Dodaj do ulubionych

"Euroobciach" na Kazimierzu

25.07.02, 10:26
Przyjechali do mojej firmy goście z Holandii, mieli wczoraj trochę czasu,
poleciłem im zwiedzenie Kazimierza, co wprawiło ich w niebywały zachwyt. Ale
nie samym zwiedzaniem żyje człowiek... od czasu do czasu trzeba coś zjeść.
Poleciłem im restauracje Ariel, dzisiaj rano mi powiedzieli, że są jeszcze
bardziej zachwyceni. Na razie idylla... ale poleciłem im także moją ulubioną
knajpkę indyjską Ganges na Krakowskiej. I wiecie co mi dzisiaj powiedzieli
goście? Poszli tam, skuszeni moją pozytywną rekomendacją, i... już byli w
ogródku, już witali się z gąską... a tu siurpryza, bo gdy jeden z
zagranicznych gości przed zamówieniem wyciągnął kartę VISA (zobaczył piękną
galerię symboli kart, jakie akceptuje lokal, wiadomo, oni są przyzwyczajeni
do noszenia kart zamiast gotówki, ucieszyli się widząc standardy światowe).
A tu znienacka miła pani z obsługi mówi im, że "kart płatniczych nie
obsługujemy" (wisi stosowna informacja na drzwiach, ale... tylko po
polsku !!!). I tu nastąpił wspomniany euroobciach, bo nie za bardzo byli
przekonani wyjaśnieniem personelu dlaczego kart się tutaj nie obsługuje,
skoro są plakietki!!!
Może mała rzecz, ale... naprawdę nie cieszy. Jest na świecie taka praktyka,
że jak dany lokal ma podpisaną umowę z firmami rozliczającymi karty
płatnicze, to jest to bezwarunkowe zobowiązanie firmy, lokalu itp. i na
przykład nie wolno personelowi odmówić przyjęcia zapłaty bezgotówkowej. Jeśli
przydarzy się awaria terminala, to wypadałoby wywiesić informację również w
innym języku (chociaż na świecie to trochę wstyd tak robić), albo - co jest
jednoznaczne i praktykowane - chociażby tymczasowo zasłonić nalepki na
drzwiach.
Ot, taka wpadka poniekąd sympatycznego lokalu - poza tym jest tam naprawdę
OK, polecam tym, którzy lubią naprawdę mocne wrażenia kulinarne...
Obserwuj wątek
    • peteen Re: 'Euroobciach' na Kazimierzu 25.07.02, 10:33
      naklejki z symbolami kart są naklejone w witrynach bo taka jest moda, a wy oby
      watelu tu anarchii nie propagujcie, ja kiedy zwróciłem pani w sklepie z droga
      bielizną na stradomiu identyczną uwagę, odrzekła, że nic ją to nie obchodzi, bo
      nie jest właścicielką i w ogóle nie rozumie problemu ( miałem szczęście,
      porozumiewać mogliśmy się po polsku )...
      :c)
      • drgin Re: 'Euroobciach' na Kazimierzu 25.07.02, 10:38
        Myślę,że to wynika z prostego faktu,że do pracy przyjmuje się osóbki niekumate
        w te klocki. Poco gimnastykę myślową uprawiać z elektroniczną kasą kiedy mozna
        zażądać gotówkę.Jeszcze do euro musimy potutptać chwilę. Wstyd.
        • rodzina4 Re: 'Euroobciach' na Kazimierzu 25.07.02, 11:01
          Spokojnie. Nie rumieńcie się tak ze wstydu. Dopiero minęło 11 lat od
          transformacji. Do wszystkiego trzeba dojrzeć. Gdyby tym Holendrom gruchnęli
          kartę - to byłoby gorzej. A tak, muszą chłopcy wiedzieć, że kiedyś pod
          przymusem odpuściliśmy plan Marchala (chyba tak się pisze) i potrzebujemy
          trochę czasu żeby znormalnieć.
          A w Europie jesteśmy od dawna (to tylko Zachód udawał, że nas tu nie widzi).
          • m.in Re: 'Euroobciach' na Kazimierzu 25.07.02, 11:10
            rodzina4 napisał:
            kiedyś pod przymusem odpuściliśmy plan Marchala (chyba tak się pisze)

            Marshalla (tak sie pisze na pewno)
            pozdrawiam :)
          • gonzales Re: 'Euroobciach' na Kazimierzu 25.07.02, 11:12
            rodzina4 napisał:

            > Spokojnie. Nie rumieńcie się tak ze wstydu. Dopiero minęło 11 lat od
            > transformacji.
            Nie "dopiero 11 lat", ale "już 11 lat".

            >Do wszystkiego trzeba dojrzeć.
            racja. Ale dlaczego tak długo trwa to "dojrzewanie"??? to jest niepokojące.

            >Gdyby tym Holendrom gruchnęli kartę - to byłoby gorzej.
            Owszem, ale i tak kartę można zablokować(=straty będą relatywnie niższe), a
            rąbniętej forsy z portfela to im nikt nie odda.

            >A tak, muszą chłopcy wiedzieć, że kiedyś pod przymusem odpuściliśmy plan
            Marchala (chyba tak się pisze)
            pisze się Marshalla. Ten fakt to naprawdę ich nie obchodzi, czy odpuściliśmy
            czy nie, oni to mają naprawdę w du...żym poważaniu!
            >i potrzebujemy trochę czasu żeby znormalnieć.
            obawiam się, że dużo więcej niż trochę

            > A w Europie jesteśmy od dawna (to tylko Zachód udawał, że nas tu nie widzi).
            Prawda. Zachód udawał, komuna miała swoją ideologię, a naród i tak robił co
            chciał.

            Pozdrowienia
      • gonzales Re: 'Euroobciach' na Kazimierzu 25.07.02, 10:53
        > naklejki z symbolami kart są naklejone w witrynach bo taka jest moda,
        nie do końca, drogi peteenie. W naszym kraju z pewnością, niestey...
        Naklejka jest dowodem umowy zawartej pomiędzy właścicielem lokalu i centrum
        obsługi kart (np. PolCard, Pekao SA) a to oznacza koniecznośc stosowania się do
        warunków tej umowy. W umowie jest jasno napisane jakie prawa i obowiązki ma
        właściciel firmy, lokalu itp. Obowiązek przyjęcia zapłaty jest jednym z
        podstawowych obowiazków.

        > anarchii nie propagujcie
        ????????? jakiej anarchii? czy to jest anarchia :-O raczej wręcz przeciwnie,
        czy egzekwowanie umów prawnych jest anarchią???

        >ja kiedy zwróciłem pani w sklepie z droga bielizną na stradomiu identyczną
        uwagę, odrzekła, że nic ją to nie obchodzi, bo nie jest właścicielką i w ogóle
        nie rozumie problemu.
        No i to jest właśnie problem. Ty zachowałeś się prawidłowo, po europejsku rzec
        by można, gratuluję świadomej postawy konsumenckiej. Natomiast ta pani udająca
        sprzedawczynię istotnie nic nie rozumie, ale to jest jej problem. Należało
        kategorycznie zażądać rozmowy z właścicielką, jeden krótki acz stanowczy op.d.l
        od właściciela z reguły wystarcza, uwierz mi!
        Na drugi raz daj mi znać, to powiem Ci dokładnie, jak się takie sprawy
        załatwia. Czy wiesz np., że zgłoszenie faktu odmowy przyjęcia karty płatniczej
        do VISA International powoduje natychmiastowe wypowiedzenie umowy, odebranie
        terminala przez bank, a następnie wilczy bilet na wieki wieków amen? Jest taka
        czarna lista tych, co utracili prawo do wieszania plakietek, i taka firma
        jest "skończona" raz na zawsze, nigdy nie dostanie już prawa do rozliczeń
        bezgotówkowych (jest to informacja uzyskana z VISA International, tak gwoli
        wyjaśnienia). Wstyd światowy gwarantowany. Rzecz w tym, że dla niektórych
        polskich firm (raczej firemek) taki wstyd jest kategorią niewyobrażalną.
        Pozdrowienia !!
        • peteen Re: 'Euroobciach' na Kazimierzu 25.07.02, 11:00
          ależ ty jesteś ostry... bezlitosny wręcz, a czyż naszą jedyna szansą
          zaistnienia w ue jest pozycja "skansenowa" ? w normalnej europie nasze zadupie
          nie ma szans, a tak to wczasy w naszym kraju będziemy mogli reklamować jako
          survival: przeżyj dwa tygodnie w Polsce z jednym euro i kartą visa w kieszeni,
          bez rozmówek niderlandzko-polskich...
          :c)
          • gonzales Re: 'Euroobciach' na Kazimierzu 25.07.02, 11:19
            > ależ ty jesteś ostry... bezlitosny wręcz,
            nie sądzę, wydaje mi się, że na szczęście do agresywnego pieniactwa sporo mi
            brakuje. Domagam się normalności, a że czasem trzeba nieco ostrzej? Plus vis
            quam ratio, jakby można sparafrazować znaną sentencję, czasem trzeba nieco w
            stylu rewolucyjno-proletariackim, Nagan w ręce, włos rozwiany... nikt nie mówi,
            że ma być łatwo !!!

            >a czyż naszą jedyna szansą zaistnienia w ue jest pozycja "skansenowa" ? w
            >normalnej europie nasze zadupie nie ma szans, a tak to wczasy w naszym kraju
            >będziemy mogli reklamować jako survival: przeżyj dwa tygodnie w Polsce z
            >jednym euro i kartą visa w kieszeni, bez rozmówek niderlandzko-polskich...
            Ooooooo, kapitalny pomysł, ale Ty jesteś kreatywny, peteenie, aż poczułem
            lekkie ukłucie zazdrości... Skansen w całym kraju czy tylko w wybranych
            miejscach? Genialne z tym survivalem, naprawdę !!!


            • Gość: peteen Re: 'Euroobciach' na Kazimierzu IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.07.02, 14:03
              skanse, of korz, w całym kraju, ze szczególnym uwzględnieniem
              miejsc "atrakcyjnych turystycznie", kopirajt mój, szczegóły ustalamy wspólnie...
    • Gość: Joseph Re: 'Euroobciach' na Kazimierzu IP: *.interkom.pl / *.interkom.pl 25.07.02, 10:37
      Doprawdy wstyd - w indyjskiej restauracji w sercu Krakowa wisi informacja po
      polsku, a po holendersku ani słowa.
      • gonzales Re: 'Euroobciach' na Kazimierzu 25.07.02, 11:02
        Gość portalu: Joseph napisał(a):

        > Doprawdy wstyd - w indyjskiej restauracji w sercu Krakowa wisi informacja po
        > polsku, a po holendersku ani słowa.
        nie musi być zaraz po holendersku :))))), wystarczyłby angielski, nieprawdaż?
        tak się składa, że znajomość angielskiego w Holandii jest duuuuużo lepsza niż w
        Polsce.
        Pozdrawiam i Ciebie (po polsku) !!!
    • rodzina4 Re: 'Euroobciach' na Kazimierzu 25.07.02, 11:19
      Spokojnie. Nie rumieńcie się tak ze wstydu. I nie oburzajcie się. Gdyby gościom
      gruchnęli kartę - byłoby gorzej. Przecież do cholery musimy mieć trochę czasu
      aby znormalnieć. Również w sferze usług.
      To jest problem właściciela restauracji a nie Twój. To on w końcu nie zarobił
      na tym obiedzie.
      • gonzales Re: 'Euroobciach' na Kazimierzu 25.07.02, 11:26
        To nie jest takie klasyczne "oburzanie się", ot, po prostu nieco smutna
        refleksja nad stanem rzeczy.
        My tego czasu na "znormalnienie" zmarnowaliśmy już tyle, że to jest wstyd dla
        nas jako kraju. Duże rzeczy składają się z małych, toteż od małych się zaczyna,
        do dużych się dochodzi. My dreptamy w miejscu i krzyczymy: "Europa, Europa".
        Dobrze, ale jaka?
        Istotnie, jest to właściwie problem właściciela knajpki. Ale nie tylko. Ale
        troszkę mnie zabolało, że komuś coś polecam, a gość jest leciutko zdegustowany,
        zależy mi na własnej reputacji, i tyle. Tak się składa, że zależy mi na tym,
        aby goście mieli dobre wspomnienia z Krakowa...
      • Gość: Dirty Harry Re: 'Euroobciach' na Kazimierzu IP: *.icm.edu.pl / *.avamex.krakow.pl 25.07.02, 14:59
        Ha, skoro Apu ma w Kwik-E-Marcie naklejke Visy, a jednoczesnie szyld "NO CREDIT
        CARDS!", to czemu nie! :-D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka