trudny2002
04.07.05, 21:06
Czarowanie, zaklinanie, werbowanie...oj ten nieszczesny towarzysz
Cimoszewicz...nie dość że inicjały jakby miał biura na całym świecie w bardzo
osobliwych okolicznosciach, to jeszcze "zgodnie z prawem" informował, a
gdzieżby tam dla obcego, strasznego amerykanskiego wywiadu ...albo dla
wywiadu miejscowego też starsznego...
A taka nieboszczka PZPR to już straszna nie była i ufali sobie towarzysze
tak, ze ufność do dziś się tli.
A niekiedy nawet smród od tego tlenia...a głownie
...trudny