Dodaj do ulubionych

PRAWDA O POBICIU W I LO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.02, 02:39
Byłam świadkiem tego "pobicia" (to było po ogłoszeniu wyników rekrutacji, gdy
zdesperowani rodzice robili wszystko, aby ich pociechy zostały przyjęte... ja
też czekałam na panią dyrektor - pani wice dyrektor była już w gabinecie, ale
jej się trochę boję ;) Moim problemem było parę punktów, które nie zostały mi
doliczone - na szczęście okazało się, że to wszystko to pomyłka i jestem już
nowym uczniem I LO, ale mniejsza z tym ;) )
Ten babsztyl (bo jak inaczej można nazwać taką wariatkę)po prostu rzucił się
na Bogu ducha winnego pana woźnego, który pilnował wejścia na schody. Moja
pierwsza reakcja - śmiech :))))) No bo wyobraźcie sobie taką sytuację -
ludzie spokojnie czekają na dyrektorkę, przy schodach wywieszona jest kartka
z wielkimi jak byk literami "proszę nie wchodzić na piętro", schody
zastawione są ławką, ale dla świętego spokoju stoi przy nich jeszcze bardzo
sympatyczny pan, który tłumaczy zdenerwowanym i zdezerientowanym rodzicom, że
dyrektor ma się pojawić lada moment, a poza tym to i tak nie ma się co
denerwować, bo mają zostać utworzone nowe klasy i jest szansa przyjęcia
większej liczby uczniów. Nagle do schodów podbiega baba, która kilkanaście
minut wcześniej robiła histerię przed wejściem do szkoły (budynek został
otwarty z małym opóźnieniem, ale ja nie widzę w tym nic złego - przecież
zamieszanie z naborem do klas było naprawdę meczące... tymczasem pani ta
dzwoniła spod wejścia d szkoły do sekretariatu grożąc, że zaraz wezwie
policję jeżeli nie otworzą jej drzwi :)))) ). Wracajac do mojego
sprawozdania: kobieta widząc zastawione schody, wielki napis ostrzegawczy i
grzeczną kolejkę rodziców i młodzieży (byłam na samym początku :) ) po prostu
wtargnęła na schody, lekceważąc wszystkich wokół. Mnie samą to nieźle
wkurzyło, bo nie po to się wystałam, aby jakaś pańcia wryła się przede
mną ! ;) Pan woźny DELIKATNIE ją chwycił tłumacząc, że nie można wchodzić na
piętro. A ta.... uderzyła go grubą plastikową teką (służącą do "twardego"
pisania) ) w głowę !!!!!!! BEZ POWODU!!!!!! Zaczęła mu wygrażać, szarpać się,
płakać i grozić, że napisze do gazety.... :PPPP
Sama czasem robię zwariowane rzeczy, ale ten babsztyl to po prostu
wariatka !!!
Obserwuj wątek
    • Gość: peteen Re: PRAWDA O POBICIU W I LO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.02, 08:49
      tym starym to juz bije na mózg, kiedy chodzi o ich chore ambicje przerzucane na
      dzieci...
    • Gość: beata Re: PRAWDA O POBICIU W I LO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.02, 15:29
      Dzieki Ali za to co napisalas. Tak bylo, dodam jedynie, że portier (niezwykle
      spokojny i uprzejmy czlowiek)mial po tym zdarzeniu na glowie siniaki.I jeszcze,
      że ów "babsztyl" przez godzine po calym zdarzeniu wygrazal glownej dyrekcji w
      jej gabinecie. Szkoda, że w GW nie znalazlo się zadne sprostowanie.
    • aagniecha Re: PRAWDA O POBICIU W I LO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.08.02, 23:54

      Ali, witamy w naszych skromnych progach...
      • Gość: Ali moje obawy związane z I LO IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 22:23
        Miło mi :) Mam nadzieję, że nie będzie kocenia za nieco ponad tydzień ! ;)
        Trochę sie boję iśćdo Jedynki... nie, nie przez kocenie ;) Po prostu
        nasłuchałam się już, że nauka w I LO to lata wyjęte z życia... a ja nadal chcę
        mieć czas dla chłopaka i przyjaciół... jestem po przeprowadzce, więc i tak
        marnuję dużo czasu na dojazdy (teraz mieszkam w Wieliczce, a wszyscy mi bliscy -
        w Krakowie)...
        To jak to w końcu jest ?! Można pogodzić TAKĄ szkołę z życiem towarzyskim ?!
        • aagniecha Re: moje obawy związane z I LO 24.08.02, 23:36
          Gość portalu: Ali napisał(a):

          > Miło mi :) Mam nadzieję, że nie będzie kocenia za nieco ponad tydzień ! ;)
          Za tydzień może jeszcze nie, ale chrzest będzie na pewno ;)

          > Trochę sie boję iśćdo Jedynki... nie, nie przez kocenie ;) Po prostu
          > nasłuchałam się już, że nauka w I LO to lata wyjęte z życia...
          Z tym się NIGDY nie zgodzę!

          a ja nadal chcę
          > mieć czas dla chłopaka i przyjaciół...
          Spoko, znajdziesz czas dla wszystkich.

          jestem po przeprowadzce, więc i tak
          > marnuję dużo czasu na dojazdy (teraz mieszkam w Wieliczce, a wszyscy mi
          bliscy
          > -
          > w Krakowie)...
          Wiesz, mimo że mieszkam w Krakowie, na dojzady marnuję 2h dziennie (1h do
          szkoły i 1h na powrót).

          > To jak to w końcu jest ?! Można pogodzić TAKĄ szkołę z życiem towarzyskim ?!
          Patrz wątek "I LO", parę linijek niżej.

          Pozdrawiam

          P.S.
          Na jakim jesteś profilu?
          • Gość: Ali Re: moje obawy związane z I LO IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 01:03
            Ale mi miło, zawieram pierwsze nowodworkowe znajomości :) (no dobra, może nie
            takie perwsze, znam juz tam parę osób, ale zawsze to miło :) Najśmieszniejsze
            jest to, że poznałam bardzo sympatyczną dziewczynę z krakowskiego I LO będąc
            w... Japonii :))) )
            Jestem na profilu biologiczno-chemicznym z wiodącym polskim, angielskim i
            dodatkowym francuskim. To nic, że moim jedynym jezykiem w podstawówce (55) i
            gimnzajum (28, była Szkoła Podstawowa nr 149 na Kurdwanowie) był niemiecki ;) W
            końcu mając 8 lat wyjechałam na rok do USA... ale jednak coś czuję, że będą
            jaja z tym angielskim :) Dogaduję się ponoć dobrze, ale jeżeli chodzi o
            gramatykę... opuszczę na to zasłonę milczenia :)
            Muszę wpaść do nowej szkółki, bo wstyd się przyznać, ale... sama nie jestem na
            100 % pewna, w której jestem klasie (mam na myśli "literę" klasy :) Wiem, że
            potworzono nowe klasy o podobnych kierunkach... musiałam wyjechać od razu po
            ogłoszeniu wyników, więc troszkę się to zamotało... )
            Dzięki aagniecha za informacje :) Zobaczymy się 2 września, czy już może
            ukończyłaś szkołę ?
            Aha, no i mój "największy" dylemat - czy to prawda, że wszelki balejaż itp
            jest tępiony w Nowodworku ? ( Nie mam tu na myśli zielonych czy różowych
            pasemek :) )
            pozdrawiam !
            • aagniecha Re: moje obawy związane z I LO 29.08.02, 22:28
              Gość portalu: Ali napisał(a):

              > Muszę wpaść do nowej szkółki, bo wstyd się przyznać, ale... sama nie jestem
              na
              > 100 % pewna, w której jestem klasie (mam na myśli "literę" klasy :) Wiem, że
              > potworzono nowe klasy o podobnych kierunkach... musiałam wyjechać od razu po
              > ogłoszeniu wyników, więc troszkę się to zamotało... )

              Biol-chemy to do tej pory zawsze były klasy "c".

              > Dzięki aagniecha za informacje :) Zobaczymy się 2 września, czy już może
              > ukończyłaś szkołę ?

              Od 2 IX 2002 klasa IIIj, mat-fiz-inf ;) nr gg 3929996

              > Aha, no i mój "największy" dylemat - czy to prawda, że wszelki balejaż itp
              > jest tępiony w Nowodworku ? ( Nie mam tu na myśli zielonych czy różowych
              > pasemek :) )

              Tępiony to raczej nie jest, dziewczyny normalnie farbują włosy. Chociaż zależy
              na jakich nauczycieli trafisz...

              Pozdrawiam
    • aagniecha Re: PRAWDA O POBICIU W I LO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 15.08.02, 23:55

      A Pani Vice bać się nie trzeba... dopóki się czegoś nie przeskrobie...
      • Gość: absolwent ILO Re: PRAWDA O POBICIU W I LO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.08.02, 20:25
        ta sprawa z portierem znów pojawia się na forum... hehe... (pare linijek
        poniżej w spisie można znaleźć temat "ILO" i można przeczytać opinie innych)

        moja opinia jest taka: portier nazywany przez uczniów "Rumunem z szatni" (bo
        woźnym jako takim jest od niedawna, wcześniej był pan Leszek a po nim taki
        niski koleś co z dnia na dzień zginął z portierni) ma prawo użyć siły wobec
        osób nie wpełni na umyśle (bo tylko tam można nazwac tego "babsztyla") i to tą
        obłąkaną kobietę należy oddać policji (za zakłócaniu porządku publicznego)

        w sprawie vicedyrektor S, o którą tu chodzi:
        wydaje się być groźna i zazwyczaj taka jest (wygoniła nas ze swojego gabinetu
        jak poszliśmy się spytać o zastępstwa) ale zdarza się jej zrobić coś miłego
        (na "szopce" ponoć dorzuciła talony Tesco za pareset złotych dla aktorów na
        napoje podczas prób choć oficjalnie Mnichowa się nie zgodziła - informacja od
        uczestników szopki 2000, nie weiem jak było w tym roku, nie mówili nic takiego)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka