Gombrowicz w kręgu zainteresowań
          literackich? I czy balet na tym najwyższym poziomie również oko Baronowej
          ucieszyć potrafi?"

          Gombrowicz cieszy oko baronowej daleko bardziej niż wspomniany Iwaszkiewicz, ale
          baronowa jest w sprawach wymieniania nazwiska pana Gombrowicza niesłychanie
          delikatna, aby sobie nim gęby lub co gorzej pupy nie wycierać. :)

          "Tu podzielam poglad Baronowej iz wywołuje ten stan nieobecność płci odmiennej w
          stopniu wyższym zapewne niż preferencje a priori....jednak czy nalezy stąd
          wysnuc wniosek iz jeśli powiedzmy jest to drużyna piłkarzy na dwutygodniowym
          zgrupowaniu, to oni też?"

          Tu baronowa śmie twierdzić, że być może jest to kwestią indywidualnych
          uwarunkowań po jak długim czasie dochodzi do zmiany zachowań pod wpływem
          niekorzystnych bodźców, ale wydaje jej się, że być może dwa tygodnie w
          luksusowych warunkach i przy braku sił i czasu ze względu na wyczerpującą
          aktywność fizyczną, to jednak za mało.
          Można by to częściowo sprawdzić zamykając kadrę na zgrupowaniu na parę lat.
          Baronowa nie jest pewna co do skutku eksperymentu jeśli chodzi o zmianę zachowań
          seksualnych, ale pewnym jest, że nasza reprezentacja zaczęłaby grać lepiej.

          "A baronowa łaskawa dziś wynijść z mężem czyliż z żona?
          Pytam bo bardzo pada i nie wiem kto poniesie parasol..."

          Hmmm, baronowej wydawało się, że uprzednio przeczytała :
          "...nie mam w zwyczaju interesować się obszarem zywota intmnego innych. I nie
          dotyczy to jedynie pedałów."
          Ale uprzejmie odpowie, że ani żony ani męża przy boku baronowej nie było, ale
          miał jej kto nosić parasol. Ponieważ zapewne zainteresowanie grzecznego rozmówcy
          wynika z uprzejmej chęci niesienia pomocy, gdyby przypadkiem głowa baronowej
          miała być narażona na uszczerbek z powodu ulewy.

          Ja również serdecznie pozdrawiam i proszę o wybaczenie, że użyłam nicka Pana w
          poprzednim poście z małej litery, ale jednak internet na ogół rządzi się prawami
          nieco innymi niż prawdziwa korespondencja, co akceptuję, choć nad tym boleję.
          • trudny2002 Gubic się to chyba nie lepiej 10.06.05, 12:19
            niż odnajdywac, a już ku zgubie innego prowadzić, to dopiero granda...Zatem,
            ani mi w głowie ku dokuczliwości wobec Szanownej Baronowej, a o ublizeniu nawet
            najbardziej wrafinowanym czy tez woalowanym mowy nie może być.
            Owszem niekiedy zdarzy się brak konsekwencji, ale jakze to ludzkie, i
            dociekliwość zdawa się nadmierną ot choćby w kwestii określenia domniemamnego
            płci Baronowej i tu upraszam o wybaczenie.
            O sztuce, a raczej o indywidualnościach w tejże spod znaku cieszących ciało w
            obrębie płci jednakiej, łaskawa Baronowa podjęła wywód i to skłania mnie do
            analizy niektórych wybranych postaci ze świata twórców, i powiem iż mimo
            obecności pośród nich także i pedałów, to wcale to nie zmniejsza liczebności
            pozostałych choć bardzo czesto nie wolnych od odrębnosci wszelakiej masci. Już
            to upodobania do trunków występują, juz to skłonności ku nieprzeciętnej ilości
            partnerów mimo iż odmiennej płci, już to skłonności ku wiecznemu polegiwaniu w
            lenistwie albo wręcz przeciwnie - ze snem niezwykle skąpym...
            Tyle, ze sztuka nie obliguje do skłonności zadnych, no moze poza stałym
            dążeniem ku własnie tej niezwykle istotnej i uniwersalnej treści...
            Ale żeby paradowali?
            No może nad ranem i to wcale nie w grupach , a jeśli już to w niewielkich i
            starannie dobranych czeredkach...
            Pozdrawiam i życzę zawsze sensownego prasolonosiciela...nawet i od słonka...
            trudny
            Pisownia trudny jako żywo pojawia sie z litery małej, no chyba ze zaczyna
            zdanie.Np. Trudny dziś dzień się zaczął i w dodatku deszczysty.
            • baronova_malcontent Baronowa wraca jeszcze na momencik... 10.06.05, 13:12
              ...aby jeszcze raz uspokoić Szanownego Rozmówcę, że nie ma do czynienia przy
              okazji tej wymiany mysli z czychajacym na niego dużych rozmiarów pederasta, a z
              kobieta orientacji najpowszechniejszej i w dodadku gabarytowo skromną.

              Co do ogarniającej nasze społeczeństwo manii defilowania, to baronowa zgadza
              się, że pomysł jest taki sobie i nawet paradujace rankiem czedki wydają jej się
              być zjawiskiem raczej głupim, ale wobec gwarantowanej konstytucyjnie wolności
              ekspresji (w pewnych rozsądnych i niesprzecznych z prawem granicach), baronowej
              nie pozostaje w tej kwestii nic innego poza kapitulacją wobec czyichś w sprawie
              parad upodobań.

              Baronowa raz jeszcze chyli się w ukłonie, wdzięczna za uprzejme życzenia i
              oddala się do wzywających ją pilnie obowiazków.
              (tu baronowa uśmiecha się promiennie na pożegnanie)
              Pozdrawiam.
              Zofia

              PS A dzień mamy piękny, choć zaiste dżdżysty. Miejmy nadzieję, że trudnym się
              jednak nie okaże.
              • trudny2002 decyzja widzę u Baronowej, jest iście oficerska 10.06.05, 13:18
                niechaj mię Zosia o wiersze nie prosi...
                Dżdżu pod dostatkiem więc o łzawych strofach po co?
                A o pederastię nie tak powszechną wszak to przez moment przezacna Zofie , a i
                owszem miałem zamiar ...ale teraz już zapominam i o tym...
              • baronova_malcontent ...czyhającym... 10.06.05, 13:19
                Baronowa prostuje, gdyż wkradł się w jej wypowiedź z racji pośpiechu i nieuwagi
                brzydki błąd.
                • trudny2002 Re: ...czyhającym... 10.06.05, 13:23
                  czyhają widać na pośpiesznych i nieuważnych...
                  phi, też mi pospiech, też mi błąd...
                  żeby tylko zupa nie była za słona...
                  trudny
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka