Dodaj do ulubionych

Watek refleksyjno-depresyjny

22.07.02, 22:48
witam !!

juz myslalem, ze nie wpadne w odpowiedni nastroj, ale tu
mila niespodzianka, choc wlasciwie na Muzyczna Poczte
UKF w Trojce zawsze moge liczyc.

puscili 'Lemon Tree' Fool`s Garden (zespol pisze ze sluchu,
nie wiem, czy tak sie pisze), jeden z moich ulubionych
melancholijno-refleksyjnych. fajne slowa ('i`m driving to
fast, i`m driving to far'... super !) i mila muzyka. teraz
czekam na cos w podobnej tonacji i juz bede tu zaraz
wylewal moje zale do swiata.

Obserwuj wątek
    • Gość: rita Re: Watek refleksyjno-depresyjny IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.07.02, 22:51
      Mikolaj , przepraszam cię ale zawsze wpadasz z depresją na mnie, czy to aby nie
      zarażliwe.
      • mikolaj7 Re: Watek refleksyjno-depresyjny 22.07.02, 22:55
        Gość portalu: rita napisał(a):

        > Mikolaj , przepraszam cię ale zawsze wpadasz z depresją na mnie, czy to aby nie
        >
        > zarażliwe.

        no nie wiem. jesli tylko ktos wpadnie dzieki mnie w podobny
        nastroj to sie uciesze...

        tylko audycja sie konczy i nie puscili tego, na co czekalem, a
        szkoda. z miejsca bym tu napisal kilka postow.
    • peteen Re: Watek refleksyjno-depresyjny 22.07.02, 22:55
      wszystko cacy, jeno: too fast i too far...
      a poza tym dobrze, cierpienia młodego wertera w wersji skate'owskiej, czy jakoś
      tak
      bo na ten przykład inny poeta napisał: przejdą dni ciężkie, klęski, rozgromu i
      zapomnimy o ranach i szkodach, będziemy znowu mieszkać w swoim domu, będziemy
      stąpać po swych własnych schodach...
      :c)
      • mikolaj7 Re: Watek refleksyjno-depresyjny 22.07.02, 23:00
        peteen napisał:

        > wszystko cacy, jeno: too fast i too far...

        nie wiem, co sie ze mna dzieje... tzn. juz wiem, ale bede
        musial moje cierpienia uwywnetrzniac za jakies pol
        godzinki, zegnam...

        a werterka i tak nie przeczytalem ;-)


        > a poza tym dobrze, cierpienia młodego wertera w wersji skate'owskiej, czy jakoś
        >
        > tak
        > bo na ten przykład inny poeta napisał: przejdą dni ciężkie, klęski, rozgromu i
        > zapomnimy o ranach i szkodach, będziemy znowu mieszkać w swoim domu, będziemy
        > stąpać po swych własnych schodach...
        > :c)
        • Gość: rita Re: Watek refleksyjno-depresyjny IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.07.02, 23:17
          Czyzby to Broniewski z okazji 22 lipca
    • mikolaj7 Re: Watek refleksyjno-depresyjny 22.07.02, 23:33
      juz chyba jestem w dobrym nastroju. tzn. ledwo zipie i tak
      wytrzymam jeszcze z godzinke, poltorej.

      o tak, jestem zalamany. najbardziej tym, ze ostatnio na
      forum widzialem cudowny post, na podstawie ktorego
      moglem wiele tu napisac, ale nie moge go znalezc :-(

      troche brakuje mi idei i watku przewodniego, zeby sie
      posmucic. mysle o wszystkim i o niczym. ide wybrac cos z
      tego, co gniezdzi mi sie w glowie.
    • mikolaj7 Re: Watek refleksyjno-depresyjny 22.07.02, 23:42
      nie ma nikogo do rozmowy. nie szkodzi. moja melancholia
      jest w sam raz dla mnie. siedze tu, w krakowie. w
      ciemnosciach i mysle. o kumplach - w chorwacji, stanach,
      Bog wie gdzie jeszcze. o ludziach, ktorych poznalem przez
      net, a ktorzy stukaja z kazdego miejsca na swiecie. o dwoch
      dziewczynach... o jutrzejszym dniu i braku perspektyw. o
      zepsutych wakacjach, zerwanych kontaktach, o przyjacielu,
      ktorego nie widzialem juz prawie 7 miesiecy. o nudzie dnia
      powszedniego i o tym, ze nie mam nic, co by mnie cieszylo...
      ciagle. nie mam, choc wiem, co mogloby mnie ucieszyc.
      jestem smutny i zalamany. zachodzace zmiany mnie
      przygnebiaja. spalam za soba kolejne mosty, a dzisiaj chce
      wrocic. warto? zawsze warto, ale jakie bedzie przyjecie
      mnie tam? nie lubie ryzykowac. i dlatego spalam sie...
      spalam....
    • mikolaj7 nie ma nikogo? :-((( n/t 23.07.02, 00:02

    • mikolaj7 juz wiem... 23.07.02, 00:23
      wszedlem na forum. ale nie gazetowe. na forum, na ktorym
      nie bylem od 2 miesiecy. a wlasciwie od 6. i zrobilo mi sie
      jakos dziwnie... kiedys bylem tam... wazny? nieee, po
      prostu bylem. bylem i czytalem i rozmawialem i znalem
      ludzi. ale to bylo 7-8 miesiecy temu. teraz ktos tam doszedl
      nowy, forum sie zmienilo, oni o mnie zapomnieli. i dzisiaj
      zajrzalem znowu i... troche zaluje. byla atmosfera, bylo
      towarzystwo, a ja to zostawilem. i bynajmniej nie w milej
      atmosferze. nie wiem, czy warto tam wrocic. chcialbym, ale
      jednoczesnie nie chce.

      to nawet nie chodzi o forum, ale sam symbol. zostawienia
      czegos za soba. czegos, czego bylo sie czescia, a po
      powrocie nie masz juz nawet nitki wiazacej cie z tym
      czyms. czy warto wtedy wracac? chyba tak, ale
      jednoczesnie mozna sie tego bac.... takich sytuacji jest
      wiele. i to mnie smuci.

      czy tutaj zdarzy sie podobnie? chyba nie... mam nadzieje,
      ze nie...
      • kathy38 Re: juz wiem... 23.07.02, 08:05
        Ja też mam zawsze takie wrażenie gdy wracam do czegoś po dłuższej przerwie. I
        może to być forum, może też być powrót do pracy po urlopie. Uczucia są podobne,
        że coś się wydarzyło beze mnie, że inni są bardziej razem a ja nie wiem z czego
        się śmieją, o czym rozmawiają. Ale myślę, że zależy to od natury człowieka.
        Jeden wejdzie w nowe towarzystwo i zaraz zacznie wszystko ustawiać pod siebie,
        dla drugiego minie trochę czasu zanim się oswoi i dobrze w tym towarzystwie
        poczuje.
      • Gość: Tosia Re: juz wiem... IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 23.07.02, 09:20
        Tak to już jest, zobaczysz jak trochę jeszcze pożyjesz. Kończysz jedną szkołe, drugą, zmieniasz pracę, przenosisz
        się w inne miejsce, ktoś wyjeżdża, ktoś zostaje, niby ten sam, ale już nie taki sam. Ludzie zmieniają poglądy, ulegają
        wpływom nowych środowisk. Przychodzą także te ostateczne rozstania....
        Ktoś, kto był twoim przyjacielem staje po drugiej stronie barykady, ktoś, na kogo do tej pory nie zwracałeś uwagi,
        podaje ci pomocną dłoń. Wydaje ci się, że jesteś sam, a nagle odkrywasz wokół siebie życzliwych ludzi. Sądzisz że
        masz duże grono znajomych i nagle z dnia na dzień wszystko się rozpada. Ktoś intryguje, ktoś ukazuje drugie oblicze,
        z kogoś wychodzi zazdrość. Samo życie.
        Mikołąj, ja cię zabiję, popadłam przez ciebie w melancholię, a przecież ja tu pracuję!
        • peteen Re: juz wiem... 23.07.02, 11:00
          ale my tu na krakforum stworzyliśmy całkiem sympatyczną nieformalną grupę,
          spotykamy się dość regularnie i nie świnimy sobie, co nie przeszkadza opieprzać
          się nawzajem na forum i to często
          słowem - po co myśleć negatywnie ? olłejs luk on de brajt sajd of lajf !!!
          :c)
          • ram123 Re: juz wiem... 23.07.02, 11:06
            peteen napisał:

            > ale my tu na krakforum stworzyliśmy całkiem sympatyczną nieformalną grupę,
            > spotykamy się dość regularnie i nie świnimy sobie, co nie przeszkadza
            opieprzać
            >
            > się nawzajem na forum i to często
            > słowem - po co myśleć negatywnie ? olłejs luk on de brajt sajd of lajf !!!
            > :c)

            lecz


            Myslenie pozytywne i optymizm to obłed dowodzenia, że wszystko będzie lepiej,
            kiedy nam jest coraz gorzej :))
            • Gość: Joseph Re: juz wiem... IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 23.07.02, 11:14
              Generalnie należy być raczej pesymistą, bo wtedy może cię spotkac co najwyżej
              miłe rozczarowanie.
              • peteen Jesteście smurfy marudy !!! 23.07.02, 11:17
                a przecież od rana nie pada...
                :c)
                • Gość: kuba203 Re: Jesteście smurfy marudy !!! IP: *.tera.com.pl 23.07.02, 11:19
                  peteen napisał:

                  > a przecież od rana nie pada...
                  > :c)

                  Ehe, a Mikołaj idealnie trafił z tym wątkiem, ja mam depresję gdzieś tak od
                  niedzieli... I nawet trudno powiedzieć dlaczego...
                  • mikolaj7 Re: Jesteście smurfy marudy !!! 23.07.02, 18:55
                    Gość portalu: kuba203 napisał(a):

                    > peteen napisał:
                    >
                    > > a przecież od rana nie pada...
                    > > :c)
                    >
                    > Ehe, a Mikołaj idealnie trafił z tym wątkiem, ja mam depresję gdzieś tak od
                    > niedzieli... I nawet trudno powiedzieć dlaczego...

                    wygadaj sie Kuba !

                    ja takie watki bede chyba puszczal codziennie !

                    dolacz sie to od razu zrobi Ci sie lepiej :-)
                • ram123 Re: Jesteście smurfy marudy !!! 23.07.02, 11:19
                  Mnie i tak nie napada :()
                • Gość: Joseph Re: Jesteście smurfy marudy !!! IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 23.07.02, 11:19
                  peteen napisał:

                  > a przecież od rana nie pada...
                  > :c)

                  No właśnie, i biedne ślimaczki oraz żabki nie mają się jak rozmnażać. I jak tu
                  nie łączyć się z nimi w bólu?
        • mikolaj7 Re: juz wiem... 23.07.02, 18:56
          Gość portalu: Tosia napisał(a):

          > Tak to już jest, zobaczysz jak trochę jeszcze pożyjesz. Kończysz jedną szkołe,
          > drugą, zmieniasz pracę, przenosisz
          > się w inne miejsce, ktoś wyjeżdża, ktoś zostaje, niby ten sam, ale już nie taki
          > sam. Ludzie zmieniają poglądy, ulegają
          > wpływom nowych środowisk. Przychodzą także te ostateczne rozstania....
          > Ktoś, kto był twoim przyjacielem staje po drugiej stronie barykady, ktoś, na ko
          > go do tej pory nie zwracałeś uwagi,
          > podaje ci pomocną dłoń. Wydaje ci się, że jesteś sam, a nagle odkrywasz wokół s
          > iebie życzliwych ludzi. Sądzisz że
          > masz duże grono znajomych i nagle z dnia na dzień wszystko się rozpada. Ktoś in
          > tryguje, ktoś ukazuje drugie oblicze,
          > z kogoś wychodzi zazdrość. Samo życie.

          to jest dobry temat na dzisiejszy wieczor ! z radoscia go
          rozwine, dzieki :-)


          > Mikołąj, ja cię zabiję, popadłam przez ciebie w melancholię, a przecież ja tu p
          > racuję!

          o to chodzilo - im wecej osob dzieki mnie popadnie w
          melancholie i zastanowi nad swoim zyciem (?) tym bardziej
          sie uciesze...
      • krzychut Re: juz wiem... 23.07.02, 11:19
        Mikołaju ! Głowa do góry ! Życie przed Tobą i choć wiem, że "Lajf ist brutal
        end full of zasadzkas" używając angielszczyzny peteena, to naprawdę wiele
        zależy od Ciebie.
        :-)))
        • Gość: Joseph Re: juz wiem... IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 23.07.02, 11:22
          Generalnie na chandrę najlepsze są duże ilości zimnego piwa. Może i nie zawsze
          to pomaga, ale przynajmniej kuracja jest z reguły przyjemna.
        • ram123 Re: juz wiem... 23.07.02, 11:26
          krzychut napisał:
          > Mikołaju ! Głowa do góry ! Życie przed Tobą i choć wiem, że "Lajf ist brutal
          > end full of zasadzkas" używając angielszczyzny peteena, to naprawdę wiele
          > zależy od Ciebie.
          > :-)))


          Nie ma nic gorszego od pięknych słów, które kłamią :))
          • krzychut Re: juz wiem... 23.07.02, 11:52
            A co tu jest kłamstwem ? Wierz mi, żyję już dostatecznie długo, (właściwie mam
            już życie za sobą) żeby wiedzieć ile spraw w życiu spieprzyłem a mogłem nie
            spieprzyć, gdybym tylko był większym optymistą.
            • mikolaj7 Re: juz wiem... 23.07.02, 18:58
              krzychut napisał:

              > A co tu jest kłamstwem ? Wierz mi, żyję już dostatecznie długo, (właściwie mam
              > już życie za sobą) żeby wiedzieć ile spraw w życiu spieprzyłem a mogłem nie
              > spieprzyć, gdybym tylko był większym optymistą.

              niee, jak mozna mowic, ze zycie ma sie juz za soba? :-(

              to nastraja bardzo depresyjnie....
              • Gość: lili Re: juz wiem... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 19:13
                Hej Miki, jak tam lapki ?
                chyba lepiej skoro stukasz...

                • mikolaj7 Re: juz wiem... 23.07.02, 19:20
                  Gość portalu: lili napisał(a):

                  > Hej Miki, jak tam lapki ?
                  > chyba lepiej skoro stukasz...
                  >

                  ja zawsze stukalem ;-)))

                  a tak serio to z palcami nic mi sie nie stalo i moge pisac ile
                  wlezie (ale mamy setki innych problemow codziennie przez
                  te rece...). niemniej jednak sa dalej w gipsach i troche sie
                  boje, ze nie zdejma gipsow za tydzien (tak, jak
                  zapowiadali...)

                  no i taka sytuacja sprzyja zakladaniu takich watkow, jak
                  ten :-))

                  dzisiaj chyba bedzie kontynuacja :-((
                  • Gość: lili Re: juz wiem... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 19:38
                    no tak,rozumiem
                    moje wakacje tez troche krzywe..
                    glowa do gory
                    • mikolaj7 Re: juz wiem... 23.07.02, 20:05
                      Gość portalu: lili napisał(a):

                      > no tak,rozumiem
                      > moje wakacje tez troche krzywe..

                      ojej, cos sie stalo?

                      szkoda :-(

                      > glowa do gory

                      chyba Twoja :-)
                      • Gość: lili Re: juz wiem... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 21:25
                        to ja,zapomnielam sie podpisac :)


                        mikolaj7 napisał:

                        > Gość portalu: lili napisał(a):
                        >
                        > > no tak,rozumiem
                        > > moje wakacje tez troche krzywe..
                        >
                        > ojej, cos sie stalo?
                        >
                        > szkoda :-(
                        >
                        > > glowa do gory
                        >
                        > chyba Twoja :-)
                      • Gość: lili Re: juz wiem... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 21:31

                        > > moje wakacje tez troche krzywe..
                        >
                        > ojej, cos sie stalo?

                        nie jest tragicznie,choc mogloby byc lepiej
                        >
                        > > glowa do gory
                        >
                        > chyba Twoja :-)

                        no jasne, ty lepiej patrz pod nogi : ))



                        ps
                        a przed chwila to mi jakis bez sensu list wyslalo..
                        • mikolaj7 Re: juz wiem... 23.07.02, 21:37
                          Gość portalu: lili napisał(a):

                          >
                          > > > moje wakacje tez troche krzywe..
                          > >
                          > > ojej, cos sie stalo?
                          >
                          > nie jest tragicznie,choc mogloby byc lepiej

                          hie hie, u mnie tez nie jest tragicznie (a teraz nawet mi
                          daleko do takiego osadzenia sytuacji :-).... ale chyba sie nie
                          polamalas ?! zreszta masz przynajmniej plany na wakacje,
                          na pewno gdzies bylas juz etc etc - czyli po porstu mozna Ci
                          zazdroscic :D


                          > >
                          > > > glowa do gory
                          > >
                          > > chyba Twoja :-)
                          >
                          > no jasne, ty lepiej patrz pod nogi : ))

                          z nogami u mnie dobrze ! ale niewiele brakowalo w
                          niedziele w gorach, zebym sie wywalil pare razy :D


                          >
                          >
                          >
                          > ps
                          > a przed chwila to mi jakis bez sensu list wyslalo..

                          taaak, to poczatki depresji, nie martw sie, ten watek jest
                          dla Ciebie zawsze otwarty :-)))
    • mikolaj7 temat przewodni na dzis: po co? 23.07.02, 23:17
      zainspirowal mnie ostatni post Krzychuta...

      to straszne, ze w pewnym momencie zycia czlowiek mysli,
      ze ma juz zycie za soba. ja sobie nie wyobrazam siebie w
      takim momencie. pamietam, ze kiedys mialem jakies
      defetystyczne mysli.. pokrotce je streszcze. czy jest sens
      sie np. uczyc, pracowac, poswiecac, jesli dojdziemy do
      momentu, w ktorym uznamy, ze ten czas byl zmarnowany?
      ze mozna go bylo spozytkowac podlug reguly carpe diem? a
      moze laczyc ja z obowiazkami? ale po co jakies obowiazki,
      skoro i tak okaze sie, ze nie wplyna na nasze efemeryczne
      istnienie... nawet gdybym zapisal sie w historii i nastepne
      pokolenia by o mnie mowily to, co ja z tego mam? czesto
      nic. czy wiec wszystkie dzialania w zyciu sa bezcelowe, bo
      z gory skazane na porazke i terminuje je nasze zycie?

      to takie luzne rozwazania nad sensem zycia.. moze ktos sie
      dopisze, ja mam jeszcze pare pomyslow, ale nie wszystko
      naraz.....
      • krzychut Re: temat przewodni na dzis: po co? 25.07.02, 09:09
        No, ja rzeczywiście trochę przesadziłem a raczej źle się wyraziłem. Miałem na
        myśli to, że najlepszy okres życia mam za sobą, bo tego nie da się ukryć. Ale w
        niczym mi to nie przeszkadza. Przykro mi, jeśli Cię Mikołaju, pesymistycznie
        tym postem nastroiłem, wcale nie miałem takiego zamiaru.
        Niech żyje bal!
        :-)))
        • drgin Re: temat przewodni na dzis: po co? 25.07.02, 09:32
          krzychut napisał:

          > No, ja rzeczywiście trochę przesadziłem a raczej źle się wyraziłem. Miałem na
          > myśli to, że najlepszy okres życia mam za sobą, bo tego nie da się ukryć. Ale
          w
          >
          > > Niech żyje bal!
          > :-)))


          A co tzn.,że się ma najlepszy okres życia za sobą?. Ja stanowczo protestuję :))

          Ja jestem brunetem mocno tlenionym przez upływ czasu i wcale nie twierdzę ,że
          najlepsze już jest w tyle, /chyba ,że jak się schyle :))/

          Każdy wiek ma swoje + i - Btw kazdy wiek ma swoje średniowiecze. Ja osbiście
          wchodzę w odrodzenie!!!
          Niech żyją bale i inne laseczki.
          • kathy38 Re: temat przewodni na dzis: po co? 25.07.02, 09:33
            W każdym momencie życia można powiedzieć, że się ma coś za sobą i już to nie
            wróci.
            Koniec szkoły – praca, już nie można pójść na wagary lub posymulować i zostać w
            domu. Jest odpowiedzialność.
            Małżeństwo – związek z jednym człowiekiem, koniec flirtów, randek, chwilowych
            związków bez zobowiązań. Przysięga zobowiązuje.
            Dziecko.
            Wszystko jest inaczej.

            A życie toczy się dalej. I chodzi o to aby w każdym jego momencie znaleźć to co
            najlepsze.
            • krzychut Re: temat przewodni na dzis: po co? 25.07.02, 09:54
              Tak jest Kathy ! Jak ładnie to powiedziałaś! :-)))
              Panie doktorze Gin, chodzi mi o to, że nie przebiegniemy juz setki w 11 sekund,
              nie skoczymy 2 metry w górę, nie wypijemy - jak kiedyś - beczki gorzały. Nie ma
              się co oszukiwać. Poza tym wszystko w porządku i róbmy swoje.

              :-)))
    • maagi6 Re: Watek refleksyjno-depresyjny 25.07.02, 10:02
      Drogi Mikołaju i 'Wszyscy"
      Zawsze pamietaj, że bieg nadszego życia zależy tylko i wyłącznie od nas samych.
      Dlatego jak postanowisz i jak wybierzesz - tak będziesz życie toczył w smutku
      czy radości. Oczywiście są takie dni, o których chciałoby się zapomnieć -
      ale na tum polega życie.
      Jutro będzie lepiej lub inaczej.
      Pozdr. i rozpocznij wątek optymistyczny.
      • Gość: Joseph Re: Watek refleksyjno-depresyjny IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 25.07.02, 10:14
        Prawidłowe motto brzmi: jutro będzie JESZCZE lepiej !
      • Gość: Tosia Re: Watek refleksyjno-depresyjny IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 25.07.02, 10:15
        No dobrze, ale przecież nie wszystko w życiu od nas zależy!
        Co z tego, że np. mnie nie odpowiada moja obecna sytuacja zawodowa i od ponad roku usiłuję ją zmienić. Człowiek
        się szarpie, stara coś zrobić - bez skutku. Powiecie, że trzeba się pogodzić z tym co jest - ale przecież istnieje jakać
        granica, nie można ciągle wmawiać sobie, że jest ok., jeżeli nie jest!
        • peteen Re: Watek refleksyjno-depresyjny 25.07.02, 10:44
          cacy, tylko problem z akcentem logicznym zdania, winno być: jutro BĘDZIE
          jeszcze lepiej, a może JUTRO będzie jeszcze lepiej - sam już nie wiem...
          :c)
    • maagi6 Re: Watek refleksyjno-depresyjny 25.07.02, 14:17
      Życie jest przed nami nie za nami i nie obok nas.
      • mikolaj7 Re: Watek refleksyjno-depresyjny 25.07.02, 19:07
        za mna sa wspomnienia i wiele innych ciekawych rzeczy....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka