mrug 11.06.05, 15:58 Dużo się teraz mówi o globalizacji, dlatego postanowiłem wesprzeć małe browary. W związku z czym piję sobie Zamkowe Mocne. G.wno straszne, ale takie jakieś...z charakterem... Niech Moc(ne) będzie z Wami!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: TGIF Re: Zamkowe Mocne. IP: *.snvacaid.dynamic.covad.net 12.06.05, 08:14 Na wieki wiekow amen. Odpowiedz Link Zgłoś
wij.paszczak Re: Zamkowe Mocne. 12.06.05, 20:19 I niechaj pieści zmysły z lekką nutką dekadencji. Howgh. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RST] Re: Zamkowe Mocne. IP: *.osk.enformatic.pl 12.06.05, 22:42 My to pijemy na ławeczkach na JPII yA Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: Zamkowe Mocne. 12.06.05, 23:52 Nie ważne gdzie! Liczy się jakość (a może ilość...?). ;)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kapturak Re: Zamkowe Mocne. 13.06.05, 14:32 Nareszcie coś sensownego na tym forum. Wesprzyj browarnictwo co produkt o nazwie Barbakan leje ciurkiem w butelki co zwą się granatami. No i wesprzyj produkcję kiełbasek leszczyńskich. Ambrozja. Kiedyś w piwiarni w Nowej Hucie widziałem sklejkę z wypalonym nań (za pomocą gorącego gwoździa) napisem: "NIE PIJ! Pamiętaj o dziatkach co zostały w domu". Więc miast wspierać browarnictwo pamiętaj przez chwilę o drobiazgu w swym domostwie. Nie ma co się wymawiać "że nie mam dzieci" itp. Wszak wszystkie dzieci są nasze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaśka Re: Zamkowe Mocne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 15:03 No oczywiście dzieci też powinny wspierać. Nie muszą pić coli (nawet nie powinny) ale np. napój Sprytny Zbysio!!!znacie? Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: Zamkowe Mocne. 13.06.05, 16:08 Ja zakładam same sensowne wątki!;) A co do dziatek, Zamkowe nie jest co prawda wysokoprocentowym trunkiem, ale toast zawsze można wznieść: CO BY NAM SIĘ DZIECI NIE CZEPIAŁY RAKIET Sputniki też w to wliczam... Odpowiedz Link Zgłoś
kapturak Re: Zamkowe Mocne. 13.06.05, 18:15 Panie mrug! Rzeczywiście tu muszę przyznać, ze wątki Pańskie są milowymi kamieniami na tym małomiasteczkowym forum. Co do treści toastu to mam pytanie o co idzie w tym zdaniu o dzieciach i rakietach. Ten tekst przeczytałem w Tytusie Romku i Atomku i do dziś dnia nie wiem o co idzie... Najsamwprzód myślałem że jest to tekst Wojciecha Fibaka jak ograł Mekenroła i tak mu rzekł schodząc z Rolanda Garosa. Wnet okazało się żem sens pomylił. Dziś - co 5-6 miesiecy mam natrętne myśli o co chodzi z tym toastem. Więc może ktoś mi wyjaśni... Co do wspierania krajowego przemysłu spożywczego - dziś zjadłem bigos w Warsie na trasie Ciechanów - Końskie i tatara w barze Smok. Jutro wieczerzam i spożywam błękitka bez ości nadziewanego kiełbasą z konstaru popijając kawą parzoną po turecku. Toż to przysmak! Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: Zamkowe Mocne. 13.06.05, 18:55 Wielce Szanowny Panie! Dziekuję za słowa poparcia odnośnie mej pracy na owym forum. Stanowią one dodatkowy bodziec w kierunku jeszcze bardziej wytężonej pracy. Sądzę, że zarówno moje działania, jak i tysięcy bezimiennich bohaterów forum, zapewnią dostatni i, przede wszystkim, godny byt społeczności internetowej. Prągnę jednocześnie odnieść się do kwestii, jaką raczył Pan poruszyć w swojej wypowiedzi. A mianowicie, rzeczonego tekstu odnośnie rakiet. Sądzę, iż w zamyśle autora owego stwierdzenia, była to czytelna aluzja odnośnie braci Kaczyńskich. Jak wiadomo, dokonali oni sabotażu w postaci czynu karalnego, jakim jest kradzież wspólnego dobra, czyli Księżyca. Na całe szczęście Księżyc jest nieosiągalny tradycyjnymi metodami. Bogu dzięki, gdyż do podobnych aktów dochodziłoby nagminnie! Powracając do meritum, Rodzeństwo, musiało użyć do kradzieży mechanizmu nośnego, jakim jest, bez watpienia, rakieta. Myślę, iż właśnie tak powinno się tłumaczyć ów toast. Kończąc moją wypowiedź, pozdrawiam serdecznie, i zabieram się za ruskie, zakupione w mlecznym barze "Górnik". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaśka Re: Zamkowe Mocne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.05, 19:07 Ja też chętnie bym się zabrała za ruskie z Górnika. O ile dobrze pamiętam, to Górnik mieści się przy ulicy Dolnych Młynów, tak?....A kiedyś taka dziewczyna z Wrocławia poprosiła w tym barze,"ruskie z mięsem proszę". Nie wiem, czy ona nie wiedziała co to ruskie!!!!!!!!!!!!!!!i Pani jej tłumaczyła. A to było 7 lat temu. :I/:)/:(/:D Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: Zamkowe Mocne. 13.06.05, 20:08 Tak. Dolnych Młynów. Przybytek o największym zagęszczeniu "ludzia" na metr kwadratowy... Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: Zamkowe Mocne. 13.06.05, 20:43 trzeba poprosić kolegę który żuje szybciej Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: Zamkowe Mocne. 13.06.05, 20:52 w imię Sprawy to mogę rozbić szyjkę o Kant...a i żywe szkło pochłonąć Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: Zamkowe Mocne. 13.06.05, 21:00 prosze państwa Mrug wychodzi na prowadzenie podano środki Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: Zamkowe Mocne. 13.06.05, 21:17 taktak poświęcono środki biskup z komisarzem Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: Zamkowe Mocne. 13.06.05, 21:20 a czy komisarz ludowy był? a kto był matka chrzestną? Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: Zamkowe Mocne. 13.06.05, 21:23 matką chrzestną była najszybciej pociągająca góralka a komisarz nasz Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: Zamkowe Mocne. 13.06.05, 21:24 czy komisarz pociagał góralkę? czy na odwrót? Odpowiedz Link Zgłoś
tempe Re: Zamkowe Mocne. 13.06.05, 21:30 wstydam się ciągnąc dalej lepiej zgłoszę to, klikając na czerwony kosz Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: Zamkowe Mocne. 14.06.05, 15:16 Znajdź Wszech braci. Wszech dzie oni są... Odpowiedz Link Zgłoś
kapturak Re: Zamkowe Mocne. 13.06.05, 22:48 Fakt faktem że bracia zaiwanili NSNB - Naturalnego Satelitę Niebieskiej Planety, ale faktem jest że jeden z nich będzie Królem Słońce. U nas w Krainie Deszczowców nie boimy się dwóch takich. Mogły być trojaczki - i wtedy byłby mały problem: Ich Prezydent Ich Premier Ich spreche Deutsch. Co do Ruskich na Dolnych Młynach w milk-barze Górnik to wątek jest wątpliwy, gdyż tylko u Stasi (taka niemiecka bezpieka von DDR) są najlepsze ruskie. Taka Stasia to - bym użył porównania - Estadio Santiago de Bernabeu krakowskich pierogów, świątynia pierogów! Lokal ten to Madison Square Garden, gdzie każden może się zmierzyć z Bestią: talerzem pierogów! Adrenalina skacze: pieróg naciera na paszcze i człek jest po 56 sek. powalony! Chylę czoła przed tym daniem autorstwa Wszechmocnej Stasi jej pierogi przeszły do Walhalli Nieśmiertelnych. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: Zamkowe Mocne. 14.06.05, 15:15 Co do Kaczyńskich to na razie są tylko Delfinami, żeby nie powiedzieć delfinkami...Z trojaczkami byłby rzeczywiście problem...Trzy kopce do zbudowania to mogłoby być nieco za duzo! A powracając do tematów kulinarnych, Górnika darzę niegasnącym sentymentem, niekoniecznie z powodów czysto smakowych, ale także kieruję się niewątpliwym urokiem tego miejsca...;) A i tak najlepsze są paszteciki w kolejnym z Kamieni Milowych Gastronomi - barze Pod Filarkami. Aczkolwiek, jadanie tam może co słabszych na duchu doprowadzić do głębszego rozstroju nerwowego. Nieczęsto bowiem zdarza się oglądać człowieka jedzącego głową. Co prawda, Matka Natura wyposażyła nas w narządy chwytne,jakimi są dłonie, ale zawsze można oszczędzić trochę czasu i spałaszować obiad kładąc mózgownicę na stole. Normuje to także skaczącą rzeczywistość i umożliwia spojrzenie na świat z innej, różowszej, perspektywy... Odpowiedz Link Zgłoś
kapturak Re: Zamkowe Mocne. 14.06.05, 17:57 Ha! Jedzenie głową ma sens skoro otwór paszczowy znajduje się między nosem a brodą. Po co zatem górne odnóża? Sam tak pałaszuję potrawy - kładzie się łepetynę blisko talerza i jęzorem wsuwa potrawy do paszczy. Szybciej i sprawniej. W tem samem czasie można łapami zasuwać na komputerze zerkając znad talerza na ekran. A nadto nie ma problemu mycia sztućców. Drzewiej zjadając głową obiad układałem sobie kostkę rubika. Szparko idzie konsumpcja i w sumie jest fun. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: Zamkowe Mocne. 14.06.05, 18:12 Owszem. Masz niezaprzeczalną rację. Jednakże do tych celów niezbędnym okazuje się chwytny jęzor, umożliwiający z gracją i, co najważniejsze, szybko i efektywnie dostarczyć pokarm do otworu gębowego. Sztuka to niełatwa i wymaga wielu lat ciężkiej, żeby nie powiedzieć katorżniczej, pracy. Niemniej, efekty owego treningu są wystarczajacą nagrodą! Co więksi mistrzowie całkowicie zaczynają polegać na swoim języku, całkowicie odrzucając ręce, jako zamierzchłą i nawet, o zgrozo, niemodną część ciała. Także, drodzy rodacy, do pracy! W dobie recesji gospodarczej, globalnego terroryzmu, dodatkowy organ chwytny jest na wagę złota!!! Odpowiedz Link Zgłoś