Dodaj do ulubionych

Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie na ...

IP: *.chello.pl 24.06.05, 17:27
witam
to co dzieje sie na ae jest po prostu chore.inaczej tego nie mozna nazwac.
jestem na 4roku i juz co nieco widzialam. pierwsze zetkniecie: wybory do
samorzadu studenckiego 1,5 roku temu, organizowane przez samorzad, glosy
liczone przez samorzad i wygrane przez samorzad (popierany przez rektora
B.).sprawa nienaglosniona, bo czlonkowie tejze instytucji dostaja tylko
kilkadziesiat tysiecy budzetu semestralnie.gdzie te pieniadze sie podziewaja?
nie wiem, nie widzialam z nich chocby zlotowki,podobno ida na organizacje np
festiwalu piosenki studenckiej, tyle ze wstep na ta impreze kosztuja
30zlotych od glowy...pozostawiam rozwazeniu...
drugie zderzenie...wlasnie wybory na elektorow.sama kandydowalam:w pierwszej
turze 95glosow, w drugiej...10, mimo, ze przynajmniej 40 moich znajomych na
mnie glosowalo+moze jeszcze paru o ktorych nie wiem...i co? i nic?tak sobie
mysle, ze jesli tak to wyglada na szczeblu uczelnianym, to co dopiero na
szczeblu panstwowym...
Obserwuj wątek
    • Gość: pracownik AE Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 19:27
      Zastanawiam sie, jak dlugo jeszcze bedzie trwala ta przepychanka. Nie
      zazdroszcze rektorowi, ktory jest w wyjatkowo niekomfortowej sytuacji. Nie
      korzystajac z mozliwosci powtorki wyborow, dzieki ktoremu posunieciu moglby
      zachowac przynajmniej twarz, a ile nie stanowisko, w chwili obecnej musi juz
      isc tylko na przetrzymanie liczac, ze burza sie uspokoi. Lecz taka kalkulacja
      przy nadchodzacej opcji politycznej jest rownie zludna jak to, ze jutro
      potanieje benzyna.
      Zalosne byly apele o nie wynoszenie sprawy na swiatlo dzienne w imie "dobra
      Alma Mater", i oburzanie sie na udzial mediow. Gdyby nie one, sprawa zostalaby
      zamieciona pod dywan, i parada buty i arogancji trwalaby nadal.
      Najwyzszym dobrem uczelni powinna byc uczciwosc i przyzwoitosc, jak i wartosci
      ktore nie moga byc jedynie napisem na scianie. Ze wybory zostaly sfalszowane
      wie juz kazdy. I nawet jezeli prokuraturze nie uda sie wskazac winnych
      falszerstwa i jego inspiratorow, to szkoda jaka wyrzadzono Akademii w imie
      niepohamowanych ambicji jest nie do odrobienia.
    • Gość: pracownik AE Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.ghnet.pl 26.06.05, 22:01
      Chcę sprostowac jedną informację w artykule. Pani Teresa Zynek nie jest
      profesorem, lecz magistrem. Groźba, którą skierowała do pracowników SJO(Studium
      Językow Obcych)na zebraniu 16.06.2005 nie jest jedyną formą zastraszania
      zwolenników powtórzenia wyborów. Zdarzają się również przesłuchania
      niewygodnych pracowników i spisywanie protokołów prowadzone przez cały zastęp
      kierowników Studium Języków Obcych. Jeden zastraszony lektor i pięciu
      przysłuchujących się sędziów (kierowników poszczególnych zespołów). Atmosfera
      pracy stała się nieznośna.
      • Gość: pracownik AE2 Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.05, 11:01
        Jestem pracownikiem administracyjnym AE, nie mieści mi się w glowie to co się
        dzieje na uczelni, trudno mi uwierzyć w tak obrazowo opisywaną atmosferę
        zastraszenia panującą w Studium JO...trudno, ale niestety wierzę, wierzę bo
        wiem do czego jest zdolna "ekipa rzadzaca". Atmosfera ta nie jest tylko
        zwiazana ze Studium. W calej Akademii pozornie wszystko wyglada jak dawniej,
        ludzie przychodza do pracy, wychodza, nawet mowia sobie dzien dobry. Sa to
        jedank tylko pozory...tak naprawde to tlenu brakuje chyba wszystkim. jedni się
        boja prokuratury, drudzy sie boja przelożonych, jeszcze inni obawiają sie
        szykan ze strony wspołpracowników. Dopełnieniem całej sytuacji są tzw. smycze
        zakupione (juz jakiś czas temu) przez szanowne władze, do których każdy
        pracownik przywiązuje sobie identyfikator...Czy coś Wam to przypomina???
