Gość: magda
IP: *.chello.pl
24.06.05, 17:27
witam
to co dzieje sie na ae jest po prostu chore.inaczej tego nie mozna nazwac.
jestem na 4roku i juz co nieco widzialam. pierwsze zetkniecie: wybory do
samorzadu studenckiego 1,5 roku temu, organizowane przez samorzad, glosy
liczone przez samorzad i wygrane przez samorzad (popierany przez rektora
B.).sprawa nienaglosniona, bo czlonkowie tejze instytucji dostaja tylko
kilkadziesiat tysiecy budzetu semestralnie.gdzie te pieniadze sie podziewaja?
nie wiem, nie widzialam z nich chocby zlotowki,podobno ida na organizacje np
festiwalu piosenki studenckiej, tyle ze wstep na ta impreze kosztuja
30zlotych od glowy...pozostawiam rozwazeniu...
drugie zderzenie...wlasnie wybory na elektorow.sama kandydowalam:w pierwszej
turze 95glosow, w drugiej...10, mimo, ze przynajmniej 40 moich znajomych na
mnie glosowalo+moze jeszcze paru o ktorych nie wiem...i co? i nic?tak sobie
mysle, ze jesli tak to wyglada na szczeblu uczelnianym, to co dopiero na
szczeblu panstwowym...