Szaleniec na rowerze

30.08.02, 22:07
Szaleniec na rowerze przejechałby mi moje dziecko. Zgadnijcie gdzie.
Na chodniku? Na alejce w parku?? Na ulicy???
Pudło, nic z tych rzeczy.

W SKLEPIE!!! W dużym osiedlowym sklepie, gdzie robiłam zakupy. Wpadł do
środka niczym kolarz zawodowy, z tyłkiem wiszącym w powietrzu, przemknął
pomiędzy ludźmi i wyskoczył drugim wyjściem. Ochroniarz tylko jęknął jak
zobaczył, że jedynie centymetry dzieliły go od mojej małej, mnie serce nie
zdążyło jeszcze podejść do gardła, szok to chyba najwłaściwsze słowo, które
mi przychodzi do głowy.
Skąd się tacy ludzie biorą, bez wyobraźni. Jakie dostali wychowanie, jakie
wartości są dla nich cenne w życiu. I dlaczego to robią? Z głupoty?, dla
szpanu?, z chęci pokazania swojej niezależności i pogardy dla przepisów?
Oświećcie mnie, bo ja tego nie potrafię zrozumieć.
    • prokocim1 Re: Szaleniec na rowerze 30.08.02, 22:11
      kathy38 napisała:

      > Szaleniec na rowerze przejechałby mi moje dziecko. Zgadnijcie gdzie.
      > Na chodniku? Na alejce w parku?? Na ulicy???
      > Pudło, nic z tych rzeczy.
      >
      > W SKLEPIE!!! W dużym osiedlowym sklepie, gdzie robiłam zakupy. Wpadł do
      > środka niczym kolarz zawodowy, z tyłkiem wiszącym w powietrzu, przemknął
      > pomiędzy ludźmi i wyskoczył drugim wyjściem. Ochroniarz tylko jęknął jak
      > zobaczył, że jedynie centymetry dzieliły go od mojej małej, mnie serce nie
      > zdążyło jeszcze podejść do gardła, szok to chyba najwłaściwsze słowo, które
      > mi przychodzi do głowy.
      > Skąd się tacy ludzie biorą, bez wyobraźni. Jakie dostali wychowanie, jakie
      > wartości są dla nich cenne w życiu. I dlaczego to robią? Z głupoty?, dla
      > szpanu?, z chęci pokazania swojej niezależności i pogardy dla przepisów?
      > Oświećcie mnie, bo ja tego nie potrafię zrozumieć.

      czy to ten supermarket przy szpitalu?
      • Gość: Jozex. Re: Szaleniec na rowerze IP: *.12.14.vie.surfer.at 12.09.02, 17:06
        prokocim1 napisał:

        > kathy38 napisała:
        >
        > > Szaleniec na rowerze przejechałby mi moje dziecko. Zgadnijcie gdzie.
        > > Na chodniku? Na alejce w parku?? Na ulicy???
        > > Pudło, nic z tych rzeczy.
        > >
        > > W SKLEPIE!!! W dużym osiedlowym sklepie, gdzie robiłam zakupy. Wpadł do
        > > środka niczym kolarz zawodowy, z tyłkiem wiszącym w powietrzu, przemknął
        > > pomiędzy ludźmi i wyskoczył drugim wyjściem. Ochroniarz tylko jęknął jak
        > > zobaczył, że jedynie centymetry dzieliły go od mojej małej, mnie serce nie
        >
        > > zdążyło jeszcze podejść do gardła, szok to chyba najwłaściwsze słowo, któr
        > e
        > > mi przychodzi do głowy.
        > > Skąd się tacy ludzie biorą, bez wyobraźni. Jakie dostali wychowanie, jakie
        >
        > > wartości są dla nich cenne w życiu. I dlaczego to robią? Z głupoty?, dla
        > > szpanu?, z chęci pokazania swojej niezależności i pogardy dla przepisów?
        > > Oświećcie mnie, bo ja tego nie potrafię zrozumieć.
        >
        > czy to ten supermarket przy szpitalu?
        Szczegolowy opis powodow takich zachowan zostal przedstawiony w odpowiedzi na
        artykul "Klnie jak Polak" przez "Siekiere".
    • mtq Re: Szaleniec na rowerze 30.08.02, 22:14
      czytając tytuł postu od razu pomyślałem o... sobie :-)

      na ścieżce nie miałbym litości dla Ciebie niestety,
      natomiast córka jeśli młoda to dostałaby dźwiękowe
      ostrzeżenie tonami wysokimi...

      ale do sklepu nie odważyłbym wjechać... nie spotkałem się
      nigdy z takim zachowaniem.
    • Gość: Gatsby Re: Szaleniec na rowerze IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 30.08.02, 22:28
      cóż, pokolenie komputerowe...myślą, że każdy ma "życia", że wszystko jest na
      niby. gdybyś go zapytała czy zdaje sobie sprawę, ze moze komuś zrobić krzywdę,
      to pewnie - tak rozumowo - wiedziałby o co Ci chodzi, ale zupełnie by tego nie
      czuł...wszystko jest teraz takie plastikowe, bezduszne, nieludzkie wręcz...cos
      takiego jak humanizm, po prostu, staje się przeżytkiem, czymś niepotrzebnym.
      ważne są programy komputerowe, procesory itp. ksiażek prawie nikt nie czyta. i
      skąd tacy ludzie maja się uczyć jakichś wartości? chyba nie z TV.

      P.S.może gonił geparda z puszka w gardle...
      • kuba203 Re: Szaleniec na rowerze 31.08.02, 17:37
        Gość portalu: Gatsby napisał(a):


        > P.S.może gonił geparda z puszka w gardle...

        To w takim razie dobrze, że mu łańcuch nie spadł :)))
        • joseph.007 Re: Szaleniec na rowerze 31.08.02, 17:45
          Samochód mnie jeszcze nie potrącił nigdy, a bicykliści już trzykrotnie. Za
          trzecim razem było to na Floriańskiej, gdzie zresztą dla rowerów jest zakaz
          wjazdu. Facet zawadził mnie rączką, wytrącił torbę, zawołał "sorry" i już go
          nie było. Kolejnym dowodem na istnienie opatrzności był fakt, że po kilku
          minutach minąłem go pod kościołem mariackim, gdzie jakiś rosły obywatel
          rytmicznie wymierzał mu ciosy w głowę - podobno ów rajdowiec przejechał mu psa,
          którego właściciel wykazał się większym refleksem ode mnie.
          • kuba203 Re: Szaleniec na rowerze 31.08.02, 17:47
            Hehe, to musiało interesująco wyglądać...
            Ale dobrze, dostał za swoje.
          • Gość: wagabunda Rower Armee Fraktion IP: *.mps.krakow.pl / 192.168.2.* 31.08.02, 21:40
            Tutaj zakaz, tam nie wolno, za jazdę Grodzką pod prąd do nie dawna dostawało się mandaty, a którędy rowerzyści
            mają jeździć? Czasem człowiek potrzebuje przejechać taką Floriańską i nie może bo mu watachy turystów plączą się
            pod kołami. Potrzeba ścieżek rowerowych po których nie będą chodzić piesi (sic!), i na których nie będą parkować
            samochody, inaczej nie ma mowy by pomiędzy rowerzystami a pieszymi nie dochodziło do konfliktów (o życiu w
            symbiozie rowerzystów i kierowców tego dziadostwa zwanego samochodami nie wspominam, bo nie ma takiej
            możliwości!)

            włóczykij

            acha.. wrażenia, po przeczytaniu tytułu miałem identyczne z odczuciami mtq, niestety przez jakiś czas odczuć
            podobnych mieć nie będę, jak, że dziś właśnie skroili mi rower z piwnicy :(
      • mikolaj7 Re: Szaleniec na rowerze 31.08.02, 19:10
        Gość portalu: Gatsby napisał(a):

        > cóż, pokolenie komputerowe...myślą, że każdy ma "życia", że wszystko jest na
        > niby. gdybyś go zapytała czy zdaje sobie sprawę, ze moze komuś zrobić krzywdę,
        > to pewnie - tak rozumowo - wiedziałby o co Ci chodzi, ale zupełnie by tego nie
        > czuł...wszystko jest teraz takie plastikowe, bezduszne, nieludzkie wręcz...cos
        > takiego jak humanizm, po prostu, staje się przeżytkiem, czymś niepotrzebnym.
        > ważne są programy komputerowe, procesory itp. ksiażek prawie nikt nie czyta. i
        > skąd tacy ludzie maja się uczyć jakichś wartości? chyba nie z TV.

        chrzanisz wasc niebywale.

        jesli juz mowa o takich maniakach gier to zdziwilbym sie,
        gdyby potrafili rozwinac wieksza predkosc nie zjezdzajac z
        gorki
        • mlodybatiuk Re: Szaleniec na rowerze 31.08.02, 20:13
          Rowyrzysci są i bedą nieodłącznym elementem Krakowa i mam nadzieje, że będzie
          ich coraz więcej (sam od czasu do czasu jestem jednym z nich). Dlatego myślę,
          że pora aby piesi i rowerzyści zaczęli się nawzajem szanować i uważać na
          siebie. Wypadki opisane przez was są oczywiście skandaliczne i nie powinny miec
          miejsca, ale z drugiej strony piesi tez nie sa bez winy notorycznie lekceważąc
          ścieżki rowerowe i spacerując sobie po nich beztrosko. Potem się dziwią, że
          ktoś koło nich blisko przejechal. No i rowerzyści też pewnie powinni bardziej
          uważać (sam staram się bardzo!), szczególnie na dzieci. W końcu chyba nie musi
          być tak, że w naszym mieście piesi i rowerzyści mają żyć jak przysłowiowy pies
          z kotem. Ludzie, szanujmy się!

      • kathy38 Re: Szaleniec na rowerze 31.08.02, 23:09
        Gość portalu: Gatsby napisał(a):

        > cóż, pokolenie komputerowe...myślą, że każdy ma "życia", że wszystko jest na
        > niby. gdybyś go zapytała czy zdaje sobie sprawę, ze moze komuś zrobić
        krzywdę,
        > to pewnie - tak rozumowo - wiedziałby o co Ci chodzi, ale zupełnie by tego
        nie
        > czuł...wszystko jest teraz takie plastikowe, bezduszne, nieludzkie
        wręcz...cos
        > takiego jak humanizm, po prostu, staje się przeżytkiem, czymś niepotrzebnym.
        > ważne są programy komputerowe, procesory itp. ksiażek prawie nikt nie czyta.
        i
        > skąd tacy ludzie maja się uczyć jakichś wartości? chyba nie z TV.
        >
        > P.S.może gonił geparda z puszka w gardle...

        Dziękuję Ci Gatsby, Twoja odpowiedź bardzo mi się podoba.
        • gatsby_ck Re: Szaleniec na rowerze 31.08.02, 23:20
          ale na szczęście my, choć od kompów uzależnieni, bezduszni nie jesteśmy:))
          • kathy38 Re: Szaleniec na rowerze 31.08.02, 23:25
            A Ty Gatsby miałeś już dawno iść spać.
            • gatsby_ck Re: Szaleniec na rowerze 31.08.02, 23:28
              idę, idę...jeszcze muszę się ogolić, bo jutro nie będzie mi się chciało;)
              a Ty siedzisz dalej na forum, idziesz na czata czy spać?
              • kathy38 Re: Szaleniec na rowerze 31.08.02, 23:31
                Ja dopiero siadłam, poczytam forum i się zastanowię.
                Pozdrawiam.
    • Gość: substance Re: Szaleniec na rowerze IP: 57.67.18.* 31.08.02, 22:45
      szalenców zmotoryzowanych u nas ci dostatek...takie małe rymowanie...
      ale faktem jest ze ten gość to chyba patentowy idiota i nalezy mu sie łomot i
      to duży!!!!!
    • Gość: rowerzysta forever Re: Szaleniec na rowerze IP: *.ipt.aol.com 01.09.02, 22:21
      kathy38 napisała:

      > Szaleniec na rowerze przejechałby mi moje dziecko. Zgadnijcie gdzie.
      > Na chodniku? Na alejce w parku?? Na ulicy???
      > Pudło, nic z tych rzeczy.
      >

      Naprawde nie chcialem, sorry
      troche sie spieszylem.....
      • prokocim1 Re: Szaleniec na rowerze 01.09.02, 22:25
        Gość portalu: rowerzysta forever napisał(a):

        > kathy38 napisała:
        >
        > > Szaleniec na rowerze przejechałby mi moje dziecko. Zgadnijcie gdzie.
        > > Na chodniku? Na alejce w parku?? Na ulicy???
        > > Pudło, nic z tych rzeczy.
        > >
        >
        > Naprawde nie chcialem, sorry
        > troche sie spieszylem.....

        no to pewnie miales silniki odrzutowe z F-16
        • Gość: bh2 Re: Szaleniec na rowerze IP: 213.249.157.* 12.09.02, 17:23
          katyferdiejt,wszyscy cie lubia;na kazdy twoj post jest masa odp.,kim ty jestes?
Pełna wersja