        • Gość: pracownik AE Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 18:16
          Tak, Wielki Brat sie kłania. Na AE o wiele wazniejsze sa nowe bruki, rabatki i
          malunki na scianach niz ludzie. Ekipa skupiona wokol rektora ma kase, dostaje
          nagrody, i ogolnie ma sie dobrze. Nie wazne co robisz, wazne kto to ocenia.
    • Gość: pracownik XP Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.76.classcom.pl 27.06.05, 20:56
      Sytuacja w SJO jest po prostu nie do zniesienia. Większość z nas miała
      nadzieję, że po trzech latach tej makabry (stan notorycznego zagrożenia, te
      słynne dywaniki, marchewka dla jednych i kij dla całej niepokornej reszty)
      zasady demokracji w postaci nowych wyborów pozwolą nam wyzwolić się, tak
      abyśmy mogli normalnie pracować, normalnie, czyli tak - jak dawniej -
      przychodzić do pracy z przyjemnością i oprócz zarabiania pieniędzy realizować
      własne ambicje w pracy ze studentami. To, co stało się na naszym ostatnim
      zebraniu, czyli słynne stwierdzenie w stosunku do wszystkich, którzy podpisali
      się pod internetowym apelem portalu społeczności AE Nasza Akademia : .... "Ci,
      którzy biorą udział w tych niecnych rozgrywkach przeciw p. Rektorowi powinni
      mieć teraz odwagę cywilną i poprosić o zwolnienie z pracy; karteczki z
      odpowiednią formuła są już przygotowane na stole i można to zrobić nawet
      zaraz...." . Po prostu brak słów. Zamurowało nas kompletnie i nawet nikomu nie
      przyszło do głowy, aby poprosić o umieszczeniu tej uwagi w protokole zebrania.
      Może należałoby to zrobić w formie uwag do protokołu post faktum. Ale znając p.
      Zynek będzie to raczej niewykonalne, ona robi tylko to, na co ma ochotę ona
      sama, albo ktoś z "jej ludzi" no i oczywiście zrobi wszystko dla utrzymania się
      przy władzy. Bez tego nie potrafi po prostu żyć. A zasady etyki zawodowej i
      normalną ludzką przyzwoitość ma racze za nic. Miejmy nadzieję, że ten koszmar
      niebawem jednak się skończy
    • Gość: Pracownik AE Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 09:18
      Mysle, ze dopiero teraz zaczyna do spolecznosci AE naprawde docierac cala
      patologia ukladu w Studium Jezykow Obcych. Do tej pory protesty pracownikow
      Studium przyjmowano z niedowierzaniem i obojetnoscia. Sady nad niepokornymi
      pracownikami stanowiace polaczenie UB (te srogie miny, krzyczenie na wezwanych,
      straszenie protokolami, etc.) i inkwizycji (na scianie gabinetu wisza zdjecia o
      tresci religijnej) dopiero teraz doczekaly sie upublicznienia. Ciekawe, ile
      jeszcze pracownicy Studium beda musieli jeszcze znosic, i czy doczekaja sie
      godziwych warunkow pracy.
      • Gość: tylko ja Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.dq138.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.05, 09:29
        a ja myślę, że teraz dopiero zaczyna do społeczności docierać cała patologia
        całej uczelni. minie jednak sporo czasu zanim dotrze ona do całej społeczności a
        nie jedynie do tej części, której nie obojęte jest to, co dzieje się na uczelni
      • Gość: gość portalu Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.ae.krakow.pl 28.06.05, 12:19
        A może pokrzywdzeni pracownicy SJO poinformują ile pieniędzy otrzymali
        w sposób nielegalny, z części czesnego przekazywanego przez Studentów
        na rzecz Stowarzyszenia Lektorów Akademii Ekonomicznej w Krakowie.
        Poniewaz proceder został zlikwidowany trudno się dziwić, że tesknią za
        tamtymi laty.
        • Gość: pracownik SJO Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.ghnet.pl 28.06.05, 12:29
          Proszę o wyjaśnienie. O jakie czesne chodzi.
          Wiem, ze wiekszosc sprzetu (magnetofony, ksera, komputery) zakupione na rzecz
          Studium zostaly przekazane uczelni i nie wrocily do uzytkujacych ich wczesniej
          lektorow. Przez pierwszy semestr w nowych pomieszczeniach lektorzy nie mieli
          komputerow (teraz maja jeden na caly zespol) i magnetofonow (bo te zakupione
          przez Stowarzyszenie gdzies przepadly)

          • Gość: gość portalu Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.ae.krakow.pl 28.06.05, 12:46
            Proszę nie udawać, że nie wiadomo o co chodzi.
            Chodzi o część czesnego, które Studenci zobowiązani byli wpłacać na
            rachunek bankowy Stowarzyszenia Lektorów AE.
            Proceder został zlikwidowany jesienią 2002 r. i za semestr zimowy roku
            akademickiego 2002/2003 Stowarzyszenie przekazało pieniądze AE.
            • Gość: pracownik AE Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 14:04
              Jest to tak samo naganne, jak obdarowywanie sie nawzajem roznymi typami nagrod
              uczelnianych (czyli do facto pieniedzmi podatnikow) ktore trafiaja do osob o co
              najmniej dyskusyjnych zaslugach. I tym razem prosze nie udawac, ze nie wiadomo
              o co chodzi. Juz mozna powiedziec, ze obecna ekipa bedzie tesknila do pieknego
              okresu. To se ne vrati..................
              • Gość: gość portalu Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.ae.krakow.pl 28.06.05, 16:40
                Dyskutowanie z kimś kto nie widzi różnicy pomiedzy łamaniem ogólnie
                obowiązującego prawa, w celu wyprowadzania pieniędzy z Uczelni, a
                uznaniowym charakterem nagród jest poprostu bez sensu. W słowniku
                języka polskiego znaleźć można inne określenie na postpowanie związane
                z łamaniem prawa niż "naganne".
                • Gość: pracownik AE Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 17:03
                  W slowniku polskiego rowniez znajduje sie termin "mentalnosc Kalego". Jezeli my
                  sobie uznajemy, to dobrze (a pieniadze chyba wyplywaja z uczelni, bo przeciez
                  nie sa trzymane w biurku). Jezeli robia to inni, to fuj. No, ale przeciez my
                  mamy zawsze racje, nieprawdaz?? I nigdy nie robimy niczego nagannego. A glosy
                  wkolo to te niezadowolone paskudy, ktore nie naleza do naszego kolka wzajemnej
                  adoracji.
            • Gość: Pracownik SJO Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.ghnet.pl 28.06.05, 21:01
              dziekuje za wyjasnienie. Skoro stowarzyszenie oddalo pieniadze AE, to nie widze
              problemu.

              Pozdrawiam
              • Gość: gość portalu Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.ae.krakow.pl 29.06.05, 06:59
                Oddało za jeden semestr,a za kilka wcześniejszych lat poszły do
                prywatnych kieszonek pokrzywdzonych lektorów.
                • Gość: lektor SJO Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 09:10
                  Ale co to ma wspolnego z zamordyzmem w Studium? Chcialo by sie rzec: jaki pan
                  taki kram. Odpowiedzia wladz uczelni na zarzut falszerstwa wyborow byly
                  komentarze pod adresem poprzedniego rektora. Ta sama taktyke stosuje sie tutaj.
                  • Gość: gość portalu Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.ae.krakow.pl 29.06.05, 11:38
                    Proszę sobie przypomnieć kto był "PANEM"
                    • Gość: gosc Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 14:24
                      Znowu nie na temat. Pani Agnieszko, prosze ni protokolowac.
                • Gość: Starszy gość Stowarzyszenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 19:39
                  Prawda jest taka, że kiedy Stowarzyszenia Lektorów powstało na początku lat
                  90-tych, to m. in miało w planach organizowanie płatnych, ale niedrogich, kursów
                  dla studentów, którzy z różnych powodów mieli problemy z zaliczeniem lektoratów.
                  W samej idei nie było nic złego, bo studenci dostali okazję kupienia niedrogich
                  korepetycji w małych grupach u lektorów, którzy znali programy nauczania i
                  wymagania, w dodatku na miejscu, czyli na AE. Zarobki lektorów - stawki
                  godzinowe były przyzwoite, ale bynajmniej nie najwyższe w mieście, a cały
                  wypracowany zysk (po opłaceniu sal) miał być przeznaczony na cele statutowe
                  stowarzyszenia: sprzęt audio i video, książki, kasety, szkolenia, wyjazdy na
                  konferencje, itd. Stowarzyszenie z założenia było non-profit i miało z jednej
                  strony wiązać dobrą kadrę lektorską z AE - żeby lektorzy mogli dorobić do wtedy
                  b. niskich pensji na miejscu, a z drugiej – systematycznie polepszać bazę
                  naukową i dydaktyczną wykorzystywaną na regularnych lektoratach.

                  Gdyby studenci uczęszczali na kursy Z WYBORU i OPROCZ lektoratów - wszystko
                  byłoby OK. Problem w tym, ze pani Z. jako kierowniczka SJO i prezes
                  Stowarzyszenia w jednym, wymyśliła i wprowadziła w życie system w którym
                  studenci, którzy sobie nie radzili na lektoratach mogli uczęszcz.. na płatne
                  kursy ZAMIAST na lektoraty, czyli de facto - zaczęło się "kupowanie zaliczeń" i
                  to na coraz większą skalę. Niektórzy lektorzy zorientowali się, że sprawa jest
                  cuchnąca i nie brali kursów organizowanych przez Stowarzyszenie, chyba, że były
                  to kursy przygotowujące do egzaminów LCCI i inne specjalistyczne. Ale większość
                  się na tym po prostu nie zastanawiała i korzystała z możliwość dodatkowego
                  zarobku. Uznawali, że skoro dostają kurs do prowadzenia, to znaczy, że wszystko
                  jest formalnie OK. Kiedy Stowarzyszenie zrezygnowało z prezesowania pani Z., ta
                  wpierw szalała (to osobna historia!), a potem zaczęła Stowarzyszenie
                  systematycznie niszczyć i zniesławiać na różne sposoby, także poprzez
                  kompromitowanie systemu, który sama wymyśliła i wprowadziła. Perfidia tej pani
                  jest zaiste szokująca, metody zarządzania wzięte wprost z PRLu, choć poglądy, o
                  ile się nie mylę - takie bardziej z LPRu.

                  Lektorzy mogliby napisać case study na zajęcia zarządzania - takie małe studium
                  budowania systemu, albo raczej ‘systemiku’ totalitarnego... Problem w tym, że
                  ‘systemik’ bywa czasem równie dolegliwy jak system, a cierpią zarówno ci karani
                  kijem jak i ci karmieni marchewką. Czy wiecie jak czuje się osoba na widok
                  której milkną rozmowy kolegów i koleżanek z zespołu, ale i taka, która słyszy
                  "Nie chcę żeby Z. mnie z tobą widziała, bo masz przerąbane" ….
                  • Gość: Roxy Re: Stowarzyszenie IP: *.76.classcom.pl 04.07.05, 23:50
                    Stowarzyszenie c.d.
                    Prawda jest też taka, że przez wiele lat to właśnie Stowarzyszenie finansowało
                    lektorom AE kursy metodyczne za granicą z własnych środków, bo uczelnia nie
                    była w tej kwestii zbyt hojna, albo po prostu nie miała możliwości finansowych.
                    Jeśli chodzi o kursy wyrównawcze, to wielu lektorów rzeczywiście odmawiało
                    prowadzenia kursów, gdy okazało się, że rozpoczął się proceder "kupowania" w
                    ten sposób zaliczeń, a pani prezes Zynek umieszczała w jednej grupie np. 4
                    poziomy studentów, tylko po to, aby mogli uzyskać zaliczenie. Sama idea i
                    początkowa realizacja "oprócz" a nie "zamiast" była naprawdę niezła. Gdy
                    wspomniana już p. Zynek przestała wreszcie prezesować i można było zlikwidować
                    grupy tego rodzaju, w odwecie zablokowała konta stowarzyszenia, paraliżując na
                    jakiś czas jego działalność i podała Stowarzyszenie do sądu, twierdząc, że
                    wybory nowych władz były nieprawidłowo przeprowadzone i wyniki są wobec tego
                    nielegalne . Sprawę przegrała, choć nowe władze straciły wiele nerwów, a za
                    pieniądze wydane na pełnomocnika, można było posłać na kurs metodyczny za
                    granicę przynajmniej dwóch/trzech lektorów. Gdyby energię tej pani dobrze
                    ukierunkować, to mogłaby być naprawdę niezła. Szkoda tylko, że od jakiegoś
                    czasu jej działania są zdecydowanie szkodliwe. To właściwie geniusz destrukcji,
                    jeśli chodzi o własnych wrogów, lub wrogów jej własnych idei... Nie wiadomo,
                    podziwiać, czy potępiać???
    • Gość: kasiap Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.06.05, 10:08
      Całą aferę obserwuje z zewntąrz, aczkolweik środowisko akademickie jest mi
      bliskie. Opisywana sytuacja na Akademii Ekonomicznej w Krakowie jest dowodem na
      całkowite zepsucie i deprawację tej części spoleczeństwa, która powinna świecić
      przykładem. Ale czy może być inaczej w Uczelnii rządzonej przez ludzi
      wywodząceych się z dawnego reżimu, ludzi, którzy obecnie w naszym
      kraju "trzymają władze". Dleczego ma być inaczej w czerwonej Uczelni skoro tak
      samo jest na czerwonej górze? Ci na górze kradną pieniądze ci nieco niżej
      fałszują wybory, a wszyscu czują się całkowicie bezkarni.
      Ale dobrze zapomnijmy o polityce i zastanówmy się nad faktami. Na stronie
      www.nasza akademia przedstawione zostały FAKTY potwierdzające oszustwo. Po
      przeczytaniu lektury wiele osób nie miało wątpliwości. Ale są też tacy, np ja
      czy ludzie z mojego otoczenia, którzy nie mogli i nie chcieli uwierzyć w
      opublikowane treści. Nie jesteśmy związani z AE więc w glowie nam się nie
      mieściło, ze można dopuścić się przestepstwa na wyższej uczelni. I dlatego
      pojawiły się wątpliwości. Czekałam na jakiś oddzew z drugiej strony, na
      przytoczenie argumentow i faktów przez "obóz rządzący", które obaliłby teorie
      naszejakademii. Powtarzam faktów, nie gołosłownych zapewnień, że wybory nie
      zostały sfałoszowane bo nie, ale konretnych argumentów, rzeczowej polemiki. Nie
      doczekałam się. Zatem pozostaje mi tylko uwierzyć, że wybory na AE w Krakowie
      zostały sfałszowane. Takie są fakty.
    • Gość: Borewicz Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 20:29
      Pracownicy studium uwazajcie na rudego szpiega i wazeline w sekretariacie
      Agnieszke K!!!!!!!! kapus
    • skidblandir Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n 28.06.05, 22:28
      "Zamiast mocnych pieczęci, chronił je odcisk w kulce plasteliny i sznureczek."
      taaaa kulka...
      ja tam widzialam kapsel po piwie z plastelina...
    • Gość: pracownik AE2 Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 11:31
      polecam www.nasza-akademia.pl/forum/viewtopic.php?t=81
    • Gość: Anonim- Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.crowley.pl 01.07.05, 16:22
      Czy to chodzi o tę kierowniczkę, która kiedyś walczyła o demokrację i wolność
      słowa???
      To chyba niemożliwe, żeby namiastka "władzy" tak Jej zaszkodziła!!!
    • Gość: pracownik AE Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.05, 09:57
      Bez komentarza:
      "Rzeczpospolita": Przez dwa lata dyrektorka wałbrzyskiego oddziału banku Pekao
      SA nękała swoich podwładnych. Zastraszała pracowników, zmuszała ich do pracy
      bez wynagrodzenia, a potem fałszowała dokumentację.
      Prokuratura już postawiła zarzuty Iwonie G. - pisze "Rzeczpospolita".

      Według dziennika, poszkodowanych jest ponad trzydzieści osób - niemal wszyscy
      pracownicy oddziału. Opowiadają, że cały koszmar rozpoczął się w 2001 roku, gdy
      dyrektor zaczęła pracować w oddziale i wprowadzi la swoje zasady.
    • Gość: pracownik AE2 Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.05, 15:05
      pojawiło się na www.nasza-akademia.pl: "W sprawie sfałszowania wyborów do
      Kolegium Elektorów Akademii Ekonomicznej w Krakowie dnia 10 czerwca 2005
      wszczęto dochodzenie o przestępstwo określone w art. 272 kk. Prowadzi je
      Komenda Miejska Policji pod nadzorem Prokuratury Rejonowej. Treść listu
      otwartego oraz kserokopie list podpisów zostały złożone w Prokuraturze
      Rejonowej dnia 15 czerwca 2005. "
    • Gość: nowaczek Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 19:17
      A ja chciałem iść na tę uczelnie... No cóż każdy popełnia błedy. Współczuje tylko moim kolegom, dla których studia na AE jest marzeniem. Nie sądze, żeby te chore układy nie miały jakiegoś wpływu na ogólną sytuację na uczelni.
      • Gość: pracownik AE2 Re: Co się stało z Akademią? O wyborczej bitwie n IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.07.05, 10:34
        oczywiście, że mają przecież to jest kompromitacja, sytuacji wstydza się też
        studenci.
    • 1sk1 To tylko odbicie walki politycznej jaka toczzy sie 08.07.05, 16:54
      w Polsce między prawicą, a lewicą. Dla opozycji każdy sposób jest dobry by
      uderzyć obecnie rządzących. Zresztą te rozróby na uczelniach to tradycja, tyle
      że dawniej prasa o nich nie pisała. Pamiętam jak studiowałem na innej
      krakowskiej uczelni przed 30 laty, też do nas studentów docierały informacje
      kto kogo tępi.
      • Gość: skskk Re: To tylko odbicie walki politycznej jaka toczz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.05, 18:22
        Wtedy to byl Moczar, Cyrankiewicz. Ci to mieli klase, a i straszyli niezle. Lza
        sie w oku kreci. Godna tradycja.
      • Gość: pracowik Akademii Re: To tylko odbicie walki politycznej jaka toczz IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.05, 19:44
        Ale ludzie przeciez to nie o to chodzi - niech sobie prof Borowiecki bedzie
        rektorem jesli ma poparcie, ale niech bedzie uczciwie wybrany! i to nie ma nic
        wspolnego z walką polityczną! chodzi wyłącznie o przyzwoitość i uczciwość!
        tylko że łatwiej powiedzieć, że to ataki polityczne...
      • Gość: skkk Re: To tylko odbicie walki politycznej jaka toczz IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 09.07.05, 18:30
        Jest to dosc ryzykowna teza. Poniewaz walka polityczna w chwili obecnej nie
        cofa sie przed niczym, lacznie z falszerstwem i pospolitymi przestepstwami,
        wiec sugerowanie ze jest to normalne na forum akademii, i ze dawniej tez tak
        bywalo (w domysle, jest to normalne) tworzy specyficzny klimat dla uczelni
        wyzszej z aspiracjami.
        • Gość: gosc Re: To tylko odbicie walki politycznej jaka toczz IP: *.pstrykup.pl. / *.devs.futuro.pl 12.07.05, 15:50
          dziwi mnie spadek zainteresowania skandalem na AE w Krakowie. Czyżby znowu
          udało się uciszyć skandal? zakamuflować szkodliwe społeczenie postępowania
          ludzi "u władzy". Czy ktoś wie jak postępuje śledztwo w tej sprawie?
    • Gość: Student AP Wybory na Akademii Peadagogicznej IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 14.07.05, 04:21
      Szkoda, że gazeta nie zajeła się tego rocznymi wyborami na na AP też byłoby co
      poopisywać!! Chyba na każdej polskiej uczelni wyższej "Samorządy Studenckie"
      zostału kupione przez włądeze uczelni i nie reprezentuja interesów studentów
      tylko wąskiej grupy rządzącej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka